Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

11 Comments

Wednesday August 10th, 2016 08:15 PM

Sabina, lubię tu zaglądać. Tyle tu ciekwawych i wartościowych rzeczy można przeczytać. Trafiłem przez przypadek, a zostałem na dłużej. Nakręcasz i inspirujesz. Ode mnie też masz medal.

Wednesday August 10th, 2016 08:43 PM

Witam, zapraszam, rozgość się i poczuj jak u siebie. A, no i dzięki za medal 🙂

Thursday August 11th, 2016 08:27 AM

Fajny wpis ale nie zgodzę się z tym, że Ci co dostali wszystko w prezencie siedzą w domu. To zupełnie nie tak. Co do ryzyka to podejmuję go każdego dnia. I właśnie po wczorajszym ryzyku znowu boli mnie głowa. Tabletki przeciwbólowe łykam jak witaminy ale robię swoje. Ty chyba w tym wszystkim miałaś dużo szczęścia i wsparcia innych. Ja wiem, że już dawno powinnam mieć to za sobą ale cóż. Pozdrawiam 😉

Sunday August 14th, 2016 09:11 AM

Zgadzam się w 100 procentach . Ja byłam zbyt” wychuchanym” dzieckiem chociaż wszystkie egzaminy podawałam sama ale porażek i trudności do przezwyciężenia w swoim życiu miałam zdecydowanie za mało . A przecież właśnie to kształtuje charakter..
W życiu mi się wiedzie jednak wiem ze moje problemy z lękiem mogą też się brać właśnie z tego.
Trzeba wierzyć we własne siły , odkryć co jest dla nas w życiu ważne i ciągle się rozwijać .
Ja właśnie nad tym pracuje…pomimo lęku; )

Sunday August 14th, 2016 10:39 AM

Moim zdaniem każdego lęk wynika z czegoś innego. Dla jednej może to być brak samodzielności, dla innych to, że nie są sobie w stanie wyobrazić utraty kontroli nad czymkolwiek, bo zawsze wszystko robili sami i na siebie mogli liczyć. Istotnym jest zaakceptowanie, że nie musimy być we wszystkim najlepsi, odnalezienie swojej pasji i podążanie za nią. Ja właśnie odszukałam co chcę w życiu robić 😀 czuję się jak dziecko, które dostało swoją gwiazdkę z nieba. Zdaję sobie sprawę że droga przede mną długa i kręta, ale dam radę! Wiecie dlaczego? Bo dzięki lękowi jestem w stanie sprostać każdemu wyzwaniu. I to właśnie droga ku marzeniom pozwoli mi raz na zawsze go pokonać. Ania poszukaj w sobie czegoś, co będzie Twoją iskierką nadziei. Trzymam kciuki 😊 a Sabina robi kawał dobrej roboty dla nas, pokazując, że można. Ściskam mocno.

Sunday August 14th, 2016 02:04 PM

Karolina, a powiesz nam co to jest? I jak do tego doszłaś? Bo ja metodą prób i błędów 🙂

Monday August 15th, 2016 04:25 PM

KAROLINA podziwiam mi trudno znaleźć coś takiego.

Thursday August 18th, 2016 12:41 PM

Aniu, ja szukałam bardzo długo. Chociaż było to tuż na wyciągnięcie ręki. Jest pewnie coś w czym czujesz się dobrze, co sprawia Ci przyjemność – może gotowanie, malowanie, zwiedzanie, nauka języków? Albo robienie na drutach, pisanie wierszy? Pomyśl co sprawiało Ci w życiu przyjemność – dużą, średnią, małą. I odnajdziesz odpowiedź czym warto się zajmować – na początku potraktuj to jako hobby, a może z czasem zawodowo? 😊

Tuesday August 23rd, 2016 06:04 AM

Dziękuję KAROLINA :).
Może jestem jakaś inna bo szukam i niczego nie znajduję.

Monday September 19th, 2016 09:20 PM

Witaj! Bardzo się cieszę, ze trafiłam tutaj. Od wczoraj siedzę i czytam.
Napisałam komentarz i dziękuję bardzo, że tak szybko mi odpisałaś 😊
Jestem poza domem i zawsze wtedy nakręca się strasznie, że nie będę mogła spać i niestety tak jest. Dzisiaj może trochę lepiej ale gdzieś tam w środku jeszcze tli się myśl, że znowu noc i znowu taka długa .
Napewno zostanę tutaj dłużej, czytając Twoje wpisy i komentarze innych.
Pozdrawiam Wszystkich.

Tuesday September 20th, 2016 07:38 AM

Basiu, trzymaj się dzielnie i czerp inspiracje. W 21 wieku łatwiej wyleczyć raka niż choroby związane z emocjami. Pamiętaj, że praktyka czyni mistrza. Nie oczekuj od siebie, że już po pierwszym razie się uda. Raczej przygotuj się na kolejne nieprzespane noce i praktykuj dalej ćwiczenia. W końcu się uda!