Natrętne myśli to jeden z najgorszych objawów nerwicy i depresji. Na początku mojej przygody z nerwicą wiele osób powtarzało mi, że wszystko widzę w czarnych barwach, ale nie brałam tego do siebie. Dopiero po czasie zrozumiałam, że mój sposób myślenia nie jest prawidłowy, natrętne myśli przesłaniają cały mój dzień, a ja muszę się ich pozbyć, aby wyzdrowieć.

 

Od czasu do czasu, każdy z nas myśli negatywnie. Czasami natrętne myśli pomagają nam podejść do problemu z dystansem oraz przybrać neutralną postawę. Gdy zmagałam się z atakami paniki to czarne myśli zatruwały mój sposób myślenia. Utrudniały mi relacje z innymi, podejmowanie decyzji, pracę czy chociażby planowanie czegokolwiek – nawet zrobienie śniadania wymagało ogromnych nakładów pracy.

 

Moja ścieżka natrętnych myśli stała się na tyle destrukcyjna, że nie pozwoliła mi normalnie funkcjonować. Przez bardzo długi czas nie zdawałam sobie sprawy, że mój sposób myślenia „zachorował”. Dopiero po kilku miesiącach odkryłam, że to natrętne myśli są główną przyczyną lęku wolnopłynącego, który towarzyszył mi od rana do wieczora.

 

Bo jak mogłam się czuć dobrze, jeśli przez cały dzień natrętne myśli zatruwały moją głowę? Nie idź tam, bo tam na pewno będziesz się źle czuła. Nie planuj dziecka, bo nie wolno mieć dzieci z atakami paniki. Nie jedź na wakacje, bo na plaży dostaniesz zawału. Zbadaj swój puls (po raz setny), bo tym razem naprawdę coś dziwnego dzieje się z sercem. I tak przez cały dzień! Z takim tokiem myślenia nawet najzdrowszy człowiek zacząłby czuć się chory!

 

Jeśli masz podejrzenia, że Twój dzień również toczy się wokół natrętnych myśli to zachęcam Cię do wykonania poniższego ćwiczenia. Pozwoli Ci ono ustalić czy natrętne myśli negatywnie wpływają na Twoje życie.

 

<<<< Dalsza część tekstu oraz ćwiczenie dostępne jest w ramach Dostępu Premium. Przeczytaj Jak zamówić Dostęp Premium KLIK  Co to jest Dostęp Premium KLIK >>>>

 

Wykup Dostęp Premium i czytaj bez ograniczeń

Odblokuj dostęp premium »

Nielimitowany dostęp do
wszystkich treści na blogu

Koszt 39 pln za miesiąc
(bez umowy na rok)

Dodaj komentarz

 

15 komentarzy

16/08/19 10:51

7 x 1 na 10 pytań!!!!

16/08/19 10:52

Jestem w szoku, myślałam, że takie myślenie jest normalne. I faktycznie dużo osób mówi mi, że powinnam iść na urlop ;/

16/08/19 21:46

Natrętne myśli były dla mnie najgorsze, gorsze niz objawy fizyczne, to bylo piekło. Ale wiecie co… życie to nie przypadek. Jakis czaz temu poronilam.(tak,tak wyszlam z nerwicy, idealnie zaczelo.sie układać a tu zonk, ale jedziemy dalej z tym zyciem… bo przeciez jest jak pogoda za oknem i czasem spriwadza do parteru), wiadomo, malo czasu minelo wiec glowa boli,’oeka i dymi od myslenia…od mysli typu dlaczego, co to będzie, strach przed następną ciążą. Jednak myślę, ze “zahartowanie” przez natrętne mysli z czasow nerwicy i oswajanie sie z nimi pomagaja mi w walce z racjonalnym myśleniem teraz. Programuje swoj mózg na dobry przyszly scenariusz, przynajmniej sie staram. Oj jest ciezko, jest 🙂

19/08/19 09:22

Bardzo podoba mi się to co napisałaś. Najbardziej zdanie z wyrazem “programuje” 🙂 Niczym czarodziejka 🙂 Dodam tylko od siebie, że życie nie jest łatwe i zawsze wydarzy się coś, co nas zaskoczy. Trzeba wyciągać wnioski i uczyć się na błędach 🙂 To sekret do sukcesu 🙂

19/08/19 14:35

Bloga czytam juz od jakiegos czasu, ale to moj pierwszy komentarz 🙂
Mialam dzis rozmowe kwalifikacyjna do ciekawego programu w pracy. Jakis czas temu, przed takim wyparzeniem pewnie zalewalby mnie natlok negatywnych mysli. Tymczasem wczoraj…bylam na spacerze w lesie, upieklam ciasto, ucielam sobie drzemke, a pozniej przygotowalam sie na rozmowe. Rezultat: brak spiny, sercowych rewelacji i negatywnych mysli. Rozmowa na ludzie a feedback pozytywny 🙂 Nie warto sie spinac.

19/08/19 19:54

Cześć Ania, dzięki za pierwszy (i mam nadzieję nie ostatni) komentarz. Ogromne gratulacje za sukces w walce z natłokiem myśli. A po rozmowie jak – masz tą robotę? 🙂

19/08/19 22:03

Dzieki! Odpowiedz dostane pod koniec sierpnia 🙂

20/08/19 08:24

Trzymamy kciuki 🙂

16/09/19 12:56

Dostalam sie do tego programu 🙂 🙂

17/09/19 06:43

Wow, gratulacje! Super nowina.

20/08/19 18:25

Ja musze sie pochwalić ze pojechałam na te zagraniczne wczasy i było to bite 2 tygodnie wolne od lękow i objawow somatycznych ,działałam tam jak karabin ,nawet raz niepomyślałam ze czegoś sie nieda ,niemożna ,niezrobie ;D Przyjechalam podładowana szcześciem i energia .Pierwszy dzień w pracy i deprecha .Czy to normalne po urlopie ,czy tylko panikowicze tak maja .Ta chwiejność nastrojów jest najgorsza ,raz euforia a raz totalny dół.

22/08/19 07:22

Zarówno panikowicze i nie panikowicze mają depresję po powrocie do pracy z urlopu. Ja pracuję również w firmie, która zatrudnia około 250 osób i każda jedna ma po urlopie tygodniową depresję 🙂

27/08/19 11:21

Hej,Sabi właśnie wczoraj doświadczyłam tego co tu napisane jest w poście. Zabolało trochę. Ponieważ w pracy mam znajomą.. która wczoraj już chyba nie wytrzymała mojego gadania na temat chorób. Zapytała się mnie czy wiem o tym,że co się z nią widzę to mówię tylko o chorobach ? Mówię jej,że tak już mam. Nie chciałam jej mówić,że mam taki problem ze sobą.. że wiecznie myślę o tym czy coś mi nie jest. No i mówi tak :”jak będziesz do mnie przychodziła na pogaduchy to od dziś nie ma rozmów o Chorobach,o tym co Cię boli,co Ci jest ” bo nie mogę już tego słuchać! Pozatym zapytała się ? Czy wiem o tym,że przyciągam do siebie źle rzeczy ?? Że myśląc cały czas o jedynym i tym samym czyli o chorobie ? To,że ja przyciągam do siebie. I w tym momencie wpadłam w panikę.. i boje się,że od własnej głupoty.. od tego,że nie mogę się ogarnąć olać to .. mogę być na coś chora… Co ja w takiej sytuacji mam zrobić Sabi ? Boje się tego.. od wczoraj czuje się jak na jakimś Haju 😢 jeszcze miałam od rana ciężki dzień.. nie umiem radzić sobie ze stresem w pracy i tak mnie zaczął boleć brzuch że musiałam lecieć do toalety.. czy to normalne ? Jelito drażliwe wiem że napewno mam na tle nerwowym.. ponieważ jak jestem spokojna wszystko jest dobrze. Jak tylko mam natrętne myśli na temat chorób,stres w pracy.. to zaczynają się problemy z brzuchem.. kłucie jelita, wzdęcia,zgada,gazy.. itd.

28/08/19 12:30

Luśka, wszystkie te czarne myśli trzeba zapisywać i neutralizować. To jedyna skuteczna metoda na walkę z nimi. Zapisujesz negatywne myśli w swoim dzienniczku? Stres w pracy zawsze będzie i warto nauczyć się nad nim panować. Spróbuj od jakiejś książki, są też ćwiczenia na blogu – robiłaś? Problemy z układem trawiennym mogą być konsekwencją stresu. A na koleżankę się nie gniewaj. Po prostu zrób sobie postanowienie, że od dziś rozmawiasz tylko o pozytywnych rzeczach. Lub nie rozmawiasz w ogóle. Dzięki temu nie będziesz się również nakręcać.

07/09/19 08:31

Sabinko dziękuję za odpowiedź 😊 Mam książkę
Wykorzystaj Potęgę Podświadomości w Pracy. Będę miała teraz urlop postaram się zrelaksować. W tej chwili mam objaw Kluchy w Gardle.. paskudny. Cały czas próbuje przelknac ja.. ;( cały czas coś..