Osoby zmagające się z nerwicą czy depresją, często mają ogromne trudności z analizą trudnych sytuacji i zwykle interpretują zdarzenia na swoją niekorzyść. W związku z tym, iż często nie mają jasno określonych granic, nie do końca wiedzą czy w danej sytuacji ich negatywne odczucia są prawdziwe i jak mają zareagować. Jak rozpoznać czy ktoś łamie moje granice?

 

Na umiejętność budowania dobrych relacji składa się wiele czynników. Jednym z podstawowych jest sztuka stawiania granic. Więcej o stawianiu granic przeczytasz w poprzednim wpisie. Wyznaczyć granice pomiędzy nami, a innymi ludźmi w taki sposób, aby nikogo nie urazić, ale jednocześnie czuć się samemu komfortowo nie jest łatwe. Jest to jednak bardzo ważny element wszystkich związków. Jasno określone granice pozwalają na swobodną komunikację bez zachowań agresywnych i bez wycofywania się.

 

Jako osoba, która zmagała się z nerwicą lękową i depresją mogę śmiało powiedzieć, że kiedyś nie miałam pojęcia, że mam prawo do własnych potrzeb, zasad, poglądów i oczekiwań. Jak również, że mam prawo decydować kogo i na jak długo zapraszam do mojego wewnętrznego świata. Nie wiedziałam jak rozpoznać czy ktoś łamie moje granice.

 

Lepiej będzie jeśli zdecydujesz się na tabletki. Przecież wszyscy je biorą. Jeśli słyszysz taką wypowiedź to wiedz, że jest to łamanie granic. Nieproszone rady i wskazówki są totalnie nie na miejscu i masz prawo do obrony. Ciocia Klocia, która wpycha Ci na siłę kolejną porcję majonezowej sałatki, albo wywiera presję na niedzielną wizytę to również jest łamanie granic. Jeśli ktoś Cię zmusza do czegoś to nawet nie musisz się tłumaczyć, że nie masz na to ochoty. To zachowanie „agresora” jest niewłaściwe, a nie Twoje.

 

Jak rozpoznać czy ktoś łamie moje granice

 

W sytuacji łamania granic psychologicznych włącza się wewnętrzny alarm sygnalizujący konieczność podjęcia działań obronnych. Pojawia się reakcja alarmowa, np. przyśpieszone bicie serca, irytacja, rumieńce, ból głowy, złość, mętlik myśli (czy tak być powinno, czy to jest OK, czy on/ona ma rację, nie jestem pewna czy to mi pasuje). U każdego ta reakcja jest inna. Ciało i umysł dają znać, że dana sytuacja nie jest dla nas OK. Jak rozpoznać czy ktoś łamie moje granie i gdzie one leżą? Właśnie po reakcji swojego organizmu.

 

Zapamiętaj!

Jak rozpoznać czy ktoś łamie moje granice? Pojawia się wewnętrzny alarm sygnalizujący konieczność podjęcia działań obronnych.

Masz pełne prawo do działań obronnych, gdy ktoś wprasza się na Twoje terytorium psychologiczne bez zezwolenia.

 

 

W większości przypadków mamy do czynienia z mało inwazyjnymi, ale uporczywymi formami wtargnięcia na nasze terytorium. Oto kilka najpowszechniejszych przykładów, które przytrafiły mi się osobiście, gdy zmagałam się z nerwicą.

 

<<<< Dalsza część tekstu dostępna jest w ramach Dostępu Premium. Przeczytaj Jak zamówić Dostęp Premium KLIK  Co to jest Dostęp Premium KLIK >>>>

 

Wykup Dostęp Premium i czytaj bez ograniczeń

Odblokuj dostęp premium »

Nielimitowany dostęp do
wszystkich treści na blogu

Koszt 39 pln za miesiąc
(bez umowy na rok)

 

Dodaj komentarz

 

3 komentarze

16/08/18 13:20

Sabi, wiem na czym to wazystko polega, trzymam sie dzielnie, ale jak to jest, ze pomimo bardzo dlugiego okresu normalnego samopoczucia, obraz z początku nerwicy (zdarzenia sutuacje) wraca jak bumerang trzyma kilka dni i puszcza, puszcza bo wiem, ze musze go olewac i ze nic sie nie dzieje wiemj jak z tym pracowac na swoj sposob chociaz zanim go rozpracuje to troszku boli 🙂 wlasnie po mega dlugim okresie spokoju wrocil mi dyskomfort lekki i czarnw brzydkie mysli :p a moze dlateeegoo zeee…. jestem dwa dni przed slubem 😀😀😀 i chce zeby bylo pieknie 😀💒 i stres typowy dla nerwicowca odczuwam :p taki lęk żeby nikogo nie zawieść w tym dniu 🙂 jest jakas rzecz ktora rovie nie tak musze wpasc co to jest żeby do konca nerwe przepracowac

17/08/18 08:49

2 dni przed ślubem to każdy ma lęki 🙂 Napiszę o tym wpis. Ale tak właśnie wygląda leczenie. Okresy normalności się wydłużają, a te z lękiem skracają. Pod koniec pojawiają się raz na jakiś czas w tych bardziej stresujących sytuacjach. I tego właśnie trzeba się nauczyć…Podchodzić do stresu prawidłowo i nie przypisywać objawów stresu do lęku. Jednym słowem: musisz się nauczyć stresować 🙂 Wesele będzie na 100% udane, bo zapewne nawet nie będziesz miała czasu pomyśleć o lękach. U nas dzień minął tak szybko, że nawet nie zdążyłam się najeść tych wszystkich pyszności ze stołu.

17/08/18 13:08

Masz racje, kazdy 2dni przed ma wciski 🙂 z ta nauka stresowania swieta prawda, zamiast wszystko przypisywac zaburzneiu trzeba odroznic zwykly stres i sie go nauczyc, chyba gdzies masz o tym wpis 🙂 Dzieki Sabina za te slowa, nawet nie wiesz ile dobrego robisz ❤ badz zawsze 🙂 bedzie pięknie i gratulacje dla Ciebie 💒