Biegaczy można dzielić na różne kategorie biorąc pod uwagę różne wytyczne. Popularny podział to podział ze względu na wiek, płeć, poziom zaawansowania, przebiegany dystans czy styl biegania. W ostatnich czach, gdy bieganie stało się modne pojawiło się wiele nowych typów biegaczy, które nieco odbiegają od standardowej klasyfikacji. Ciekawe czy mijaliście ich kiedyś na ścieżkach?

Biegacz  Fanatyk

W weekendy startuje w praktycznie każdych zawodach, a w tygodniu trenuje do zawodów. Przygotowuje się solidnie do tych najbardziej prestiżowych startów, a na resztę stawia się by powiedzieć cześć kolegom biegaczom. Oprócz biegania zajmuje się tylko pracą i jedzeniem. Trenuje od dłuższego czasu. Ma w domu całe mnóstwo trofeów, medali i zawieszek.Trenuje tylko i wyłącznie w koszulkach z logami maratonów, w których brał udział. Jego pies na widok smyczy ucieka do budy. Główny temat rozmowy z biegaczem fanatykiem toczy się wokół biegania, tak poza tym nic o nim nie wiesz.

Running_Lake Mead_Andrew Cattoir_2.0

Running_Lake Mead_Andrew Cattoir_2.0

Biegacz Gadżeciarz

Wychodząc na trening zakłada najnowszy model asicsów, pulsometr, laktometr, zegarek z GPSem, bezprzewodowe słuchawki i najnowszy model bidonu dopasowanego do kształtu ręki. Koniecznie zabiera ze sobą smartfona, by uwiecznić ulotne chwile, gdy pięknie prezentuje się na tle znanych budynków czy mostów. Przeważnie biega po najbardziej zatłoczonych ulicach i znanych parkach, gdzie inni ludzie mogą podziwiać jego gadżety. Ten typ biegacza bierze udział jedynie w dużych i medialnych zawodach. Nie spotkamy go na biegach leśnych czy w trudnych warunkach.

Robin McConnell_West Higland Way_CC 2.0

Robin McConnell_West Higland Way_CC 2.0

Biegacz Romeo

Solidnie przygotowuje się do treningu. Zakłada dopasowany kolorystycznie ubiór do butów, a tonacje barw podkreślają kolor jego karnacji. Ma nienagannie ułożoną fryzurę i zwykle wygląda jakby dopiero wrócił z Karaibów. Przyjeżdżając na trening parkuje zawsze w widocznym miejscu, by zaanonsować swoją obecność na trasie. Biega krótkie dystanse, by pot nie zmył mu podkładu, a fryzury nie potargał wiatr. Gdy tylko temperatury sięgną kilka stopni na plusie ściąga koszulkę i oliwi się błyszczącym olejkiem bez filtrów by jeszcze bardziej podkreślić opaleniznę. Gdy z naprzeciwka nadciąga samica biegaczka, napina mięśnie by wyglądać bardzo męsko i pozdrawia ją gorącym uśmiechem. W ręku kurczowo trzyma telefon, który to niby mierzy jego dystans, natomiast tak naprawdę służy do notowania numerów telefonów mijanych na trasie samic.

Chris Hunkeler_Running with Music_CC 2.0

Chris Hunkeler_Running with Music_CC 2.0

Biegacz Zajarany

Jego znajomi to biegacze i on również chciałby nim być. Zawsze powtarza, że zacznie od jutra bo jest za zimno, za mokro, za wietrznie, za gorąco i za duszno. Po kilku miesiącach, gdy jego słowa nabierają mocy urzędowej, wybiega na dystans góra 600 metrów po czym jedzie do sklepu i zakupuje kompletny ubiór biegacza, najnowszy model  butów, zegarek z GPSem, mp3, plecak do biegania z bidonem i batony energetyczne. Na trasie pojawia się raz przebiegając góra kilometr po czym znika na kilka miesięcy. Gdy znowu napadną go chęci proceder powtarza od nowa.

Midwestnerd_Cross Country Run_CC 2.0

Midwestnerd_Cross Country Run_CC 2.0

Biegacz Nauczyciel

Trenuje od niedawna i nie za często. Nie przebiega więcej niż 10 km. Zapisuje się na wszystkie fora dla biegaczy i prenumeruje wszystkie magazyny. Dużo czyta o bieganiu i potrafi wymienić wszystkie modele butów i zegarków z GPSem. Czasami  startuje w zawodach krótkodystansowych, a gdy już to robi obwieszcza to wszędzie gdzie tylko może. Zanim wyruszy na trening robi zdjęcie w windzie, publikuje je na Instagramie i tweetuje coś z stylu #czas na trening #forma najważniejsza. Na ścieżkach pozdrawia absolutnie wszystkich gestem biegacza, a czasami nawet robi to 2 razy. Kupując garderobę lub gadżet zdaje obszerną recenzję z ich funkcjonalności na wszystkich portalach społecznościach mimo, iż nie ma porównania z innymi modelami. Pierwszy informuje na facebooku, że w przyszłym tygodniu pojawi się w Lidlu promocja na spodnie do biegania lub, że w Decathlonie mają obniżki. Na Endomondo publikuje tylko lepsze czasy, a gdy bije rekord publikuje go również na innych portalach. Często wrzuca zdjęcia śniadania biegacza w formie owsianki z bananem i soku pozując od pasa w górę by nie pokazywać brzucha.

Running Gear Ready_Alan Levine_CC 2.0

Running Gear Ready_Alan Levine_CC 2.0

Biegacz Bieżniowy

Typ biegacza, który trenuje tylko na bieżni, bo od asfaltu bolą go kostki i stawy. Za karnet na siłownię płaci miesięczną daninę, a korzysta tylko z jednego urządzenia. Uwielbia, gdy pot spływa mu po czole, bo wtedy czuje się wyśmienitym biegaczem, nie kojarząc faktu, że pot spływa mu tylko dlatego, że klimatyzacja słabo działa. Długość jego treningów określona jest ilością spalonych kalorii. Gdy tylko wyrabia założony limit ucieka do domu, by bez wyrzutów nażreć się pączków. Nigdy nie bierze udziału w zawodach, a trenuje tylko po to, bo tak rekomendują w Mens Health. Siłownię ma pod domem. No i czasem lubi wygrzać się w saunie po treningu, bo nie chce wracać za szybko do domu, żeby żona nie zagoniła go do obowiązków.

Running on a treadmill_E'Lisa Campbell_CC 2.0

Running on a treadmill_E’Lisa Campbell_CC 2.0

Jeśli mijałeś taki typ biegacza dawaj like, tweet i share. Może inni też taki mijali.

Dodaj komentarz

7 komentarzy

26/01/15 18:47

hahahaha popłakałem się ze śmiechu!

13/02/15 08:01

hahah 🙂

30/05/15 09:54

To ja chyba takich tłumy mijam. Każdego dnia na wybieganiu.

16/02/16 13:02

Myślę, że są też inne typy biegaczy, jak weekendowy; biegacz życiowkowy; są ultrabiegacze (zupełnie inni ludzie), są biegający dla zdrowotności i są biegacze świadomi i pewnie jeszcze kilka typów by się znalazło.

Mnie od biegacza fanatyka różni to, że nie gadam tylko o bieganiu (właściwie jak gadam, to tylko z innymi biegaczami), nie biegam w żadnych koszulkach z biegów (wolę sprawdzone, sprane, zmechacone ciuchy, które sprawdziły się w wielu sytuacjach), nie startuję co weekend, bo wiem jak to 1. zaburza plan treningowy, 2. rabuje weekendy z wolnego czasu, 3. wykańcza organizm (bo start sie robi w końcu na maksa).

Medale wywalam. Zostawiam tylko te, które coś dla mnie znaczą (bieg był ciężki, impreza fajna, mam dobre wspomnienia i inne powody).

Zgadza się to, że moje życie sprowadza się do biegania, pracy, jedzenia, spania i czytania 😛

16/02/16 18:27

Takie życie najlepsze 🙂

10/03/16 12:04

Fajne… lecz Biegacz Bieżniowy może być BB z wyboru lub nie. Jestem Początkującą biegaczką. Zaczynałam dwa lata temu towarzysząc początkowo mężowi w bieganiu – na rowerze. Waga nie pozwalała na nic więcej-93kg. Obecnie mam za sobą dwa zawody po 10 km. i trenuję 3-ci miesiąc do półmaratonu (waga 79). Niestety musiałam przejść na bieganie na bieżni (A tak fajnie było biegać zwłaszcza zimą w śniegu…) . Skolioza utrudnia mi biegi na twardej nawierzchni, doszło do stanów zapalnych . Lekarz sugerował rezygnację z biegania. Jednak postanowiłam z rozwagą spróbować to kontynuować. Bieganie stało się sposobem na dobre życie, formą spędzania czasu wolnego. Nie wyobrażam sobie innej dyscypliny. Biegam z mężem lub z naszym pupilem psem myśliwskim. Pozdrowienia dla wszystkich pasjonatów biegania.

10/03/16 15:19

Wow! Aż mi ciarki przeszły!