Święta Bożego Narodzenia niosą ze sobą wiele radości oraz refleksji dotyczących minionego okresu i planów na nadchodzący Nowy Rok. W tym wyjątkowym okresie chciałabym:

Powiedzieć Wam, że jesteście wspaniali. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę ile energii i wysiłku trzeba wkładać każdego dnia, aby żyć z atakami paniki. To naprawdę nie jest prosta sprawa. Każdy kto mimo lęku daje radę funkcjonować jest mistrzem przez duże M.

Podziękować Wam, że tu zaglądacie, że jesteście, że wzajemnie się wspieracie w komentarzach, które są merytoryczne i pełne wrażliwości ludzkiej. To wspaniałe, że tylu dobrych ludzi tutaj się gromadzi. Rozpiera mnie duma. W szczególności dziękuję tym, którzy przetrwali okres zmian na blogu i zostali z Niepanikuj. Teraz widzę ile dobrego wniosła ta decyzja…Tyle wpisów, nowych czytelników oraz motywacji dla mnie do dalszego rozwoju firmy.

Przypomnieć, że tyle od siebie dacie tyle wyciągniecie od życia. Ataki paniki można wyleczyć… ale nic nie dzieje się samo.

Zachęcić Was do dalszej pracy nad sobą i nad pokonywaniem lęków. Wielu z Was naprawdę wiele od siebie daje i na każdej kolejnej konsultacji prawie spadam z krzesła z wrażenia. Tak trzymajcie! To jest dobra droga w tej trudnej podróży po zdrowie.

Życzę Wam, aby świątecznym stole nie zabrakło światła radości, a Nowy Rok niósł ze sobą pomyślność. Pamiętajcie, że Święta ma się w sobie i nawet będąc samemu można być szczęśliwym. Niechaj nadchodzący rok upływa Wam w harmonii i zadumie, by każdy dzień był pełen niezapomnianych chwil.

 

Zanim się wszyscy obejrzymy znowu będzie wiosna. I dni będą dłuższe. I będzie ciepło.

 

Dodaj komentarz

 

18 komentarzy

22/12/17 21:04

Wesołych spokojnych Świąt.

23/12/17 08:08

Wesołych!

22/12/17 21:26

Wesołych Świat pani Sabino!

23/12/17 08:08

Wesołych! (tylko nie Pani 🙂 )

23/12/17 00:33

Ładnie napisane Sabinko :). Przeczytałam ze łzami w oczach bo to wszystko prawda i nikt nigdy nie zrozumie Nas lepiej niż osoba, która sama to miała. Mnie przygotowania do Świąt sporo kosztowały, wiele ogarnęłam mimo, że wcale nie było łatwo. Kozystalam z pomocy znajomego ale ważne, że się nie poddałam. Miałam dni kiedy już po wstaniu jedyne na co miałam ochotę to pójść spać. Mimo wszystko dzisiaj zaliczyłam awanturę z bratem, który totalnie nie miał racji i nagle mój świąteczny czar prysł. Mój system nerwowy jest już chyba na całkowitym debecie ale ze wszystkich sił staram się walczyć jak tylko mogę. Więc otrę łzy i znowu zrobię swoje. Wierząc, że kiedyś los i do mnie się uśmiechnie :). Wszystkiego Dobrego dla Ciebie dla narzeczonego i dla Twojej rodzinki :). Dużo cierpliwości dla czytelników Twojego bloga :). Dziękuję, że dla Nas piszesz, motywujesz, wspierasz :). Dziękuję za to, że po prostu jesteś :*. A dla wszystkich czytających bloga DUŻO zdrowia i życia bez lęku,strachu bez matrixa :p.Tak po prostu życia bez nerwicy :***

23/12/17 08:08

Wesołych Ania!

23/12/17 10:14

Ania rodzina często nie rozumie z czym sie zmagamy- dlatego nie oszczędzają nas i nie przebierają w słowach. Może myślą że jeseśmy leniwi albo ich olewamy- bo po prostu nie wiedzą. Stąd często te afery. Syty nigdy nie zrozumie głodnego. Jeśli nie masz odwagi albo zwyczajnie ochoty powiedzieć co Ci naprawdę dolega to przynajmniej pociesz się, że to znaczy że świetnie sobie dajesz radę skoro nikt niewtajemniczony tego nie zauważył i nie dają Ci taryfy ulgowej 😉 . Wszystkiego dobrego.

25/12/17 00:43

MONIA Dziękuję za miłe słowa :). Tak zgodzę się z Tobą a co to mnie to wiem, że gdy powiem im to nic się nie zmieni i jeszcze będą mieli z tego ubaw. Co do taryfy ulgowej to ja mimo wszystko staram się jak mogę by jej sobie nie dawać i zdaję sobie sprawę z tego, że mimo wszystko zrobiłam na Święta dużo więcej niż moje rodzeństwo bez nerwicy. Po prostu tak mam, że nie wyobrażam sobie nie pomóc.

23/12/17 12:57

Wesołych Świąt ,spędzonych w rodzinnej , magicznej atmosferze dla Ciebie, Sabinko, oraz dla nas wszystkich, dużo inspiracji na Nowy Rok, by żyć lepiej, pełniej i polubić tą mniej fajną część nas, jaką jest lęk, i czerpać z życia garściami,
życzy Ania z córeczką

23/12/17 22:31

Wesołych dla Was <3

23/12/17 15:57

Wesołych świąt kochani ♥ ♥ ♥ ♥

23/12/17 22:31

Wesołych!

24/12/17 15:16

Wesołych świąt 🎄🎄🎄🎄

24/12/17 17:09

Wesołych!

24/12/17 16:55

Zdrowych spokojnych i wesołych świąt 🎄

24/12/17 17:10

Wesołych!

25/12/17 22:11

Dzisiaj mijają 2 lata odkąd jestem częścią społeczności Niepanikuj. Dokładnie 25 grudnia wieczorem, kolejny raz grzebałam w internecie w poszukiwaniu pomocy, diagnozy, wsparcia. Miałam 15 lat, a byłam kłębkiem nerwów, nie mogłam wysiedzieć w miejscu publicznym z powodu ataków paniki. Miałam za sobą pierdyliard objawów, szukałam ciągle chorób, ale panicznie bałam się lekarzy. Wtedy w zakamarkach internetu znalazłam Niepanikuj. Czytałam posty do nocy, wracałam do nich po kilka razy dziennie. Pisałam komentarze, napisałam do Pani maila. Na początku tylko czytałam, nie wprowadzałam zmian. Po kilku latach walki z nerwicą bałam się zmian, bałam się ryzykować. Dopiero od początku 2017 coś ruszyło. Czytałam posty, książki, stosowałam się do zawartych rad. Pojechałam na wycieczkę 400km od domu i czułam się normalnie. Wtedy wiedziałam, że muszę walczyć. W tej chwili jest o wiele lepiej. Mogę normalnie wyjść z domu, skupić się na lekcji, robić to co kocham. Nie jest tak, jakbym chciała, nadal zdarzają się gorsze dni, ale dam radę. Dam radę, ponieważ mam Niepanikuj, mam Was i mam Panią, Pani Sabinko. Życzę Wam zdrowia i spokoju, wielu radosnych chwil, spełnienia najskrytszych marzeń. Niech Nowy Rok będzie lepszy. Wierzę, że w końcu pokonamy nerwicę raz na zawsze. A Pani dziękuję za sprawienie, że ten dzień jest dla mnie jeszcze bardziej wyjątkowy. Mam nadzieję, że w 2018 roku napiszę, że po 6 latach jestem wolna od nerwicy. Buziaki , wszystkiego dobrego :* :*

26/12/17 15:59

Kasiu! Niepanikuj jest z Tobą. Z Wami! Dziękuję za miłe słowa i trzymam kciuki za spełnienie marzeń 🙂