Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

28 Comments

Friday April 22nd, 2016 07:27 AM

Ja byłam przekonana, że nie można uprawiać sportu, bo jak serce bije tak szybko i zacznie jeszcze szybciej to będę miała zawał 🙂 A przecież to się nie dodaje 🙂

Friday April 22nd, 2016 09:47 AM

Największym faktem jest to, że są ludzie którzy z tego wyszli i żyją pięknie ;). Mitem jest dla mnie nadal jak ja mam tego dokonać ;). Co jest trochę lepiej to zawsze stanie się coś co mnie utlucze ;/. Demony energetyczne robią swoje, a ja w rodzinie mam ich sporo.

Friday April 22nd, 2016 12:42 PM

Nie daj się Aniu 🙂

Saturday April 23rd, 2016 09:28 AM

Aniu, ja teraz miałam wątpliwą przyjemność przebywania kilku dni w otoczeniu tzw wampirów energetycznych, więc wiem o czym mówisz….już więcej nie popełnię tego błędu. Ty też masz wybór, pamiętaj o tym.

Saturday April 23rd, 2016 12:17 AM

do moich mitów jeszcze “nie wyjdziesz z tego bez antydepresantów, a one same przecież działają tylko jeśli bierze je się regularnie przez długi czas albo do końca życia”

skutki uboczne tabletek których dostałam przeraziły mnie tak że wytrzymałam tylko tydzień koszmarów sennych i strachu że uduszę się jeśli wypiję chociaż odrobinę alkoholu przy nich i dałam sobie spokój. na szczęście znalazłam twoją stronę (uratowałaś mi tyłek i pare dzwonień na pogotowie w środku nocy) i dobrego lekarza z zainteresowaniami wokół CBT i małym zaufaniem do przepisywania ludziom podobnych specyfików. i są pierwsze postępy!

Saturday April 23rd, 2016 06:11 PM

Super. Tak trzymaj!

Saturday April 23rd, 2016 09:21 AM

wszystko prawda! ja też nie uprawiałam sportu bo bałam sie ze mnie wykonczy:) a teraz śmigam codziennie:)
Dla mnie najgorsze jest to że w nerwicy kazdy problem urasta do nierozwiązywalnej masakry , nie mówiąć już o dużym problemie który jak się pojawia w życiu to nerwica jest zwielokrotniona razy 1000 :((
krótko mówiąc – w normalnych sytuacjach radzę sobie z nią doskonale i czasem nawet mam uczucie jakby mnie opuszczała , ale jak tylko coś złego się zadzieje to wszystko wraca ze zdwojoną siłą i nijak nie jestem w stanie temu zapobiec:((
wydaje się , że jest już dobrze..aż tu pojawia się zyciowa trudność i ciało i umysł odmawiają posłuszeństwa…
Sabinko jak to było u ciebie? jak sobie z tym radziłaś?

Saturday April 23rd, 2016 04:27 PM

MAGGIE mnie ostatnio coś rozwaliło :/. Kurcze myślałam, że Ciebie temat nerwicy juz nie dotyczy ;/. Pozdrawiam 🙂

Saturday April 23rd, 2016 07:36 PM

Aniu , gdyby to było takie proste…ale staram sie nie narzekac za często . Jest dużo lepiej.
Pozdrawiam również 🙂

Saturday April 23rd, 2016 06:15 PM

Miałam dokładnie to samo. W końcu system nerwowy padł to jak ma sobie radzić? Musi naczyć się na nowo podejścia do problemów dnia codziennego. Postaraj się wyrabiać sobie podejście “co będzie to będzie”, a z czasem samo minie. Będzie tych dni coraz mniej i mniej. A w trudnych chwilach bądź dla Ciebie wyjątkowo dobra…lody, spacer, nowe buty 🙂

Saturday April 23rd, 2016 10:45 AM

Sabinko piszę bo ja nadal czegoś nie rozumiem :/. Wczoraj niby nie czułam się najlepiej ale mimo lęku całkiem nieźle sobie poradziłam, a dzisiaj tylko wstałam i telepie się jak galaretka :/. Mimo telepajki wyszłam z domu ale po przekroczeniu progu OMG uczucie które juz od dawna było mi obce. Coś kazało mi uciekać do domu ale poszłam do samochodu i jadę. Mam do pokonania 50 km ;). Ale o co tutaj chodzi ? Eh.

Saturday April 23rd, 2016 06:18 PM

Wiesz każdy ma zły dzień…nawet ludzie bez ataków paniki. Bo pogoda, bo ciśnienie, bo trzeba coś załatwić, bo grypa. Twój organizam jest już wystarczająco obciążony i wystarczy małe co nie co, aby czuł się jeszcze gorzej. A Ty odczytujesz te symptomy jako “atak paniki” więc się nakręcasz i pojawia się lęk. Ale Twoja postawa jest prawidłowa. Wsiadasz, jedziesz i robisz swoje. I tak właśnie należy! Olać lęk, poprawić koronę i przed siebie 🙂

Saturday April 23rd, 2016 07:02 PM

Już od dawna Sabinko się nie nakręcam ale mnie to drażni. Wiem, że każdy ma gorszy dzień ale jednak mając takie dni przed nerwicą było zupełnie inaczej. Dzięki za wyjaśnienie :). Koronę dzisiaj poprawiałam kilka razy 😉

Saturday April 23rd, 2016 09:51 PM

Dziękuję za pomocną odpowiedz!
Właśnie z tą postawą mam ogromny problem. Nie wiem jak to zmienić , żeby się tak naprawdę nie przejmować i wierzyć w racjonalizacje a nie ciągle myśleć o problemie i mnożyć najczarniejsze wizje.

Saturday April 23rd, 2016 06:52 PM

Super wpis. U mnie ostatnio jest dużo lepiej. Czasami miałam uczucie, jakbym już z tego wyszła, ale pojawiają się chwile słabości. Co najważniejsze – mogę już zasnąć bez wieczornych ataków, nie mam myśli depresyjnych oraz derealizacja nieco mi odpuściła. W sumie to jestem już na ostatniej prostej, czasami oczywiście poczuję się gorzej, zakręci mi się w głowie lub zacznie mnie boleć głowa, ale to już nie to, co kilka miesięcy temu, gdy siedziałam na łóżku i zapłakana trzęsłam się. Boję się tylko, że takie uczucie może być przejściowe i nerwica może wrócić w najmniej oczekiwanym momencie. Już raz tak miałam, przeszło mi na 1,5 roku i znów uderzyło, a myślałam że wyszłam z tego na zawsze. Czy nerwica może powrócić i co zrobić, aby tak nie było? Swoje małe sukcesy zawdzięczam wyłącznie Tobie Sabinko, to Ty (a właściwie Pani) popchnęła mnie do działania i pomogła w najgorszych momentach. Jest coraz lepiej, ale jednak obawiam się, że to przejściowe. Pozdrawiam i dziękuję niezmiernie. 🙂

Sunday April 1st, 2018 11:54 AM

Witam chciałam zapytać bo pisała pani o problemach z zasypianiem jak pani sobie z tym poradzila ?

Sunday April 24th, 2016 11:38 AM

Witaj. Mam 14 lat i jakiś miesiąc temu miałem pierwszy atak paniki. Na początku nie wiedziałem co to jest, ale pogrzebałem trochę w internecie i stwierdziłem, że to właśnie ataki lęku. Od tego czasu miałem już ich kilka, jednak od tygodnia coś się pogorszyło i zacząłem stresować się tym przez kilka godzin dziennie. Boję się tego. Naprawdę żyć się przez to odechciewa, jak się codziennie stresuję (w sumie nie wiem czym). Kilka dni temu zobaczyłem przypadkiem tego bloga, jednak zastanawia mnie dlaczego mi się to przytrafiło w tym wieku… Miałabyś dla mnie jakieś rady? Bo już nie wiem co mam robić…

Sunday April 24th, 2016 08:51 PM

Hej Kuba. Nie Ty pierwszy nie ostatni. Jest tyle teorii na temat przyczyn ataków paniki, że głowa boli. Ja też mam swoją teorię. Jest to choroba 21 wieku. Kiedyś mieli szkorbut dziś mamy lęki. Świat pędzi za szybko. A my nie nadążamy. Ciężko coś doradzić w kilku zdaniach…Zapraszam Cię serdecznie na konsultacje do mnie. Pomogę Ci ogarnąć lęk przed kolejnym atakiem i pokieruję dalej. Ale nade wszystko nie martw się! Ataki paniki można pokonać. Trzymaj się dzielnie.

Monday April 25th, 2016 01:58 PM

Dziękuję za odpisanie 🙂
Ale czy jest szansa, że (ze względu na wiek) mi to samo przejdzie? Kilka dni temu pojawiło się u mnie takie uczucie, jakbym był jakiś nienormalny, czy coś… Nie wiem czy to przez to? U mnie najczęstsze podczas tych ataków, a także pomiędzy nimi jest drżenie. Czy to typowe? Ale chyba na razie będę musiał sobie poradzić z tym sam. Na szczęście za kilka dni jadę na wycieczkę to może mi się trochę samopoczucie poprawi…

Monday April 25th, 2016 07:15 PM

Kuba, derealizacja oraz drżenie bardzo często idą w parze z atakami paniki. Dla chcącego nic trudnego 🙂 Trzymam kciuki!

Monday April 25th, 2016 07:38 PM

Dziękuję 🙂
Muszę się chyba nauczyć takiego pozytywnego myślenia.

Thursday April 28th, 2016 03:51 PM

Witam od kilku lat zmagam sie z nerwica ,przez kilka lat bylo ok pracowalam zagranica.Od kilku miesiecy znow to samo telepie sie jak galareta,kazde wyjscie z domu koszmar pujscie do sklepu masakra nogi z waty slabo problem z poruszaniem sie po mieszkaniu boje sie ze zaraz sie przewroce,w domu juz nikt nie chce mnie sluchac,musze sobie sama radzic ,ale za bardzo nie wiem juz jak ,za dwa tygodnie mam wyjechac za granice nie wiem czy mam jechac czy sobie poradze,Sabinko co myslisz o tym pozdrawiam 🙁

Friday April 29th, 2016 09:44 AM

Cześć Kami, Ja miałam ataki paniki i siedziałam sama w Anglii. Nie miałam nikogo, kto mógłby mi pomóc i dałam radę. Dla chcącego nic trudnego, a czymże są te ataki paniki? Kolana jak z waty, chwila palpitacji i po strachu. Zawsze możesz też podbudować się ze mną na konsultacjach, żeby lepiej sobie poradzić. A co mówi Twoje wnętrze? Co Ci podpowiada?

Saturday June 30th, 2018 04:21 PM

Czy szumy uszne , piski i inne doznania słuchowe również są skutkiem wysokiej adrenaliny?

Saturday June 30th, 2018 04:23 PM

Oj zdecydowanie mogą być.

Saturday June 30th, 2018 04:25 PM

Mogą? Czyli doświadczyłaś tez czegoś takiego ? Długi to trwało ?

Saturday June 30th, 2018 04:27 PM

pewnie! wiecznie mi szumiało i piszczało. Jak lęk przejdzie to szumy też znikną.

Saturday June 30th, 2018 04:33 PM

Dziękuje , pocieszające to trochę bo szukam przyczyny , przechodząc różne badania, lecz ciągnę słyszę ze wszystko jest ok. Trudno mi uwierzyć ze lęk potrafi dawać takie objawy 🤦🏼‍♀️ . Rozpoczynam prace nad sobą wiec Man nadzieje ze wkrótce to ustąpi . Pozdrawiam serdecznie!