Trzeba zaplanować zakupy, a Ty zaczynasz się stresować na samą myśl o tym? Poprzednim razem jakoś udało Ci się wykręcić, ale tym razem zakupy nie mogą Cię ominąć? Już od kilku dni snujesz czarne scenariusze i zaczyna Cię boleć brzuch? Na poprzednich zakupach czułeś się fatalnie i uciekałeś ze sklepu w popłochu? Nie martw się! Nie Ty pierwszy, nie ostatni. Ja też rzucałam zakupy w połowie. Dokładnie znam schemat działania lęku i ułożyłam ćwiczenie, które pomoże Ci dokończyć zakupy w spokoju (i zapełnić lodówkę 😉 ).

Celem tego ćwiczenia jest przygotowanie procedury, którą wdrożysz w życie. Rozpiszemy ją na przykładzie, aby łatwiej Ci było ją zrozumieć. Procedura przygotuje Cię na nadchodzące wydarzenia. Dzięki temu ominiesz element zaskoczenia i łatwiej Ci będzie zapanować nad atakiem paniki. Zobaczysz również, że to nie sam atak paniki jest Twoim największym wrogiem lecz toksyczne myślenie, które go poprzedza. Dzięki temu Twoja samoświadomość pozwoli Ci opanować się zanim czarne myśli pochłoną Cię na tyle, że już nie będziesz potrafić się od nich uwolnić.

 

Ćwiczenie: Pokonaj atak paniki w 8 krokach w sklepie!

Weź kartkę papieru i długopis. Rozpisz ćwiczenie na kartce i noś ją ze sobą.

Rozpiszę podane ćwiczenie na swoim przykłdzie, a Twoim zadaniem jest rozpisanie na swoim.

Wykup Dostęp Premium i czytaj bez ograniczeń

Odblokuj dostęp premium »

Nielimitowany dostęp do
wszystkich treści na blogu

Koszt 39 pln za miesiąc
(bez umowy na rok)

Dodaj komentarz

 

7 komentarzy

20/04/17 16:20

A co jak nie wiem jak kontratakować te negatywne myśli?

20/04/17 16:45

Poproś o pomoc najbliższych. Możesz też wpisać je tutaj to postaramy się pomóć.

20/04/17 21:34

Ja ostatnio mam strategię nie dumać nie myśleć nie zastanawiać się i na nic się nie nastawiać. Po prostu robić swoje 🙂

21/04/17 09:00

Super strategia!

21/04/17 09:21

Też by mi się teraz taka strategia przydała. Ale ostatnio negatywne myśli przychodza mi same nieproszone. Nagle przychodzą i już… Chociaż ich nie chce i nie rozmyślam specjalnie. Robię sobie coś i mysl nagle nie wiadomo czemu przychodzi i psuje humor… I przez to ostatnio mam wciąż obniżony nastrój…

22/04/17 13:47

Pierwsza próba średnio udana, ale teraz już czwarta i jest odrobinę lepiej. Faktycznie z tą kartą jakoś łatwiej idzie. Ja sobie jeszcze zrobiłam screena wpisu i podglądam w sklepie. Mąż myśli, że oszalałam, bo od 4 miesięcy w sklepie nie byłam, a tu teraz biegam 2 razy dziennie 🙂

22/04/17 14:54

JOL_KA nie oszalałaś tylko wracasz do normalności 😉