Na początku mojej walki z atakami paniki udało mi się kilka razy stawić im czoła, ale już po paru godzinach pojawiały się kolejne zawroty głowy, kolana jak z waty i palpitacje serca. Mój mały sukces szybko odchodził w zapomnienie, a ja traciłam zapał do działania. W takich trudnych momentach mój poziom motywacji wynosił 0% i zaczynałam skupiać się tylko przeszkodach.

Z perspektywy czasu widzę co było przyczyną tego, że za każdym razem jak robiłam krok do przodu to zaraz po tym robiłam dwa do tyłu.

Otóż zbyt intensywnie skupiałam się na porażce, a za mało na swoim celu czyli pokonaniu ataków paniki oraz depresji. To był ogromny błąd! Przecież nikt z nas, czy to w walce z lękiem czy skupiając się na jakimkolwiek innym celu, nie odnosi samych sukcesów! Dążenie do celu to ciągła nauka. Trzeba być przygotowanym na zarówno wzloty jak i upadki.

 

Któregoś dnia, gdy miałam ciężki dzień i po kilku udanych wizytach w sklepie po raz kolejny bałam się wejść na zakupy, usilnie starałam się skoncentrować na swoim celu. Tyle, że w trudnym momencie nie potrafiłam  sobie go przypomnieć. Wiedziałam, że chce żyć normalnie i chodzić na zakupy bez palpitacji serca i kolan z waty, ale obraz w mojej głowie był bardzo rozmyty i niewyraźny.

Tego dnia zapisałam swój cel na kartce. Zrobiłam kilkanaście kopii i porozwieszałam po mieszkaniu, w mojej szafce w pracy, a jedną kopię miałam cały czas przy sobie ( tak radził Brian Tracy na jednym ze szkoleń i Anthony Robbins pisał w swoich książkach). Pomyślałam – czemu NIE! Jeśli jest choć 1% szansy, że to ma zadziałać to piszę się na to!

Powiem Wam całkiem szczerze, że zadziałało! Stosuję tą metodę do dziś. I dalej działa.

 

Wykup Dostęp Premium i czytaj bez ograniczeń

Odblokuj dostęp premium »

Nielimitowany dostęp do
wszystkich treści na blogu

Koszt 39 pln za miesiąc
(bez umowy na rok)

Dodaj komentarz

 

8 komentarzy

03/05/17 17:30

Super ćwiczenie. Nie będę czekać do rana tylko zaczne już teraz.

03/05/17 17:42

super!

04/05/17 07:01

Jak dobrze, że trafiłam na tą stronę! Poszłam do pracy, jak zwykle panika i łzy w oczach. Zaczęłam grzebać w necie i całe szczęście tu trafiłam. Zrobiłam ćwiczenie i będę je robić każdego dnia! Fajnie, że piszesz o tym jak o jakiejś zabawie, a nie ciężkiej chorobie. Nie spotkałam się jeszcze z takim podejściem. Najlepiej zainwestowane 39 zł w moim życiu 🙂

04/05/17 07:03

Super! Trzymam kciuki za wytrwałość.

05/05/17 07:05

U mnie to jest różnie z tą motywacją. Raz lepiej, a raz gorzej. Jestem ciekawa czy to ćwiczenie mi pomoże. Moja lista już gotowa!

07/05/17 11:25

Mam pytanie odnośnie tej kartki noszonej przy sobie. Czy to maja byc wypisane rzeczy, konkretnie związane z atakami, np: dzisiejszy dzień będzie dniem bez ataku. Dzisiaj żadne myśli związane z atakami nie pojawia się. Będę spokojna cały dzień. Coś takiego ma sens?

07/05/17 11:54

Ważne aby cele były pisane w czasie teraźniejszym i takie, które przychodzą Ci akurat do głowy. Mogą być związane z atakami paniki lub nie. Te, które podałaś jak najbardziej są OK, a możesz też dodać coś w stylu: jestem w koleżanki na ploteczkach, spaceruję z psem, kupuję nową parę szpilek itd.

07/05/17 14:56

Ok dziękuję 😀