Czy istnieje lekarstwo na nerwicę? To pytanie pada wielokrotnie podczas naszych konsultacji, ale nie tylko. Pytacie o to mailowo, w komentarzach czy też w bezpośredniej rozmowie. Odpowiedź brzmi twierdząco, ale lekarstw tych jest wiele. Jedno z nich jest ogólnodostępne. Można zażywać je o każdej porze i nie ma skutków ubocznych. To hobby

 

Dlaczego właśnie hobby to lekarstwo na nerwicę?

No właśnie. Dlaczego właśnie hobby to lekarstwo na nerwicę? Ponieważ umysł, który ma za dużo czasu na wykonywanie rutynowych czynności to umysł skupiony na lękach. Nie wiem jak Ty, ale ja zdecydowanie lepiej się czułam będąc w ruchu. Gdy tylko nie miałam planu działania, natychmiastowo nasilały mi się natrętne myśli.

 

Na początku mojej przygody z nerwicą bałam się nawet opuszczać mieszkanie

A co dopiero mówić o jakimkolwiek hobby. Zmagania z chorobą męczyły mnie tak bardzo, że nie miałam żadnych zainteresowań. Gdy zaczęłam przełamywać lęki i wychodzić z domu, to ciężko mi było znaleźć jakąś pasję. Dużo czasu poświęciłam na poszukiwania czegoś, co sprawiałoby mi frajdę. Gdy już znalazłam okazało się, że jest to znakomite lekarstwo na nerwicę.

 

<<<< Dalsza część tekstu dostępna jest w ramach Dostępu Premium. Przeczytaj Jak zamówić Dostęp Premium KLIK  Co to jest Dostęp Premium KLIK >>>>

Wykup Dostęp Premium i czytaj bez ograniczeń

Odblokuj dostęp premium »

Nielimitowany dostęp do
wszystkich treści na blogu

Koszt 39 pln za miesiąc
(bez umowy na rok)

Dodaj komentarz

 

4 komentarze

23/05/21 01:40

w sprawie konsultacji pisac na mail?

23/05/21 07:42
03/09/21 22:09

mniej więcej to rzekł mi doktor na ostrym dyżurze , kiedy zjawiłam się tam z objawami ….umierania. Rzekł – “potrzebujesz hobby”. Taki mądry chłop był, A ja mu , ale małe dziecko, ale nieprzespane noce , ale tysiąc wymówek. Bo jest na serio ciężko. I nie mam siły ani chęci na nic bo pochłania mnie czekanie na kolejny atak i unikanie sytuacji wywołujących atak – czyli generalnie wszystkiego. A tu trzeba rzygać , ale robić swoje.
Dowiedziałam się dziś, że moje ataki paniki mogą wynikać również ze stanu zapalnego tarczycy. Chociaż ja przypuszczam, że stan zapalny tarczycy wynika z wieloletniego stresu, I takie błędne koło. Czy spotkałaś się z kimś z Hashimoto i atakami paniki. Co wówczas robić?

06/09/21 15:58

Nie ważne co wywołuje atak paniki. I tak zawsze jest tak samo okropny 🙂 I trzeba sobie z nim radzić dokładnie w taki sam sposób. Mamuśka, doskonale Ciebie rozumiem! Lekarz ma racje! Hobby to najlepsze lekarstwo na stres. Ja biorę dzidzia w wózek i jazda. Jak nie wspólny bieg to rolki. Jak nie rolki to chociaż spacerek. Albo rozkładam matę w domu i daję mu kostki do jogi – ja joga, a on się bawi kostkami. Wiem, że jesteś zmęczona, ale jesteś zmęczona właśnie dlatego, że nie masz hobby. Ja Ci obiecuję, że jak Ci się uda w coś wkręcić to energii będzie więcej. Ściskam Ciebie bardzo mocno! Bycie mamą nie jest łatwe. A bycie mamą z atakami to już hardcore. Jakbyś nie wiedziała jak sobie radzić z atakiem, żeby nie musieć jeździć na ostry dyżur to zapraszam na konsultacje. Nauczę Ciebie.