Biegam od kiedy sięgam pamięcią wstecz. Biegałam jeszcze w czasach, gdy bieganie nie było takie popularne i trendy. Wtedy jeszcze ludzie oglądali się za mną na ulicy, bo myśleli, że mnie ktoś goni. Biegam bo lubię. Lubię mieć chwilę dla siebie z muzyką na uszach. Bieganie oczyszcza mój umysł i nastraja go na pozytywne wibracje. Biegam, bo dzięki bieganiu jestem w formie i nie sapie jak wchodzę po schodach. Biegam, bo bieganie to wymagający sport, który uczy systematyczności i wytrwałości. Bieganie pozwala przesunąć granice wytrzymałości o trzy poprzeczki w górę.

Od zawsze biegam dla przyjemności. Czasem truchtam, a czasem galopuję. Nie cisnę na maxa, nie mam limitów czasowych. Jak jestem wypoczęta to biegnę 25 km, a jak zmęczona to 5. Zawsze najważniejsze dla mnie było to, że mogę włączyć swój mózg na tryb „teraz masz chwilę dla siebie i ciesz się nią”.

Jednak nadchodzi taki czas, że poprzeczkę trzeba przesunąć jeszcze wyżej. Zainspirowała mnie do tego książka Chrissie Wellington „Bez Ograniczeń”.  Bardzo lubię czytać o tym jak ktoś pokonuje własne ograniczenia i trwa w swoich postanowieniach mimo trudności (dokładnie tak samo pokonuje się depresje i ataki paniki).

Płatność została zaksięgowana.  Mój numer to 1547. W dniu 30.08.2015 będę wbiegać na metę BMW Półmaratonu Praskiego wraz z grupą startową 1:45. Nie ma odwrotu.

Dowody Zbrodni - BMW Półmaraton Praski

Dowody Zbrodni – BMW Półmaraton Praski

Półmaraton mogłabym już na dzień dzisiejszy przebiec z zamkniętymi oczami. Jednak, by choć trochę zbliżyć się do czasu 1:45 muszę popracować nad tempem biegu.

Plan treningowy skupia się na trenowaniu podbiegów i przebieżek.

Wtorek i czwartek krótsze biegi ciągłe (około 60 min), rozciąganie i przebieżki. Sobota lub niedziela długi bieg ciągły (około 100 min).

Oczywiście jak to ja, planu nigdy się nie trzymam w 100 procentach. Dziś zrobiłam 40 km na rowerze i z 15 na rolkach. Potem zgodnie z planem treningowym poszłam pobiegać. Było gorąco, duszno i bolały mnie nogi. Ale po kilku kilometrach wbiłam się w rytm i dotrwałam do końca. Wynagrodziłam sobie wytrwałość nie jednym lecz dwoma goframi z bitą śmietaną i truskawkami. Co za rozpusta.

#breaktheborders #catchyourdreams #makeitpoissible

Kto jeszcze z Was biegnie? Łapki w górę!

 

Dodaj komentarz