Planowanie to projektowanie przyszłości, jakiej się pragnie. Planowanie strategiczne to długofalowa taktyka ukierunkowana na określanie i realizację obranego celu. W wypadku osoby zmagającej się z atakami paniki jest to rzecz jasna pokonanie lęku.

Planowanie strategiczne to klucz do sukcesu zarówno w leczeniu ataków paniki jak i w życiu. Dobry plan pomaga nam określić, gdzie aktualnie stoimy, gdzie chcielibyśmy stać i jak zaplanować naszą drogę, by dotrzeć do celu. Planjąc strategicznie skupiamy się na całym obrazie sytuacji, a nie na pojedynczym fragmencie.

Skupiając się na całym obrazie, a nie na pojedynczym fragmencie, osoba zmagająca się z nerwicą lękową ma szansę dostrzec, że przecież i tak jest lepiej niż było. Skoro dotychczas zrobiła postęp w leczeniu nerwicy to dlaczego kolejne kroki miałyby się również nie powieść?

Planowanie strategiczne otwiera możliwość zaprojektowania swojego życia, gdyż przedstawia nam jasny obraz sytuacji. Jeśli nic nie daliśmy od siebie to nic nie otrzymamy w zamian. I będzie to na tyle klarowna informacja, że przestaniemy zrzucać niepowodzenia na zły los.

Mając jasno określony plan możemy zostać szefem swojego własnego projektu, tworzyć ramy dla planowania taktycznego oraz podstawy codziennych decyzji. W natłoku zajęć w każdej chwili możemy zapytać siebie: Który z możliwych kierunków działania najlepiej odpowiada mojej strategii wyleczenia się z ataków paniki czy depresji? Jeśli mamy do wyboru mycie garów, latanie z odkurzaczem, robienie kanapek dorosłemu synowi (który dla jasności ma dwie ręce), a wykonanie ćwiczenia, które pomoże nam pokonać lęk przed wyjściem z domu to planowanie strategiczne pozwoli nam skupić się na naszym celu. Gdybyśmy w takiej sytuacji skupili się na pojedynczym fragmencie obrazu to zapewne zrobienie kanapki i latanie z odkurzaczem wydałoby nam się zupełnie nie groźne, prawda?

Wykup Dostęp Premium i czytaj bez ograniczeń

Odblokuj dostęp premium »

Nielimitowany dostęp do
wszystkich treści na blogu

Koszt 39 pln za miesiąc
(bez umowy na rok)

Dodaj komentarz

 

7 komentarzy

15/12/17 19:35

Dzięki Tobie Sabina jest mi o niebo lepiej z ta cała nerwica. Nie boję się jej. Nie mam problemów z praca czy zakupami spokojnie zostaje sama w domu nawet bardzo to lubię. Ostatnio nawet ranki są ok chociaż wstawać się nie chce ale to raczej pogoda 😉 mam jednak problem z podjęciem decyzji i spełnianien marzen realizowaniem planów. Boje się iść na prawko bo mam czarne wizję jakieś ze przecież miewam odrealnienie ze mogę czegoś nie zauważyć po tracić spowodować wypadek.. jeszcze nigdy nie jeździłam a już poje ale jeździć i strach mnie paraliżuje przed spróbowaniem. . Pragnę dziecka ale od razu czarne wizję ze sobie mogę nie poradzić ze taka osoba nie do końca ogarnięty emocjonalnie mialaby mieć maluszka pod opieką. Bardzo mnie to dołu je ze nie mogę realizować się i spełniać bo się boje i nie robie nic w związku z tym..

16/12/17 11:29

Natalko, ja również robiłam prawo jazdy mając ataki paniki. Też miałam wiele obaw. Ale z perspektywy czasu mogę dać Ci jedną, świetną radę. Trzeba zmienić sposób myślenia z: “Zacznę żyć jak ataki paniki miną” na “Ataki paniki miną jak zacznę żyć”. I to jest cały sekret 🙂 Powiem Ci także, że nigdy absolutnie nic z moich czarnych myśli się nie wydarzyło podczas lekcji jazdy. Mało tego na egzaminie próbnym na tydzień przed tym ostatecznym, po jednym kilometrze instruktor kazał mi zawrócić i dał mi 0 punktów (nie pozwolił mi otworzyć okna, a strasznie śmierdział przez co nie mogłam się skupić). To również mnie nie zniechęciło. Tydzień później zdałam na 100%! I to w Anglii po drugiej strony ulicy i kierownicy. A następny post będzie specjalnie dla Ciebie 🙂

17/12/17 12:56

Cześć Sabina, Chciałbym wykupić dla żony na prezent pod choinkę pakiet konsultacji. Czy w przelewie podać tytuł zamówienia? Będzie wiadomo, że to nie dla mnie 🙂 ?

17/12/17 16:55

Hej, wysłałam info na maila.

17/12/17 13:03

Sabina, Twój blog to najlepsze co mnie w życiu spotkało. Bardzo fajnie, że o tym piszesz jakby to było nic strasznego. Dzięki temu ja też tak uczę się myśleć 🙂

19/12/17 20:06

witaj ja dostaje panicznego leku przed snem chyba sie wykończę ile leków można zażywać…. jak sobie z tym poradzić?

20/12/17 08:07

Judyta, na początek może warto, abyś poczytała trochę informacje na blogu? Pomoże Ci to zrozumieć mechanizm lęku i łatwiej Ci będzie sobie z nim poradzić przed snem.