Sposób myślenia osoby przeżywającej atak paniki jest bardzo impulsywny. A z impulsami jest jak z psem – nie można zmienić jego natury, ale można wpłynąć na jego zachowanie i nauczyć go dobrych manier. To niezwykle istotnie, gdy chcemy nauczyć się panować nad emocjami i nie uciekać, gdy nadchodzi fala lęku. Poświęciłam wiele czasu, aby zrozumieć swoje zaplecze emocjonalne. Obserwowałam procesy za które odpowiada ta racjonalna część mózgu, a także ta gadzia. Starałam się je zrozumieć, wyciągać wnioski i uczyć na błędach. Nasz umysł to taki komputer do przechowywania informacji, które zapisują się w nim podczas naszych działań. Panikowicz może działać racjonalnie jak Człowiek rozsądny lub jak Szympans – impulsywnie. Tak czy siak obie informacje zostaną zapisane i będą stanowiły punkty odniesienia w podczas przyszłych konfrontacji z lękiem.

 

Największym sekretem udanego życia osoby zmagającej się z atakiem paniki jest nauka balansowania między swoim mózgiem emocjonalnym i racjonalnym. Wyobraź sobie, że Twój umysł to Komputer  w którym mieszka: Człowiek (opierający się na faktach) oraz Szympans (kierujący się emocjami). Komputer to magazyn informacji służących jako punkty odniesienia. Tutaj wpadają informacje na temat myśli i zachowań Człowieka i Szympansa.

 

Szympans i Człowiek to dwie zupełnie różne osobowości, które mają inne style działania i myślenia. Kiedy jesteś spokojny i myślisz racjonalnie kontrolę przejmuje Człowiek. Gdy gwałtowne emocje biorą górę to uaktywnia się Szympans. To właśnie dlatego żałujemy po fakcie swoich zachowań (na przykład gdy chcieliśmy poćwiczyć, ale lenistwo zwyciężyło lub kolejny raz nakrzyczeliśmy na ekspedientkę w sklepie). Nie można wpłynąć na naturę Szympansa, ale można się nauczyć nim zarządzać. Szympans u osób zmagających się z atakami paniki jest wyjątkowo impulsywny i złośliwy. Jest taką tykającą bombą emocjonalną i nigdy nie wiadomo kiedy wybuchnie.

 

Zwykle Szympans współpracuje z Człowiekiem. Jednak gdy jedno z nich próbuje dominować to pojawia się problem, bo to dwie odmienne osobowości. A tak się dzieje, gdy nadchodzi atak paniki. Szympans próbuje dominować, gdyż chce nas obrobić przed “nadchodzącym niebezpieczeństwem”. Nasz umysł jest bombardowany ogromną liczbą informacji. Zarówno Człowiek jak i Szympans odbierają je oraz rozpatrują we własnych kategoriach. Szympans rozpatruje informacje bazując na uczuciach i wrażeniach. Aby ułożyć plan działania, wykorzystuje myślenie emocjonalne – bazuje na emocjach (przeczuciach, przesłanek, wrażeń). Człowiek interpretuje rzeczywistość opierając się na faktach. A fakty prowadzą w kierunku prawdy. Logika to podstawowe narzędzie pracy Człowieka. Oba procesy prowadzą do zupełnie innych interpretacji ten samej sytuacji. W wyniku tego proponowane rozwiązania danej sytuacji mogą się bardzo różnić.

 

<<<< Dalsza część tekstu dostępna jest w ramach Dostępu Premium. Przeczytaj Jak zamówić Dostęp Premium KLIK  Co to jest Dostęp Premium KLIK >>>>

 

Wykup Dostęp Premium i czytaj bez ograniczeń

Odblokuj dostęp premium »

Nielimitowany dostęp do
wszystkich treści na blogu

Koszt 39 pln za miesiąc
(bez umowy na rok)

Dodaj komentarz

 

6 komentarzy

10/05/19 08:40

Tu jest zawsze wszystko napisane w taki przyjemny sposób, że mam wrażenie, że wcale nie mam jakiejś okropnej choroby 🙂 I jakoś tak lepiej mi na duchu. Dzięki! Mam już zapisane 4 zeszyty z ćwiczeniami i powoli zaczyna wchodzić mi w krew zarządzanie swoim Szympansem. Powinnaś wydać taki zestaw ćwiczeń drukowany.

10/05/19 20:37

O 4 zeszyty kawał dobrej roboty podziwiam .Ja niestety nie mam tyle samozaparcia i wytrwałości .I skutkuje to takim stanem jak ten że mam ochote udusić swojego wewnetrznego szympansa .Tzn Świetne 3 miesiace ,pełna aktywność ,wychodzenie do ludzi itp.I zostaje zaproszona na domowke w ktorej ma być dużo nieznanych ludzi ,i dziś z nienacka obudził mnie atak paniki ,pełna somatyka sie uruchomiła,i jedna myśl szympansia ,nie idz ,uciekaj,uciekaj !!!! I niby wiem ze musze codziennie ciężko pracować żeby to pokonać ,a niemoge znaleść mobilizacji 🙁 To tak jak bym miała wędke a niewiedziała jak ja użyć ,strasznie flustrujace .

10/05/19 20:22

Sabinko czy mogłabyś napisać jakiś post o lęku wolnopłynącym?
Ja ogólnie od kilku miesięcy czuje się super. Nerwica zaczeła mi się w grudniu 2017, czyli ponad rok temu. Aby opanować ataki paniki potrzebowałam jakoś 8 miesięcy, coś około tego. Teraz nie pamiętam kiedy miałam taki typowy atak paniki. Ale niestety mam lęk wolnopłynący. Czasem bardziej czasem mniej. Już myślałam, że jestem na końcu tej całej nerwicowej drogi i jestem „odburzona” lecz od jakiegoś czasu mam jakiś kryzys. Wróciły natrętne myśli, natłok myśli, aż czasem się czuję, że głowa miałaby mi eksplodować. Mam takie poczucie czucia się „dziwnie” i nie swojo. Mam dużo stresów, za 3 msc ślub, obronę licencjatu, dużo pracy.. nie mam na nic czasu. Może to przez to? Ostatnio byłam na roczku koleżanki córki. Spóźniliśmy się ok 30min i bardzo się tym zestresowałam. I po jakiś 2 godzinach gorzej się poczułam. Było dużo ludzi. Poszłam do toalety i nie wiedziałam „gdzie uciec”. Co ze sobą zrobić. Nie chciałam stchórzyć i wrócic do domu. Czułam się jakbym nie wiedziała co się dzieje i o co w ogóle chodzi. Wyszłam na dwór z narzeczonym. Przeszliśmy się kawałek, popłakałam się. Miałam wrażenie że zwariuję. I co najdziwniejsze nie czułam tego lęku takiego napływu lęku nagle jak przy atace paniki. I wtedy zaczęłam się nakręcać. Czy może to jednak nie nerwica?! Czy to może jakas inna choroba? Czy zwariowałam? Milion myśli. Nie potrafiłam się ogarnąć. Mówiłam że chce do domu. Moj narzeczony zaczal mnie uspokajac i mowic ze to to samo z musze sie uspokoic. Dopiero po jakis 30min sie w miare ogarnelam i stwierdzilam ze zaryzykuje i wroce na impreze. Wrocilam ale czulam niepewnosc przez to ze sie nakrecilam oczywiscie. Zeszło. I przez tą sytuaję chyba mi sie pogorszylo 🙁 zaczelam watpic ze to nerwica i wymyslac inne mozliwe choroby itd.. nie chce sie cofac. Prosze o slowa otuchy Sabinka 🙁
Dawno mnie tu nie było, mysle ze okolo 5 msc. A kiedys zagladalam u codzinnie ale wlasnie po tej sytuacji poczulam potrzebe aby tu wrocic i wykupic premium.
Mam nadzieje ze wroce do tego stanu jak juz sie bardzo dobrze czulam 🙁

13/05/19 10:04

Agula, Gratulacje, że jednak udało Ci się wrócić na imprezę. To nie jest łatwa sztuka 🙂 Stres ma bardzo dużo wspólnych mianowników z nerwicą (zobacz tu https://niepanikuj.pl/2018/07/29/co-ma-stres-do-leku-jak-odroznic-stres-od-leku/) Zobacz jak zmartwienia wpływają na nasilenie lęku (tu https://niepanikuj.pl/2019/01/21/zamartwianie-sie-ma-wplyw-na-nasilenie-leku/) Warto się nauczyć słuchać sygnałów jakie wysyła Twoje ciało (tu https://niepanikuj.pl/2018/09/24/symptomy-nerwicy-lekowej-kto-szuka-ten-znajdzie/) oraz wiedzieć jak reagować na stres (tu https://niepanikuj.pl/2019/03/11/jak-osoba-z-nerwica-reaguje-na-stres-jak-powinna-reagowac/) Od nerwicy nie da się oszaleć 🙂 (przeczytaj o różnicach tu https://niepanikuj.pl/2018/06/20/roznice-pomiedzy-nerwica-lekowa-a-choroba-psychiczna/) Dla Twojej wiadomości miałam dokładnie tak samo ja Ty. Kilka dni/ tygodni dobrych i nagle bum! W takich momentach trzeba wyciągać wnioski i korygować (czym się stresujesz, jak się mniej stresować, co zrobić lepiej). I nade wszystko w takich trudnych dniach starać się je po prostu przetrwać. Bo im więcej swojej uwagi skupisz na lęku tym dłużej on będzie trwał. Trzymaj się dzielnie!!!!! Jesteś na dobrej drodze.

13/05/19 11:12

Mamy bardzo podobmy staż 🙂 nie martw sie, raz lepiej raz gorzej, wiesz juz tyle na temat nerwicy, ze na pewno sobie z nia poradzisz, w koncu minie, mnie tez czasami jeszcze meczy, ale juz nigdy nje bedzie tak zle jak na początku 😉 musimy myslec pozytywnie, wspirac sie i dawac kopa do dzialania 🙂 ja zaraz biorę sie za wyciszenie mysli i medytyacje 🙂 chwila dla siebie! Trzymaj sie!

14/05/19 23:27

Dziękuję MONIX 😘
Buziaki