Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

39 Comments

Wednesday October 7th, 2015 09:28 PM

Te 4 minuty to chyba ja:)a nawet i więcej:) Trzeba przeczytać wszystko uważnie przeanalizować pomyśleć i zapamietać.Ja też niebawem wykupię pakiety zrobię sobie taki prezent urodzinowy:)Pozdrawiam:)

Wednesday October 7th, 2015 09:30 PM

Którego masz urodziny Ania?

Wednesday October 7th, 2015 11:02 PM

23 października 🙂

Thursday October 8th, 2015 06:53 AM

Tuż tuż 🙂

Thursday October 8th, 2015 12:36 PM

Tak masz rację tuż tuż 🙂

Thursday October 8th, 2015 05:27 PM

Ja wchodzę mega często i czytam posty po kilka razy;) przyznaje się !

Thursday October 8th, 2015 07:22 PM

<3

Friday October 9th, 2015 01:38 PM

Sabinko pisałam jeszcze do Ciebie pod postem o dziurawcu ale coś sie chyba nie wysłało:/ Nadal polecasz pijesz? Bo ostatnio i ja o tym myślałam co prawda nalewki nie zrobię ale może coś takiego https://www.doz.pl/apteka/p4564-Intractum_Hyperici_wyciag_z_dziurawca_100_ml ?czy lepiej jednak ziołowa herbatka?:) A i jeszcze czy Tobie szum w uszach tak po prostu minął? bo ja nie ukrywam że dla mnie jest to bardzo męczące i mam wrażenie że przez to nie odpoczywam tak jak powinnam;/ Pozdrawiam:)

Friday October 9th, 2015 06:06 PM

Dziurawca już nie piję, choć bardzo lubię. Jeśli kupisz herbatkę, to pamiętaj, że trzeba ją często pić. Jedna herbatka świata nie zawojuje – za słabe działanie. Preparat super, warto spróbować. Ale pamiętaj, że najlepsze na zły nastrój jest bieganie. Ja właśnie się zbieram na jakiś mały trening. Torchę nie mam siły, ale mam zły nastrój więc, albo kogoś uduszę, albo się wybiegam 🙂 🙂 🙂 Szum minął wraz z atakami. Wszystko minęło. Organizm powrócił do normy to i reszta wróciła do normy. Tym się nie martw. Samo zniknie.

Friday October 9th, 2015 07:06 PM

Dziękuję za odpowiedź:) Jakoś to uduszenie mi do Ciebie nie pasuje:) Za dobra dusza z Ciebie:)

Friday October 9th, 2015 03:54 PM

Hehe, ja też się przyznaję że wchodzę bardzo często. Czytam i czytam i czytam dopóki do głowy mi się nie wbije. 😉

Friday October 9th, 2015 05:58 PM

No właśnie statystyki nie kłamią. Mamy tu sporą grupę fajnych, zmotywowanych ludzi. Chyba trzeba będzie jakieś party urządzić 🙂

Friday October 9th, 2015 07:08 PM

mi pomaga preparat stress control – ma bardzo fajny skład. Dzięki niemu mam taki “czystszy umysł” i mogę normalnie pracować…
Zgadzam się z Sabiną w 100 procentach ,że najlepszy sport, ale czasem nie ma siły badź czasu:(

Saturday October 10th, 2015 08:22 AM

Najlepsze jest to, że im bardziej człowiek szczęśliwy tym więcej czasu wygospodaruje na ćwiczenia i tym więcej ma siły. A przecież powinno być odwrotnie. Im mniej szczęśliwy tym więcej powinien mieć czasu na ćwiczenia i więcej siły – żeby mu się humor poprawił. Prawda?

Saturday October 10th, 2015 12:12 PM

Ładnie napisane czystszy umysł:) Zerknę na ten preparat:) Dziękuję:P

Monday October 12th, 2015 07:48 AM

A masz jakieś porównanie do tabletek uspokajających z labofarmu takie z niebieskim wieczkiem zwane śmierdziuchami?:)

Monday October 12th, 2015 07:27 PM

tak mam, bo te też zażywałam – rzeczywiście śmierdzące:)
to jest troszkę inne działanie ponieważ te z labofarmu są z melisy , szyszki chmielu itd..czyli typowo uspokajające,
natomiast te drugie zawierają w sobie adaptogeny czyli wyciągi z roślin, które podnoszą odporność i pomagają radzić sobie ze stresem – z tego co wiem to regulują wydzielanie hormonów dlatego są pomocne w walce z tym przewlekłym stresem.
To tak pokrótce – w internecie jest więcej informacji na ten temat.
Reasumując – uspokajacze – usypiają i otumaniają lekko, a adaptogeny poprawiają nastrój i wspierają w pokonywaniu stresu

Tuesday October 13th, 2015 12:58 PM

Dziękuję MAGGIE za odpowiedź:) Sporo poczytałam w necie o tych tabletkach i ludzie sobie chwalą więc je kupiłam:)Dostałam je w aptece od ręki:) I jak na razie po zażyciu jednej tabletki wiem jedno że mnie usypiają:)Wzięłam jedna na noc a pół godziny później już spałam a rano myślalam że nie wstanę:)Dziwne nawet bardzo:)

Tuesday October 13th, 2015 04:34 PM

Biegać mi tam, a nie spać 🙂

Tuesday October 13th, 2015 07:12 PM

Oj to rzeczywiście dziwne, na mnie działają odwrotnie:) ale i tak dopiero po miesiącu można poczuć prawdziwa różnice!
Podtrzymuje nadal teze sabiny- sport sport i jeszcze raz sport !
Ja mam teraz sporo problemów osobistych do tego pogoda okropna….jak zyc???:)

Tuesday October 13th, 2015 07:24 PM

Mi żelek wyskoczył 🙂 I teraz szyją nie mogę ruszać (już nie wspominam o bieganiu). Pan rehabilitant tak mnie wytarmosił, że chyba siniaki będę miała 🙂 Pogoda niesamowicie dobija, ale można coś zaradzić na to…ja cały sezon jesienno- zimowy wypalam tonę tea-lightsów i zjadam tonę czekolady gorzkiej. Jadłaś nową gorzką z kokosem z lindt? Wymiata! Jest najlepsza ze wszystkich jakie jadłam! A chłopa to wałkiem po głowie jak niegrzeczny 🙂

Saturday October 10th, 2015 09:25 AM

Tak tak teraz wiem ze trzeba czasem się zmusić i wyjść z domu żeby lepiej się poczuć, nikt za nas tego nie zrobi;)

Wednesday October 14th, 2015 02:36 PM

Chyba wszystkich coś dopada jesienna chandra;/ Ale trzeba sobie radzić:) Sabinko MAGGIE Pozdrawiam:)))

Wednesday October 14th, 2015 02:37 PM

Ja też wcinam gorzką z lindt ale tej z kokosem jeszcze w sklepie nie widziałam:)

Tuesday October 13th, 2015 10:17 AM

Hej Sabi, wprawdzie jeszcze nie korzystałam z pakietów ale wcześniejsze rozmowy i porady na facebooku bardzo mi pomogły i teraz nawet jak odczuwam, że coś się może dziać czy gorzej się czuję to się nie daje jak to miało miejsce kiedyś. Zawsze obawiałam się jesieni bo wtedy było najgorzej ale teraz jakoś chyba mniej o tym myślę i aż tak się już nie boję. Ja na szczęście trafiłam na dobrą panią psycholog, która też mi dużo pomogła, ale tak naprawdę dopiero ten blog i Ty postawiłaś mnie na nogi :). Jeszcze nie jest do końca tak jak bym chciała, ale jestem na dobrej drodze.

Tuesday October 13th, 2015 12:00 PM

Serdecznie dziękuję za ten komentarz i będę mocno trzymać kciuki za to, żebyś do końca pokonała ataki paniki! 🙂

Tuesday October 13th, 2015 12:57 PM

Dzięki mam nadzieję, że w końcu tak się stanie 🙂 I kiedyś, też będę mogła pomagać innym wyjść z tego bagna 😉

Tuesday October 13th, 2015 09:42 PM

Życzę zdrówka! A ja na pewno dam sobie radę między innymi dzięki twojemu blogowi:)
Świeczek nie pale ze względu na mojego kocura ale czekolady napewno spróbuję! ! Dziękuję

Wednesday October 14th, 2015 02:40 PM

Dziękuję za odpowiedz MAGGIE:) Więc trzeba brać i tyle:) zobaczymy po miesiącu:) U mnie sport to spacerki i to też nie zawsze;/

Wednesday October 14th, 2015 05:32 PM

Nie ma za co , życzę Ci wytrwałości i siły:)
Ja smakuje życie od nowa , dziś po pracy był taniec do ulubionej muzyki w domu i długi spacer z mężem po lesie.
Pomimo sporych problemów i do tego nerwicy w calej okazalosci czuje ze wracam powoli do zywych;)
Sabino dziękuję za motywacje!!!

Wednesday October 14th, 2015 06:17 PM

Yeah! Brawo! Tak trzymac!A jaka to ulubiona muzyka?

Wednesday October 14th, 2015 07:34 PM

Oj jest jej wiele:) tym razem florence and the machine!

Wednesday October 14th, 2015 07:38 PM

Florence! I love! I like! Na koncert idziesz? 🙂

Wednesday October 14th, 2015 09:25 PM

Może kiedyś też napiszę że czuje że żyję:) I że mam się WSPANIALE:)

Thursday October 15th, 2015 07:15 AM

Na pewno tak będzie! Biorę je 3 razy dziennie. Ale te leki to tylko dodatek, staram się myśleć pozytywnie i walczę o siebie:) pozdrawiam Cię ANIU

Wednesday October 14th, 2015 09:26 PM

MAGGIE ile razy dziennie bierzesz te tabletki?:)

Wednesday October 14th, 2015 07:52 PM

hehe nawet nie wiem czy grają, gdzie i kiedy:) ale poszukam w necie!
tzn że mamy podobny gust muzyczny:)

Wednesday October 14th, 2015 08:11 PM

W Łodzi jest koncert 12.12.2015 i od czerwca nie ma już biletów 🙂

Friday October 16th, 2015 12:02 PM

Dzięki MAAGIE:) Tak wiem że tabletki to tylko dodatek ale sama wiesz trzeba się czymś wesprzeć:) Pozdrawiam:)