Wydaje nam się, że nasz proces myślenia jest racjonalny, logiczny i prawidłowy. W przypadku osoby, która doskonale radzi sobie z emocjami, zapewne proces myślenia działa w jak najlepszym porządku. Gdy jednak zmagamy się z ogromną dawką stresu czy lęku, nasz proces myślenia zostaje zaburzony. Czarne myśli zaczynają napływać, a my nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Każdego dnia powtarzamy rutynowe czynności i zachowania. Przykład? Proszę bardzo! Wiązanie butów, odkładanie kluczy w umówione miejsce na półce, zmienianie biegów w samochodzie lub też reagowanie na pewne bodźce w określony sposób – tak, tak to również zautomatyzowany proces! Rutynowo reagujemy złym samopoczuciem na brzydką pogodę lub lękiem na zakupy w sklepie. Nie jesteśmy świadomi naszych zachowań, gdyż myśli które nami kierują pojawiają się automatycznie. W ten sposób określone zachowanie staje się zachowaniem rutynowym.

To o czym myślimy, wywołuje szereg reakcji w naszym organizmie. Jeśli masz pulsometr to usiądź wygodnie na kanapie i przypomnij sobie jak bardzo zalazła Ci ostatnio za skórę teściowa…Tętno przyśpieszyło? Oddech się spłycił? Pojawiły się rumieńce na twarzy?

Jeśli pragniemy wyleczyć się z nerwicy lękowej bez leków, musimy nade wszystko nauczyć się rozpoznawać pułapki negatywnego myślenia. Gdy postanowimy nauczyć się czegoś nowego lub zmienić stare sposoby zachowania, myśli mogą decydować czy i jak, zmiana ta zachodzi. Nasze myśli mają ogromy wpływ na to co dzieje się z naszym ciałem, a zatem wpływają również na nasze postępowanie.

Nie zdając sobie sprawy z popełnianych błędów, będziemy je powielać, aż wejdą nam w nawyk. Umiejętność rozpoznania pułapek toksycznego myślenia to pierwszy krok do pokonania nerwicy lękowej i depresji.

 

Warto również pamiętać, że:

Im silniejsze emocje tym bardziej toksyczne myśli będą nas nachodzić.

Im więcej wyzwań  i stresu tym częściej będą się pojawiać.

Im bardziej będziemy przemęczeni tym silniej będziemy przeżywać emocje.

Im więcej kawy tym więcej czarnych myśli.

Im mniej aktywny styl życia tym więcej czarnych myśli.

Im więcej rutyny tym więcej czarnych myśli.

 

Pamiętajmy, że pułapki toksycznego myślenia mogą spowodować nasilenie objawów nerwicy lękowej i depresji!!! Przyśpieszone tętno, kolana jak z waty, uczucie odrealnienia, lęk wolno płynący – nigdy nie pojawiają się bez powodu. Jednym z tych powodów mogą być właśnie poniżej opisane pułapki.

Ćwiczenie:

Każdego dnia wieczorem weryfikuj  listę poniżej. Zaznacz punkty, które dotyczą Ciebie. Zanotuj w zeszycie, które schematy zostały powielone z przykładami. Przez kolejne tygodnie powracaj do swoich zapisków. Możesz przestać wtedy, gdy będziesz potrafić wyrecytować wszystkie punkty z pamięci! Twoją tajną bronią jest konsekwencja w działaniu!

<<<< Dalsza część tekstu dostępna jest w ramach Dostępu Premium. Przeczytaj Jak zamówić Dostęp Premium KLIK  Co to jest Dostęp Premium KLIK >>>>

Wykup Dostęp Premium i czytaj bez ograniczeń

Odblokuj dostęp premium »

Nielimitowany dostęp do
wszystkich treści na blogu

Koszt 39 pln za miesiąc
(bez umowy na rok)

Dodaj komentarz

 

12 komentarzy

11/02/18 09:11

Już w ogóle zrozumiałam co to ten lęk przed lękiem ! To ze boimy się swoich wyobrażeń a nie rzeczywistości… Myślałam ze chodzono to ze boimy się napadów paniki , ale ja nie mam takich typowych tylko lęk ogólny i myślałam sobie ze coś ze mną nie tak bo wszyscy piszą ze nerwica to lęk przed lękiem . A ja nie boje się bać , ale boje się wyobrażeń które podsuwa mi umysł w skutek czego boje się lękowych myśli które nie są prawda . Uffff napisałam to 🙂 może komuś pomoże

11/02/18 17:46

W samo sedno 🙂

11/02/18 19:36

A co najważniejsze na to co podsuwa nam umysł mamy wpływ a na rzeczywistość i realne zagrożenia nie zawsze. I dlatego właśnie nerwice można pokonać bez leków tak jak Sabi pisze zmiana sposobu myślenia i nawykow. Gdyby nie fizyczne objawy które są nie przyjemne i ciężkie do zaakceptowania człowiek łatwiej by to pokonał tak myślę.

11/02/18 19:39

Ja boję się objawów. Choć ostatnio najbardziej jestem wymęczona bólami głowy :/. Mimo to nadal się nie poddaję.

11/02/18 20:14

Sabinko dlaczego zawsze w niedziele źle się czuje? Bez względu na to jak spędzę ten dzień. Dziś bardzo intensywnie, rano ćwiczenia, myjnia I zakupy. Potem obejrzałam sobie fim I polezalam. A teraz wieczór I tragedia: miękkie nogi, poddenerwowanie i drzenie ust (tego to jeszcze nie miała) aaa I jeszcze mdłosci. I tak jest co niedziela….

11/02/18 21:58

Czy to może mieć związek z poniedziałkiem? Może stresujesz się pracą?

12/02/18 05:47

Niewiem…w sumie w pracy dziś nic się ciekawego nie dzieje, normalny dzien

12/02/18 07:54

Hmmm, a lubisz swoją pracę? Lubisz do niej chodzić? Sprawia Ci radość? Może masz ciężkie weekendy? Jesteś przepracowana? Lub odwrotnie? Czym się różnią pozostałe dni tygodnia od niedzieli? Spróbuj zaobserwować zmiany… A co mówi Twój zeszyt panikowicza? Jak zapisujesz myśli to być może w weekend pojawia się jakiś podobny schemat?

12/02/18 10:27

W sumie chyba lubię swoją pracę, mam ostatnio trochę stresujących tematów ale radzę sobie. Niedziele tez lubię bo właśnie mam luźniejsze, mogę obejrzeć sobie jakiś dobry film i odpocząć. Ale gorzej też śpię z niedzieli na poniedziałek. Wiec już w niedziele nie drzemię w ciągu dnia w nadziei że będę lepiej spała. Ale niestety ….problem z uśnięciem pozostał…

12/02/18 18:20

To może to stres przed tym, że źle śpisz i pójdziesz do pracy niewyspana? Hmmm trzeba „zbadać” tydzień po tygodniu, bo na pewno jakiś schemat się powtarza.

11/02/18 23:15

Tez kiedyś miałam takie niedziele … jakoś samo przeszło

12/02/18 09:14

Dziewczyny ja jakiś czas temu też bałam się niedzieli nie wiem czemu zawsze tego dnia wieczorem leżałam poddenerwowana. Samo przeszło. Wydaje mi się ze wolny weekend dużo czasu na myślenie i wszystko się kumuluje kiedy już się położymy i odpoczywamy. Ostatnio całkiem nieźle sobie radzę wiec i niedzielna panika odeszła.