Ze wszystkich rzeczy, które możemy zrobić by żyć zdrowo, picie wody wydaje się najłatwiejszym zadaniem, prawda? Picie wody nie wymaga karty multisport, klapek na basen ani żadnych innych specjalistycznych gadżetów. Skoro to jest takie proste to dlaczego tak wielu z nas nie pamięta o wypiciu odpowiedniej ilości wody dziennie?

A może w tym roku razem spróbujemy wypijać codziennie 8 szklanek wody?

Nasze ciało składa się aż w ponad 50 procentach z wody. W momencie gdy zdasz sobie sprawę jak to dużo z pewnością docenisz jej wpływ na prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Pierwszym krokiem do zdrowego stylu życia jest uzupełnianie płynów w organizmie. Szacuje się, że dorosły człowiek powinien pić codziennie od 1,5 do 3 litrów wody.

Niedobór wody może prowadzić do poważnych dolegliwości zdrowotnych, w tym ciągłego zmęczenia, braku koncentracji czy przewlekłych bóli głowy. Dodatkowo odwodniony organizm trudniej wypełnia pozostałe funkcje – przez wydalanie po oddychanie. Jeśli cierpisz na migreny, depresję, ataki paniki lub jesteś pod wpływem ogromnego stresu picie wody to najlepsza rzecz jaką możesz robić każdego dnia, aby wspomóc organizm w regeneracji.

Są ludzie, którzy bez większego wysiłku sączą wodę cały dzień. Łatwo ich rozpoznać. To zwykle Ci, którzy mają promienną cerę i zero cellulitu na tyłku. W dodatku cały dzień tryskają energią jak mały szczeniaczek. Ale są i tacy, którzy sięgają po wodę dopiero wtedy, gdy boli ich głowa, odczuwają suchość w ustach i brak energii (mimo, iż miewają migreny – siemasz mamuśka 🙂 )

Jeśli należysz do tych drugich to czas, aby wdrożyć plan naprawczy.

Oto co możesz zrobić, aby zachęcić samego siebie do picia większej ilości wody:

Nalej szklankę wody wieczorem i postaw koło łóżka. Sięgnij po nią zaraz po przebudzeniu i wypij do dna. Jeśli wytrwasz co najmniej 21 dni to gwarantuję, że 22 dnia po przebudzeniu z automatu sięgniesz w stronę szklanki.

Podkręcaj smak wody ziołami i owocami. Jeśli smak wody wydaje Ci się nijaki spróbuj dodać rozmaryn, miętę, pomarańcza czy truskawki. Po kilku chwilach woda przejdzie smakiem dodatków i być może zachęci Cię do częstszego picia.

Przelej wodę z dużej butli do małych buteleczek i noś ze sobą. Dzięki temu, gdy tylko poczujesz pragnienie będziesz mieć wodę pod ręką.

Kup odjazdową butelkę z dodatkowym miejscem na wkład i stwórz własną kompozycję smaków. Na przykład taką. Och to był hit lata 2015.

Kup odpowiednią ilość wody na cały tydzień. Dzięki temu nie będziesz mieć wymówki, że nie chciałeś zajeżdżać do sklepu po jedną butelkę wody.

 

Ile wody pijecie w ciągu dnia? Macie jakieś taktyki na picie większej ilości wody?

Dodaj komentarz

 

49 komentarzy

16/01/16 19:09

Ale ja dziecko moje mam migreny od :
1. Puchuuuuu!- brakowało mi Ciebie gdy byłaś w Anglii tak bardzo że mój umysł sobie nie poradził i zaatakował migrenami!
2. Życie jest trudne
3. Gdybym mogła to robić to co chcę czyli to co piszesz już dawno bym była na Bora Bora
4. Gdybym uwierzyla że woda zlikwiduje migreny to bym ją piła litrami! Póki co – zlocien maruna, dziękuję że go wynalazłas!
4.

16/01/16 19:23

Mama nie rób siary 🙂

16/01/16 21:03

Zdecydowanie piję za mało wody:/ I muszę w końcu kupić ten złocień maruna bo moje bóle głowy to istna masakra; / Ps. Mama nie robi Ci siary:)))

28/01/16 19:21

Ja nie wierzyłam w marune, bralam bo Sabi kazala 🙂 i gdy migrena ustapila -przestalam brać. Wróciła z 10 krotna siłą, ! Nie pomyslalam ze to przez to ze odstawilam marune. Sabi znow zaatakowala i kazala brac. Teraz biorę codzienne, ! Uwierzylam!

16/01/16 21:16

Pozdrawiam mamę! !!

28/01/16 19:17

Dziękuję:)) jakie to miłe :)))

17/01/16 18:13

O matko, a ja 8 szklanek to piję w ciągu miesiąca 🙁 Masakra. Może dlatego mnie tak głowa boli ciągle?

17/01/16 18:14

Kto by pomyślał, że takie małe rzeczy są takie istotne! Ja od kiedy piję więcej wody nie mam tej suchoty w ustach (a myślałem oczywiście, że to od ataków paniki! – dobrze, że mnie oświeciłaś!)

17/01/16 19:13

Jedyną moją taktyką jest rozpuszczanie miodu w wodzie plus sok z cytryny. Sama nie smakuje:) a czy piwo się liczy?:)

17/01/16 19:18

A zapomniałem zapytać o co chodzi z tym złocieniem.?
Podpisuję się pod wypowiedzią Pani Mamy, ze jesli picie wody uwolniłoby mnie od bólu głowy to piłbym ją litrami. Nie wiem, czy moje bóle zaczęły się gdy Sabi była w Anglii, ale czy to przypadek? ……Nie sądzę:)

17/01/16 20:28

Hahahahaha znowu się popłakałam ze śmiechu. Złocień maruny pomaga na migrenę 🙂

17/01/16 20:35
17/01/16 20:55

Lekarze się nie znają 🙂 Czekamy na poradnik z niecierpliwością 🙂 Broda jak w drwala – tego z Canal +.

28/01/16 19:30

Ani troszkę Pana poczucie humoru nie mówi że miewa pan attac panic :))))

28/01/16 19:45

Najlepszy był tekst w komentarzu o szalonym górniku – do dziś się z niego śmieję 🙂

17/01/16 20:37

aaaa zapomniałem,miało być o wodzie….. na Islandii można pić wodę prosto z lodowca. Serio, bierzesz butelkę i podchodzisz do najbliższego strumyka. I faktycznie nie pamiętam, żeby mnie głowa bolała:) Islandia rządzi:)

17/01/16 23:02

Broda jak u drwala:) Można pokazywać jako przykład zgubnego wpływu TV na ludzki umysł. Dobrze, że nie obejrzałem programu pt. „Bimbrownicy” czy cos.

28/01/16 19:28

:))) ja też poplakalam sie ze śmiechu :)))) pani Mamy zostałam pani Mamą pisana przez duże M :)))) jakie to fajne :))))

17/01/16 20:29

To spróbuj jeszcze do tego miętę i nasionka chia wrzucić. Doskonały izotonik dla biegaczy.

17/01/16 20:39

Dzięki! Mięty nie mogę, ale poczytam o nasionkach. Nic nie piszesz o piwie, więc uznaję że liczy sie tak samo jak woda z lodowca:)

17/01/16 20:52

Piwko zakazane. Zakazany alkohol totalnie 🙂

17/01/16 20:56

Nie, nie, nie. Alko zakazane 🙂

18/01/16 08:10

Z tym alko to słusznie, że zakazane. Od kilku dni cieszę się niebolącą głową, a wczoraj gotując obiad dolewałam do dania czerwonego wina i nalałam kilka łyków do szklanki dla siebie. Nie minęło 5 minut, a już czułam się jakby ktoś mi na łbie imadło zamontował. Aż byłam w szoku. Nie nie nie nie i jeszcze raz nie dla alko 😀 Stwierdziłam, że już mam dość zmiany percepcji na co dzień, więc ten alkohol nie jest mi do niczego potrzebny 😀

18/01/16 08:16

Prawidłowo. Ja się upijam dwoma łykami wina 🙂

18/01/16 14:10

Własnie przeczytałem, że te nasionka wspomagają odchudzanie, hmmmm, jeśli tak na mnie zadziałają to przestane rzucać cień.

18/01/16 15:50

Oj to chyba ten proces jest bardzo powolny. Ja dodaję je do wszystkiego i jakoś nie chudnę 🙂

18/01/16 16:07

a Ja zacząłem chudnąc bez dodawania, widać jest równowaga w naturze.

18/01/16 21:20

To teraz zamiana 🙂 Niechaj mi oponka spada, a Tobie rośnie 🙂

19/01/16 00:12

To może niech mi jakiś biceps urośnie zamiast oponki. Jakoś przeboleję wymianę spodni, które ze mnie lecą a nowy urośnięty biceps na bank się zmieści w koszulach:)

18/01/16 22:55

SLIMJOHN nie przejmuj się chudnieciem, jak minie nerwica i depresja trochę odpuści to zaczniesz przybierać. Ale i tak najadaj się do syta;) ja też mam ten sam problem 😉

19/01/16 22:38

Maggie, ja jem za dwóch i wyniki badań mam OK. Lekarze zachęcają mnie to tabletek, ale te wbijają mnie w podłogę. Musiałbym sobie niańkę wynająć żeby dbała o mnie podczas pierwszego uderzenia leków:) Nawet nie chce myśleć co by się działo po odstawieniu, więc póki co czekam aż zacznę przybierać:)

17/01/16 21:25

Sabinko te nasiona chia tak po prostu wrzucić do wody czy je zmienić?

18/01/16 08:15

Tylko wrzucić. Woda plus miód, cytryna, listki mięty i łyżeczka chia = Iskate (napój indian Raramuri)

19/01/16 20:40

Mam to samo:/ Chudzina:)

18/01/16 08:22

Mnie alko fajnie rozluźnia dlatego muszę się pilnować żeby nie popijać codziennie kieliszeczka wina hehhehe

18/01/16 09:49

Nu nu nu nu!

18/01/16 18:07

Sabinko a jak się uporałaś z bólami żołądka? Mój coś od jakiegoś czasu zrobił się bardzo wrażliwy i delikatny:/ Myślę, że to w dużej mierze zasługa tabletek przeciwbólowych które biorę na ból głowy niestety:/ Pozdrawiam; )

18/01/16 21:21

Ojej, Ania a spróbuj ziółka. Melisa, mięta, pokrzywa… Ja miałam raczej zestresowany żołądek. Taki „ściśnięty”, ale nie bolał mnie.

18/01/16 22:52

Mój żołądek tez jest scisniety i jak czasem odpuści to jestem najszczesliwsza pod słońcem 🙂
Pewnie ANIU masz flore bakteryjną ” zepsutą” może jakieś probiotyki ?

19/01/16 13:23

Aniu , a może ziele lawendy lekarskiej? Super łagodzi wszystkie dolegliwości żołądkowo-jelitowe spowodowane nerwami 🙂 Sprawdzone. W ogóle zioła są spoko. Ostatnio baaardzo mocno zainteresowałam się tematem medycyny naturalnej, oczywiście dzięki Sabi 😀 co Ty robisz z ludźmi kobieto! same fajne rzeczy 😀

19/01/16 20:42

Dziewczyny Dziękuję za rady:) Wszystko przerobiłam oprócz lawendy wiec spróbuję:)

28/01/16 19:34

Ania miód manuka naprawia wszystko. SABI zapomniała napisać o nim! Sama go zażywala!

28/01/16 19:43

Ha – dokładnie! Na twarz, dekolt i do buzi 🙂

15/11/16 13:36

Kiedyś miałam ten miód manuka może faktycznie do niego wrócić. Tylko strasznie drogi :/

19/01/16 15:06

Ja dziś przeczytałem taki artykuł:
http://www.wikirose.pl/2015/06/odkryj-tajemnice-litu-pozbadz-sie-depresji-nerwicy-przywroc-rownowage.html
No i rzecz jasna jest tam wątek wodny, tzn. o wodzie Szczawa I, która ponoć ma pomagać w nerwicach i depresji ze względu na zawartośc litu.
Wodę można zamówić tu: https://woda-lecznicza.pl/ . Przy zamówieniu 4 kartonów cena jest obniżana o 30%. Jeśli jest ktos z Wrocławia to mogę odstąpic jeden karton, bo rzecz jasna dla oszczędności zamówiłem cztery:) Pozdro Slim

19/01/16 16:35

Dziewczyny , czy wy też tak macie ze dzień przed okresem i w pierwszy dzień nerwica jest spotegowana o 200 procent?? Coś okropnego! Sabino czy to normalne? !

19/01/16 19:48

Tak! X 400 procent 🙂

19/01/16 20:45

MAGGIE u mnie nie tylko dzień przed okresem a przez cały okres.Trzy dni spędzam w łóżku. Masakra. Pozdrawiam:)

12/12/16 23:33

Ja pije baaaardzo dużo wody bo lubię pić wodę. Ataki paniki i tak mam ale z samą wodą nie odpłyną hehe