Istnieje sposób na oswojenie lęku. Odczuwamy go, gdy wykraczamy poza strefę komfortu. A przecież wykraczanie poza wyuczone schematy to rozwój. Pomyśl o lęku jak o tęczy. Tęcza zwiastuje koniec deszczu. Natomiast pojawia się po burzy. Niech i lęk będzie dla ciebie zwiastunem zmian na lepsze. Gdy zaakceptujesz fakt, że lęk to nieodłączna część dążenia do samorozwoju, odzyskasz spokój.

Boisz się utraty pracy? Choroby? Straty rodziców? Nadchodzącej sesji na uczelni? Tego, że nigdy nie uda Ci się zamieszkać w wymarzonym domu, bo spłacasz kredyt we frankach? A może boisz się takich zwykłych rzeczy jak lot samolotem czy ważny meeting w pracy? Albo tego, że w nawale pracy zaniedbujesz dom i dzieci?

Lęk przybiera różne formy. Od lekkiego dyskomfortu przez wewnętrzny niepokój do totalnej paniki. Towarzyszy nam na co dzień i jest nieodłączną częścią życia. Mogę się założyć, że każdy z was mieszkając w lesie z dala od trosk i z milionem dolarów na koncie wciąż odczuwałby lęk. No bo przecież w lesie żyją dzikie zwierzęta. No i gdyby się coś stało to pomoc może nie trafić, bo w lesie łatwo się zgubić…

Dlaczego lęk nas obezwładnia i totalnie paraliżuje? Dlatego, że nikt nas nie nauczył jak sobie z nim radzić! A biorąc przykład z najbliższego otoczenia okazuje się, że nasza mama narzeka, bo nie ma czasu dla siebie, ale i tak co dzień stoi przy garach. Kuzyn zawsze chciał studiować matematykę, ale ze strachu, że sobie nie poradzi poszedł na filozofię. A najlepsza przyjaciółka zawsze chciała zobaczyć piramidy, ale boi się latać.

Aby pokonać lęk należy zmienić sposób myślenia. Innymi słowy nie bój się bać! Kto nie podejmuje ryzyka, żyje w większym lęku niż ten, kto działa nie zważając na własne opory. Jak się okazuje 90 procent naszych obaw nigdy się nie spełnia. Każdy z nas odczuwa lęk. Prawdziwa odwaga polega na stawieniu mu czoła.

Rock On!

U.S.Army_Warrior Adventure Quest_Flickr_CC 2.0

Oto kilka informacji, które pomogą Ci oswoić lęk:

Wychodząc poza schematy odczuwasz lęk, gdyż jest on integralną częścią rozwoju.
Jego zadaniem jest stanie na straży, by nic ci się nie stało. Dlatego, gdy zaczynasz odczuwać dyskomfort , lęk bije na alarm. Powitaj go wtedy z radością, bo przecież i tak wiadomo było, że się zjawi…. Świadczy to tylko o tym, iż wychodzisz poza strefę komfortu w kierunku rozwoju. Podziękuj mu za troskę i zapewnij, że może sobie iść do domu… Ty i tak zrobisz co zamierzałeś zrobić.

Jest tylko jeden sposób na pozbycie się lęku.
 Zacznij działać! Pamiętaj, że im więcej razy się wycofasz tym trudniejszy będzie następny krok. Przecież i tak zwykle okazuje się, że twoje obawy były niedorzeczne i większość z nich się nie sprawdziła.

Zacznij działać tu i teraz.
Zapomnij o stawianiu sobie warunków. Zacznę pracować, jak lepiej się poczuję. Pójdę na studia jak nabiorę pewności siebie. Zacznę biegać jak zrzucę parę kilo. Nauczę się jeździć autem jak trochę o tym poczytam. Takim sposobem wpadasz w błędne koło. Wmawiasz sobie, że jesteś do bani i żeby być lepszym musisz się przygotować. A przecież to właśnie podjęcie aktywność pozwala poczuć ci się lepiej i dodaje ci sił do pojęcia kolejnego działania.

Każdy z nas odczuwa lęk.
I każdy inaczej na niego reaguje. Można być najlepszym wspinaczem na świecie, który zdobywa zlodowaciałe szczyty, a drżeć przed randką z fascynującą kobietą. Albo mega mózgiem, który z łatwością rozwiązuje każde zadanie matematyczne, a boi się rozmowy z drugim człowiekiem. Ty na pewno masz jakieś swoje obawy więc nie porównuj się do innych, gdyż każdy z nas ma swoje obawy.

Nie podejmując działania, będziesz tkwić w jeszcze większym lęku.
Wynika to z poczucia bezradności i tego, że nasz organizm został zaprogramowany na ciągły rozwój.  Zatem nie zważaj na własne opory i zrób sobie przysługę podejmując ryzyko już dziś. Najpierw będzie burza, ale później wyjdzie tęcza.

 Gdy zrozumiesz, że to właśnie pokonywanie lęków daje ci siłę i wiarę w siebie, nie będziesz mógł przestać. Wkroczysz na drogę do samorozwoju, a wtedy świat stanie przed tobą otworem i wszystko stanie się możliwe.

Dodaj komentarz

 

15 komentarzy

26/01/15 18:44

Nieźle, A miałam takiego doła 🙁 Chętnie bym się wybrała! Co prawda lepiej już sobie radzę z lękiem, ale jak czytam Pani blog to czuje, że wracam do żywych. Czy Pani prowadzi jakieś warsztaty?

30/01/15 15:32

Dziękuję za wpisy. Bardzo mi pomogły 🙂

01/02/15 15:50

Bardzo proszę 🙂 Trzymam kciuki!

30/05/15 09:57

Pani Sabino, czy wydała Pani jakąś książkę? Lub czy prowadzi Pani jakieś zajęcia? Chętnie zasięgnę więcej informacji, bo zależy mi na pokonaniu choroby, a Pani blog jest jak na razie moją jedyną deską ratunku.

16/08/15 15:30

Straszna choroba dobija mnie mimo że biorę antydepresanty niezupełnie się lepiej czuje napewno psychoterapia pomogą lepiej

16/08/15 16:18

Witaj, nie poddawaj się! Zacznij biegać, wypełnij swój dzień aktywnościami, by nie mieć czasu na myślenie i powinno być lepiej. Jeśli potrzebujesz wsparcia zapraszam na coachingi http://niepanikuj.pl/produkt/pakiet-coachingowy-standard/ Mamy też spotkania online więc możesz zobaczyć jak inni radzą sobie z lękiem i jak do niego podchodzić. Zdrowia!

13/12/15 20:12

Jakie to wszystko proste…. A co, jeśli nie umiem sprecyzować źródła własnych lęków? Co jeśli trwają bez względu na to co robię? Jak stawiać czoła lękom, których nie da się bliżej nazwać czy określić? Łatwo jest walczyć z lękami… Pod warunkiem, że wiesz czego się boisz… Pozdrawiam, chory…

13/12/15 20:29

Nie trzeba nic precyzować. Boisz się, bo adrenalina buzuje. Dziwnie słyszysz, dziwnie widzisz, dziwnie oddychasz…to jak masz się nie bać. Normalna sprawa. Możesz uznać, że lęk to lęk i nie próbować go zrozumieć. Wpuść jednym uchem, a drugim niech spada.

13/12/15 21:02

Po kilkunastu latach walki z tym cholerstwem skłonny jestem stwierdzić, że bez zrozumienia nie dam rady go pokonać….

13/12/15 21:21
13/12/15 21:32

Obawiam się, że aby to wszytko przemielić musiałbym wydać fortunę…. Ale dziękuję za zaproszenie… Próbowałem już wielu rzeczy żeby sobie pomóc… Wiele z nich znalazłem dzisiaj na Twoim blogu… Ale to ciągle za mało….

12/02/17 22:31

Cierpię na lek napadowy jestem po operacji kręgosłupa to nie za bardzo ćwiczenia cały czas twierdzę ze nie wygram z ta choroba jestem zalaman? Pozdrawiam wszystkich. Życzę zdrówka.

13/02/17 07:59

To trzeba zacząć od zmiany przekonań 🙂 Zobacz ile tu ludzi, którzy świetnie sobie dają radę, a o sobie już nie wspomnę! Czasami wystarczy mała iskierka, by zapłonął ogień.

13/02/17 20:49

To jest paskudna choroba ja staram się nie myśleć ,przebywam w śród ludzi i w najmniej oczekiwanej chwili uderzenie leku ze w mysia dziurę bym weszła ja na to choruje ponad 20 lat bardzo bym chciała o tym zapomniecale to się bierze z nikad nagle i jest tak jak opisują wszyscy zemdleje już lecę normalnie szok miło mi bardzo ze Pani dopisała w domu mnie nie rozumia pozdrawiam

14/02/17 09:26

Nie ważne od ilu lat chorujesz. Ważne, że masz chęć walczyć 🙂 Nie poddawaj się, bo z atakami paniki na prawdę można sobie poradzić. A domownicy…no cóż….My też nie rozumiemy cukrzyków, bulimików, nerwusów czy innych. Ciężko jest wejść w czyjeś buty. Trzeba im wybaczyć, na pewno nie robią tego umyślnie 🙂