Pierwszym krokiem do zmiany jest zmiana swojego nastawienia. Dla większości społeczeństwa pojęcia takie jak pozytywne nastawienie, wiara w siebie i we własne siły czy wizualizacja to wciąż jakieś magiczne zaklęcia w które nikt nie wierzy. Dlaczego? Ponieważ większość społeczeństwa wychowywane było w konserwatywnych ograniczeniach nakładanych od najmłodszych lat przez szkołę i najbliższe otoczenie. Z pokolenia na pokolenie wpajano nam głupoty, które tłumią nasze prawdziwe pragnienia i czynią nas nieszczęśliwymi.

Jak byłam nastolatką było mi bardzo przykro, że babcia kupuje mi zawsze gorszą czekoladę od tej, którą dostawała druga wnuczka. Takich „czekolad” było więcej. Nie chciałam jeździć do babci, bo traktowała mnie gorzej. Nikt mnie wtedy nie wysłuchał, a wręcz zmuszano mnie do wizyt po których wracałam zdołowana. W pewnym sensie te wizyty zaburzały moje poczucie pewności siebie, a ja odwdzięczałam się za to buntem. Jaką zasadę mi wpojono? Że babcia ma prawo traktować mnie gorzej, bo przecież to babcia, a babci nie można nic powiedzieć. Co za bzdury! Przecież taka babcia, to nie babcia. To jakiś diabeł wcielony.

 

Ile razy słyszałam, że powinnam zostać stewardessą, bo znam języki i szukać męża lekarza. Przepraszam bardzo, ale nie widzę nic fajnego w lataniu kupą złomu i roznoszeniu wina po pokładzie. Tym bardziej  nie widzę nic fajnego w posiadaniu męża, którego wiecznie nie będzie w domu. Co mi wpajano? Że najlepiej iść na łatwiznę i nie szukać swojego powołania. A przecież pracując z powołania posiadamy uczucie spełnienia co przekłada się na zadowolenie z życia.

 

Kto z Was słyszał, że tylko ciężką pracą czegoś można się dorobić? Biegasz? Ty nierobie! Tańczysz? Ty podwójny nierobie! Co nam wpajano? Trzeba zapomnieć o pasjach i hobby kosztem harowania jak dziki wół. Moim zdaniem ciężką pracą dorobić się można tylko garba. Oczywiście można pracować, ale trzeba zachować balans między pracą, a życiem. Nie chciałabym się obudzić na starość w złotym domu i uczuciem pustki.

 Takich przykładów jest tysiące. Zapewne i Ty znadziejsz jakieś w swoim otoczeniu.

 

Wizualizacja, prawo przyciągania, rozwój osobisty, kreatywność, pozytywne myślenie, wyznaczanie wielkich celów i POZYTYWNE NASTAWIENIE przez wielu ludzi są niedoceniane. Jeszcze do niedawna odmieńcy głoszący, że można coś w życiu osiągnąć byli paleni na stosie. Na szczęście są dowody naukowe na to, że nasze nastawienie ma wręcz fizyczny wpływ na nasze ciało i może zaważyć na tym jak będzie wyglądało nasze życie. Przekonania i sposób myślenia wywołują zmiany biochemiczne w mózgu. I potwierdzają to setki przeprowadzonych badań! Jeśli zatem chcemy zmienić nasze życie, musimy rozpocząć od zmiany nastawienia.

 

Spróbuj skupić swoje myśli na cytrynie. Wyobraź sobie jej jędrną i żółtą skórkę. Prawda, że niemal wyczuwasz jej rześki aromat, Twój wyraz twarzy zmienia się w grymas spowodowany cierpkim smakiem i ślina napływa do ust? Dzieje się tak dlatego, że Twoje myśli wywołały reakcje biochemiczne w Twoim ciele!

Pewnie już nie raz miałeś okazję testować sztuczkę z cytryną, ale myślisz sobie „Jasne, jasne. Ale jak właściwie mam zmienić swoje nastawienie? To jest prawie niemożliwe!”

 

Odpowiedź jest prosta. Zmień kanał!

Najprościej mówiąc kanał to sposób w jaki dana informacja dociera do Twojego mózgu i zmienia się w przekonania (czyli w to, co wierzysz). Sposób w jaki się poruszasz jest kanałem. To czym się zajmujesz i w co angażujesz w ciągu dnia jest kanałem. Twoje sny są kanałem. Jak również Twój język. Wypowiadane przez Ciebie słowa mają bezpośredni wpływ na Twoje nastawienie. Język jakim się komunikujesz wpływa na Twoje podejście do danej sytuacji. Słowa mają potężną moc!

Nie wierzysz? To jaką moc mają słowa:

Kocham Cię!

Tęsknię za Tobą!

a jaką:

Spierdalaj! Jesteś zerem!

 

Świadomie dobrane słowa zaburzają utarte schematy w Twoim umyśle i budują nowe. Za każdym razem, gdy Twój umysł kieruje się w stronę starych dobrze mu znanych ścieżek, a Ty wszelkimi dostępnymi kanałami skłaniasz go do przerwania tego schematu to zaczyna tworzyć się punkt zwrotny czyli ZMIANA.

Jeśli Twój umysł cały czas porusza się utartym schematem nie dzieje się to bez przyczyny.

Oto kilka przykładów tego co mówisz, nie myśląc o tym jak słowa wpływają na Twoje zachowanie:

 

Było już tak dobrze, a znowu mam nawrót. (Schemat: jak coś się dzieje to na pewno ma to związek z atakami paniki)

Ataków paniki nie da się pokonać. One zawsze wracają. (Schemat: celu nie da się osiągnąć, gdyż tak naprawdę w niego nie wierzę)

Cierpię już 10 lat. (Schemat: na pewno wszystko robię dobrze, zrobiłem wszystko co w mojej mocy i już więcej nie mogę)

Jak mam zawroty głowy to trudno mi usiedzieć, a co dopiero gdzieś iść. (Schemat: nie wychodzić nigdzie, bo za każdym razem kręci się w głowie).

Czy czujesz złą energię jaka wypływa z tych zdań? Pomyśl jak mocno ucierasz schematy, gdy atakujesz swój umysł negatywnymi myślami praktycznie przez 100 procent swojego czasu!

 

A co by się stało, gdyby zerwać ten schemat i zaaplikować nowy?

Było już dobrze. Czuję się gorzej gdyż…przeziębiłam się, mam okres, nie wyspałam się. (Schemat: jak tylko się poprawi mój stan zdrowia to na pewno będzie jeszcze lepiej!)

Ataki paniki można pokonać. Wracają, gdyż nie do końca rozumiem jak działają. (Schemat: Jak tylko zrozumiem to stawię im czoła!)

Cierpię od 10 lat, gdyż nie znalazłem sposobu na siebie. (Schemat: Robię coś niepoprawnie, powtarzam złe schematy, czekam na metodę która sprawdzi się u mnie)

Jak mam zawroty głowy to i tak pójdę tam gdzie mam iść. (Schemat: Lęk nie będzie mi dyktował co mam robić, to ja o tym decyduję)

Czy czujesz moc powyższych zdań? Czy wyczuwasz w nich pewność siebie i wiarę? Czy napawają Cię optymizmem? Jak myślisz czy Twój umysł lubi

 

Zatem proponuję, aby od dziś zacząć używać słów jak magicznych zaklęć. Załóżmy, że wszystko to co wypowiesz stanie się rzeczywistością. Jakich zdań użyjesz?

 

Jeśli mimo wszystko nie potrafisz sobie poradzić z czarnymi myślami to zapraszam na coachingi do mnie. Razem damy im popalić!

 

 

Dodaj komentarz

 

16 komentarzy

03/12/15 10:46

Wszystko wydaje się jasne i oczywiste, wiem jak zmienić płytę, ale płyta czasem się zacina i żeby było trudniej to zacina się najbardziej bolącym miejscu. Taki nieudany sen jak w „Incepcji”:)

03/12/15 17:45

Użyje słów pt: wszystko przetrwam i nigdy się nie poddam, wierzę w wyleczenie , nie przestraszy mnie mój najgorszy stan bo wiem ze kiedyś będę się czuła normalnie:)

03/12/15 18:59

Ale moc!

03/12/15 20:41

MAGGIE jedym słowem cierpliwość jest gorzka ale jej owoce słodkie:)

03/12/15 19:28

Nigdy nie należy sie poddawać walczyć z tym przynajmniej ja tak twierdze mialam wszystkie objawy przy nerwicy i nie dalam sie jeszcze tylko zostały mi te natrętne myśli ale z tym sobie tez radzę.Trzeba wierzyć w siebie bo bez tego ani rusz chwalić sie za każdy maly kroczek dawać sobie jakies nagrody.Nie twierdze że zawsze bylo różowo ale wiara w siebie daje takiego kopniaka ze daje radę życzę tego każdemu kto choruje na to dziadostwo głowa do góry Dziewczęta i Chlopcy

03/12/15 19:36

To mi się podoba!

03/12/15 20:38

KISIA mnie jak dopadają natrętne myśli mówię do siebie JAKIE MYŚLI TAKIE ŻYCIE i jakoś automatycznie zaczynam myśleć o czymś przyjemnym:) Pozdrawiam 🙂

04/12/15 14:09

I robić tak dalej

05/12/15 15:31

Pomaga:)

13/12/15 11:11

Witaj, napisz mi proszę jak pozbyć się natrętnych myśli o zawale, borykam się z nerwicą już dłuższy czas, jest lepiej, ale teraz nie bardzo wiem jak poradzić sobie z tymi męczącymi myślami. Coś mnie zaboli w okolicy serca czy ręka mi zdrętwieje i już mam czarne myśli..jak się ich pozbyć? Proszę o radę

13/12/15 15:16

Jest kilka sposobów, ale nie jest to łatwe. Oczywiście na coachingu możemy rozpracować czarne myśli krok po kroku ( coachingi dostępne tu http://niepanikuj.pl/shop/ ) ale tylko od Ciebie zależy cała reszta. Twoje myśli biorą się z tego czym się otaczasz, co robisz, w jaki sposób pobudzasz swoje zmysły…Inspiracja jest tu niezwykle istotna.

13/12/15 17:30

Dziękuję za szybką odpowiedź… niestety Twoje coachingi są dla mnie za drogie:( a szkoda… no cóż…może kiedyś same te myśli znikną

13/12/15 20:25

Wpadaj na stronę. Za niedługo będzie grupowe webinarium. Pozdrawiam

12/12/16 23:04

Jak już wcześniej jakiś twój wpis czytałam to wyczułam że musisz mieć jakiś żal do swojej babci. Babcia ma prawo lubić kogoś bardziej lub mniej ale kupowanie gorszej czekolady dla jednej a dla drugiej lepszej to nieładne zachowanie. No trzeba zmienić kanał. Skoro negatywnymi myślami jesteśmy w stanie przywołać atak paniki to tak samo mozemy przywołać poprawę ☺

13/12/16 08:01

To dobrze wyczułaś 🙂 Nie mam żalu, ale jakby babcia dla mnie to jak nie babcia.

12/12/16 23:07

A poprawę musimy przywołać pozytywnymi myślami