Włochy już dawno podbiły moje serce pysznym jedzeniem, pięknymi krajobrazami i wyluzowanym stylem życia. Gdy po raz pierwszy zobaczyłam Cinque Terre na obrazkach w Google to odrazu zapragnęłam je zobaczyć na żywo. Cinque Terre to pięć malutkich miasteczek położonych na riwierze liguryjskiej. Ze względu na swoje piękno i charakterystyczną architekturę Monterosso, Vernazza, Riomaggiore, Corniglia oraz Manarola zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa kulturalnego i przyrodniczego UNESCO. Kolorowe domki nad morskimi urwiskami, zatoczki, plaże, groty, a to wszystko od góry otoczone zielonymi tarasami drzew oliwkowych i winorośli. I do tego pyszne owoce morza w przystępnych cenach no i te zachody słońca…

Ataki paniki nauczyły mnie podróżować zupełnie inaczej…Doświadczać chwili, delektować się każdym widokiem, łapać ulotne chwile. Przecież jakiś czas temu 16 godzin w samochodzie i zwiedzanie w 37 stopniach było dla mnie absolutnie nie wykonalne. A teraz? Teraz to nawet nie pamiętam, że coś takiego miało miejsce. Czasami jedynie nachodzi mnie taka refleksja i ogromna wdzięczność za drugą szansę od życia. I tym drugim razem wykorzystuję ją dużo lepiej!

Bardzo, bardzo polecam Cinque Terre jako wakacyjny kierunek. Większość ludzi udaje się tam na weekendy, ale uważam, że to wspaniałe miejsce na co najmniej tygodniowy urlop. My byliśmy w szycie sezonu (lipiec 2017) i wcale nie było tłoczno. Ludzi było dużo, ale nie za dużo. Dla porównania rok temu byliśmy w szczycie sezonu w Zakopanym i to był dramat. Ogromne kolejki na szlaki, na basen i do restauracji. Nigdy więcej. Cinque Terre jest doskonale przygotowane na turystów i mimo sporej liczby zwiedzających każdy znajdzie kawałek dla siebie.

W praktyce Cinque Terre to 5 nadmorskich miasteczek z kolorowymi domkami i wąskimi uliczkami. Pomiędzy miasteczkami kursuje pociąg do którego można wsiadać i wysiadać tysiące razy w zależności od humoru. Chcesz zobaczyć stare miasto Monterosso? Nie ma problemu – hop do pociągu i w 10 minut jesteś na miejscu. Zapragniesz udać się na lunch do Corniglii? W 3 minuty tam jesteś. Stacje leżą w samych centrach miasteczek więc gdy tylko otworzą się drzwi to jesteś już na miejscu. Pomiędzy miasteczkami można poruszać się również Lazurową Ścieżką Miłości. Nie jest ona specjalnie wymagająca, praktycznie płaska, a do tego oferuje niezapomniane widoki. Lawiny błotne w 2011 zdewastowały ścieżkę z Riomaggiore do Corniglii na tyle, że wciąż ten odcinek pozostaje zamknięty. Natomiast wciąż można się zmęczyć na około 8 km szlaku z Corniglii przez Vernazzę do Monterosso. My przeszliśmy ją kilkukrotnie! Szum morza, cykady i nieziemskie widoki – tak można określić ten szlak. Nie bez powodu nazywa się Ścieżką Miłości 🙂 Przez 4 dni skakaliśmy od miasteczka do miasteczka uradowani jak dzieciaki. Atmosfera, która panuje w Cinque Terre jest cudowna! Można złapać butelkę dobrego wina pod pachę, usiąść na tarasie widokowym i delektować się Cinque Terre bez końca. Zresztą zobaczcie sami…

 

Dworzec w Corniglii – nie trzeba się śpieszyć. Pociągi są co 15 minut.

Wysiadasz i po prostu jesteś w samym centrum! Zapach morza i kolorowe parasole od razu wprawiają w doskonały nastrój.

Z jednej strony morze, a z drugiej wysokie góry skąpane w gęstych chmurach.

Nie wiadomo czym zachwycać się bardziej. Pięknymi zachodami słońca….

Czy kolorowymi domkami!

My zaczęliśmy zwiedzanie od Monterosso. Dziewczyny jeśli chcecie kupić sobie włoską sukienkę to jest miejsce dla Was 😉

Zwiedziliśmy miasteczko i skierowaliśmy się na Lazurowy Szlak.

Oczywiście im wyżej tym lepsze widoki…

Cykady grają, człowiek sobie idzie, a tu nagle z za rogu wyłania się kolejne kolorowe miasteczko!

Na szlaku można spotkać takich zwykłych ludzi, którzy mieszkają na zboczach i podlewają uprawy.

Oraz restauracje…

Nie może też zabraknąć kłódek miłości…

I luksusowych hoteli na skarpach z basenem…

O każdej porze dnia kolory domków wyglądają inaczej…

Ceny w ulicznych knajpkach są bardzo przystępne. Za talerz muli w sosie winnym 8,5 EUR

Każde miasteczko różni się od poprzedniego i wszystkie są fajne.

Wspominałam już o zachodach? I to tym, że nie ma tłumów?

Najfajniejsze w nadmorskich miejscowościach jest to, że ludzie żyją w integracji z morzem i skałami. Miejscowi wiedzą skąd i gdzie skakać, żeby mieć frajdę, a turyści się uczą.

Turyści siedzą sobie leniwie na promenadzie i podziwiają kolorowe łódeczki zajadając włoskie lody.

    

Można godzinami spacerować po wąskich uliczkach…

I obowiązkowo zrobić zdjęcie prania 🙂

 

Cinque Terre to był jeden z 3 punktów naszej włoskiej przygody i na pewno wrócimy tam na dłużej!

Uczę Was, abyście kierowali sposób myślenia tam gdzie chcecie i to jest właśnie opisywany przykład w praktyce. Wakacje planowałam przez rok i za każdym razem jak czułam się zestresowana, zmęczona czy smutna to siadałam do komputera i dopracowywałam plan podróży. Zamiast marnować czas na smuty szlifowałam wiedzę z Cinque Terre 🙂

 

 

Dodaj komentarz

12 komentarzy

12/09/17 09:48

Piękne zdjęcia.. Włochy są najpiękniejsze na świecie 🙂

12/09/17 10:08

Również polecam Cinque Terre . Niesamowity klimacik, piękne widoki, na prawdę warto się tam udać 😉

12/09/17 17:41

Piękne miejsce faktycznie. Ładna z Was para😉

12/09/17 18:52

<3

12/09/17 21:14

Gołąbeczki :). Buzia sama się cieszy oglądając takie zdjęcia.

13/09/17 06:28

To miejsce jest cudowne 🙂

12/09/17 21:28

Piękne miasteczko, zapiera dech w piersiach. Ja podczas tegorocznych wakacji pokonałam jeden z lęków i pojechałam nad morze – w to samo miejsce, w którym miałam pierwszy atak paniki. Niby nic, ale miałam najgorsze myśli przed wyjazdem, a na miejscu było świetne i miło spędziłam te parę dni. Przyjdzie czas, że pojadę i do Cinque Terre hihi 😀

13/09/17 06:28

Wow, ogromy sukces! Gratulacje.

15/09/17 07:20

Piękne zdjęcia 🙂

15/09/17 09:31

Włochy są cudowne. Będzie więcej zdjęć z podróży wkrótce 🙂

15/09/17 08:40

Rewelacja:) Dla mnie Włochy też są nr 1:) Ten rok był dla mnie przełomowy dzięki Nie Panikuj wychodzę na prostą. W marcu przełamałam się i pojechałam do Pragi autem:) w lipcu Włochy a w sierpniu Węgry 🙂 teraz wyjazdy to już pikuś:) pozdrawiam panikowiczów i nie dajcie się:)

15/09/17 09:30

Yeaaaaaahhhhhhhhhh!!!!!!!!!! :):):)