Jesień to sezon na dynie. Podoba mi się idea życia w harmonii z naturą i korzystam z jej dobroci. Sezonowość warzyw nie dzieje się przypadkiem, a matka natura wszystko sprytnie rozplanowała. Ja nie mam nic przeciwko i zajadam się plackami, ciastami, ciasteczkami, risottem i wszystkimi innymi potrawami, gdzie można wkomponować do składników dynię.

Na pierwsze chłodniejsze wieczory doskonałym pomysłem jest zupa dyniowa. Zupa dyniowa jest smaczna, sycąca i doskonale rozgrzewa. Ja gotuję zupę z dyni hokkaido, bo mam wrażenie, że jest bardziej aromatyczna i słodsza. Poniżej przepis na najlepszą zupę dyniową na świecie.

Zupa dyniowa na mleczku kokosowym

Zupa dyniowa na mleczku kokosowym

Składniki:
– 1,5 kg dyni hokkaido (kostka 2 cm)
– 2 duże cebule szalotki (gruba kostka)
– 2 ząbki czosnku (gruba kostka)
– 2 cm imbiru (starty na tarce)
– puszka mleczka kokosowego
– bulion warzywny
– pomarańcz (sok z połówki oraz starta skórka z całego)
– kurkuma
– pieprz cayenne
– 2 listki laurowe
– 3 ziarna ziela angielskiego

Przygotowanie:
Poszatkowaną szalotkę, czosnek i imbir podsmażamy na łyżce oleju kokosowego przez 2 minuty w dużym garnku. Dorzucamy dynię pokrojoną w kostkę, ziele angielskie oraz liście laurowe i zalewamy bulionem warzywnym. Dusimy pod przykryciem, aż dynia zmięknie. Nie zajmie to dłużej niż 30 minut. Wyciągamy liście laurowe i ziele. Dodajemy startą skórkę z pomarańcza oraz sok. Dodajemy puszkę mleczka i przyprawiamy kurkumą i pieprzem cayenne (jeśli lubicie na ostro). Blendujemy i gotujemy jeszcze przez chwilę, aż zabulgota. Zupa powinna mieć konsystencję kremu.

Możecie ugotować cały gar i zawekować kilka słoików, żeby zawsze mieć choć jedną porcję pod ręką. Wystarczy wyparzyć słoiki, wlać wrząca zupę i obrócić do góry dnem. Jak ostygnie przerzucić do lodówki. Tak zawekowana zupa powinna wytrzymać do 3 tygodni.

Mój przepis powstał metodą prób i błędów. Niektórzy gotują zupę dyniową z ziemniakami i marchewką. Jeszcze inni z kwaśną śmietaną. Ja dopracowałam  przepis do perfekcji. Eksplozja smaków po prostu Was powali. Wisienką na torcie będą prażone płatki migdałów, którymi możecie posypać zupę przed zjedzeniem. Idealnie wkomponują się w paletę smaków w tym przepisie.

Smacznego!

 

Dodaj komentarz

 

5 komentarzy

25/09/15 06:50

A może być zwykła cebula?

25/09/15 12:22

Może, ale zdecydowanie lepiej pasuje szalotka.

25/09/15 06:52

Zrobiłam wczoraj – niebo w gębie, co prawda dałam za dużo imbiru, ale jest boska! mąż się zajadał jak szalony! Kiedyś zrobiłam też taką z ziemniaków i była okropna. I faktycznie to mleczko kokosowe nadaje super smak i zupa staje się lekka! Dzięki za super przepis!

25/09/15 06:53

Zamierzam w weekend zrobić tą zupę. Na ile porcji starcza ten przepis?

25/09/15 12:21

Na 6 miseczek