Czy można jedną ręką mieszać, a drugą podrzucać piłeczkę? Czy można śpiewać piosenkę i czytać kolorowy magazyn w jednym czasie? Spróbuj wykonać mały eksperyment i przekonaj się na własnej skórze, że trudno jest robić więcej niż jedną lub dwie rzeczy naraz.

Eksperyment, który dowodzi silne zależności między myślami, a zachowaniem.

Do eksperymentu numer jeden użyłam miski płatków owsianych i piłeczki do tenisa. Na stole położyłam miseczkę z płatkami i mlekiem sojowym. Do lewej ręki wzięłam łyżkę i próbowałam płatki. W prawej miałam piłeczkę, którą próbowałam jednocześnie podrzucać. Mimo kilkunastu nie udało mi się  wykonać tych dwóch czynności jednocześnie.

Do kolejnego eksperymentu użyłam słownika polsko- angielskiego. Podczas czytania próbowałam jednocześnie śpiewać The Star-Spangled Banner czyli hymn Stanów Zjednoczonych. Oh, say can you see, by the dawn’s early light…Zaraz, zaraz o czym to ja miałam czytać…?

Podobnie jak w eksperymencie numer jeden nie udało mi się wykonać tych dwóch czynności jednocześnie.

Gdy wyciągamy mleko do kawy z lodówki i następnie kawę wkładamy do lodówki, a mleko stawiamy na stole związek między myślami, a zachowaniem wydaje się znikomy. Takie chwile nieuwagi zdarzają się każdemu z nas lecz powyższe eksperymenty dowodzą tego, że myśli i zachowania są ze sobą ściśle powiązane.

Każdego dnia powtarzamy rutynowe czynności i zachowania. Przykładem może być wiązanie butów, odkładanie kluczy w umówione miejsce na półce lub też reagowanie na pewne bodźce w określony sposób. Możemy na przykład rutynowo reagować złym samopoczuciem lub gniewem na rzeczy, które źle nam się kojarzą lub są sprzeczne z naszymi oczekiwaniami – mieszkanie, którego nie lubimy; sąsiedzi, którzy na nas donoszą; życie w nieformalnym związku czy pracowanie w czasie, gdy cierpimy na ataki paniki.

Automatyczne myśli na rutynowe reakcje.

Nie jesteśmy świadomi naszych zachowań, gdyż myśli które nami kierują pojawiają się automatycznie. W ten sposób określone zachowanie stanie się zachowaniem rutynowym.

Przykład? Proszę bardzo.

Załóżmy, że Twój mąż/ żona nie pomaga Ci w obowiązkach domowych, a Ty lubisz przesadny porządek. Mimo wielu rozmów on/ona wciąż rzuca skarpety pod łóżko. Za każdym razem wybuchasz złością i urządzasz awanturę. Mąż/ żona zupełnie ignoruje Twoje potrzeby co tylko zaognia konflikt. Gdy kolejny raz zobaczysz porozrzucane skarpety, do głowy Ci nie przyjdzie, że skarpetami bawił się piesek, a Ty automatycznie wybuchniesz złością, bo nie wierzysz, że po tylu latach mąż mógłby nauczyć się porządku.

Gdy jednak postanowimy nauczyć się czegoś nowego lub zmienić stare sposoby zachowania, myśli mogą decydować czy i jak zmiana ta zachodzi.

Czy nasze myśli mają ogromny wpływ na nasze postępowanie?

Roger Gilbert Bannister angielski lekkoatleta specjalizujący się w biegach średniodystansowych 6 maja 1954 roku jako pierwszy człowiek w historii przebiegł bieg na milę (1609 metrów) w czasie poniżej czterech minut (3:59,4).Przez wiele lat lekkoatleci uważali, że nie jest to możliwe i żaden nie próbował zejść poniżej czasu czterech minut. Roger wierzył jednak, że jest to osiągalne i tak długo wprowadzał zmiany w stylu i strategii biegu, aż zszedł poniżej wyznaczonej granicy czterech minut. Uznał swój cel za możliwy w realizacji i tak długo trenował, aż go osiągnął.

Przekonanie, że może się udać, przyczyniło się do zmiany w sferze zachowania. Dlatego Roger osiągał coraz te lepsze efekty podczas treningów. Jest bardziej prawdopodobne, że spróbujemy coś zrobić i uda nam się, jeśli wierzymy, że jest to możliwe.

Co najlepsze, gdy Bannister pobił rekord, najlepsi biegacze z całego świata również zaczęli pokonywać dystans jednej mili w czasie poniżej czterech minut. Ponieważ Roger dał im wiarę, iż bicie rekordu jest możliwe w ich sposobie zachowania nastąpiła zmiana.

Zacznij od zmiany sposobu myślenia!

Oczywiście, nie wystarczy wierzyć, że można coś osiągnąć, aby to osiągnąć. Myśleć to nie znaczy robić. Ale im bardziej uwierzysz, że coś jest możliwe, tym bardziej prawdopodobne, że spróbujesz podjąć próbę i może się uda.

Nie da się skupić na danej czynności będąc jedną nogą w rozwiązaniu A, drugą w B. W takim wypadku zmiana w zachowaniu również będzie szybować od punktu A do punktu B i na odwrót. Myśli i zachowania są ze sobą ściśle powiązane dlatego należy zacząć od zmiany myślenia, które decyduje czy i jak dana zmiana zajdzie.

Dodaj komentarz

 

19 komentarzy

07/01/16 12:43

A Twój blog dał mi taką wiarę. A właściwie Ty mi dałaś. Jak nie ogarniam to wchodzę tu i myślę, że jak taka drobna kobitka dała radę to ja też muszę!

07/01/16 12:44

Święte słowa! Bez wiary że się uda nic człowiek nie zdziała.

07/01/16 15:19

Lubię takie wpisy. Strasznie motywują do działania. Ja próbowałam jedną ręką czesać włosy, a drugą malować usta. Nie wyszło 🙂

07/01/16 15:20

Kurcze, czasem to takie proste, a jak się człowiek chce za coś zabrać to takie trudne.

07/01/16 16:00

Mój mąż to wszędzie rozwala wszystko. Całe szczęście psa nie mamy, to nie ma na kogo zgonić łobuz. Robi to już tyle lat że na serio nie wierzę, że może się zmienić. Chyba muszę zastosować jakąś zmianę i sama zacznę rozrzucać skarpety. Może wtedy i on przekona się jak to jak, a ja uwierzę w możliwość zmiany.

07/01/16 23:07

Ale jak uwierzyć, gdy wiary brak? Od czego zacząć? Jak się zmobilizować? To jest niebanalnie trudne i nie wiem od czego zacząć 🙁

07/01/16 23:23

MIRKA jak zrobisz pierwszy krok ui zobaczysz efekty to nic już Cię nie powstrzyma 🙂
I wtedy wiara nadejdzie

08/01/16 09:10

Nie jest to wszystko takie łatwe. Dużo zależy od tego co przynosi los.

08/01/16 09:23

A kto powiedział, że nie możesz być jedną z tych, której los przynosi niewiele, a mimo to każdą przeszkodę potrafi wykorzystać jako cenną lekcję i odnosi sukces…?

08/01/16 12:12

Lekcje lekcjami ale fajnie by było gdyby los naprawdę się tak szczerze uśmiechnął; )

08/01/16 12:58

z tego co wiem z autopsji losowi niestety trzeba moooocno pomagać…

08/01/16 21:37

Wiara uskrzydla. I ja wierzę, że to ogarnę. Chociaż dopadają mnie pewne wątpliwości, kiedy dotkliwiej odczuwam dolegliwości fizyczne. I byłoby spoko gdyby nie to. Czasami myślę sobie, że to nie jest możliwe, by tak się czuć z powodu poszarganych nerwów. Za Chiny ludowe nie mam pojęcia jak się pozbyć tych cholernych odrealnień, upierdliwych bólów łba, duszności czy tam innych pisków w uszach. A wszystkie wyniki cudowne.

Jasny gwint mam gorsze dni :p

Trzymajcie się wszyscy:)!

11/01/16 17:28

Hej Sabino 🙂 Mam 18 lat, walczę z nerwicą i zastanawiam się skąd się bierze ta choroba w tak młodym wieku. Masz może jakąś teorię na ten temat?

11/01/16 21:47

Bo żyjemy w szalonych czasach! To jest choroba 21 wieku. Kiedyś był szkorbut, a teraz mamy ataki paniki.

11/01/16 18:09

Sabino, mam pytanie – czy miałaś takie mega mocne zawroty głowy? I jak sobie z nimi radzilas? Dziś po bieganiu czulam się bardzo dobrze , robiłam obiad i nagle nie wiedziałam gdzie jestem…Mega zawrót głowy i dreszcze..długo nie chcialo odpuscic..może to związane ze spadkiem cukru? Po bieganiu nie zjadłam nic odrazu, może powinnam?

11/01/16 21:46

No pewnie! Po bieganiu trzeba koniecznie uzupełnić paliwo (do 2 h najlepiej). Ja kiedyś wybiegłam i nie miałam przy sobie przekąski. Paliwo się skończyło i musiałam prosić rowerzystów o pomoc. Dali mi cukierki i batona 🙂 Tak mi się w głowie kręciło, że aż się jąkałam.

11/01/16 23:09

Uff..uspokoiłas mnie 🙂 myślałam że jakis kolejny atak nerwicy ..

12/01/16 19:18

MAGGIE a ja myślałam, że Ty już żyjesz bez nerwicy. Ja po bieganiu też tak miałam. Ogólnie to dziwne bo kiedyś żyjąc bez nerwicy jechałam na uczelnię na cały dzień prawie nic nie jadłam i ataków paniki ani zwrotów głowy nie miałam. Teraz tak się na wszystko zwala bo pogoda bo biegałam bo za mało jadłam bo za mało piłam:/ Dziwne i bardzo męczące no ale trzeba to zwalczyć.

12/01/16 21:41

Niestety Aniu, ,nerwica jeszcze nie odpuscila całkowicie, ale myślę że jednak jest więcej słońca niż burz..masz rację , teraz na wszystko tak bardzo trzeba uważać. .żeby dobrze zjeść choć czasem brak apetytu i się wyspać choć brak snu 😉