Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

26 Comments

Friday April 1st, 2016 08:46 AM

Kiedyś jak czytałam takie rzeczy to wydawały mi się absurdalne. Dopiero po Twoim coachingu zdałam sobie sprawę, że to jest właśnie droga do wyleczenia. Pierwszy krok to zmiana podejścia. Ja za bardzo chciałam spełniać oczekiwania innych, a nie myślałam o sobie. Dziś najpierw myślę o sobie. Poszłam do pracy na pół etatu (mimo, iż się bałam, że tam mnie dopadą ataki) i robię coś dla siebie. Kiedyś byłam popychadłem meża i dosłownie go “obsługiwałam”. Myślałam, że tak właśnie ma być 🙂

Friday April 1st, 2016 08:48 AM

Świetnie to ujęłaś. Zabiast dusić trzeba słuchać.

Friday April 1st, 2016 10:28 AM

Właściwie każdego dnia rozmawiam z lękiem. Jestem dla siebie dobra i wyrozumiała. Zmieniłam nastawienie do siebie i innych. Zmieniłam sposób odżywiania i wiele innych rzeczy, a lęk nadal trzyma mnie w garści. Mogłabym długo wymieniać ile rzeczy zrobiłam by żyć normalnie i wszystko jakby stało w miejscu. Pozdrawiam; )

Friday April 1st, 2016 02:20 PM

Czy już odkryłaś co lęk próbuje Ci powiedzieć?

Friday April 1st, 2016 02:49 PM

Od kilku lat zastanawiam się co ten lęk chce mi powiedzieć i nie mam zielonego pojęcia. I to jest najgorsze bo jakby nic na niego nie działa. Na bóle głowy i żołądka też nic. Dieta zmieniona. Bez laktozy bez glutenu i zbędnej chemii i nic. W uszach jak szumiało tak szumi a ja nadal się nie daję tylko jestem juz zrezygnowana.

Saturday April 2nd, 2016 07:32 AM

Czasem z lękiem nam wygodnie, chociaż nie dopuszczamy do siebie tej myśli..to siedzi głęboko w podswiadomosci.
Ja długo się zastanawiałam, ale lęk był moim wytłumaczeniem na wszystko: na to ze nie mam sił, ze nie chce mi się nic robić , że nie muszę wychodzić z domu itp.
To bardzo trudna kwestia, ale warto zagłębić się w swoją psychikę i odpowiedzieć sobie na pytanie : czy lek sprawia że nie muszę się w życiu wychylac i wszyscy dookoła mi wspolczuja itp i czy może mi z tym poprostu wygodnie.
Ja tak miałam , chociaż tak bardzo mi się wydawało ze chce żyć normalnie i dużo robie w tym kierunku. To tak naprawdę było bardzo powierzchowne ‘robienie’…
I czekanie na cud..
A tak naprawdę trzeba wziąć tego byka za rogi. Wtedy to nie jest możliwe żebyś chociaż cienia szansy nie zobaczyła na wyzdrowienie. Wtedy te male a nawet mikro zmiany się dostrzeże napewno.

Friday April 1st, 2016 03:35 PM

Czysta prawda. Mój lęk wskazał mi wiele rzeczy niedobrych w moim życiu. ..niektórych trudno pozbyć się odrazu, dlatego mój kolega jest jeszcze ze mną.
Naszczescie coraz rzadziej mnie ‘ straszy’ 🙂
Im bardziej ulepszam swoje życie tym mniej lęku odczuwam.
Pozdrawiam Cię sabinko i wszystkich pozostalych:)

Friday April 1st, 2016 05:34 PM

Buziaki <3

Saturday April 2nd, 2016 05:32 PM

MAGGIE ja nie lituję się nad soba inni też tego nie robią bo nie daję im do tego powodów. W domu robię właściwie wszystko bez względu na to czy mnie coś boli czy nie. Tylko ja wiem ile mnie to wszystko kosztuje. Tak bardzo bym chciała swobodnie oddychać i żyć jak dawniej bez lęku. Dziękuję MAGGIE 😉

Friday April 1st, 2016 06:42 PM

Napisze tylko i az tyle dziekuje Ci kochana sa ten blog❤

Friday April 1st, 2016 09:32 PM

Bardzo proszę. Przyjemność z mojej strony. Mam nadzieje, że inspiruje do działania 🙂

Saturday April 2nd, 2016 04:10 PM

Sabinko jezeli moge po imieniu ty nie tylko inspirujesz,Ty leczysz❤❤❤

Saturday April 2nd, 2016 07:32 PM

Bardzo się cieszę! To moja misja na ziemi 🙂

Saturday April 2nd, 2016 08:16 PM

Jeśli miałbym określić w procenta ch to oprócz psychoterapii ten blog pomógł mi wygrać z lekiem w 80% właśnie przez zrozumienie siebie i potrzeby wprowadzenia zmian w życiu w sobie i wokół siebie trochę zajęło ale mam wrażenie ze jestem silniejsza i to dzięki tobie Sabino

Sunday April 3rd, 2016 06:34 AM

Wow super! Cieszę się ogromnie.

Sunday April 3rd, 2016 06:28 PM

Witam.Ide do przodu gonie moje lęki gdzie pieprz rosnie.zostało mi pokonac napięciowe bole głowy ale tak jest sukces bo nie szykam guza mózgu tylko sposobu by sie pozbyc bólu.czy ma ktos sprawdzone metody? Chetnie skorzystam:)))Pozdrawiam walczących o siebie 🙂

Sunday April 3rd, 2016 07:43 PM

A herbatki ziołowe?

Sunday April 3rd, 2016 08:47 PM

Nie mam pojecia jakie hmmm

Monday April 4th, 2016 07:10 AM

Mięta z tymiankiem (tak piją w Armenii), złocień maruna (dzika stokrotka polna), melisa z szałwią i bazylią. Są też takie gotowe mieszanki w sklepach z ziołami kojące system nerwowy. Ja piję cały dzień świeże zioła zalane wrzątkiem (różne, jakie mam akurat pod ręką).

Tuesday April 5th, 2016 03:17 PM

To prawda lek posłaniec który niesie wiadomość. Bardzo lubię Pani stronę i co jakiś czas tu zaglądam jak mi bardziej źle. W tych słowach czytanych można znaleźć wiele ukojenia i pomocy.

Tuesday April 5th, 2016 05:52 PM

Super! Bardzo się cieszę 🙂

Wednesday August 24th, 2016 07:23 AM

Przeczytałam ten artykuł z prawdziwą przyjemnością 🙂

Wednesday August 24th, 2016 08:08 AM

<3

Sunday August 28th, 2016 06:05 AM

Zaglądam tutaj codziennie, raz jest lepiej raz gorzej. Jak pokonam jedne dolegliwości zaczynają się drugie. Nie miałem apetytu, a teraz gdy jem albo pije wodę czuję takie emocje jakbym miał zwariować i nie mogę pozbierać myśli. W nocy się obudziłem z dusznosciami ale jakoś udało mi się wytłumaczyć że To tylko kolejny atak, mam nadzieję że nie zabraknie mi sił.

Wednesday December 14th, 2016 09:52 PM

Nie wiem co chce mi powiedzieć mój lęk. Czy jest to możliwe, że mój lęk (który trwa od ponad 2 lat) chce mi powiedzieć, że prawie zawsze byłam zbyt nerwowa i trzeba to zmienić? Bo nic innego nie przychodzi mi do głowy…

Wednesday December 14th, 2016 10:05 PM

Hmm ciężko powiedzieć. Musiałabym z Tobą porozmawiać dłużej, przeprowadzić wywiad, poznać pewne schematy. Zwykle już na pierwszej rozmowie mogę coś nie coś wywnioskować, a czasem po kilku. Na pewno bycie nerwowym nie pomaga 🙂