Za sprawą naszego kiepskiego samopoczucia stoją toksyczne myśli czyli takie, które za sprawą biochemicznych procesów, powodują stres w ciele. Gdy myślimy w sposób toksyczny to wyraźnie zaczynamy odczuwać niepokój i wpadamy w pułapkę toksycznego myślenia. Im więcej toksycznych myśli tym więcej objawów nerwicy lękowej i depresji. Ale co to są właściwie toksyczne myśli i czym różnią się od zdrowych?

Osobiście uczę się szybciej i efektywniej, gdy mogę sobie zobrazować nurtujący mnie problem. Zatem porzućmy wszystkie procesy biochemiczne, komórki, neurony, a skupmy się na poniższym obrazie.

Wyobraźmy sobie, że w naszym mózgu żyją dwa gangi. Jeden dobry, a drugi zły. Oba, każdego dnia biorą udział w wyścigu. Ścigają się do mety, gdyż tam znajduje się pożywienie i woda. Gangi biorą energię do biegu z tego o czym myślimy. Jeśli myślimy o czymś przyjemnym to dobry gang ma siłę, by biec. Jeśli natomiast toksyczne myślenie dominuje to energię zabiera zły gang. Ten, który pierwszy dobiegnie do mety, zdobędzie pożywienie, rozmnoży się i następnego dnia stawi się na linię startu liczniejszą grupą (co oznacza, że nasze samopoczucie będzie jeszcze gorsze i pojawi się jeszcze więcej objawów nerwicy i depresji).

<<<< Dalsza część tekstu oraz ćwiczenie dostępne jest w ramach Dostępu Premium. Przeczytaj Jak zamówić Dostęp Premium KLIK  Co to jest Dostęp Premium KLIK >>>>

 

Wykup Dostęp Premium i czytaj bez ograniczeń

Odblokuj dostęp premium »

Nielimitowany dostęp do
wszystkich treści na blogu

Koszt 39 pln za miesiąc
(bez umowy na rok)

Dodaj komentarz

 

29 komentarzy

22/02/18 17:06

Oj tak toksyczne myśli to coś co mnie straszy każdego dnia i podczas każdej wykonywanej czynności. Nie chcę mieć tych myśli ale są zawsze. Nie raz czuję, że moja głowa bo przegi jest wypełniona tymi myślami. Różnica kiedyś i dziś jest tylko taka, że mimo myśli staram się robić swoje i mimo wszystko wierzyć, że się uda. Czyli i tak pojadę i tak wyjdę do sklepu mimo, że głowa straszy. Trudne i czasami się zastanawiam kiedy te myśli całkowicie odpuszczą :/

22/02/18 17:50

Oooooł jesss takiego wpisu mi brakowało od kilku dni Boże dziękuję za to że naprowadziłeś mnie na tego bloga…. Sabina jesteś wielka. ❤❤❤❤❤ normalnie kocham cię ❤🙏🙏🙏😘😘😘

23/02/18 12:11

Haha <3

23/02/18 15:06

Sabinko
Jestem Ci bardzo wdzięczna!
Od grudnia jest ze mną Najlepijej na świecie!!
Nic mi nie pływa, nic mnie nie boli, robię swój plan życia
I oczywoscie mam stres!! Ale jest to inny stres, zdrowego normalnego człowieka!!! Kiedy idę na randkę to się stresuje ale nie jest to na pierwszym planie
Jestem bardzo wdzięczna za tego bloga którego znalazłam przez przypadek
Za Ciebie i za to ze miałam okazje Cię poznać
Jestem najszczęśliwsza osoba na świecie!
Wyeliminowałam wszystko co powinnam
Mam problem ze znalezieniem pracy bo nie chce byle czego
Ale mam paniki z tego powodu
Zakładam firmę zajmująca się orgzanizacja imprez! Wiec jak potrzebujesz pomocy w ślubie i weselu to pisz 🙂
Chętnie pomogę bez jakichkolwiek opłat w ramach treningu i pomocy 😉
Wychodzę , podróżuje spełniam marzenia
Odcielam się od każdej beznadziejnej osoby!
I dalej mnie boli głowa ale z powodu pogody a nie stresów i paniki!!
Postanowiłam ze ostatni raz dostosuje się do twoich porad
I albo wyzdrowieje albo nie i do końca życia pozwolę sobie siedzieć w domu
Oczywoscie wyzdrowiałam!!
Przyznam szczerze ze nie zaglądam ostatnio na bloga nie ma dodatkowej opcji premium
Muszę sobie życie poukładać
Czytam komentarze i wrócę do bloga
Bo jest on pomocny w życiu nawet zdrowego człowieka
Bo teraz każdy walczy ze stresem ale nie każdy wie co to Nerwica lekowa!
W przyszłości będę organizować imprezy i pomagać ludziom jak Ty!
Potrzebuje tylko nabrać dystansu do tego bo to jest zbyt krótki jeszcze czas mojego wyzdrowienia
I zacznę pomoc!
Będę najlepszym kołczem na świecie! Takim w żartem i człowieczeństwem!
A na hasło” niepanikuj” każdy ma u mnie zniżkę Na uroczystość o jakiej tylko marzy!!!! 😀

23/02/18 16:44

Najfajnieszy komentarz na świecie :):):) Cieszę się bardzo, bardzo, bardzo. I aż chce się powiedzieć…a nie mówiłam! <3 Aktualnie szukam pomysłu na pierwszą piosenkę, która nie będzie Edem Sheeranem. Raczej jakąś rockową balladą 🙂 Jakiś pomysł?

23/02/18 18:05

Moj pierwszy taniec przy Guns’n Roses „November Rain”😁
Ps… Chce tak jak @PAULA 🤞✊🤘

23/02/18 18:40

🤘

23/02/18 18:48

Też chcę jak Paula :). Bardzo chcę. Ale u mnie to już chyba powoli brak wiary. Wczoraj rozpłakałam się w sklepie tak bardzo jestem tym zmęczona. Teraz najgorsze co mam to uczucie pełnej głowy. Niby o niczym nie myślę, a mam wrażenie, że moja głowa jest pełna. Do tego mam jakby kołysanie ciała :/

23/02/18 21:05

Aniu trzymam za Ciebie kciuki
Jesteś bardzo odważna nie trać wiary i nadziei
🙂

24/02/18 19:58

Dzięki Paula :). Jeśli tylko znajdziesz czas to pisz do Nas bo nawet nie wiesz jakie to jest wspierające :). Może jeszcze więcej rad ?:). Bo z tego co napisałaś to poradziłaś sobie ŚWIETNIE :). Jesteś dla Nas cudowną motywacją. Mi ostatnio coś jej brak :/

23/02/18 19:17

MARTYNA!! Napewno Ci się
Uda
Trzeba postawić na siebie
Dać sobie tyle pracy ze nawet nie będziesz miała czasu przez okno popatrzeć bo okno tez powoduje rozmyślanie 😉
Trzeba to wyrzucić, zwymiotować
Będziesz bardzo zmęczona
Głowa z bólu odpadnie
Będziesz pijana idąc
Ale to minie bardzo szybko
I nigdy nie można pielęgnować myśli ze to wróci 🙂
Mnie tez zakręci jeszcze
Ale wiem ze to z powodu tego ze szybko idę
Głodna jestem
Zawsze mam Cukierka
I zawsze laduje się pozytywna energia
Nawet tym ze po pół roku mam światło w kuchni naprawione i jestem szczęśliwa
Dużo daje pomaganie innym
Uważam tez ze jesteśmy szczególni, wybrani bo jesteśmy bogatsi o wiedzę jak poradzić sobie ze stresem … 🙂
Zrobiłam wywiad wśród moich znajomych i 99% ludzi ma stresy
2 % wie co to zaburzenia paniki, leku
Oni nie maja tak jak my bo się nie skupiają i nie nazywają tego 😉

23/02/18 20:36

paula podaj jakies konkretne przyklady jak z tego wyszlas i co robilas;)???

25/02/18 12:38

Najbardziej miałam problemy z bólem głowy
Wiec czując ze zbliża się migrena od razu tabletka i odpoczynek
W sytuacjach stresowych miałam zawsze snikersa
Zawsze sobie liczyłam w myślach
Gdy przechodził mnie prąd stresu to w pewnym momencie się cieszyłam bo czułam ze to jest sygnał do tego ze wychodzę z choroby wiec kiedy uśmiechałam się nawet przymusowo to atak się kończył
Ustaliłam sobie cele duże przez co te małe wydawały mi się drobnostka
Specjalnie wchodziłam do miejsc których się boje
Wchodziłam, oparłam się o ścianę żeby obejrzeć otoczenie
Oddychałam głęboko, czułam serce , kręciło mi się w głowie ale liczyłam w myślach i przechodziło
Później miałam taka euforię szczęścia ze kolejny dzień był łatwiejszy
Kiedyś jak czułam lek to uciekałam teraz poprostu w nim trwałam i czekam co się wydarzy
Bardzo wcześnie wstawałam i nadal wstaje
Około 5-6 rano
Żeby mieć dużo czasu na wszystko i nie zrezygnować z jakiejsc czynności bo czas się skończył
Dużo sobie odpuszczałam przez co zdjęłam przymus z głowy i w rezultacie to robiłam bez żadnej presji
Przez pierwszy miesiąc szybkie spacery albo bieżnia codzinnie 5km
Teras co 2 dzień ( ani razu z tego nie zrezygnowałam , nawet podczas okresu. Zwalniała tylko tempo)
Musicie któregoś dnia się poprostu obudzić i powiedzieć sobie ze ostatni raz spróbuje i jak mi nie wyjdzie to do końca życia zrezygnuje i pogodzę się z nerwica
I wtedy się ruszy
Moim zdaniem trzeba to olać
To jedt ciężkie jak serce wali nie wiesz dlaczego ale trzeba to olać!!
Pamoetam jak pisałam po kilka razy w komentarzach co zrobić żeby nie płynąc a teraz nie wiem w jaki momencie to pływanie mi odeszło!! Nie zarejestrowałam tego.
Bardzo dużo pracy, bardzo dużo wyjść( nawet dookoła bloku), bardzo dużo muzyki
Bycie wdzięcznym ze żyjecie, jesteście sprawne piękne ale trochę wrażliwe .. 🙂
I naprawdę obiecuje ze minie
Po 2 tyg widziałam pierwsze efekty
Kiedyś wykończyła mnie jedna czynność w ciągu dnia teraz robię wiele czynności i nic się nie dzieje
Jestem zmęczona, zestresowana, mam okres, problemy ale to już jest takie natężenie jak przed choroba
Nie robiłam żadnych badań oprócz na błędnik
Poprostu Zawsze sobie mówię ze wszustko co się dzieje to za dużo adrenaliny i wszustko co się dzieje nie grozi mojemu życiu
A jeśli zemdleje to mnie ktoś znajdzie!
Mam zawsze wodę przy sobie, snikersa cukierka
Dbam o siebie
I najważniejsza sprawa ze odstawiłam wszystkich ludzi którzy mnie zranili
Wystarczy być wdzięcznym dobrym i śmiać się z tego a przejdzie
Każdemu z nas przejdzie tylko tez najlepiej nie rozmyślać o chorobie! Złe się czujesz okey
Jutro pewnie tez się będziesz czuł się
Ale za misiac coś się zmieni
Za 3 miesiące zauważysz różnice
A za rok całkiem możesz nie pamiętać o tym etapie życia!
Trzymam za wszystkich kciuki
Nogdy się nie stresujcie jak jakiś dzień będzie słabszy
Ja tez je mam jeszcze
Ale trzeba być pogodnym wdzięcznym i szczęście przyjdzie 🙂
Smutne chwile przychodzą ale dobre tez 🙂
Musicie się tak konkretnie wk**wić 😉

25/02/18 17:23

Dzięki Paula :). Hmmm dla mnie prawie wszystko co opisałaś brzmi znajomo :). Oprócz porannego wstawania i bieżni ale u mnie lęk tak po prostu łatwo nie odpuszcza :/. Możesz mi napisać jak u Ciebie wyglądało badanie błędnika ?. Tylko tak szczerze bo tyle się na słuchałam o nim, że teraz odwlekam to badanie. Miałaś tylko VNG czy jeszcze coś ?:) Dziękuję bardzo :*

25/02/18 17:40

Paula miałam na myśli czy miałaś VNG samo czy VNG+próby kaloryczne+VHIT bo to jest podobno pełna diagnostyka zwrotów głowy. Ja mam skierowanie tylko na to pierwsze.

26/02/18 11:17

PAULA
„Gdy przechodził mnie prąd stresu to w pewnym momencie się cieszyłam bo czułam ze to jest sygnał do tego ze wychodzę z choroby wiec kiedy uśmiechałam się nawet przymusowo to atak się kończył”

Ja robiłam to samo, tylko Ty się uśmiechałaś a ja jak odczuwałam lęk to zaczęłam go przytulać myślami i mówiłam mu „co chcesz kochany lęczku mi powiedzieć? choooooodź słońce przytulę Cię”, w kilka sekund lęk znikał 🙂 Lęk nie lubi przytulania 🙂 odchodzi w siną dal 😛

26/02/18 21:22

Dziewczyny to Wasz lęk jest był bardzo posłuszny :). Ja mówiłam x razy tak samo i mimo, że lęk nie odpuszczał robiłam swoje.

27/02/18 08:16

Gratulacje Paula!!! Jeśli będziesz miała chwilę to napisz proszę jak pracowałaś z zeszytem panikowicza, czy codziennie zapisywalaś i czytałaś toksyczne myśli, czy raczej skupiałaś się na tym, coby mieć tak dużo zajęć, żeby nie było czasu na myślenie.

05/03/18 06:54

dziękuję kochana. a powiedz mi bole glowy kiedy ci przeszly?bo mnie tez okropnie mecza;(mialas na to jakies sposoby?

29/03/18 11:45

Paula A powiedz miałaś jakieś problemy ze snem czy tylko bóle głowy i lęki?

23/02/18 22:05

Paula ja jestem pod MEGA wrażeniem Twojej osoby :).

24/02/18 09:55

Dzieki za slowa otuchy… Mam zamiar walczyc, czuje ze sie da! Tylko nie raz rece opadaja😓 Niedługo zaczynam terapię, czytam bloga, ktory stawia mnie na nogi 😊 zaczelam biegac i chodzic na basen co duuuuzo daje ✌️

23/02/18 19:39

Dzisiaj całe popołudnie spędziłam z dziećmi i mężem w bawialni i pochodziliśmy po galerii handlowej trochę jestem dumna że to przeszłam obserwowałam momentami co się ze mną dzieje niby nic nie boli nie ma lęku może z dwa razy zrobiło mi się słabo,a tak to cały pobyt około 5 godzin miałam straszne napięcie w głowie bez bólu i drętwieje mi lewy policzek i taki błądzący wzrok.Wróciliśmy do domu poczułam taką lekką ulgę ale drętwienie głowy i policzka się dalej pojawia.Czy też tak miewacie? To nowy objaw boje się że mimo ćwiczeń i zmiany myślenia zacznę mieć poważne problemy z koncentracją i wzrokiem czy to możliwe czy to tylko straszy ?

23/02/18 20:09

Doskonały przykład toksycznej myśli: „To nowy objaw boje się że mimo ćwiczeń i zmiany myślenia zacznę mieć poważne problemy z koncentracją i wzrokiem czy to możliwe czy to tylko straszy ?” Uczyć mi się na pamięć tego wpisu 🙂

25/02/18 09:37

Sabi jak poradzić sobie z zwrotami głowy ?. Olewać je i coś jeszcze można zrobić ?. Dzięki :*

24/02/18 19:04

Sabinko jesteśmy zapisani na kurs kizomby 10 marca juz nie mogę się doczekać! Tak bardzo się ciesze ze coś robimy i ze to wszystko póki co poszło w cholerę oby na długo oby na zawsze ! Dziewczyny i chłopaki damy rade bo to nasze życie które jest tak krótkie i kruche ze marnowanie czasu na nerwice nie ma najmniejszego sensu. Miewam gorsze dni ale ale szybko się ogarniam a strasznie myśli wyśmiewam bo to nie moje myśli tylko nerwicy. Miłego weekendu dla wszystkich ;*

25/02/18 12:38

Wow to już niedługo. Trzymam kciuki za dobrą zabawę i żeby Was wsysnęło w Kizombę na dłużej 🙂 Im więcej czasu na Kizombie tym mniej na zmartwienia.

18/03/18 18:01

Sabinko ja próbuje dokarmiać dobry gang ale ten zły ciągle buszuje gdzieś z tylu głowy. . Czy lęk może mi nieść wiadomość ze nie powinnam być w związku w którym jestem ? Ja już po prostu nie wiem… czasami dzieci partnera wyprowadzają mnie z równowagi i gdzieś mi tam zle myśli chodzą po głowie ze po co mi to ze po co mam marnować życie na dzieci których nie lubię itp. Ale z drugiej strony czuje ze to nie są moje myśli ze ja taka nie jestem przecież i próbuje myśleć dobrze o nich ale w środku juz czuje jak się gotuje i juz nie mogę się skupić na spędzaniu z nimi czasu tylko rozmyślam czemu tak się czuje….

19/03/18 09:10