Słowa…mogą wywołać nasz uśmiech lub płacz. Mogą ranić, a także leczyć. Słowami możemy podnieść na duchu, ale także doprowadzić kogoś do rozpaczy. Za pomocą słów można rozpętać wojnę, ale także sprawić pokój na ziemi.  Przez tysiące lat najwięksi przywódcy potrafili wykorzystywać potęgę słów, by wpływać na nasze myśli, emocje i czyny. Słowa tworzą nie tylko uczucia i emocje, ale także i działania. A  poprzez  działania kreujemy całe nasze życie.

Skuteczny dobór słów i myśli może pomóc w kreowaniu działań!

Każdy kto cierpi na ataki paniki lub kiedykolwiek doświadczył uczucia lęku, zapewne wie z czym wiąże się negatywne myślenie. Negatywnym myśleniem napędzamy błędne koło lęku.

Schemat działa w następująco:

Czynnik zewnętrzny (tłum, pomieszczenie z wysokimi sufitami i sztucznym oświetleniem, otwarta przestrzeń itp.) > Adrenalina > Symptomy (przyśpieszona rytm serca, zawroty głowy, nudności, kolana jak z waty, zaostrzony wzrok i słuch itp.) > Zaczynasz bać się symptomów > Więcej adrenaliny > Zaczynasz panikować > Jeszcze więcej adrenaliny > Atak paniki

Symptomy powodują, że zaczynasz odczuwać lęk. W tym miejscu zaczyna się atak paniki.

Zgadnij, co organizm robi, kiedy myślisz: “O nie, moje serce zaczyna bić szybciej, to chyba atak serca”. Pompuje adrenalinę do krwiobiegu! Dlaczego? Bo mu każesz, a on działa zgodnie z twoim nakazem. Wysyłasz sygnał lęku zatem organizm przygotowuje cię do ucieczki. A że nie ma przed czym uciekać (bo tak naprawdę nie istnieje żaden faktor zewnętrzny) to organizm odreagowuje nadmiar adrenaliny w formie lęku.

Oto co powinieneś zrobić, gdy zaczynasz się nakręcać:

Jesteś w sytuacji która powoduje uczucie dyskomfortu. Negatywne myśli napływają.
Symptomy zaczynają się pojawiać.
Zaczynasz odczuwać symptomy.
Zaakceptuj symptomy i potraktuj je jako okazję do sprawdzenia, co najgorszego może się przydarzyć.

„Jestem w restauracji pełnej ludzi i siedzę daleko od wejścia. To sprawia, że zaczynam czuć się niekomfortowo i dlatego odczuwam zawroty głowy i mam chęć uciekać. Teraz rozumiem, że moje ciało robi co mu każę, dlatego tak się zachowuje. Jeśli zaakceptuje to, co dzieje się z moim ciałem i nie będę panikować, symptomy po chwili znikną. Mogę nawet celowo wywołać atak paniki, by cały ten proces przyśpieszyć i pokazać mu, że wcale się nie boję”.

Wiesz, co się stanie, gdy celowo będziesz chciał przywołać atak paniki? Nie jest to możliwe, gdyż ataki paniki pojawiają się tylko i wyłącznie wtedy, gdy się ich boisz. A przecież nie jest to możliwe by ten, kto przywołuje atak paniki bał się ich. Czy łowcy tornad boją się ich? Oczywiście, że nie!

Koło lęku można przerwać zaczynając od słów i zamienić negatywne myślenie na pozytywne. Oto kilka przykładów:

„Kręci mi się w głowie, gdyż swoimi myślami napędzam lęk. Moje ciało robi to, co mu każę i jest posłuszne. Należy się z tego cieszyć, bo w sytuacji prawdziwego zagrożenia, uratowało by mi życie”.

„Cokolwiek się dzieje, jest OK. Rozumiem, dlaczego odczuwam lęk i wiem, że wystarczy, że go zaakceptuję, a symptomy znikną”.

„Moje ciało jest spięte, gdyż jest pod wpływem ogromnej dawki adrenaliny. Niektórzy bokserzy są specjalnie „denerwowani” przed walką, aby wyzwolić najgłębsze pokłady adrenaliny i wygrać walkę. Pewnie zapłaciliby miliony dolarów, aby móc poczuć się tak jak ja”.

„Odczuwam zawroty głowy, dziwnie widzę i słyszę, gdy jadę autem/ pociągiem/ autobusem. Wiem, że dzieje się tak dlatego, iż moje ciało jest pod wpływem ogromnej dawki adrenaliny. Niezły ze mnie szczęściarz, bo dzięki wzmożonej czujności, przynajmniej nie spowoduje wypadku, nie okradną mnie , nie napadną mnie, baczniej obserwuję ruch na drodze zatem mogę czuć się absolutnie bezpiecznie”.

„Będąc w pracy/na meetingu/ w tłumie kręci mi się w głowie i mam kolana jak z waty. Wiem, że dzieje się tak dlatego, iż moje ciało jest pod wpływem ogromnej dawki adrenaliny. Akceptuję to, a jeśli zemdleję to przynajmniej dostanę L4 i w końcu znajdę czas na przeczytanie ulubionej książki”.

„Nie mogę wyjść z domu, bo paraliżuje mnie lęk przed przestrzenią. Wiem, że dzieje się tak dlatego, iż moje ciało jest pod wpływem ogromnej dawki adrenaliny. Jeśli zostanę w domu, poczuję się jeszcze gorzej, dlatego wyjdę na spacer i nawet jeśli zemdleję (co nie jest możliwe!) to na pewno ktoś mi pomoże. A może akurat będzie to super przystojny facet/kobieta rodem z amerykańskich filmów i zakocha się we mnie od pierwszego wejrzenia?”.

Dobrym sposobem na przeprogramowanie sposobu myślenia jest spisanie swoich  myśli na kartce, tak jak zrobione jest to powyżej. Należy czytać zapiski jak często jest to możliwe. Po jakimś czasie pozytywne myśli automatycznie zastąpią te negatywne.

Dodaj komentarz

 

13 komentarzy

26/09/15 07:03

Masz naprawdę bardzo mądre spostrzeżenia. To wszystko co piszesz odnajduje na codzień u siebie…
U mnie najgorsze są poranki kiedy budzę się z zaciśniętym żołądkiem i czarnymi myślami. .i jak dobrze się nastroic na cały dzień? ?

26/09/15 08:39

Maggie, to jest bardzo popularny problem wśród panikowiczów. Ja również się z nim zmagałam. Najlepiej mieć gotowy plan na cały tydzień. Jak wstajesz rano powinnaś już wiedzieć, że na godzinę 7:00 robisz to i to, na 8:00 to i to i tak cały dzień. Wstaniesz z niechęcią, ale mając plan, automatycznie zaprogramujesz się na działanie. Im więcej zajęć tym mniej czasu na zmartwienia. Odkryj świat i zobacz jaki jest piękny. Ja zanim zachorowałam nigdy nie miałam na to czasu. Dziś w Toruniu jest Weekend za pół ceny http://wiadomosci.onet.pl/kujawsko-pomorskie/jesien-2015-w-weekend-akcja-torun-za-pol-ceny/w335ve Może zjadziesz coś dla siebie? No i zawsze możesz napisać przecież do mnie to zaradzimy coś więcej 🙂

26/09/15 18:47

Dziękuję za słowa otuchy;)
Właśnie mam zamiar skorzystać z tej akcji w Toruniu i mam nadzieje ze nie poddam się swoim lękom..
Pozdrawiam ciepło

26/09/15 22:14

A proszę bardzo. Pamiętaj, że będą próbować Cię dopaść. Ty przywitaj je z uśmiechem i pokaż kto tu rządzi. Maggie rządzi.

15/11/15 06:22

jestes cudowna!
trafilam tutaj przypadkiem szukajac informacji w internecie i probujac utwierdzic sie w przekonaniu ze dzwonienie znowu na pogotowie z powodu dusznosci (i kolatania serca i bolow i zawrotow glowy i drgawek i ogromnego strachu) jest calkiem podstawne.
znowu pewnie zeby uslyszec w sluchawce “to nieprzyjemne ale to nie grozne, idz spac i przestan zajmowac nasza linie”.

bylam u wszystkich specjalistow, badania wszystkiego w normie – szkoda ze badania krwi nie sprawdzaja poziomu adrenaliny i kortyzolu!

wszystkie te glupie mysli, napedzanie spirali strachu i zmartwien – zapisane tutaj niemal slowo w slowo. ten blog dodal mi otuchy i pomogl mi sie uspokoic. czytam go od 3 w nocy..
dalas mi nadzieje na to ze bedzie lepiej.

dziekuje <3

15/11/15 08:34

Pewnie, że będzie lepiej!

20/02/17 18:45

Z tego co wiem jest badanie na poziom kortyzolu 🙂

23/11/15 20:31

A mnie nagle po długim czasie spokoju złapało

23/11/15 20:47

Świetnie, teraz TY atakuuujjjj! To jest najlepsza okazja.

03/11/16 11:39

Sabinka pozycz troszke Twojego myslenia 😉

03/11/16 12:59

A proszę bardzo, posyłam zdalnie 🙂

04/11/16 10:41

wpadlam tu przypadkowo i szczerze powiem czuje sie lepiej jak czytam Twoje rady. szkoda ze nie jest to takie proste…
ja mam nerwice lekowa a ostatnio popadam w hipohondrie jakby bylo malo. biore leki, chodze na terapie i raz jest lepiej a raz gorzej.nie bardzo potrafie uwierzyc ze mozna z tego wyjsc

04/11/16 10:44

Mam Ci posłać zdjęcia medali z maratonów ? 🙂 Można i nie ma cienia wątpliwości. Nie jest to proste, ale wykonalne. Trzymaj się dzielnie!