Większość ludzi albo kocha bieganie, albo szczerze go nienawidzi. Ja definitywnie należę do pierwszej grupy choć kiedyś bieganie było dla mnie tylko nudną formą spalania zbędnej tkanki tłuszczowej. Z czasem jednak zaczęłam zauważać jak bardzo pozytywnie bieganie wpływa na moje życie i zdrowie więc uważam, że każdy kto pragnie prowadzić zdrowy tryb życia powinien choć spróbować przekonać się do tej formy aktywności.

 

Oto kilka powodów dla których warto biegać. Mam nadzieję, że czytając ostatni punkt z listy będziesz już mieć buty na nogach.

 

  1. Biegać możesz wszędzie

 

Biegać można wszędzie i w każdej chwili – i to dosłownie. Gdziekolwiek jesteś i cokolwiek robisz możesz po prostu zacząć biegać.

 

  1. Bieganie jest super tanie

Najprawdopodobniej masz kilka rzeczy w szafie, które nadadzą się do biegania. Na początek wiele nie potrzeba. Jakaś koszulka, gatki, wygodne buty – to wszystko czego potrzebujesz.

 

  1. Dzięki bieganiu będziesz cieszyć się zdrowiem

Bieganie korzystnie wpływa na zdrowie. Obniżone ciśnienie krwi, przyśpieszony metabolizm, większa wytrzymałość – to tylko niektóre z benefitów biegania. Nie wspominając już o tym, że wraz z jednym zdrowym nawykiem zapewne w parze pójdą kolejne…zdrowe odżywianie, picie wystarczającej ilości wody itd.

 

  1. Będziesz móc jeść co chcesz

 

Nic tak nie spala kalorii jak bieganie. Biegnąc w średnim tempie przez 10 kilometrów spalisz około 500 kalorii. Dla porównania na basenie czy na rowerze zrobisz o połowę mniej. Zatem pączek czy batonik nie będzie już wielkim grzechem. Oczywiście najlepiej trzymać się zdrowego odżywiania cały czas i batonika zastąpić ciastkiem owsianym czy puddingiem z chia, ale wiadomo…nikt nie jest ideałem.

 

  1. Twoja skóra będzie Cię kochać

Większość badań wykazuje związek między usuwaniem odpadów z komórek i ćwiczeniami aerobowymi. Oznacza to, że skóra będzie wyglądać zdrowo i promiennie.

 

  1. Uodpornisz się na stres

    Według szwedzkich badaczy dużym zagrożeniem dla zdrowia całych społeczeństw jest dominujący siedzący tryb życia. Taki styl życia zmniejsza reakcje obronne organizmu na stres, który jest jednym z głównych czynników pojawiania się depresji.

 

  1. Zbudujesz poczucie pewności siebie

 

Biegając regularnie tymi samymi ścieżkami będziesz zapewne często mijać tych samych biegaczy. Kiedyś często mijałam otyłego chłopca, który ledwo co odrywał nogi od asfaltu. Więcej maszerował niż biegł. Myślałam sobie wtedy, że musi być wspaniałym człowiekiem skoro ma tyle zacięcia. Dziś wygląda nieco inaczej. Jest dobrze zbudowany, ma świetną fryzurę i nie jedna samiczka się za nim ogląda. Dla mnie jednak bardziej liczy się fakt, że nieźle się naharował, aby tak wyglądać. To świadczy o harcie ducha i na serio uważam, że to właśnie ten fakt czyni go super samcem ( a nie ładna klata).

  1. Posłuchasz ulubionej muzyki

Bieganie to fantastyczny sposób na uporządkowanie myśli w trakcie słuchania ulubionej muzyki. Muzyka ma zadziwiającą zdolność do wzbudzania w nas emocji. Być może dlatego uświetnia ważne momenty naszego życia. Szybkie i wesołe melodie pobudzają do działania, dodają energii i zachęcają do tańca na weselach. Ona tańczy dla mnie tańczone na weselu zyskuje zupełnie nowy wymiar, right? A The final countdown grane na linii mety to już w ogóle ogień!

 

  1. Poczujesz co to znaczy wolność

Wiatr we włosach, zachód słońca, pachnące latem powietrze i zachodząca mgłami plaża i jeziorko. I ja. Z tym właśnie kojarzy mi się bieganie. Z wolnością oraz z rewitalizacja ciała i umysłu.

 

  1. Zastrzyk energii

Wycisk podczas biegania prowadzi do regeneracji komórkowej, co skutkuje nowymi zasobami energii i zwiększoną odpornością na choroby. I ja potwierdzam. Wracam z pracy, idę biegać i po 10 kilometrach czuję się jak nowonarodzona. Moje zasoby energii odradzają się jak feniks z popiołów.

Dodaj komentarz

18 komentarzy

04/03/16 16:33

Sabi to jesteś wyjatkowa, że bieganie tak na Ciebie działa. Ja po wielu próbach zakończonych wiecznym przeziębieniem, zapaleniami ucha i bólami głowy zrezygnowałam.

04/03/16 18:26

Bieganie wzmacnia odporność. Trzeba tylko troszę przetrwać i zahartować organizm.

04/03/16 19:47

Ja biegam juz od dłuższego czasu dzięki tobie wlasnie, ale wczoraj poczułam taka moc biegania ze miałam ochotę płakać ze szczescia; ) od rana byłam zestresowana do tego dużo problemów w pracy i straszny ból głowy zaczynający się jakoś dziwnie od oka. Wróciłam do domu i od razu wyszłam biegać … po 50 minutach biegu …cud !!! Wszystko przeszło ;)) czulam się fantastycznie aż do wieczora i jeszcze dziś mnie trzyma;)

04/03/16 22:07

Maggie, jesteś jedną z najpilniejszych studentek Niepanikuj. Mimo wielu trudności zawsze starasz się realizować plan, przykładasz się do tego co robisz i bierzesz sobie rady do serca! Jestem z Ciebie bardzo dumna! I witaj w świecie biegaczy 🙂

05/03/16 15:56

MAGGIE cieszę się, że Ci się udaje 🙂 u mnie dzisiaj ból głowy wrrr

04/03/16 20:21

Łatwo mówić

04/03/16 22:11

Wcale nie łatwo, a bardzo trudno. Na początku bieganie faktycznie może nie sprawiać przyjemności, ale jak troszkę wytrwasz to zobaczysz wspaniałe efekty jakie przynosi.

04/03/16 22:39

Tak Sabina ma racje to dzięki niej ruszyłam na bieżnie i choć sama w to nie mogę uwierzyć ale To Działa

05/03/16 09:41

Ja zaczęłam biegać właśnie dzięki Niepanikuj. Stwierdziłam, że skoro Tobie pomogło to mi tez musi. I pomogło! To niewiarygodne. Nie szpikujcie się tabletkami – idźcie biegać. Cały stress znika jak ręką odjął. Na początku było ciężko, bo a to byłam chora, a to miałam zakwasy, a to katar i tak w kółko. Ale w katar w porównaniu z lękiem to pestka więc biegałam z katarem. A teraz? Teraz biegnę sobie 7 km wolniutko (około godziny) i czuję się fantastycznie. Dodatkowo robię ćwiczenia w ogrodzie. Mam hantelki, skakankę. Zamiast siedzieć na siłowni – siedzę na świeżym powietrzu! Popijam karob i czuję się każdego dnia co raz lepiej! Sabina dzięki za inspiracje każdego dnia. Gdyby nie Ty….to ja nie wiem jakby to bylo. Dzieki że jesteś!

05/03/16 15:59

Co to jest karob Olu? ;/

05/03/16 09:58

Łatwo mówić…. (cały komentarz nie został opublikowany?), więc jeszcze raz : ja również dzięki Sabinie kupiłam bieżnię

05/03/16 11:19

Już jest OK 🙂 Super! I jak Ci idzie na bieżni? Planujesz również treningi na świeżym powietrzu?

05/03/16 09:59

Znowu ucięło mój wpis – nie rozumiem?

05/03/16 14:11

Dobrze spróbuję napisać trzeci raz. Mam bieżnię od prawie pół roku i staram się z niej korzystać przynajmniej 3 razy w tygodniu. Potrafię już(dla mnie) w bardzo szybkim tempie (6.5km/h, pod górkę i górę), wypocić stresa, nerwy i lęki jednak kiedy podwyższę szybkość i zaczynam biec to dosłownie po 300 Metrach padam jak przysłowiowy koń po westernie

05/03/16 14:55

Ja, jak zwiększam prędkość też padam, także witaj w klubie <3

05/03/16 14:12

No niemożliwe znowu ucięło

10/03/16 13:42

Ok….robię podejście nr 2…..wszystko szło dobrze przy moim wychodzeniu z paniki i depresji… Teraz jest trochę gorzej czuję utratę mocy ale przynajmniej jestem już świadom co i dlaczego…. Sabina to też twoja zasługa… Masz konkretne podejście do tematu …twoje teksty dały mi więcej otuchy i zrozumienia niż „eksperyment” z psychoterapią. Idę pobiegać. Pozdrawiam

10/03/16 15:30

Dzięki za informację! Dobrze wiedzieć, że ktoś mnie słyszy! Motywuje mnie to do dalszej pracy. Trzymam za Ciebie kciuki 🙂