Twoja siła woli jest Ci niezbędna do tego, aby zmierzyć się nerwicą lękową.

Siłę woli można złamać. Celem tortur jest  złamanie siły woli zakładnika, aby wyjawił tajne informacje.

Siłę woli można też rozciągać. To zjawisko jest znane wielu biegaczom. Gdy zmęczony 12 godzinnym biegiem ultra maratończyk wbiega na linię mety, ściąga buty i widzi fioletowe paznokcie to mówi, że ostatni raz biegnie w zawodach. A tydzień później zapisuje się na kolejne zawody o jeszcze dłuższym dystansie. Biegnąc przez tyle godzin, bez jedzenia, bez picia i z ogromnym zmęczeniem rozciągnął swoją siłę woli.

Po co nam siła woli? Siła woli wpływa na naszą możliwość budowania nowych nawyków. Atak paniki to nawyk, a nam zależy aby go zastąpić innym, zdrowym nawykiem.

Załóżmy, że siła woli to zbiornik wody. Ci ludzie, którzy nie boją się wychodzić poza swoją strefę komfortu mają duże zbiorniki wody. A Ci, którzy często unikają wyzwań mają małe oczka wodne. Do wykonania każdego zadania w życiu potrzebujesz wody ze swojego zbiornika. Im trudniejsze zadanie tym więcej wody ze zbiornika będziesz potrzebować do jego wykonania. Do przebiegnięcia 40 km będziesz potrzebować dużo więcej siły woli niż do 3 km.

Mamy tylko jeden zbiornik siły woli. Oznacza to, że każda akcja którą podejmujesz będzie wymagała czerpania wody z tego samego zbiornika.

Życie nie jest łatwe. Pomyśl o tych wszystkich rzeczach z którymi trzeba się w życiu zmagać:

Wykup Dostęp Premium i czytaj bez ograniczeń

Odblokuj dostęp premium »

Nielimitowany dostęp do
wszystkich treści na blogu

Koszt 39 pln za miesiąc
(bez umowy na rok)

Dodaj komentarz

44 komentarze

17/07/17 08:52

Oj tak siła woli to podstawa :). Każdego dnia się o tym przekonuję. Moja siostra, która nie ma nerwicy często mówi, że jej się nie chce, w duchu sobie myślę kobieto mi nie chce się 100 razy bardziej, a jednak robię. Kiedyś poszłam z Nią pobiegać na boisko ona się poddała w połowie okrążenia, a ja siłą woli przebiegłam do końca. Pomijając, że byłam blada jak ściana ale dałam radę. Chyba nerwicowcy mocno ćwiczą tą siłę woli.

17/07/17 08:55

Oj tak. I często siebie nie doceniają za te wysiłki. A powinni, prawda?

17/07/17 14:39

Prawda Sabi 🙂

17/07/17 11:09

SABINKA mam dostęp czemu nie mogę czytać

17/07/17 11:12

Zadziałało 😁

17/07/17 15:15

Marta, u mnie działa Twój mail. Logując się w pole „podaj email” nie stawiaj spacji na początku i na końcu. Ustaw kursor w tym polu i zacznij wpisywać maila (bez spacji na początku i na końcu) oraz kliknij enter. Gdyby nie działało napisz mi maila z Twoim numerem telefonu, to zadzwonię i pokieruję Ciebie jak się zalogować.

17/07/17 15:23

No to teraz proszę o posta jak zwiększać nasze zrodelko 🙂

17/07/17 15:25

Produkuje się 🙂

18/07/17 07:06

No i super, że się produkuje ;). Ja staram się ogarnąć poranne myśli i niestety poranne bóle żołądka. Jak śpię jest ok, a jak wstanę to już mnie boli żołądek :/

17/07/17 22:20

Ja właśnie taka wypompowana byłam w piątek. Co napisałam nawet ze uciekłam z pracy. W czwartek wypilam cala wodę ze swojego źródełka. Bardzo intensywny i fajny dzień był. Też bym chciała poznać tajniki zapelniania źródełka.

18/07/17 20:53

Madzia, postaraj się rozpracować tą sytuację. Dlaczego uciekłaś? Co należy zrobić inaczej następnym razem? Czego się bałaś? I jak to wyeliminować następnym razem. To ważne, aby się nie powtórzyło w przyszłości.

18/07/17 21:27

Ogólnie byłam bardzo osłabiona, przed ojreerm, po zoladkowce no i bałam się, ze stracę przytomność. Dlatego ucieklam. A co mogę następnym razem zrobić? A no i od soboty zaczynałam urlop, pewnie len też sie przysluzyl mojemu samopoczuciu.

19/07/17 11:00

Najważniejsze, aby zapisać tą sytuację w zeszycie, zanotować czego się baliśmy i czy się sprawdziło. Wtedy przy następnej podobnej sytuacji będziesz miała namacalny dowód, że nie ma się czego bać. Wydaje mi się, że osłabienie przed okresem, i jego objawy przypisałaś atakom paniki i zaczęłaś się nakręcać co spotęgowało panikę. Ataki paniki przychodzą do tych, co się boją. Następnym razem postaraj się nie czekać, aż lęk przyjdzie tylko rzuć mu wyzwanie. Zaproś go do siebie, wyśmiej i pokaż, że się nie boisz. Gdy na prawdę nie będziesz się bała to atak paniki nigdy do Ciebie nie przyjdzie.

18/07/17 17:50

Przyznaje się, poluzowałam sobie bo dobrze się czułam i nie byłam na rowerze ponad tydzień. Dziś wyszłam pojeździć i jakbym zaczynała od początku, ścisk w głowie, mdłości, nogi w ogóle nie chciały pedałować. Przetrwałam to ale dałam radę tylko na 10 km, jak z siadłam z roweru znowu to samo się zaczęło 🙁 🙁

18/07/17 21:01

Monia, Za krótki czas, żeby się nawyk wyrobił i zakorzenił. To zupełnie normalne – chyba nawet Ci wspominałam, że tak się stanie (schody). Za kilka dni znów będzie OK tylko trzeba kontynuować, aż się wyrobi nawyk. Trzymaj się dzielnie. Ja też tam byłam 🙂

19/07/17 07:58

MONIKA dla mnie to aż 10 km. Dziwne to co dla jednych jest tylko dla innych jest aż. Widzę, że każda z Nas ma trudności z czymś innym :/. Ale na pewno każda z Nas ma już dość tego. U mnie dzisiaj system rozwala okres :/. Od lat mega bolesny, a od czasów nerwicy i psychicznie wtedy słabo :/

19/07/17 10:54

Na te dni kubeł lodów w zamrażalniku po prostu obowiązkowo musi się znaleźć 🙂

19/07/17 11:08

Lodów nie jem bo nietolerancja laktozy, a sorbety mi nie smakują.

19/07/17 11:12

A próbowałaś robić sama? Z mleka sojowego i banana?

19/07/17 15:08

Nie :). Nawet nigdy nie piłam mleka sojowego. Najbardziej mi smakuje migdałowe. A do lodów nie trzeba mieć specjalnej maszyny ?

19/07/17 15:16

Ja dziabie banana widelcem, mieszam w 2 łyżkami mleka roślinnego i wkładam do zamrażalnika w silikonowej formie. Po 4 godzinach gotowe. Wiadomo, nie zmrożą się jak maszyną, ale też dobre.

19/07/17 17:35

I dopiero teraz mi to mówisz ? ;). Dzięki za pomysła 😉

19/07/17 08:47

Kochana a powiedz jakie są Twoje sposoby na relaksacje? Joga, medytacja, głębokie oddychanie? Mnie najbardziej dokuczają bóle i ścisk w klatce piersiowej? Głębokie oddychanie do spokojnej muzyki nieraz pomaga ale nie zawsze. Masz pomysł jak sobie z tym radzić?

19/07/17 10:51

Jak miałam silne napady lęku, to medytacja czy relaksacja na mnie nie działały- to tak jakby wkurzonemu tygrysowi kazać oddychać głęboko 🙂 Wtedy najlepiej sprawdzały się ćwiczenia fizyczne tj. bieganie, rower, pływanie (gdzie spalałam adrenalinę). Teraz lubię gotować, czytać, rolki, bieganie, hockey i przytulaski z moją Suzie. Na uciski w klatce najlepsze będzie spalanie adrenaliny. Ona „buzuje” i szuka sobie ujścia. Zatem godzinny spacer/jogging/bieg/nordic wskazane – ale musi to być każdego dnia. Jeden dzień bez ćwiczeń i jesteś krok do tyłu. Można przestać po min. 3 miesiącach.

19/07/17 14:16

Ja ostatnio zrozumiałam ze sport jest jak taki psychotrop tylko bez skutków ubocznych :). Pomaga nam wyjść z nerwicy , ja „biorę” moja tabletkę kiedy tylko mogę ale niestety nie codziennie 🙂

19/07/17 14:25

Dokładnie tak 🙂

19/07/17 14:17

Dziewczyny , spróbujcie słuchać audiobooka przy gotowaniu , świetnie odwraca uwagę od negatywnych myśli i można się wiele fajnych rzeczy dowiedzieć 😀

19/07/17 14:24

Super. A polecisz jakiś tytuł?

19/07/17 22:01

Oj… Jest tego mnóstwo , co kto lubi 🙂 ja lubię biografie
Ale stwierdziłam ze to mnie bardziej pochłania niż czytanie , a chyba obyło chodzi ?
Buźka

19/07/17 22:18

yeah 😉

20/07/17 08:11

A ja znowu się przekonałam, że kłótnie mi nie służą nawet jak jestem w nich bierna. Mam kłótliwą siostrę i niestety relacja z nią jest mega trudna. Jej kłótnia i moje dwa słowa i dzisiaj ból serca eh. Znowu muszę nauczyć się innych rakcji na takie sytuacje.

20/07/17 14:04

Głowa do góry , potraktuj to jako praktykę asertywności 🙂

20/07/17 16:06

MAGGIE muszę zrobić dokładnie tak jak napisałaś. Dzięki :*

20/07/17 11:57

Ania mam tak samo, awantura we wtorek odchorowana w środę i do tego dziwne myśli latające po głowie.
A mam właśnie do Was takie pytanie: jak jedziecie na rowerze czy biegacie to o czym myślicie??

20/07/17 15:07

Ja mam zawsze jakieś kolorowe myśli. Np. wyobrażam sobie jak wpadam na metę Ironmana i dostaję medal. Albo np. myślę o tym co mnie dobrego spotkało w danym dniu.

23/07/17 17:36

To dlatego czasem czuje jakby ktoś odłączył mi zasilanie i jedno co mogłabym robić to cały dzień spać?:). I właśnie w te dni nie powinnam odpuszczać ?

24/07/17 06:47

Może to po prostu zmęczenie i trzeba odpocząć?

01/08/17 07:33

Oj mam jakiś spadek motywacji. Wczoraj ból brzucha -skurcze żołądka takie mocne ale o dziwo jadłam normalnie i poszłam spać . Dziś od rana w pracy tak mnie zakuło serce mocno i trzęsą mi się ręce ( kłucia mam słabe od wczoraj )co zrobiłam weszłam w internet ,,szukać”- na chwilę dosłownie bo się opanowałam i uciekłam szybciutko tutaj. Było tak dobrze fajny weekend w niedzielę plażowanie później koncert. Chyba wyczerpałam 100 % zasobów. Pomóżcie bo nie wiem co mam robić 🙁

01/08/17 08:13

Aga, idź na szybki, 15 minutowy spacer i zamij się w pracy planowaniem czegoś przyjemnego – może jakieś zakupy wieczorem? może kino? A po pracy koniecznie godzinka aktywności.

01/08/17 10:46

Jest lepiej Sabinko 🙂 jeszcze zawroty głowy się pojawiają , ale pracuje przeliczam itp . Dodatkowo na urodziny męża zamówiłam tort. Kąpiel w basenie dziś i muszę wieczorem pobiegać choć 30 min 🙂 dla zalecanej aktywności . Dziękuję 🙂

01/08/17 11:03

Dziś upały to nie zapomnij wody i warto poczekać z bieganiem do 21.00 🙂

01/08/17 11:07

Jasne poczekam 🙂 Tak, tak dziś dużo wody . Staram się małymi krokami pić jej więcej tak jak pisałaś aby do tych 8 szklanek dobić 🙂

06/09/17 10:52

A co jeśli nie możemy sobie odpuszczać? Kiedy mamy dwoje dzieci, męża który świt wychodzi, noc wraca, żadnej pomocy z zewnątrz.
Uważam siebie za silną, ale mam teraz moment dużych zmian. Synek poszedł do szkoły, ja z młodszym w domu, za chwilę czeka nas przeprowadzka i czuję się potwornie zmęczona…
Znalazłam tu dużo otuchy i wsparcia. Dziękuję

07/09/17 09:42

Wszystkie mamuśki zasługują na medal każdego dnia!