Kto choć raz był w Toskanii, miał szansę przekonać się co to znaczy miłość od pierwszego wejrzenia. Malownicze pagórki pokryte cyprysami oraz złotymi snopami siana mieniące się o zachodzie słońca…W powietrzu unoszący się zapach dojrzewających w słońcu pomidorów oraz gajów oliwnych…Aż kusi, by przysiąść w cieniu drzewa i podziwiać bez końca.

Val d’Orcia rozciągająca się na południe od Sieny u stóp wygasłego wulkanu Monte Amiata to jeden z najpiękniejszych regionów Toskanii. Nizinny krajobraz wygląda tak, jakby go ktoś namalował. Pofałdowane pola pszenicy przeplatające się z wstążkami krętych dróżek. Zbocza wzgórz pokryte gajami oliwnymi, hektarami zielonych winorośli oraz drzewkami figowymi. A także farmy do których wiodą wyjątkowo długie aleje obsadzone strzelistymi cyprysami.

Choć cały region jest wyjątkowo malowniczy, niektóre z punktów widokowych są szczególnie urzekające. Co zatem warto zobaczyć?

 

Kapliczka Cappella di Vitaleta

Cappella di Vitaleta

Cappella di Vitaleta i ja!

Cappella di Vitaleta

Cappella di Vitaleta

Obowiązkowo należy wybrać się do kapliczki Cappella di Vitaleta. Jest ona widoczna w oddali z drogi między Pienzą a San Quirico. Należy kierować się Strada Provinciale 146 w kierunku Pienzy i na wysokości słupka 42 skręcić w prawo w szutrową dróżkę. Niestety przy głównej drodze nie ma żadnego znaku kierującego do Cappella di Vitaleta. Znajduje się ona około 2 km od głównej drogi. Trzeba podążać szutrową drogą, aż do drogowskazu. Zaparkować można koło drogowskazu, gdyż wjazd zagrodzony jest bramą. Do kapliczki trzeba przejść około 1 km pieszo. Kapliczka wpisana jest na listę UNESCO i jest najchętniej fotografowanym obiektem w Toskanii. Leży na wzniesieniu więc można również napstrykać setki fotek wulkanu Monte Amiata oraz zbóż mieniących się o zachodzie słońca. Jest tam baaaaaaardzo romantycznie więc jest to idealne miejsce na oświadczyny.

O takiego drogowskazu trzeba szukać

Drogowskaz do Cappella di Vitaleta

 

Taras widokowy Pienza

Taras widokowy w Pienzie

Taras widokowy w Pienzie

Piękne, małe miasteczko w południowej Toskanii, w prowincji Siena. Historyczne centrum Pienzy wpisane jest na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Pienza słynie z sera Pecorino, który jest wyrabiany z owczego mleka. Jest tu ogromna ilość sklepików, które oferują setki odmian Pecorino. Naprawdę trudno zdecydować, który rodzaj zakupić. Na obrzeżach miasta znajduje się taras widokowy z którego roztacza się zapierająca dech w piersiach panorama na dolinę Val d’Orcia nad którą z dumą króluje Monte Amiata. Można tu zrobić wspaniałe pamiątkowe zdjęcia.

 

Taras widokowy Bagno Vignoni

Taras widokowy w Bagno Vagnoni

Taras widokowy w Bagno Vagnoni

Wieś powstała na polanie na zboczu wzgórza Vignoni schodzącego stromo do wąwozu gdzie płynie rzeka Orcia, wokół dużego basenu stworzonego na planie prostokąta położone w malowniczej okolicy w samym sercu doliny Val d’Orcia w południowej Toskanii.. Wypływająca ze źródła woda termalna tworzy basen, który znajduje się w centrum miasta, wokół którego wybudowano domy i kawiarnie. W Bagno Vignoni znajduje się taras widokowy. Ze stromego zbocza spływa prosto do wapiennego basenu woda termalna, a to wszystko na tle doliny  Val d’Orcia. Najlepsze jest to, że po zdjęciach można udać się na orzeźwiającą kąpiel do tegoż baseniku!

Taras widokowy w Bagno Vagnoni

Taras widokowy w Bagno Vagnoni

Woda termalna spływa z samej góry prosto do baseniku

Woda termalna spływa z samej góry prosto do baseniku

Kąpiel w wodach termalnych Bagno Vagnoni

Kąpiel w wodach termalnych Bagno Vagnoni

Kręta cyprysowa dróżka w Monticchiello

Droga cyprysowa Monticchiello

Droga cyprysowa Monticchiello

Słynna cyprysowa dróżka

Słynna cyprysowa dróżka

Kręte drogi otoczone cyprysami na tle łagodnych wzgórz to najlepsza wizytówka Toskanii. Nie trzeba specjalnie się wysilać, aby natrafić na taką drogę w regionie Val d’Orcia. Najsłynniejszą cyprysową dróżkę można znaleźć na drodze Strada Provincionale 88 z San Quirico d’Orcia w kierunku Monticchiello. Tuż przed wjazdem do Monticchiello należy skręcić w prawo w szutrową drogę (adres do nawigacji: Via Campo Alla Piana, 3, 53026 Monticchiello SI, Włochy). Raptem 500 km od ulicy znajduje się punkt widokowy, gdzie można pstryknąć fotkę krętej dróżki w całości. W zasadzie jest to pole 🙂

Wzgórze w San Quirico d’Orcia

San Quirico d'Orcia. Punkt widokowy

San Quirico d’Orcia. Punkt widokowy

W tle kopuła kolegiaty w San Quirico d’Orcia

W tle kopuła kolegiaty w San Quirico d’Orcia

Tuż za hotelem Palazuollo na Via Santa Caterina da Siena w San Quirico d’Orcia można znaleźć naprawdę uroczą miejscówkę. Zachodzące lipcowe słońce wyłania się zza miasteczka Montalcino, które widać na horyzoncie w oddali, a tuż nad nim króluje wulkan Monte Amiata. Kierując się szutrową dróżką w prawo, mniej więcej na 2 km przy drodze SR2  spotkać można słynną kępę cyprysów rosnącą samotnie na wzgórzu. Po prawej stronie wzgórza rozpościera się widok kopułę kolegiaty w San Quirico d’Orcia. Jest to doskonała miejscówka na wspaniałe zdjęcia z Toskanii, a także na piknik o zachodzie słońca.

Zachód Słońca w San Quirico d'Orcia

Zachód słońca w San Quirico d’Orcia

Montalcino wyłania się na horyzoncie i zaprasza na lampkę wina

Montalcino wyłania się na horyzoncie i zaprasza na lampkę wina

Nie znudziły Wam się jeszcze posty z Toskanii? Chcecie więcej? Dajcie znać w komentarzach czy usypiacie czy wyczkujecie postu w stylu „Najpiękniejsze zdjęcia z Toskanii”…Muah Muah

 

Dodaj komentarz

6 komentarzy

24/07/15 22:43

Ja planuję podróż do Toskanii od kilku lat. Być może właśnie w tym roku dzięki Twoim postom się uda. Jak pokazałam zdjęcia mojemu mężowi to oszalał. Odpuścił swoją Chorwację. A robiliście postój po drodze? Ile godzin zajęła podróż?

24/07/15 22:45

Helka, jechaliśmy 16 godzin bez postoju. W drodze do Toskanii wyruszyliśmy o 5 rano ze Śląska, zrobiliśmy kilka postoi na lunch i siku. Dotarliśmy około 21.00 do hotelu- akurat na zachód słońca 🙂

24/07/15 22:47

Chcemy więcej zdjęć!

24/07/15 22:50

Uff, a już myślałam, że pospaliście się od tej sielanki toskańskiej 🙂

24/07/15 22:47

Jeszcze, jeszcze! A jakim aparatem robisz zdjęcia?

24/07/15 22:49

Canonem, jakiś model vintage 🙂 Stwierdziłam,że muszę kupić nowy, bo ten nie wyrabiał przy takich cudownych krajobrazach. Szczególnie przy intensywnym świetle dziennym.