Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

15 Comments

Sunday December 20th, 2015 11:06 AM

To chyba ja jestem tą osobą która musiałaby zmienić całe swoje życie 🙂 Dystans do rodziny, znalezienie fajnej pracy, fajnego faceta oj jest tego trochę 🙂 Wpis rewelacja 🙂

Sunday December 20th, 2015 11:24 AM

Akurat nowy rok idzie. Czas na zmiany? 🙂

Sunday December 20th, 2015 12:13 PM

U mnie za dużo rozmyślania a za mało pasji i zainteresowań. Nad lękiem w miarę panuję. Ale z dietą kiepsko;)
Wpis naprawdę super!!

Sunday December 20th, 2015 01:09 PM

Sabinko ja mam te gorsze dni czyli natrętne zle myśli nie kiedy jest super nie ma niczego glowka pusta wolna od myśli ale czasami jak mnie dopadnie i mysle dlaczego znowu one przyszly bylo tak dobrze przez to staje sie troche zdolowana i nie kiedy wyje przez to jak bóbr.Prosze doradź mi co mam robić jak mam myśleć

Sunday December 20th, 2015 01:39 PM

Najlepiej w takich momentach jest się czymś zająć. Masz jakieś pasje? Skup się wtedy na nich. Ja wybiegiwałam smutek. Robiłam tyle kilometrów aż poczułam, że odpuszcza. Teraz smutek boi się mnie, a nie ja jego. Jak tylko zakładam dresy do biegania to ucieka szybciej niż się pojawił (nie lubi biegania 🙂 )

Sunday December 20th, 2015 03:36 PM

Tak mam lubię robić makijaż lub piec ciasta tylko ja jeste takim człowiekiem ze szybko mi się to nudzi narazie jeszcze jeste w domku z córeczką ktora ma3,5 roczku i to wlasnie na jej temat mam te zle myśli.Bylam tez 2 razy u psychologa i tak samo mówil jak ty myśleć o czymś innym jak te myśli nadchodzą wręcz je wyśmiewać ale czasami się poprostu nie da .Ja poprostu szukam wsparcia u ludzi którzy przechodzą to samo co ja i podnoszenia na duchu .

Monday December 21st, 2015 10:39 AM

ja byłam w piątek na jasełkach u mojego synka w przedszkolu, poczuć można było magię świąt i czułam sie calkiem dobrze, moja punktacja wtedy wyglądała całkiem przyzwoicie, dzisiaj siedzę od rana w pracy i pomału czuję, że lęk mnie opanowuje…zaczyna się tendencja spadkowa:( może własnie tu tkwi problem, moze czas na zmiany w życiu…
pozdrowionka dla wszystkich forumowiczów

Monday December 21st, 2015 11:53 AM

Zaproś go do siebie! Nie czekaj aż przyjdzie sam. Wyjdź mu na przeciw i skop tyłek. Nie bój się, gdy nadchodzi bo właśnie tego chce. Go Beata!

Monday December 21st, 2015 03:40 PM

Ja mu kopie tylek codziennie..widocznie za slabo:( a dziś u mnie pada jak z cebra ale idę biegać!

Monday December 21st, 2015 06:38 PM

Go Maggie! Ja też! Właśnie odzyskałam buty z reklamacji i już się nie mogę doczekać, aż wybiegnę w nich na trasę. Nawet deszcz mnie nie powstrzyma!

Friday December 25th, 2015 09:13 PM

Witam, mam jedno pytanko. Od kilkunastu dni próbuję się zmienić, niczym nie przejmować, wyluzować. Czasami mi to wychodzi, ale ataki i lęki ciągle są. Czy tak ma być, czy to kiedyś w końcu przejdzie? Czuję lekką poprawę, ale nadal mi się nic nie chce, kiepsko się czuję. Mam nadzieję, że dam radę, ale chciałabym wiedzieć, czy sama dam radę to zwalczyć. Pozdrawiam.

Monday January 4th, 2016 03:48 PM

Witaj kasia ja mam tak samo czasem jest super ekstra a niekiedy nic mi się nie chce.Polecam ci książkę JAK PRZESTAC SIE MARTWIĆ I ZACZĄĆ ŻYĆ.DALE CARNEGIE

Monday January 4th, 2016 08:55 PM

Bardzo dobra książka.

Saturday June 16th, 2018 05:23 PM

Czy jest możliwe z źródłem moch leków jest moj własny mąż?

Monday June 18th, 2018 07:07 AM

TAK 🙂