Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

17 Comments

Tuesday February 2nd, 2016 10:14 AM

Mnie dopadł jakiś wirus :/ a właściwie wszyscy w domu to przechodzą. Jutro będzie lepiej; )

Tuesday February 2nd, 2016 12:13 PM

Huuraaa! Najlepszy dzień w moim życiu. W końcu cała kanapa moja i mogę dokończyć House of Cards w spokoju.

miałam tak jeszcze 3 miesiące temu
a teraz
Nieeeeee! Na pewno dostanę ataku paniki!!!! Co tu zrobić? Może brat ze mną posiedzi? Może ciocia?

Ja chcę wrócić do poprzedniego stanu ?
Tak bardzo chciałbym być sobą 😉

Tuesday February 2nd, 2016 02:12 PM

Minie;) na mnie samotność w domu nie robi już wrażenia 🙂

Tuesday February 2nd, 2016 01:34 PM

Sabinko a korzystałaś z czegoś takiego jak biorezonans? Pozdrawiam; )

Tuesday February 2nd, 2016 02:03 PM

Nie 🙁 A fajne?

Tuesday February 2nd, 2016 06:48 PM

Właśnie Sabi nie wiem czy fajne 🙂

Tuesday February 2nd, 2016 03:31 PM

Hej, a mnie zastanawia to jak to jest z tym odrealnieniem. Wyczytałam, że najlepszym sposobem jest zaprzestanie analizy swojego stanu i tzw “akceptacja” – oczywiście trudne do osiągnięcia ale kluczowe. Jak Wy sobie z tym radzicie?

Tuesday February 2nd, 2016 07:30 PM

Najlepszym sposobem jest zajęcie się czym innym 🙂

Tuesday February 2nd, 2016 08:20 PM

Pełna akceptacja i zajęcie się czymś fajnym:)

Friday February 5th, 2016 09:02 AM

Sabi mam pytanie, czy ty tez tak miałaś ze czulam juz przechodzenie na dobra stronę mocy a twój organizm nadal nie chciał “puscic” i wytwarza się taki dziwny stan ze czasem aż się nie dobrze robi:) oczywiście w przenosni;)

Friday February 5th, 2016 09:28 AM

Pewnie. Z czasem czułam się już bardzo dobrze, aż tu nagle skojarzyło mi się coś z atakami paniki i w sekundę opanowywał mnie strach. Mięśnie się spinały, kula w brzuchu, uścisk w gardle…Ale im bardziej mnie to straszyło tym bardziej ja to olewałam i jeszcze “dokładałam do pieca” 🙂

Friday February 5th, 2016 11:46 AM

dziękuję! :*

Wednesday February 10th, 2016 12:16 PM

Ja tak mam od paru dni znów lęki wróciły związane z natrętnymi myślami przez dwa tyg było ekstra ponieważ się przeprowadzalismy i jakos nie miałam czasu o tym myśleć aż tu nagle pyk pojawił się jeden malutki lek i wszystko runęło i teraz znów na nowo musze budować swój spokój

Wednesday February 10th, 2016 02:47 PM

Jaki z tego wniosek? Im więcej zajęć tym mniej czasu na natrętne myśli 🙂

Wednesday February 10th, 2016 05:32 PM

I tu masz racje Sabinko 😉

Wednesday February 10th, 2016 07:32 PM

Sabi a jak sobie radzilas z pms? To zapadnie się i drzenie ? Normalnie funkcjonowalas czy leżałas w lozeczku? 🙂 webinarium było suuuuper! !

Wednesday February 10th, 2016 10:16 PM

Zaszywałam się z książką w domu, wyłączałam telefon i przekładałam wszystkie sprawy na za 3 dni