Początkowo uważałam, że nerwica była moim przekleństwem. Najgorszą rzeczą jaka tylko mogła mi się przytrafić. Czymś takim czego (nie) życzy się najgorszemu wrogowi. Z czasem jednak odkryłam, że lęk jest po prostu sposobem komunikacji ciała z umysłem. Słuchając tych sygnałów można się rozwijać i dążyć do doskonałości emocjonalnej. Każdy z nas może usłyszeć te komunikaty. Wystarczy, że dobierze odpowiednie narzędzia.

 

Każde doświadczenie życiowe kształtuje nasz charakter.  Nerwica również. To w naszych rękach leży decyzja co zamierzamy zrobić z lękiem. Możemy uważać go za najgorszego wroga i rozpaczać nad swoim losem. Lub zacząć postrzegać go jako możliwość pokonania niedoskonałości i zmiany swojego życia na lepsze. U mnie tak właśnie się stało. Dałam sobie szansę na pokonanie słabości.

 

Nigdy nie byłam jedną z tych osób, które są we wszystkim najlepsze, wszędzie pierwsze i wszystko przychodzi im z łatwością. Szybko się poddawałam, bo nie wierzyłam we własne możliwości. Jak mi się coś nie udawało to zawsze miałam pretensje do innych. Zawsze ktoś miał łatwiej, lepiej, szybciej. Gdy koledzy w pracy odnosili sukcesy to skupiałam się na tym, że oni mówią lepiej po angielsku, zamiast na tym, że to ja mówię gorzej. Nerwica uczyniła ze mnie lepszego człowieka. Zamiast szukać problemów w innych w pierwszej kolejności zaczęłam szukać ich w sobie.

 

Początkowo uważałam, że nerwica była moim przekleństwem. Z czasem jednak zaczęłam je postrzegać jako możliwość pokonania niedoskonałości i zmiany swojego życia na lepsze. Zaczęłam myśleć rozwojowo i uznałam, że mogę nauczyć się wszystkiego dzięki swojej pracy, zaangażowaniu i ćwiczeniu. Inni mogą mieć więcej pieniędzy, szczęścia i wsparcia. Ale wytrwałości i konsekwencji w działami nikt nikomu na tacy nie poda.

 

<<<< Dalsza część tekstu dostępna jest w ramach Dostępu Premium. Przeczytaj Jak zamówić Dostęp Premium KLIK  Co to jest Dostęp Premium KLIK >>>>

Wykup Dostęp Premium i czytaj bez ograniczeń

Odblokuj dostęp premium »

Nielimitowany dostęp do
wszystkich treści na blogu

Koszt 39 pln za miesiąc
(bez umowy na rok)

Dodaj komentarz

 

5 komentarzy

27/03/19 10:40

To prawda…..i to jest niesamowite. Mi pierwsze sygnały zaczęły pojawiać w dniu zaręczyn…tu taki wzruszający moment a ja mam stan lękowy ;P ….przypadek….kiedy wszystko ma się zmienić w perspektywie.

27/03/19 18:55

Oj tak. Ale czasami nerwica daje znac żeby się poprostu przyznać do słabości do tego ze się do czegoś nie nadajemy ze nasza dusza wybiera coś zupełnie innego . Czasem nie trzeba walczyć tylko zmienić kierunek … prawda ?

29/03/19 08:11

Trzeba szukać swojego, aż się znajdzie. I nie przejmować się tym, co nie jest dla Ciebie. Jak czegoś próbujesz i nie jest dla Ciebie to i tak jesteś krok do przodu. Bo wiesz, że to nie jest dla Ciebie <3

07/07/19 12:30

Cudowny blog. Piszę to akurat pod tym wpisem ale wszystkie są fantastyczne. Dziękuję

08/07/19 10:06

Cześć Kasia, Dziękuję i pozdrawiam.