Odwiedziła 27 krajów. Zwolenniczka trampingowych podróży z plecakiem. Czasem podróżuje sama, a czasem z mężem (jak jest grzeczny). Kiedyś pracowała w biurze podróży, teraz sama organizuje wyjazdy. Oglądała zachody słońca na plażach Sri Lanki, wędrowała po tundrze i jadła ślimaki na Krecie. W zeszłym roku spełniła swoje największe marzenie organizując wyprawę na Sri Lankę. I nie zamierza na tym poprzestać. Hania Sobczuk opowiada o idei projektu wyjazdów rozwojowych dla kobiet pod nazwą Hanna Travel.

Hiking_ Koło podbiegunowe w Finlandii

Hiking_ Koło podbiegunowe w Finlandii

Haniu, co kryje się pod ideą trampingowych wyjazdów rozwojowych dla kobiet?

Na pewno przygoda, coś nietypowego, czego nie dostaniemy w zwykłym biurze podróży. Stawiam na coś więcej niż tylko zwiedzanie, przede wszystkim to także forma rozwoju – bo każda podróż uczy nas czegoś nowego, pozwala sprawdzić się w danych warunkach, przesunąć horyzont.

Takie wyjazdy to fantastyczny pomysł! Co było Twoją inspiracją do ich stworzenia?

Już od dawna w głowie siedział pomysł, żeby organizować autorskie wyprawy, ale plany nie były do końca sprecyzowane. W pewnym momencie zaczęłam jednak otrzymywać od czytelniczek bloga wiadomości, że moje podróże są inspirujące, że same by tak chciały, ale czegoś im brakuje, żeby spełnić to marzenie – odwagi, towarzystwa, znajomości języka itp. Stwierdziłam więc, że skoro ja mam doświadczenie, a one chęci to trzeba wyjść takim podróżniczkom naprzeciw i organizować dla nich wyjazdy.

Nocleg na dziko podczas stopowania przez Turcję.

Nocleg na dziko podczas stopowania przez Turcję.

Dlaczego akurat podróże dla kobiet? Mężczyźni się nie nadają do tego typu podróży? 🙂

Oczywiście, że się nadają, ale mężczyźni mają już tyle swoich zabawek i gadżetów, że teraz czas na kobiety. My też chcemy podróżować nietypowo! 🙂

Nie jest też tak, że my zamykamy się na mężczyzn. Wręcz przeciwnie – jeśli jakiś się zgłosi i nie będzie mu przeszkadzać kobiecy charakter wyjazdu, chętnie przygarniemy go pod swoje skrzydła! 🙂

Czym różni się babski wyjazd od wyjazdu z mężczyznami?

Kobiety zwracają uwagę na szczegóły, dyskutują, obserwują. Mam wrażenie, że mężczyźni są bardziej zdystansowani, kiedy kobiety chcą wszystkiego dotknąć, spróbować. Oczywiście nie jest to reguła, ale jakoś nie wyobrażam sobie grupy mężczyzn buszujących po targu i kosztujących coraz bardziej egzotycznych owoców.

Erywań, Armenia

Erywań, Armenia

Jak wygląda taki wyjazd trampingowy? Zabierasz plecak i ruszasz przed siebie bez planu?

Jeśli jadę sama zwykle plan ogranicza się do listy miejsc, które chcę zobaczyć, a kiedy je odwiedzę – tym rządzi przypadek. Jednak jadąc z grupą nie możemy pozwolić sobie na aż tak wielką spontaniczność, ponieważ czasem po prostu z wyprzedzeniem trzeba dokonać jakichś rezerwacji, np. noclegów. Poza tym program wyprawy jest integralną częścią umowy i dotyczy całej grupy. Podróżując w grupie musi istnieć harmonogram, inaczej każdy chciałby robić co innego, wkradłby się chaos i awantura gotowa. Plan pozwala kontrolować wyjazd.

Skąd czerpiesz inspiracje na organizację wypraw?

Z własnych doświadczeń. Nie zabrałabym grupy w miejsce, którego nie odwiedziłam, bo po prostu nie umiałabym doradzić uczestnikom jak się przygotować do wyjazdu. Uważam, że byłoby to po prostu nieprofesjonalne.

Hanna Travel na Sri Lance

Hanna Travel na Sri Lance

Opowiesz nam o Twojej najciekawszej przygodzie z podróży?

Było ich już kilka i trudno wybrać jedną „naj”, ale na pewno czymś nietypowym i dość szalonym był powrót z Gruzji do Polski autostopem przez Turcję i Bałkany. Wracaliśmy z mężem i kierowcy TIRów dosłownie przerzucali nas między swoimi znajomymi pytając na radio czy jest w pobliżu ktoś, kto jedzie w naszym kierunku. Spaliśmy pod chmurką (na plaży przy parkingu nawet nie rozbijaliśmy namiotu, bo pogoda była tak piękna, a niebo takie gwieździste, że szkoda było je zasłaniać), jedliśmy to, czym nas poczęstowano. Podróż do domu zajęła nam cały tydzień, ale było to niesamowite doświadczenie, którego nie zapomnimy do końca życia!

Czy podróże trampingowe mogą nas czegoś nauczyć? Czy doświadczenia dzięki nim zdobyte mogą nam pomóc w życiu codziennym?

Każda podróż nas czegoś uczy, musimy tylko mieć otwarty umysł. Mogą to być dziedziny dość abstrakcyjne, które nie przydadzą nam się w życiu codziennym, jak np. historia, biologia czy geografia, ale za to rozwijają naszą ciekawość świata, ale także inne, bardziej przydatne, jak np. logistyka czy łatwość porozumiewania się w języku obcym. Bardzo ważne jest, żeby umieć stwierdzić, czego właściwie oczekujemy od takiej podróży.

Ja przed swoją pierwszą podróżą z plecakiem w tropiki bałam się podejmować decyzje. Dzisiaj to brzmi nawet śmiesznie, ale naprawdę wcześniej wiele okazji przechodziło mi koło nosa, bo po prostu bałam się podjąć ryzyko. Pojechałam daleko, gdzie byłam zdana tylko na siebie (zdobycie się na to też wymagało ode mnie wielkiego wysiłku psychicznego!) i zrozumiałam, że wszystkie lęki i wahania siedzą w naszej głowie. Teraz dużo śmielej podejmuje wszystkie decyzje, a jeśli któreś z nich nie przyniosą oczekiwanych rezultatów – zyskuję kolejne doświadczenie, bo analizuję co zrobiłam źle. Myślę, że dzięki podróżowaniu jestem dużo bardziej pewna swoich możliwości.

Hiking_ Koło podbiegunowe w Finlandii

Hiking_ Koło podbiegunowe w Finlandii

W takim razie, Ty zapewne uzbierałaś już niezły zasób doświadczeń, skoro odwiedziłaś 27 krajów. W jaki sposób przenosisz zdobyte umiejętności na życie codzienne? Podasz nam jakieś przykłady?

Tak jak już wspomniałam, śmielej podejmuję ryzyko. Samo organizowanie wyjazdów dla kobiet wiązało się na początku z dużą niepewnością – czy na pewno ten pomysł wypali? Przydatnym doświadczeniem jest też to, że podróżując niskobudżetowo zrozumiałam, że nie potrzebuję zaśmiecać swojego życia mnóstwem niepotrzebnych gratów i nadmierną ilością ciuchów. Oszczędniej gospodaruję pieniędzmi i kilka razy się zastanowię przed zakupem. Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach to jedna z najbardziej potrzebnych umiejętności.

Na przełomie kwietnia i maja Hania organizuje wyjazd do  Gruzji i Armenii, podczas którego spróbujecie pysznej gruzińskiej i ormiańskiej domowej kuchni, spędzicie noc na półpustynnych stepach, zobaczycie wysokie ośnieżone szczyty Kaukazu, poznacie piękną i krwawą historię Armenii akurat kilka dnia po obchodach setnej rocznicy Ludobójstwa. Biorąc udział w wyjeździe macie szansę na spełnienie podróżniczych marzeń, odkrycie siebie na nowo oraz nabranie dystansu do problemów dnia codziennego w przyjaznej, kobiecej atmosferze.

Niektórzy ludzie są po prostu niezwykli i Hania właśnie do takich należy. Nie ma się co jednak dziwić, gdyż każdy ma taki świat jaki widzą jego oczy 🙂 

Dodaj komentarz