Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

20 Comments

Tuesday September 20th, 2016 10:36 AM

Nad jazda daleka od domu. Tak bym chciała gdzieś pojechać i odpocząć a boję się że nie dam po prostu rady. Masakra jakaś.

Tuesday September 20th, 2016 10:49 AM

Marta zrób ćwiczenie i zobacz co wyjdzie 🙂

Tuesday September 20th, 2016 02:12 PM

Ja potwierdzam. Robiłam to ćwiczenie na konsultacjach 3 razy! Najpierw sceptycznie podchodziłam do tego, ale po 24 godzinach jak wracałam do dowodów to się okazywało, że były zupełnie irracjonalne. Potem miałam dużo zapisków i jak tylko mnie coś nachodziło z negatywnym myśleniem to leciałam do notatek i czytałam. Nie do wiary jak taka prosta rzecz pomaga. Aha i jeszcze jedno. Kiedyś myślałam, że medytacja nie działa i dopiero na konsultacjach Sabina mi uświadomiła, że przecież medytacji trzeba się nauczyć. Że nie da się tak odrazu medytować. I co? teraz dopiero uczę się na jodze i zaczyna mi wychodzić. Nie ma co się poddawać ludzie. Tu trzeba ciężko pracować i wtedy będą efekty.

Tuesday September 20th, 2016 02:13 PM

Miło patrzeć na taką zmianę. Ze smutnej buzi narodził się prawdziwy pies gończy 🙂 Pozdrawiam.

Thursday September 22nd, 2016 10:53 AM

Fajne ćwiczenie, Wyszło mi, że faktycznie muszę popracować nad przekonaniami.

Thursday September 22nd, 2016 03:22 PM

Dorastam do Wdrożenia:)
Dzisiaj znowu atak w aucie i na relaks ie (paznokcie )

Siedziałam i Cie czytałam:)

Po ok 1h minęło.

Ale dzień tym samym Już mam do kitu.

Thursday September 22nd, 2016 07:01 PM

A paznokcie chociaż się udały? 🙂

Thursday September 22nd, 2016 09:43 PM

Na szczęście tak…ale tak jak pisałam pod innym postem byłam bliska ucieczki z opilowana hybryda 🙂
Mam nadzieję że to chwilowy spadek formy po odstawieniu leków.

Friday September 23rd, 2016 07:25 AM

Spokojnie, po prostu trzeba się nauczyć walczyć z lękiem bez leków 🙂

Friday September 23rd, 2016 10:23 AM

Ja mam problem z przekonaniami typu :
Na pewno coś złego niedługo się stanie,
Świat to niebezpieczne miejsce,
Jestem słaba a wszyscy dookoła są silni;))

Friday September 23rd, 2016 12:18 PM

Moje przekonania to takie, że nic mi się nie udaje, że wiecznie o coś walczę .Że jestem sama i tak będzie zawsze. Że jestem za stara na dzieci; p. Że wiecznie mi coś dolega. Że żyję dla innych, a nie dla siebie mimo, że inni mają mnie gdzieś to lubię pomagać. Szkoda, że oni tego nie odwazajemniają. Że kiedyś byłam fajną babka, a teraz przez to, że jestem słaba nie lubię siebie. Wiecznie o tym myślę jak to będzie jak sobie poradzę jak mam żyć.

Friday September 23rd, 2016 02:42 PM

Ania pamietaj ze dobro powraca z podwójną siłą ja myslslsm że góry przeniose a usiadłam na laurach przez tą cholerna chorobe ale musimy walczyc .

Friday September 23rd, 2016 05:12 PM

JUSTYNKO, podobno dobroć pwraca, każdy mi to mówi ale jak na razie nerwica odebrała mi wszystko.

Friday September 23rd, 2016 03:23 PM

Sabinko ty jestes moją siłą napędową dzięki ci za to😃

Friday September 23rd, 2016 04:26 PM

<3

Friday September 23rd, 2016 05:26 PM

Pani Sabino, znowu mam pytanie. Nie wiem czy Pani kojarzy, ale mam 17 lat. Ogólnie mam niskie ciśnienie, czasami spada do 90/65. Wczoraj miałam jakieś badanie kontrolne u lekarza i jak zawsze przejmowałam się tym. Ciśnienie wynosiło 160/90! Potem za drugim pomiarem już 140/90. A no i tętno 150, gdzie na codzień też mam max 90. Tak się przestraszyłam, że aż ciężko mi było oddychać. Myślałam, że nie mam problemów z ciśnieniem. Czy takie skoki ciśnienia i tętna są groźne? Też miała Pani z tym problem? Trochę się martwię, lekarka pytała czym ja się tak przejmuję, ale ja dostaję białej gorączki jak widzę lekarzy i te wszystkie urządzenia. Boję się, że przy którejś wizycie mogę dostać zawału. Czy to możliwe w moim wieku?

Friday September 23rd, 2016 07:04 PM

Kasiu. Wysokie ciśnienie w wyniku zdenerwowania to norma. Jeśli lekarz nie stwierdził żadnej choroby to umawiamy się że ciśnieniomierz wyrzucasz przez okno.Ok? PS. Na Twojego maila odpiszę jak tylko do niego dobrnę. Podoba mi się Twoja determinacja.

Friday September 23rd, 2016 08:42 PM

No teraz to jestem w szoku. Dziękuję, jestem naprawdę wdzięczna. Nie wiem co napisać, myślałam, że go Pani od razu ominie 😀 Dziękuję z całego serca <3

Thursday September 29th, 2016 09:12 AM

Witam! ja mam paniczny lęk przed połykaniem pokarmów i picia.Rano lub w nocy,zaraz po przebudzeniu jest zupełnie ok,jem i piję.Za kilka juz minut kiedy już cos zjem lub wypiję,znów pojawia sie ogromny lęk przed połknięciem…Próbuje z tym walczyc,wmawiam sobie,że w moim gardle nic nie ma,ale z drugiej strony wydaje mi sie że dostaje skurczu w gardle i to już koniec.Boję się,że za moment się zachłysnę lub uduszę.Taki lęk miałam 2 lata temu…i znów do mnie wrócił,a było juz dobrze…Mam dość!

Wednesday October 5th, 2016 11:40 AM

KASIA i jak tam Twoje lęki ?.Lepiej troszkę ?.