Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

35 Comments

Saturday October 24th, 2015 10:07 PM

No wiedziałam, że coś tu nie gra! Ja nawet nie potrafię się ogarnąć jak mam zrobić obiad!

Saturday October 24th, 2015 10:09 PM

O mamo! A ja do tej pory winię się o wakacje. W tym roku nie byliśmy, bo nie dałam rady! Tak bardzo się bałam. To Ty też tak miałaś?

Saturday October 24th, 2015 10:10 PM

Wow, ale fajny prezent! Ania sto lat! Zdrowia, szczęścia, spełnienia marzeń i kochającego faceta! Przyłączam się do życzeń!

Saturday October 24th, 2015 10:12 PM

Anka Sto lat!

Saturday October 24th, 2015 10:13 PM

No a ja godzinami siedzę w tym necie na tych forach 🙁 Co za głupek ze mnie 🙁

Saturday October 24th, 2015 10:14 PM

Jak tu żyć normalnie? Jak tu nie można nawet się nie wyspać 🙂

Saturday October 24th, 2015 10:17 PM

101 dalmatyńczyków, 1001 upojnych nocy, 1001 drobiazgów, 100% pewności, 7 wspaniałych, 4 pancernych, 2 setek i zakąski, Strzału w 10, 1000000 Buziaków! Magda z Kielc

Sunday October 25th, 2015 10:26 AM

Aniu – wszystkiego co najlepsze oraz duuuuuzo milosci;)

Sunday October 25th, 2015 01:11 PM

Zjadłem dziś sporo gorzkiej czekolady, pojeździłem na rowerze i… nic. Czuję się tylko minimalnie mniej odrealniony. Wczoraj tak się źle czułem, że zrezygnowałem z wyjazdu do ulubionego centrum handlowego. Nadzieja na wyzdrowienie coraz bardziej zanika… Pomyśleć tylko, że moja derealizacja zaczęła się od nadmiernego stresu… Jeśli chodzi o sygnały, to coraz bardziej jestem utwierdzony w tym, że mój mózg próbuje przekazać tylko tyle, że jest zaburzony. Najgorzej jest, gdy przypominam sobie czasy, kiedy wszystko było OK. Jeszcze jakieś 2 miesiące temu nie było tak źle. To chyba schizofrenia, bo podobno przy niej uczucie odrealnienia bardzo trudno pokonać. Nie wiem, co robić… Tracę wiarę, czy ten coaching coś zmieni…

Sunday October 25th, 2015 02:15 PM

Rico, przecież Ty nie masz ze mną coachingu! Czy masz go z kimś innym? Na pewno musiała nastąpić jakaś sytuacja, która spowodowała Twoje złe samopoczucie. Na to jak się czujesz ma wpływ wszystko – nawet pogoda. Musiałabym z Tobą pogdać, żeby to wybadać (gdyby co, to coachingi dostępne są tu https://niepanikuj.pl/shop/). Gdybyś miał schizofrenię to uważałbyś się za najnormalniejeszego człowieka na świecie 🙂 A jeśli chodzi o jazdę na rowerze to co mówiłam? – to relaks, a nie spalanie adrenaliny. No chyba, że jezdziłeś 4 godziny w szybkim tempie. Nie ma co się poddawać. Przeanalizuj co mogłeś zrobić nie tak i wprowadzaj korekty. Trzymaj się mocno!

Sunday October 25th, 2015 02:32 PM

Wiem, przepraszam – z tą wątpliwością odnośnie coachingu to się mocno zagalopowałem. Dziś spałem tylko dwie godziny i za oknem strasznie pochmurno, więc to być może od tego. 🙂 Jeśli chodzi o to odrealnienie, to zasugerowałem się tym, że schizofrenicy też je nierzadko mają. Jeśli chodzi o coaching, to od dawna się nad nim zastanawiam.

Sunday October 25th, 2015 02:36 PM

No nie wiem z kim masz swoje coachingi, ale na pewno nie ze mną 🙂 Chyba, że o czymś nie wiem 🙂 Aż przejrzałam listę 3 razy czy oby przypadkiem się nie pomyliłam. No, mój drogi, po dwóch godzinach snu to nawet najzdrowszy człowiek nie byłby w dobrej kondycji. Sugeruję porządną dawkę biegania, dobrą herbatkę ziołową i książkę pod kocykiem. Po 10 minutach uśniesz jak dziecko i wstaniesz z lepszym nastrojem.

Sunday October 25th, 2015 02:51 PM

Akurat mam w zapasach herbatę z rumianku, więc pewnie zaraz z niej skorzystam. 😉 Zauważyłem, że jak mam głęboki sen, to i uczucie odrealnienia mniejsze. Dziś sen był niestety płytki i przerywany. 🙁 Nie będę jednak odsypiał w dzień, bo nie będę mógł spać w nocy, a jutro trzeba wstać o 7. 😀

Sunday October 25th, 2015 01:21 PM

Wszystkiego najlepszego Aniu! 🙂

Sunday October 25th, 2015 03:23 PM

Aniu dołączam się do życzeń, wszystkiego Naj Naj Naj!!! 🙂

Sunday October 25th, 2015 08:56 PM

EVE bardzo DZIĘKUJĘ:)

Sunday October 25th, 2015 03:33 PM

Boże Sabinko ja nie wiem co napisać:) Łzy mi lecą bo NIKT NIGDY NIE ZROBIŁ MI TAKIEGO PREZENTU.To na szczęście łzy szczęścia które u mnie są od wielu lat zapomniane:) To jest nie do opisania, że Ty w ogóle o tym pamiętałaś a, że o tym napisałaś to już w ogóle.I to jak napisałaś. Jesteś PRZECUDOWNĄ KOBIETĄ z sercem na dłoni ale o tym pisałam już nie raz :). Kochani KAMSON, MARIUSZW, MAGDALENKA, MAGGIE, PAULA Wam też z całego serducha bardzo DZIĘKUJĘ za PIĘKNE życzenia nawet nie macie pojęcia jakie to miłe:). Jak się ma takie mega wsparcie to nie pozostaje nic innego jak walczyć o swoją normalność i o swoje marzenia:) Jeszcze raz DZIĘKUJĘ ze jesteście:)

Sunday October 25th, 2015 08:59 PM

Z tego wszystkiego nie napisałam WIELKIE DZIĘKUJĘ dla Ciebie Sabinko 🙂

Sunday October 25th, 2015 09:00 PM

Przyjemność z mojej strony. A raczej z NASZEJ 🙂

Sunday October 25th, 2015 09:59 PM

Sto lat Ania! Kurde, ale tu miło na tym blogu. Jakaś sekta chyba 🙂 Wy się wszyscy znacie?

Monday October 26th, 2015 08:32 AM

Dziękuję CAROLINE za życzenia:) No fakt tutaj się robi coraz fajniej:)

Sunday October 25th, 2015 10:00 PM

A czy przed okresem też?

Sunday October 25th, 2015 10:01 PM

Też!

Sunday October 25th, 2015 10:01 PM

A jak ja nie mogę spać? To co zrobić? PS. Sto lat Ania!

Sunday October 25th, 2015 10:02 PM

Biegać, aż się zmęczy 🙂 Będzie spał jak małe bejbi!

Monday October 26th, 2015 08:31 AM

Dziękuję TOMEK za życzenia:)

Monday October 26th, 2015 07:38 AM

Musze się pochwalić – zaczęłam biegać, tzn.truchtac;) narazie non stop mnie łapią kolki. ..ale uwierzcie mi – Sabina wie co mówi! !! Starajcie się korzystać na maxa z coachingów i zmiencie swoje myślenie..wiem ze przede mną długa droga, ale chociaż zauważyłam światełko w tym tunelu 🙂 pozdrawiam wszystkich panikujacych i oczywiście Sabino ciebie

Monday October 26th, 2015 08:24 AM

Yeaaaaah! Go girl!

Monday October 26th, 2015 08:29 AM

Super:)))

Monday October 26th, 2015 07:02 PM

To jest dziwne, ale kiedy nie mam objawów w ciągu dnia (czasem tak sie zdarzy:) to łapię sie na tym ze nie wiem co ze sobą zrobić i czym się zająć. .wydaje mi się tez ze sama podświadomie próbuje w sobie te objawy wzbudzić. .Sabino czy ty tak miałaś? Czy to normalne??

Monday October 26th, 2015 07:24 PM

Jasne. To bardzo dobry sygnał! 🙂 A co robi palacz jak rzuci nawyk palenia? Albo ktoś kto zrzuca wagę? Ty też rzucasz nawyk. Nawyk ciągłego martwienia się i wyczekiwania na atak. Już się nie boisz to nic nie będzie przychodzić. Teraz atak paniki będzie się bał Ciebie 🙂

Monday October 26th, 2015 10:08 PM

Hmm… sam tak dzisiaj miałem. 😉

Tuesday October 27th, 2015 11:43 AM

Normalność po atakach paniki i wiecznym strachu będzie pewnie na początku też czymś dziwnym ale szybko to pewnie pokochamy:)

Wednesday October 28th, 2015 10:07 PM

Ano, jakiś miesiąc temu były takie dni, że praktycznie w ogóle nie czułem odrealnienia. Świetne uczucie. Akurat bardzo dużo wtedy biegałem, bo pogoda była rewelacyjna. 😉

Wednesday October 28th, 2015 10:20 PM

Na bieganie zawsze jest rewelacyjna pogoda…spójrz na to tak…jesień, mgły, światła lamp wieczorami – niczym z jakiejś czarodziejskiej krainy 🙂