Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

10 Comments

Thursday June 9th, 2016 09:59 AM

Uwielbiam las.. kiedyś jak byłam młodsza to jak się czułam źle to wyobrażałam sobie że lężę w lesie i czuję się błogo.. jeszcze nie wiedzialam ,że jestem typem nerwicowca i wrażliwca,ale intuicyjnie wiedziałam co mi pomaga:DD
Uwielbiałam jezdzic na grzyby i spędzać czas na łonie natury.
Masz rację – nie jestesmy stworzeni do życia w miejskiej dżungli!
Życzę Ci żeby twoje plany mieszkaniowe się spełniły 🙂

Thursday June 9th, 2016 10:28 AM

Maggie, ostatnio widziałam Panią, która tuli się do brzozy. Było to o tyle śmieszne, że była to samotna brzoza przy drodze, a nie lasek. To jest dopiero hard core 🙂 Muszę spróbować.

Tuesday June 14th, 2016 12:22 PM

Witam Pani Sabinko, mam pytanko. Ja dopiero zaczynam tak więcej biegać i zauważyłam, że w ruchu jak i też po bieganiu czasami mam takie tapniecia serca. Mocniejsze uderzenie, a później wszystko jest ok. Czy Pani też tak miała lub ma? Pozdrawiam :*

Tuesday June 14th, 2016 01:37 PM

Witaj Marti. Też tak miałam

Tuesday June 14th, 2016 05:06 PM

Uff, nie jestem sama 🙂 Już myślałam, że wszelki ruch nie jest mi wskazany hehe Dziękuję za odpowiedź, buziaki :* 🙂

Wednesday June 15th, 2016 09:53 AM

Witam serdecznie. Niedawno znalazłam tę witrynę podczas jednego z wielu ataków PANIKI przez wielkie P. Zawsze tak mam, że wówczas szukam ratunku w internecie w poszukiwaniu ludzi, zmagających się z tym samym problemem. I gdzie nie weszłam do tej pory znajdywałam jedynie fora pełne sceptycznie nastawionych ludzi, wygłaszających pełne negatywnych emocji komentarze, łykających milion psychotropów i generalnie niewierzących, że cokolwiek można w tym kierunku zdziałać, żeby było lepiej, tak tutaj… w końcu znalazłam to, czego do tej pory tak usilnie szukałam. Przeczytałam wszystko. Każde słowo chłonęłam jak gąbka i brałam sobie głęboko do serca (i umysłu!). Chciałam bardzo podziękować za to co robisz. Ze zniecierpliwieniem czekam na kolejne webinarium, niestety znalazłam Cię zbyt późno, by załapać się na poprzednie. Pozdrawiam cieplutko i jeszcze raz DZIĘKUJĘ!

Wednesday June 15th, 2016 05:42 PM

Wiem, wiem, miałam dokładnie to samo i właśnie dlatego powstało Niepanikuj! Dziękuję i do usłyszenia:)

Saturday June 18th, 2016 10:40 AM

Święte słowa, mi ostatnio udaje się uciekać w góry podczas weekendu. Właśnie czekam żeby ruszyć w Kotlinę Kłodzką. Nakręciłem się tak, że zacząłem tam szukać jakiejś starej, poniemieckiej chałupy gdzieś na uboczu, żeby mieć swoją weekendową bazę:)

Saturday June 18th, 2016 07:52 PM

SlimJohn miło że wpadłeś. Zaprosisz nas czasem do tego bunkra?

Sunday June 19th, 2016 07:33 PM

Poniemiecka chałupa nie równa się bunkier:) To piękne domy, tyle że okres ich świetności przeminął. Na szczęście w Kotlinie Kłodzkiej nie brakuje pozytywnie zakręconych ludzi, którzy odtwarzają takie miejsca. Dziś to poznałem Pana właściciela wieeeelkiego pałacu (takiego który jest teraz w ruinie – pałac nie Pan), masa pozytywnej energii po takim spotkaniu. Fotki niedługo zagoszczą na moim profilu. Pozdro!