Cierpisz z powodu długiej i mrocznej zimy? Z utęsknieniem wyczekujesz promieni słonecznych i letnich wieczorów? Twoje samopoczucie jest równie ponure jak niebo za oknem? Nie martw się! Matka natura podarowała nam zioło, które pomoże zwalczyć zimową chandrę i depresję.

Dziurawiec zwany również zielem Świętojańskim.

Okres kwitnięcia dziurawca przypada na najkrótszą noc w roku. Czy to może być przypadek? Matka natura skrywa wiele tajemnic i wysyła nam sygnały. Wystarczy tylko nauczyć się ich słuchać. Dziurawiec stosowano od dawien dawna. Starożytni Grecy i Rzymianie dekorowali zielem dziurawca posągi bogów, wierząc, że ma moc odpędzania złych duchów. Stosowali go również jako lek na gojenie ran zewnętrznych. W medycynie ludowej używano dziurawca na problemy ze snem oraz dolegliwości żołądkowe. Niestety ogromy postęp medycyny znacznie zmniejszył zainteresowanie preparatami ziołowymi. Kierunek farmakologii dostosował się do szalonego trybu życia jaki jesteśmy zmuszeni prowadzić w 21 wieku. Kiedyś na obniżenie nastroju zalecano długie spacery oraz nalewkę z dziurawca. Dziś dostajemy leki, które szybko stawiają nas na nogi lecz na dłuższą metę czynią więcej złego niż dobrego.

Zastosowanie dziurawca.

Dziurawiec ma wszechstronne zastosowanie. Naukowcy nazywają go naturalnym Prozakiem, ze względu na swoje właściwości podnoszenia nastroju, przeciwdziałaniu depresji oraz niwelowania lęków. Wykazuje również właściwości bakteriobójcze, hamuje namnażanie gronkowca złocistego, pobudza łaknienie i poprawia trawienie. Ziele zawiera ogromną ilość substancji czynnych o szerokim wachlarzu właściwości: m.in. hiperycynę, polifenole, rutynę, garbniki, związki żywiczne, flawonoidy, glikozyd.

Naukowcy udowodnili, iż to właśnie hiperycyna nadaje dziurawcowi działanie przeciwdepresyjne. Stwierdzono, że skutecznie działają jedynie wyciągi z dziurawca czyli kapsułki, nalewki i tabletki, gdyż hiperycyna rozpuszcza się tylko w alkoholu i oleju. Natomiast napary z ziela nie pozostają im dłużne, gdyż wspomagają wątrobę, która jest przecież głównym siedliskiem naszych emocji.

Czy dziurawiec naprawdę działa?

Jestem żywym przykładem na to, dziurawiec działa w 100 %. Gdyby nie zwiększał wrażliwości skóry na słońce stosowałabym go cały rok! Lekarze próbowali mnie przekonać do całej gamy leków antydepresyjnych lecz ja zaufałam matce naturze. Opłacało się.

Leki kupowane w sklepie nie zawsze zwierają na tyle wystarczającą zawartość ekstraktu lub substancji leczniczej w preparacie, by leczenie mogło być skuteczne. Zatem najlepiej przygotować preparaty samemu. Poniżej przepis na nalewkę, olej oraz napar z dziurawca.

Nalewka dziurawcowa:

10 dag świeżych kwiatów (pąków i liści) zalać 0,5 l spirytusu. Przechowywać w ciemnym miejscu. Po około 2 tygodniach przecedzić. Pić raz dziennie 1 łyżeczkę.

Nalewka działa przeciwbakteryjnie, wzmacniająco, uspokajająco i poprawia samopoczucie.

Olej dziurawcowy:

500 g świeżych kwiatów, oliwa, 1/3 litra białego wina. Macerować 5 dni, gotować w kąpieli wodnej by wino wyparowało.

Stosować zewnętrznie do okładów do rany, na oparzenia, owrzodzenia oraz na nerwobóle reumatyczne.

Napar z dziurawca:

25 g ziela zalać 2 szklankami wrzątku. Parzyć pod przykryciem 15 minut oraz odcedzić. Pić 3 razy dziennie po pół szklanki.

Napar działa wzmacniająco, uspokajająco, pobudza apetyt, ułatwia trawienie.

 

Dodaj komentarz

 

5 komentarzy

21/05/16 14:45

Czy do zrobienia nalewki można użyć suszonego ziela dziurawca?

21/05/16 23:31

Tylko świeże ziele 🙂

11/01/17 13:21

A może być Deprim ??

11/01/17 13:49

Tak 🙂

11/01/17 14:20

Dzieki😊😀