Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

15 Comments

Sunday November 1st, 2015 02:37 PM

Niedawno trafiłam na Twój blog. Spędziłam tu kilka godzin. W końcu jakieś normalne podejście do życia ktoś ma, a nie tylko dzieci i kredyty i szmaty. Uwielbiam Cię i dziekuję za to co robisz!

Sunday November 1st, 2015 02:38 PM

Twoja pewność siebie i energia bije nawet z tego tekstu. Co za kobieta! 🙂

Sunday November 1st, 2015 02:39 PM

No właśnie. Ja mam teraz 36 lat i boruję zęby. Wcale nie chcialam być dentystką. Rodzice mnie zmusili. Teraz jak idę do pracy to płakać mi się chce i nie mogę uwierzyć jak ja mogłam do tego dopuścić. Już jest za pózno na zmiany!

Sunday November 1st, 2015 03:36 PM

Nigdy nie jest za późno!

Sunday November 1st, 2015 02:41 PM

A jak doczytałam, że Pani jest również Consierge. Jak zostać Consierge? Jakie studia trzeba skończyć? Nigdzie nie mogę o tym znaleźć żadnych informacji. Może Pani coś doradzi?

Sunday November 1st, 2015 03:35 PM

Trzeba mieć oczy i uszy wszędzie 🙂 Studia nic nie dają. Trzeba być komunikatywnym i pchać się dwrzwiami i oknami wszędzie. Przydają się języki. U nas w kraju to bardzo młody zawód, zatem działaj w tym kierunku póki jeszcze nie rynek nie został nasycony.

Sunday November 1st, 2015 06:58 PM

Tak tak tak !! Żałuję, że nie wiedziałam o tym wcześniej, że zdrowie to też dbanie o umysł 🙂 jak jest się młodym to człowiek myśli ,że wszystko zniesie, a potem solidnie płaci za swoje błędy nerwicą albo depresją.
Mam nadzieję, że po tym wszystkim też będę lepszym człowiekiem.

Sunday November 1st, 2015 09:33 PM

I powiedz kobieto,że Ty nie czytasz w moich myślach:) Post trafiony w 100%.

Tuesday November 3rd, 2015 06:39 PM

Dziękuje za te stronę właśnie przechodzę nerwice lekowa to już jakiś 9 miesiąc już jest lepiej ale szału nie ma ale walczę blog p szaffera książka claire weekes a teraz ten blog i psychoterapia to mnie wspiera leków nie biorę Walczę Twoje pozytywne podejście bardzo motywuje wierze ze można z tym wygrać bo umysł i ciało to jedno mam 35 Lat i dopiero teraz to wiem , nigdy nie dbałam o siebie potrafiłam nie jeść nie uprawiałam żadnego sportu i doszły to tego problemy w rodzinie które mnie podłamały już się wszystko ułożyło a ja cierpię dlatego cieszę się ze jest ten blog uwierz mi nawet samo czytanie pomaga … Bardzo pomaga

Tuesday November 3rd, 2015 06:53 PM

Bardzo się cieszę i dziękuję za feedback! Taki ma cel 🙂

Tuesday November 3rd, 2015 07:21 PM

Wiem ze cierpią na To jedynie osoby wrażliwe ale wierze tez ze nic się nie dzieje na nic analizując te powiedzmy dolegliwość doszłam do wniosku ze to nasz organizm zarówno ciało i umysł krzyczą o pomoc i nie wolno zagłuszać ich lekami .Wiem jak żyłam do tej pory i wiem ze pora na zmiany choć to bardzo trudne . Nie myśli się ze nawet jak się przeżyło trudną traumatyczna sytuacje i się przeżyło wyszło cało to się tego nie odchoruje pózniej ja osobiście żyłam w stresie przez jakieś 9 lat chodząc do pracy płakałam w pracy wyglądałam idealnie i wracając płakałam jak już ja zmieniłam i teraz mogłabym żyć spokojnie i szcześliwie to mnie teraz po 5 latach złapało i chyba muszę to wszystko teraz “wyrzygac” i skoro trwała ta trauma 9 lat to w ciagu roku nie wyzdrowieje Ale zaczynam zmieniać życie cieżko mi to idzie ale zaczęłam od suplementacji kiedyś tylko 4 kawy i batonik a teraz magnez omega 3 witb ziółka melisa kawa ale zbożowa ( kawy to mi bardzo brakuje;( i zero alkoholu i Jest Lepiej kupiłam bieżnie i raz już na nią weszłam może się przekonam do biegania dzięki tobie Ważne aby walczyć nie dać się i wiedzieć cały czas ze to tylko nasza psychika płata figle …a moc jest w Nas Ps Jestem osoba wierząca i wierze ze Bóg nie ześle na nas czegoś z czym byśmy sobie nie poradzili Dziękuje za te stronę

Wednesday November 4th, 2015 07:44 AM

Wow, daj znać jak bieżnia się sprawuje! Zawsze marzyłam o bieżni w domu 🙂

Wednesday November 4th, 2015 10:22 PM

To bieżnia mojego męża i to on biega a ja byłam na niej raz i podchodzę jak do jeża

Monday October 28th, 2019 10:10 PM

Ja mam 29 lat i przeżyłam trochę ciężkich sytuacji, mam córkę i synka , gdy urodziłam pierwsze dziecko bardzo dużo negatywnych zdarzeń się wydarzyło w moim życiu , z pewnymi sobie poradziłam ale pewne zostawiłam żeby same się poukładały, urodziłam drugie dziecko i się zaczęła jazda nerwica nagły lęk z niczego. Psychiatra, psycholog jakoś sobie to wszystko układam powoli w sumie już 6 m-c , raz jest lepiej raz gorzej , chce walczyć chce kochać dzieci męża. Chce kochać życie na nowo , dostrzec co piękne dla mnie nie dla kogoś . Wiele szukam wiadomości Czy ktoś sobie poradził z tymi lękami i ten blog mnie napełnił nadzieją że można to przerwać . Jak polubić blog i go śledzić ?

Monday November 4th, 2019 09:05 AM

Ciąża, dzieci to sam w sobie ciężki czas dla kobiety. Dużo stresu, poważnych decyzji, obaw o swoje zdrowie i zdrowie dziecka. A co dopiero problemy dodatkowe. Z lękami radzi sobie dużo osób, ale nie wszyscy lubią się tym chwalić 🙂 Trzymam za Ciebie mocno kciuki! W komentarzach jest okienko “powiadom mnie o nowych komentarzach”. Jak je zaznaczysz to będziesz na bieżąco otrzymywać informacje o nowych komentarzach pod każdym wpisem.