W jednym z komentarzy na blogu poproszono mnie o radę w sprawie lęku wolno płynącego. Osoba, która zadała pytanie nie ma jako takich napadów paniki. Jej źródłem lęku jest to, że nie może wyjść z zaburzeń lękowych. Ma serię super dni jednak, gdy nagle zaczynają pojawiać się objawy nerwicy lękowej to nie potrafi zatrzymać toksycznych myśli przez co jej nastrój się pogarsza. Ten do kitu nastrój wywołuje lęk przed depresją i jej skutkami.

———————————————————————————————————————————————-

„Źródłem lęku jest to, że nie mogę wyjść z zaburzeń lękowych. Jest seria super dni. Nagle rano pojawiają się objawy, analityka i do kitu nastrój. Ten do kitu nastrój wywołuje lęk przed depresją i jej skutkami. Po prostu boję się, że z tego nie wyjdę, a mam fajnie poukładane życie. Chciałbym dodać, że nie mam i nie miałem ataków paniki. Mam lęk wolno płynący z pogorszeniem nastroju + trochę somatycznych. Najbardziej daje mi w kość lęk przed depresją jak jest gorzej oraz lęk przed nawrotem wtedy jak jest lepiej”.

———————————————————————————————————————————————–

Sama wpadłam w te sidła więc bardzo łatwo przyszło mi napisanie tego Case Study. Jednocześnie cieszę się, że wprowadziłam Wersję Premium ba blogu, gdyż dzięki temu mam okazję poznać Was trochę lepiej w komentarzach i pisać pełnowartościowe wskazówki z których możecie skorzystać.

Do sedna:

Przeciętny człowiek podejmuje 35000 decyzji dziennie*
Przeciętny człowiek doświadcza 70000 myśli dziennie**

Niesamowite, prawda?

To co pamiętasz to jedynie niewielki procent Twoich myśli.

Nie wierzysz?

Co sprawia, że oddychasz bez skupiania się na oddychaniu?
Jak to się dzieje, że krew krąży w żyłach z idealnym ciśnieniem, aby utrzymać Cię przy życiu?
Co sprawia, że Twoje serce bije w tej właśnie chwili podczas gdy Ty nie wydajesz mu takiej komendy?
Jak to się dzieje, że potrafisz wiązać buty i mówić jednocześnie? Przecież nie skupiasz się w danym momencie ani na jednym ani na drugim.
Co sprawia, że gdy zjesz posiłek to Twój organizm go trawi? Czy nakazujesz mu uruchomić trawienie w tej właśnie chwili?

Jak to wszystko jest możliwe?

Za tym wszystkim stoi Twój podświadomy umysł.

To właśnie on rozrabia podczas, gdy Ty nie zdajesz sobie z tego sprawy.

Podświadomy umysł zbiera i magazynuje wszystkie nasze przeżycia i doznania. Czym częściej powielamy pewne wzorce tym bardziej podświadomość je realizuje. Tzn. Jeśli często myślisz o nerwicy lękowej to tym bardziej Twój podświadomy umysł będzie pielęgnował to uczucie. Inaczej mówiąc przyciągasz to o czym myślisz.

Podświadomość ma ogromną władzę i możliwości. Jednak jest jedna rzecz, której nie jest w stanie zrobić.

Nie potrafi odróżnić prawdziwego wydarzenia od tego, o czym tylko myślisz. Tak jesteśmy zbudowani i tak działa nasz umysł. Koniec. Kropka.

Wykup Dostęp Premium i czytaj bez ograniczeń

Odblokuj dostęp premium »

Nielimitowany dostęp do
wszystkich treści na blogu

Koszt 39 pln za miesiąc
(bez umowy na rok)

Dodaj komentarz

37 komentarzy

22/06/17 17:36

Oj często doświadczam takiego lęku :/. Dzisiaj np. mam go cały dzień.

22/06/17 17:39

A co robisz, żeby sobie z nim poradzić?

22/06/17 20:54

Nic nie robię pozwalam mu płynąć. Staram się tylko nie rezygnować z tego co mam do zrobienia.

22/06/17 20:39

A ja zapytam trochę na inny temat. Czy warto / nalezy mówić nowo poznanemu partnerowi, ze sie ma problem z atakami paniki i nerwica lekowa? Czy lepiej zachowac to dla siebie? Jaka jest Twoja Sabina opinia na ten temat?
I jeszcze zapytam czy jest mozliwe, ze przy gwaltownej zmianie pogody objawy nerwicy lekowej moga sie nasilic lub zaleczone przypomniec o sobie?

22/06/17 21:00

Ja bym powiedziała. Tak samo powiedziałabym o cukrzycy czy jakieś innej chorobie. Jak będzie wspierał to znaczy że wart kochania. A jak nie to gonić go w pizdu 🙂 Pogoda ma bardzo duży wpływ na ataki paniki. Pozdrawiam

22/06/17 21:12

Jejku nie wiedziałam ,ze pogoda ma wpływ na ataki. A możesz cos więcej o tym powiedzieć.?

22/06/17 21:30

Upał, deszcz, pochmurny dzień, nagłe zmiany pogodowe to wszystko ma wpływ na ciśnienie i samopoczucie. Tak samo odwodnienie, pms, niewyspanie, bycie głodnym, poddenerwowanie i jeszcze kilka innych czynników.

23/06/17 09:52

U mnie upał to zdecydowanie większe ataki paniki. Deszcz ogólnie jakieś przygnębienie. Okres to chyba wszystko razem. Lęk, złość, płacz i deprecha.

23/06/17 09:49

Co do nowo poznanych facetów to ja mówię z czym się zmagam i reakcje były różne ale większość ucieka już na początku znajomości inni chcą wiedzieć coś więcej ale ogólnie tych co chcą to zrozumieć to ze świecą szukać.

24/06/17 21:28

Również potwierdzam, pogoda ma ogromny wpływ na samopoczucie. Wczoraj było słonecznie, ale fajnie chłodno to aż chciało się żyć. Dzisiaj od rana deszcz i zachmurzenie i mam jakąś depresję i wstręt do wszystkiego. Od następnego tygodnia zaczynają się upały to w ogóle będzie walka o przetrwanie. Pogoda ma duży wpływ, każdy ma swoją ulubioną porę roku, w której czuje się najlepiej i od tego może zależeć nasze samopoczucie. Już nawet o wahającym się ciśnieniu i innych rewelacjach nie wspominając. 🙂

25/06/17 11:29

Z drugiej strony patrząc na to wszystko to jest to odbijające bo chyba każdy z Nas pamięta jak to było przed nerwicą. Dla mnie wtedy każda pogoda była super ;). Nie bałam się upałów i nie żyłam tak by przetrwać dzień ;). Bardzo bym chciała znowu mieć taki luz i „wolną” głowę.

02/07/17 21:30

Dokładnie chciałabym czuć to samo

03/07/17 06:48

Do zrobienia 🙂

22/06/17 21:14

Uspakajam się czytając Twoje wpisy.

23/06/17 08:04

Dziękuję za odpowiedź Sabina. A poradze sie jeszcze czy mowic o problemie z nerwica lekowa i atakami paniki potencjalnemu pracodawcy oraz pozniej w pracy wspolpracownikom? Co im powiedziec gdy sie zdarzy atak paniki i beda pytac co sie dzieje ?
Prosze poradz mi tez jak zminimalizować wplyw zmian pogody na nasilenie objawow nerwicowych. Jak Ty sobie z tym radzilas ,co sie sprawdzilo?
Dziekuje i pozdrawiam serdecznie ☺

23/06/17 09:47

JOLA mój pracodawca i ludzie z byłej pracy nie wiedzieli z czym się zmagam. Nie powiedziałam bo wiem, że by tego nie zrozumieli, a ja niestety bym była źle postrzegana. Musisz chyba wyczuć czy ludzie sąw stanie to zrozumieć. Choć z drugiej strony gdy trafisz na zrozumienie będzie Ci pewnie łatwiej.

23/06/17 19:14

A jeśli po całym dniu pracy, którym minął bez żadnych lękow, kładę się spać i kładę głowę na poduszkę i zaczyna świat wirować…..
Nie jest tak codziennie.
Co na to można poradzić?

24/06/17 14:08

Monia, jak? jak? Po całym dniu źle się czujesz? Bo nie zrozumiałam.

24/06/17 15:53

Tak. Tak jakby stres i emocje ze mnie schodziły. Kładę się do łóżka i zaczyna wirować się w głowie.

24/06/17 16:13

Ładnie to ujęłaś w słowa. Takie wirowanie faktycznie może oznaczać za dużo stresu i emocji w ciągu dnia.

04/07/17 08:05

Sabinko ! Tylko jaka jest recepta ,żeby nie myśleć o nerwicy lekowej, i nie nakręcać się, szczególnie wtedy kiedy pojawiają się objawy np pod wpływem zmiany pogody. Jak olewać te objawy , gdy zdominują myślenie?

04/07/17 08:21

Irku – Konsekwentna i regularna praca z ćwiczeniami, które powoli zaczną zmieniać nawyki na te prawidłowe. Natrętne myśli to nawyk i trzeba je potraktować innym nawykiem. Ja właśnie w ten sposób sobie z nimi poradziłam.

05/07/17 07:31

Sabinko, Co masz na myśli mówiąc o zmianie nawyków. Czy chodzi o odwrócenie myślenia? Ja mam z tym problem szczególnie rano.Rano głównie myślę o nerwicy lękowej Później z upływem dnia jest dużo lepiej.

05/07/17 08:28

Toksyczne myśli to nawyk. Rano jest najwyższe stężenie hormonów i to właśnie dlatego objawy są najsilniejsze o poranku. Warto przygotować sobie grafik na cały tydzień.

05/07/17 12:46

Clou tematu jest zapanować nad nastrojem i myślami RANO! jak to zrobić – nie mam recepty. Dlatego nie mogę z tego wyjść. Jest u mnie tak ; po południu i wieczór jest ekstra pełnia szczęścia, zero toksycznych myśli, później śpię jak miś. A RANO??? GLEBA – jak przełamać to rano?

05/07/17 16:58

Odpowiedź jest super prosta: GRAFIK dnia 🙂

06/07/17 08:05

Sabinko, Dzięki tobie i twojemu wspaniałemu portalowi mam raczej jasność, że u mnie jest to głównie gra hormonów stresu (dlatego najgorzej jest rano) i wpływ pogody (dlatego nawroty przy wiatrach burzach i spadkach ciśnienia ) Pozostaje tylko jak to ogarnąć? Grafik dnia raczej u mnie nie wystarczy.

06/07/17 08:15

Irek, musisz mi zaufać w tej kwestii 🙂 Za niedługo będzie wpis o grafiku dla panikowicza. To bardzo skuteczne narzędzie w walce z lękiem. A co Ci wyszło z ćwiczenia Koło Życia?

05/07/17 19:14

A dla mnie najgorsze są wieczory😊 kiedy już ma czas dla siebie, zaczynam czuć niepokój, myślę że coś się stanie…Ale nie umiem określić co albo ze zaraz zacznę wrzeszczeć i oszaleje.
Biorę książkę i nie mogę się skupić, idę na spacer z kijami myślę czy nic mi się nie stanie i nie mogę się zrelaksowac.
Mam zeszyt panikowicza, zapisuję czarne myśli , wiem że się nie sprawdza ale dalej je mam. Wiem że jeszcze dużo pracy i już jest dużo lepiej ale jeszcze te wieczory.😕

06/07/17 08:22

Z ćwiczenia koło życia wyszło mi zdrowie relaks i hobbies nisko no bo mam nerwicę lękową. Reszta wysoko

06/07/17 08:31

Może rozważ konsultację online ze mną? Myślę, że mogłaby być dla Ciebie bardzo pomocna. Ciężko tak w jednym małym komentarzu wszystko wyjaśnić. A nam konsultacji mamy dla siebie godzinę i dużo czasu, aby wyjaśnić różne kwestie 🙂 Oczywiście nie namawiam, ale widzę, że może się przydać:)

06/07/17 08:39

Oczywiście rozważę

09/07/17 16:40

Sabinko , 4 razy rozchodziłem ( rozbiegałem) gorsze poranne samopoczucie. Dziś się nie udało ( niedziela i jutro wracam do pracy po urlopie) . Nakręciłem się analizami na cały dzień. Jakie są zasady konsultacji?

09/07/17 19:58

Irku. Wejdź w zakładkę Sklep na blogu (lewy górny róg) i tam jest wszytko opisane. Konsultacje w tym miesiącu są po 24 lipca dostępne (urlop). Jakby coś to pytaj śmiało.

07/08/17 07:11

Sabinko, od kiedy czytam twój blog , ruszam się regularnie jest dużo lepiej . Nawet podjąłem decyzję o zmianie pracy! Mam tylko jedno pytanie – czy pogorszenie nastroju + somatyczne związane ewidentnie ze zmianą pogody ( wczoraj ) to nawrót nerwicy i punkt wyjścia do zmartwień ,że mi nie przechodzi a w efekcie tego do nakręcania się czy zwykła meteopatia?

07/08/17 07:24

Yeaaaahhh! Brawo! Myślę, że to zwykła meteopatia i przypisywanie wszystkiego atakom paniki 🙂 Na logikę: nerwica to lęk przed lękiem. Jeśli się nie boisz to co ma wracać? I po co?

07/08/17 09:56

Sabinko , Dziękuję za odpowiedź . Czy mogłabyś napisać artykuł o wpływie zmian pogodowych na nerwicowców. Jak sobie radzić z nawrotem części objawów (np do kitu nastrój) pod wpływem zmian pogody. Mi nikt nie wierzy ,że 90% nawrotów mam przez pogodę ( lekarze psycholodzy). Np dzisiaj po wczorajszym spadku temperatury o 20 stopni i pojawieniu się chmur i deszczu . PS przez ostatnie dwa tygodnie czułem się fenomenalnie!!!