Ataki paniki zabrały mi całą pewność siebie, a mimo to postanowiłam leczyć nerwicę bez leków. Czułam się brzydka, głupia, słaba, gorsza i niepewna absolutnie wszystkiego. Starałam się jak mogłam, a nerwica wciąż nie odpuszczała. Wmawiałam sobie, że właśnie dlatego, bo jestem do bani. A ona była ze mną po to, aby pokazać mi czym jest prawdziwa pewność sobie. Dziękuję kochana nerwico!

 

Po wielu długich miesiącach straciłam nadzieję, że można leczyć nerwicę bez leków. Podjęłam wiele prób i każda kolejna nieudana rujnowała resztki mojej wiary w siebie. Czułam się zażenowana, totalnie bezużyteczna i głupia. Każda kolejna porażka sprawiała, że strasznie się na siebie denerwowałam. Miałam do siebie pretensje o to, że zachorowałam i zrujnowałam swoje życie. Zawsze powtarzałam ten sam schemat… Dostawałam ataku paniki, próbowałam go pokonać, nie udawało mi się i…bluzgałam na siebie, ile wlezie! Stałam się swoim największym wrogiem.

 

Wyglądało to mniej więcej tak:

Dzwonili do mnie znajomi, aby zapytać, czy idę z nimi wieczorem do klubu potańczyć. Oczywiście bardzo chciałam iść, a znajomi kompletnie nie zdawali sobie sprawy z tego czym jest nerwica więc zachowywali się tak jak za czasów, gdy nie miałam nerwicy. Mówiłam, że muszę sprawdzić swój plan dnia, bo przecież nie będę im szczegółowo tłumaczyć jak się czuje panikowicz w dusznym klubie z głośną muzyką 🙂

 

Najpierw nie mogłam podjąć decyzji, bo wiadomo… chciałam, ale się bałam. Potem nie miałam się w co ubrać, bo schudłam 15 kg i wyglądałam jak wrak człowieka. Wstydziłam się wychodzić na miasto z trądem na twarzy i łysiejącą głową. Na koniec wyobrażałam sobie najgorsze (np. że wymiotuję na oczach wszystkich lub że się uduszę) więc mówiłam, że nie dam rady zostawałam w domu. Następnie zaczynało się najgorsze. Myślałam o sobie jak o totalnym nieudaczniku życiowym. Byłam na siebie zła i miałam do siebie ogromny żal, że „rujnuję” innym wieczór…

 

<<<< Dalsza część tekstu dostępna jest w ramach Dostępu Premium. Przeczytaj Jak zamówić Dostęp Premium KLIK  Co to jest Dostęp Premium KLIK >>>>

Wykup Dostęp Premium i czytaj bez ograniczeń

Odblokuj dostęp premium »

Nielimitowany dostęp do
wszystkich treści na blogu

Koszt 39 pln za miesiąc
(bez umowy na rok)

Dodaj komentarz

 

40 komentarzy

24/06/19 22:04

Sabinko jak to jest… Leki rzuciłam juz parę miesięcy temu i jest w miarę ok. Daje radę 🙂 Ale czasami /tutaj mam na myśli ostatni weekend/ nachodzi mnie taki smutek, że po prostu odechciewa mi się wszystkiego…dosłownie. Po jakimś czasie przechodzi to przygnębienie… ale w głowie zostaje pytanie: ‘skąd to się wzięło, skoro przed tym stanem wszystko było ok?’ Co zrobić żeby aż tak mocny smutek nie chciał już do mnie zaglądać? Zawsze podczas takich chwil próbuje się czymś zająć, myśleć o samych pozytywnych sprawach… ale to jest strasznie trudne
..

25/06/19 16:52

WOW gratulacje! To wspaniała nowina. Czy przypadkiem nie byłaś przed okresem? Warto to sprawdzić, bo często jest tak, że własnie w tych dniach lęk i smutek się nasila. Poza tym każdy ma prawo do gorszego dnia – czyż nie? Ten z atakami paniki i ten bez ataków.Jak się ma zły dzień to trudno. Czasami tak będzie, a z czasem co raz mniej. Ale jak już taki zły dzień nadchodzi to warto odciąć mu paliwo – ‘skąd to się wzięło, skoro przed tym stanem wszystko było ok – mocno nie wskazane. Wzięło się, bo mam prawo do złego dnia. Jutro wszystko będzie OK! I tego się będę trzymać 🙂 I sio mi stąd smutku!

25/06/19 21:32

Byłam w trakcie okresu…
Wiec może to jest powód…
Ok. Trzymam się Twoich wskazowek <3

08/07/19 10:12

<3<3

25/06/19 13:37

Jejku , czy wasza nerwica tez jest połączona z cyklem hormonalnym ? Dosłownie czuje jak mi się zmieniają hormony płciowe poprzez napięcie razy 1000 . I wtedy mój lęk przed lękiem narasta i nie potrafię sobie powiedzieć ze to tylko lęk.
Pomóżcie , napiszcie coś wspierającego proszę .
Sabi tez tak miałaś ? Mam wrazenie ze zaraz wybuchnę, a wczoraj byłam taka zrelaksowana …

25/06/19 16:48

Hej Maggie, Tak przed każdym okresem lęk nasilony x 10000% To był koszmarek. Na to jest tylko jedna rada. Na kilka dni przed zwiększyć aktywność i zmniejszyć stres. Plus dobrze się odżywiać i ograniczyć kawę do 0.

26/06/19 21:17

Kiedy czuje, ze adrenalina zmierza mi pod kurek, tez odstawiam kawe, którą uwielbiam, a potrafie pic dwie dziennie, dla mnie nerwicowca to spora dawka 🙂 maly detoks od kawy duzo wody i zawsze mi sie poprawia

08/07/19 10:11

Kawa to zabójstwo dla Panikowicza 🙂

26/06/19 11:26

A ja zaplanowałam sobie pól roku temu że pojade na zagraniczne wakacje ,super kupowalam, kreacje ,oglądałam przewodniki i podszkalałam angielski i nagle trach ,wstaje rano na miesiac przed urlopem i natłok myśli nie jedz ,nie jedz i lęk +100 procent wiekszy .Sabi jak to ogarnać i niewycofać sie .

11/07/19 15:52

Dzięki nieznalazłam wcześniej tego artykułu .W tym sęk że ja wyjeżdzam od 3 do 5 razy w roku ,wakacje ,ferie ,majówki itp.Ale zawsze w Polske i zawsze na urlopie lęk odpuszcza albo jest minimalny .A tu chyba zestresowałam sie że to jednak inny kraj .

03/07/19 18:52

Czasem myśle ze nigdy nie będzie końca… byliśmy na wycieczce na plitwickich jeziorach , nie wiem czy wiecie jak to tam wyglada ale idziesz wraz z duza ilością ludzi taką sciezynką wokół jezior. I tam złapał mnie taki ścisk brzucha , jelit – taki jak na natychmiatową toaletę … wiecie …😅 wpadłam w lęk ze toaleta daleko ( bo to prawda) , pełno ludzi i znajomi … jakoś wytrzymałam , chociaż nic z tamtąd nie pamietam 😂 i nawet po dotarciu do toalety mi sie odechciało 😁
Ale ale to oczywiście ogromna pożywka dla mojej nerwy i teraz mam lęk ze się wygłupie przy ludziach , ze dostanę biegunki itp
No jestem w szoku , tego jeszcze nie grali u mnie 😟😟
Sabi miałaś tak ? Co na to poradzić ?

08/07/19 10:11

Maggie, ja już chyba wiem, gdzie jest problem. Błagam zainstaluj Skype 🙂

08/07/19 13:38

Maggie ja miałam podobnie, żołądek i ciągłe poczucie zagrożenia w terenie, później uwaga przeniosła się na zawroty głowy, później na bóle w klatce itp., to wszystko oczywiście na przestrzeni lat…wyłapujesz jakąś niedogodność w ciele (ból głowy, ból brzucha, duszność itp.), która pojawia się zapewne u większości ludzi, tylko my to wyłapujemy z super precyzją wielkiego radaru i nadajemy temu wielką ważność, skupiamy uwagę, i myślimy o tym obsesyjnie, później nastawiamy się już przed samym wydarzeniem. Zdarza mi się to cały czas także, mimo wszystko idę, robię..wydaje mi się że mamy zaprogramowane złe myślenie i z trudnością zapominamy o doznanej traumie (być może przez nadmierną wrażliwość). Uczę się odpuszczać i nie myśleć, Sabi, czy o to w tym chodzi? Czy jakieś cechy osobowe mogą decydować o tym, że przerabiamy to wkółko? Maggie, nie wiem czy to pocieszenie, ale nie jesteś sama;)

09/07/19 14:55

Pomysl sobie ze kazdemu moze w kazdym momencie przytrafic sie biegunka, a zakomunikować grupie, ze.masz silna potrzebę to zaden wstyd, jak sobie to uzmyslowisz to lęk bedzie mniejszy 😘 taka sytuacja moze zdarzyc sie kazdemu, tez mialam tak ale z sikaniem, potem wyluzowalam bo jakos zaczelam sobie to tlumaczyc :p

09/07/19 20:30

Ja własnie tak mam ,jade autokarem ponad dobe na wakacje i ostatnio sobie wkręciłam właśnie że pewnie dostane w tym autokarze biegunki .a jak nie w autokarze to tam na miejscu ,bo przeciez jedzenie inne itp.A wszystko przez to że jeździłam ostatnio na rowerze i można powiedzieć że w ostatniej chwili z tej wycieczki wpadłam do domu 🙂

14/07/19 13:19

Dziewczyny , nasze jelita czasami działają w przyspieszonym tempie tak jak nasz układ nerwowy , przez napięcie itp… wpadłam w panikę ze już zawsze będę się tak czuła gdziekolwiek pojadę ale zdałam sobie sprawę ze to nerwica mnie oszukuje 😉 już odpuściłam …. kilka razy mi się zachciało w nieodpowiednim momencie do toalety , wtedy poprostu jej szukam i korzystam. Już się uspokoiło , bo najgorzej właśnie jak przed wszystkim zaczynam o tym myśleć i czuje jak sama się nakręcam . Narazie jest dobrze.
Sabi założę w końcu tego skype a😁

03/07/19 21:43

Hej,Ja mam wciąż problem z zostawianiem i siedzeniem samej w domu. Odrazu jak mam zostać na noc sama to kabijnuje co tu zrobić? Żeby nie oszaleć.. odrazu najgorsze myśli mi przychodzą zamiast cieszyć się,że jestem sama odpocznę sobie i pobede sama ze soba , i wycisze się. A tu myśli.. a jak umrę ?? Dostanę zawału?? To kto mnie uratuje ??

10/07/19 06:39

A u mnie dziś w czasie drogi do pracy zakręciło mi się w głowie. Dobrze że już byłam blisko. Szłam do biura jak pijana, potem niestety pogoniło mnie do toalety 🙁
W ogóle od jakiegoś czasu mam problemy ze wzdęciami i gazami, czy to tez może być na tle nerwowym>? podobno jest coś takiego jak zespół jelita wrażliwego….
Biorę dużą ilość probiotyków ale na razie nie widzę poprawy

13/07/19 11:32

Dlaczego już tyle czasu nie ma żadnego wpisu?

18/07/19 11:44

Haker nabroił w kodzie strony. Ale na całe szczęście udało się rozwiązać problem i już mogę dodawać wpisy.

15/07/19 18:30

Sabinko czy pijesz matchę? Podobno jest mega zdrowa ale zastanawiam się czy nie zadziała na panikowicza jak kawa ?? Wiesz coś może o tym ?

17/07/19 09:14

Każda kofeina dla Panikowicza to zabójstwo :/ Ale teraz piję Matchę litrami. Szczególnie w pracy.

17/07/19 18:48

Hej, Monika mam to samo ciągle problemy z jelitami.. jak nie wzdęcia to gazy lub kucie jelitka po lewej stronie na dole. Mam to co jakiś czas. Chyba,że jest bardzo Nerwowo to przeradza się to w dłuższy stan. Jak mam luz.. to wszystko wraca do normy tak jak by tego nie było. Czytałam tysiące rzeczy na ten temat. porównywałam z moimi dolegliwościami i stwierdziłam,że to jelito drażliwe. Poprostu od nerwicy chyba się to ma. I od stresu permanentnego.

17/07/19 18:54

Hej, Ja z innej beczki. Sabinko powiedz mi jak mam zacząć sobie radzić ze stresem w pracy ? Dowiedziałam się,że ma przyjechać do mnie Koordynator. Normalnie nie mogłam się opanować, telepałam się że strachu, nie mogłam się skupić nad tym co on do mnie mówi, i to co ja mam mu powiedzieć. Po czym mu wszystko powiedziałam.. wyczuł to,że strasznie się spięłam.. i powiedział mi,że mam się tak nie stresować bo nie wychodzi to mi jak na luzie. Potem mnie brzuch zaczął Boleć.. wszystko mi zaczelo jeździć, burczeć.. jeszcze chwilę po wszystkim.. dochodziłam do siebie. Boje się takiego stresu.. że będę zawał miała albo coś innego. Jak sobie mam radzić z takim stresem ? To przy Nerwicy normalnie,że człowiek tak reaguje ? Czy to wystarczy w głowie sobie polukladac.. ? Potem właśnie mam coś takiego jak jelito drażliwe.. kuje mnie,mam problemy.

18/07/19 11:29

Pola, Ataki paniki “wyciągają” na światło dzienne nasze niedoskonałości. Może warto się zastanowić dlaczego tak bardzo się zestresowałaś? Czego się obawiałaś? W życiu codziennym zawsze nas coś zaskoczy i zawsze trzeba będzie stawiać czoła wyzwaniom. Jakim wyzwaniem jest dla Ciebie wizyta koordynatora?

18/07/19 13:38

Dzięki Sabi za odpowiedź. Ja obawiałam się tego,że będzie mnie pytał,że źle mu odpowiem na coś.. że pójdzie to dalej.. i,że już potem będę miała tylko przechalpane. I,że będzie do mnie przychodził i będzie już zawsze się ma mnie krzywo patrzył.

17/07/19 18:58

Hej, Sabinka oglądałas może film Secret ? Poleciła mi go koleżanka. Podobno jest to film o przyciąganiu samych dobrych rzeczy do siebie.. że właśnie powinno się o samych dobrych rzeczach myśleć.. bo jak myślisz o tych złych to je też przyciągasz. Dlatego potem nie układa się wszystko po twojej myśli.. Podobno godny polecenia ! Bo się że mnie śmiała,że myślę o śmierci mając 28 l. I powiedziała mi lepiej obejrzyj film.. to zmienisz zdanie do końca życia ! I mi mówi po co tak marnować sobie głupio życie ! Jestes młoda masz szaleć !😊 Może ma rację 😘

18/07/19 11:34

Oglądałam. Czytałam książkę. Osobiście bardzo wierzę w takie rzeczy 🙂

17/07/19 19:04

Sabi jeszcze jedno.. strasznie mnie denerwuje to,że się zmieniłam.. pod wpływem Nerwicy. Z jednej strony mniej nauczyła ona parę rzeczy i tak jak bym wydoroślała.. ale z drugiej strony – sama nie wiem czego chce.. czuję jak bym się oddaliła od Boga, obojętne mi wszystko.. jak komuś coś jest to w sumie nie czuje smutku.. tylko chce mi się bardziej płakać. Jak mnie ktoś wkurzy.. to nie bronie się.. uciekam w płacz. Może dlatego bo w ten sposób łatwiej.. tylko z drugiej strony to takie podawanie się. Nie mam własnego zdania tj. Byłam na ślubie u koleżanki nic nie czułam.. właśnie taką miałam obojętność. Jedynie co to wybawilam sie na Weselu i było parę uśmieszkow 😆 ale np. Jak czasem wieczorem sobie myślę – o mnie i o moim narzeczonym.. to nie wiem co ja mam robić. Zastanawiam się nad tym wszystkimm. Tj bym się też oddaliła od niego. Czy to jest normalne ??? Chciała bym mieć normalne odczucia.. może ja za bardzo się w to zagłębiam ?

18/07/19 11:37

Pola, ja człowiek nie wie jak ma reagować to reaguje obojętnością. Nerwica tak jakby restartuje nasz system nerwowy i trzeba się na nowo uczyć co jest dobre, a co złe. Jak również wszelkich uczuć. Co Ci się podoba, czego nie lubisz i jak trzeba reagować w różnych sytuacjach.

18/07/19 13:44

Dzięki Sabi 😍 Właśnie chyba może ta nerwica mnie zmienila pod tym kontem,że jestem mniej wrażliwa, mniej ciepła. Może tak miało być ? Kiedyś to bylam mega ciepła osoba wszyscy do mnie się przytulali lubieli ze mną przebywać
Teraz nawet mój Szef mówi mi,że muszę być bardziej w pracy otwarta a nie jak “zimna suka”. Kurde.. jak z tym walczyć ? Serio trzeba uczyć się tego od nowa ? Nie ma tego już we mnie ?😆
niby mówią,że jestem dobrym człowieczkiem.. ale ja w swoim wnętrzu nie czuje tego.. czuje właśnie coś dziwnego. Ciężko określić.

21/07/19 18:37

Sabinko mogłabyś to rozwinąć ze nerwica restartuje nasz system nerwowy ?

22/07/19 13:42

W sumie to dobry temat na wpis. Zrobię taki.Chodzi o to, że przeciążony system nerwowy się resetuje. Czyli tak jakby komputer się przegrzał, wyłączył i wymagał wgrania nowego oprogramowania 🙂

18/07/19 09:39

Witam
Walczę z dziadostwem od 5 miesięcy. Objawy somatyczne minęły wzamian przyszła derealizacja i poczucie, że wszystko mnie przerasta i zaraz dostanę załamania nerwowego. Czy to jest normalne? Drażni mnie hałas i krzyki, telewizor, głośna rozmowa. Dodatkowo wszystko nasila się przed okresem. Czuje w środku że zaraz eksploduje. Ja już chyba totalnie zwariowałam. Pocieszcie ludzie że to tylko nerwica.
,

18/07/19 11:42

Joanno, Zupełnie normalne. Nadmiar adrenaliny powoduje różne objawy somatyczne w tym nadwrażliwość na dźwięk, światło itd.

18/07/19 09:46

Witam
Walczę z tym gadem od stycznia. Miałam bardzo silna anemię która zakończyła się tachykardia serca. I bumm zaczelo się. Na tą chwilę wszystkie objawy zniknęły. Za to przyszła derealizacja i wewnętrzne napięcie. Drażnią mnie krzyki, hałas, itp. czuję jakbym zaraz miała dostać załamania nerwowego. Przerastają mnie niektóre czynności. Jestem przed okresem i chyba zaraz wybuchnę wewnątrz czuję się jak tykającą bomba. Powiedzcie mi czy ja już totalnie fiksuje. Pocieszcie że to tylko nerwica. Albo już mi całkiem siadło na głowę

18/07/19 11:43

Joanno, Zupełnie normalne. Nadmiar adrenaliny powoduje różne objawy somatyczne w tym nadwrażliwość na dźwięk, światło itd.

14/08/19 10:42

Dzień dobry,
Czy sa tu jakieś panikary w ciàży?
Ja dopiero 5tc a już nie mogę pozbyć się czarnych myśli, że może być coś nie tak ;( a tak długo się staraliśmy o bejbika.
Pozdrawiam