Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

65 Comments

Wednesday October 12th, 2016 08:24 PM

Sabinko możesz mi napisać czy miałaś coś takiego. Od chyba dwóch tygodni mam tak, że jak siedzę albo jak się położę to mam takie uczucie jakbym się kołysała :/.Mega dziwne uczucie :/.

Wednesday October 12th, 2016 09:29 PM

Ania przez tą pogodę to u mnie w pracy 80% osób się kołysa. Pijemy hektolitry kawy. A ja, jak zadzwoni mi budzik o 5:30 to ściągam się z łóżka za włosy 🙂

Wednesday October 12th, 2016 10:03 PM

O matko…jak ty to robisz? ? Przecież o tej godzinie się śpi! ! 😉
Aniu teraz przy tej pogodzie zawalcz o siebie dieta i witaminami

Thursday October 13th, 2016 06:59 AM

Wstaję do pracy 🙂 #korki #wawarulez

Thursday October 13th, 2016 09:18 AM

Tak tak MAGGIE wiem ;).Choć ostatnio zmuszam się do jedzenia. Co do witamin to właśnie dzisiaj miałam iść do laboratorium by sprawdzić czy choć trochę podniósł mi się poziom witaminy D3. Dodatkowo mam zrobić jeszcze kilka badań zleconych przez trychologa.

Thursday October 13th, 2016 11:08 AM

Aniu chodzisz do trychologa na NFZ czy prywatnie? Ja też myślałam żeby się wybrać albo do trychologa, albo do dermatologa bo mam problem z wypadającymi włosami

Thursday October 13th, 2016 12:18 PM

Paula ja też! Byłam u dermatologa oraz trychologa. Badania krwi OK, tarczyca OK. Od trychologa wyszłam 600 pln lżejsza. Pojeździ skanerem po głowie i zleci kosmetyki do mycia włosów i wcierki. Skuteczne są zabiegi mezoterapii, ale bardzo drogie. Kupiłam sobie więc dermoroller i wcierki za 30 pln i jadę z koksem 🙂 Dodatkowo kupiłam też prądy darsonvala (niecałe 100 pln) i po każdym umyciu robię sobie zabieg (wcierka, roller, suszę, darsonval). Widzę pierwsze efekty. Nie wiem czy da się iść do trychologa i zapłacić mniej niż 500 pln LOL

Thursday October 13th, 2016 09:15 AM

Nie piję kawy, wysypiam się więc to nie to.

Thursday October 13th, 2016 09:21 AM

Pamiętam jak byłam bez nerwicy i wstawałam do pracy o 5.00 i uwierz mi mi to było zupełnie inne kolysanie. Piłam kawę jadłam co wpadło w ręce i było bardzo ok. Teraz co bym nie robiła to jest jedna wielka beznadzieja.

Thursday October 13th, 2016 02:55 PM

Zrob sobie badanie na pasozyty

Thursday October 13th, 2016 07:26 PM

MAGGIE robiłam ; )

Thursday October 13th, 2016 02:55 PM

PAULA już Ci odpowiadam :). Mi włosy wypadają odkąd pamiętam. Kiedyś chodziłam do dermatologów ale tych odradzam bo o włosach nie mają zupełnie pojęcia. U trychologa też kiedyś byłam ale wtedy nic sensownego nie doradził. I tak zleciało kilka lat. Aż do teraz gdy stwierdziłam DOŚĆ trzeba coś z tym zrobić. Mimo, że jakoś dbam o włosy to cały czas wypadają. Zwalałam to na stres ale podświadomie czułam, że coś jest nie tak. Na początku stosowałam się do rad dziewczyny z bloga Kosmetyczna Hedonistka, która ma PIĘKNE włosy ale niewiele to dało. Pewnego dnia u kogoś na instagramie zobaczyłam, że ktoś poleca sklep w Lublinie Centrum zdrowego włosa. Podobno fajnie doradzają kosmetyki i można umówić się na wizytę do Pani trycholog. Potrzebowałam szamponu więc pojechałam. Tak się fajnie złożyło, że akurat była Pani trycholog i to Ona mi wszystko doradziła. Powiedziałam o problemie. Zapytała się czy robiłam jakieś badania.Akurat miałam je przy sobie więc zerknęła na nie. Stwierdziła, że u mnie w dużej mierze powodem wypadania włosów jest bardzo niski poziom witaminy D3. Ja już ją od dłuższego czasu brałam ale uznała, że do za mała dawka. Doradziła kosmetyki, które zresztą znałam już wcześniej ale były źle dobrane do moich włosów. Poleciła też peeling do skóry głowy bo podobno to bardzo ważne. Kupiłam kosmetyki za poradę nic nie płaciłam. I tak stosowałam wszystko około miesiąca ale nadal było coś nie tak więc zadzwoniłam do Pani trycholog i kazała przyjechać. Pojechałam, pogadałyśmy, wszystko jeszcze raz wyjaśniła. Zbadała włosy kamerką i wyszło szydło z worka :p jak się okazało mam pozapychane mieszki włosowe i jakb obklejone włosy. Byłam mega zdziwiona bo dbam o włosy i nie mam włosów przetłuszczających się a jednak wyszło coś takiego. Jak się okazało to oznacza słabe krążenie w skórze głowy i tak jakby włosy są nie dotlenione i ot przyczyna. Poleciłą roller ale jak zobaczyłam te igiełki to sie przestraszyłam więc nie nalegała i powiedziała, że mogę używać zwykłego masażera. Dodatkowo dużo wody, witaminy mniej streu i dostałam kartkę na dietę dla włosów. Nadal kazała używać kosmetyki, które kupiłam i zrobić dodatkowe badania: progesteron, testosteron, cholesterol, cynk, prolaktyna. Za wizytę tym razem też nic nie zapłaciłam :). Przesymatyczna Pani doktor i cudowny człowiek. PAULA ze swojej strony polecam zrobić badanie na poziom witaminy D3 prywatnie to koszt 70 zł ale warto. Dobrego trychologa też polecam bo ja gdybym nie miała tego badania to nadal bym obklejała włosy jakimiś olejkami i nic by z tego nie wynikło. Jak masz jakieś pytania to pisz śmiało 🙂

Thursday October 13th, 2016 04:47 PM

Ania mi zdiagnozowano dokładnie to samo 😁 A jaki peeling używasz?

Friday October 14th, 2016 09:28 AM

Aniu bardzo dziękuje za odpowiedź <3 no to czeka mnie teraz rajd po lekarzach 😉 U mnie też jest tak jak u Ciebie Aniu, że włosy wypadają stopniowo od kilku lat, tylko mam wrażenie że chyba nie odrastają skoro są coraz rzadsze. Niestety podejrzewam, że u mnie może być coś nie tak z hormonami. No i najbardziej wypadają mi na czubku głowy.. Btw dzięki dziewczyny za pomoc 🙂

Thursday October 13th, 2016 03:01 PM

Sabi 600 zł to nieźle skasował. Wizyta w Lublinie u tej Pani o której napisałam kosztuje 80 zł. 🙂

Thursday October 13th, 2016 03:06 PM

Sabinko może napiszesz coś więcej o tym urządzeniu darsonvala ?.Bo wujek google pisze, że to i na cerę można stosować ?:)

Thursday October 13th, 2016 04:43 PM

Można i na włosy (pobudza krążenie) i na cerę (antybakteryjne). Super sprawa. Zrobię o tym wpis.

Thursday October 13th, 2016 04:44 PM

A co zdiagnozowała i zaleciła?

Thursday October 13th, 2016 02:09 PM

Wielkie dzięki Sabi za porady <3 ja chyba na początku zacznę od badań na tarczycę. Moje siostry mają Hashimoto, więc jest duże prawdopodobieństwo że ja też to mogę mieć. A jak się okaże, że jest ok to chętnie wypróbuje to co polecasz 😉 Ostatnio kupiłam naftę kosmetyczną może coś pomoże.

Thursday October 13th, 2016 04:49 PM

Oooo to bardzo prawdopodobne!

Thursday October 13th, 2016 07:33 PM

Badania na tarczycę to podstawa. Ja osobiście odradzam naftę kosmetyczną. Po niej to dopiero włosy leciały.

Thursday October 13th, 2016 07:36 PM

Sama sobie coś kombinuję z peelingiem ;).Bo był dość drogi ponad 100 zł. Pewnie kupię za jakiś czas ;).

Thursday October 13th, 2016 07:43 PM

A i jeszcze nie kazała mi spłukiwać na koniec włosów zimną wodą. Zawsze tak robiłam bo niby zimna woda zamyka łuski włosa. Mam myć i spłukiwać włosy ciepłą wodą. Nie może być gorąca ani zimna.

Friday October 14th, 2016 09:56 AM

Na wilgotne włosy przed myciem nałożyć wielkości orzecha włoskiego w skórę głowy. Potrzymać 15 minut i spłukać. Umyć włosy.

Thursday October 13th, 2016 08:29 PM

A z czego robisz?

Thursday October 13th, 2016 09:13 PM

Polecam organiczne szampony, mi włosy poprawiły i nawet kolor wypiękniał;)

Thursday October 13th, 2016 09:27 PM

A jakiś konkretny?

Friday October 14th, 2016 07:51 AM

Np firmy lavera cytrusowy

Friday October 14th, 2016 09:54 AM

Peeling cukrowy ale trzeba będzie kupić ten co polecała. Szampon i maska firma INSIGHT.

Friday October 14th, 2016 09:58 AM

U mnie dzisiaj totalny dołek. Chyba jestem zbyt słaba by to dziadostwo pokonać 🙁

Saturday October 15th, 2016 05:11 PM

Pani Sabino, czy koszmary też są objawem nerwicy? Ze 3 miesiące temu dwa razy śniły mi się wypadające zęby, a one oznaczają śmierć kogoś bliskiego. Za tydzień moja mama idzie na małą operację/zabieg, w zasadzie nie groźny, rutynowy, ale strasznie boję się, że sen może się kiedyś sprawdzić. Czy w czasie nerwicy te koszmary się nie sprawdzają i są tylko spowodowane psychicznym przemęczeniem? Bardzo się boję 🙁

Saturday October 15th, 2016 08:34 PM

Koszmary są tylko i wyłącznie koszmarami. Pojawiają się ponieważ wiesz że mamę czeka operacja, obawiasz się tego i często o tym myślisz.

Saturday October 15th, 2016 08:59 PM

Wtedy jeszcze nawet nie wiedziałam, że choruje, gdy to mi się śniło. Staram się tego tak nie łączyć i być dobrej myśli, jednak cały czas mam to gdzieś w głowie. Dziękuję za odpowiedź.

Saturday October 15th, 2016 09:26 PM

Nie martw się. Koszmary nie są prawdziwe. Zdrówka dla mamy.

Sunday October 16th, 2016 09:30 AM

Po jakimś czasie wychodzenia wczoraj przed domem prawie zemdlałam. Musiałam dzwonić do domu by ktoś po mnie wyszedł. Chyba ta metoda się u mnie nie sprawdza.

Sunday October 16th, 2016 01:32 PM

Ania, żeby zbadać czy coś się sprawdza trzeba się do tego stosować. Na blogu przekazywany jest mały procent informacji. Na konsultacjach kroki dobierane są odpowiednio do każdej osoby i sytuacji. Ty bardzo się starasz lecz nie stosujesz się do zaleceń Niepanikuj. Działasz chaotycznie i tracisz zapał po pierwszej nieudanej próbie. Otrzymałaś narzędzie pracy nad pokonywaniem lęku na webinarium, którego nie wykonałaś. Wiesz ile razy wykonały to ćwiczenie osoby, które korzystają z konsultacji? Jedna z nich pierwszy krok zrobiła 300 razy znim przeszła do drugiego. Teraz swobodnie chodzi do sklepu. Ja sama zrobiłam krok pierwszy 126 razy!!! Jak sama nazwa wskazuje ataki paniki to panika. I Ty właśnie tak działasz. Zamiast obrać plan działania i się go trzymać, to Ty pracujesz w chaosie wynikającym z niewiedzy i błędnych przekonań. Przykład? Komentarz powyżej. Nie można prawie zemdleć albo mieć czas na telefon przed zemdleniem. Jak ktoś ma zemdleć to mdleje w sekundę i już. A Ty sama napędzasz się takim błędnym myśleniem i napędzasz koło lęku. NIEPANIKUJ MÓWI,ŻE W TAKIEJ SYTUACJI STAJESZ LĘKOWI TWARZĄ W TWARZ I ROBISZ MU NA OPAK. Jak on straszy, to celowo robisz mu po złości. Dzwoniąc po kogoś z domu robisz dokładnie to czego on chce i pogłębiasz schemat lęk-ucieczka. Jak możesz pisać, że coś nie działa skoro nawet nie stosujesz się do tego? Obojętnie czy jest to Niepanikuj czy terapia – nic nie pomoże jeśli po pierwsze nie wyzbędziesz się tych błędnych przekonań, a po drugie nie zabierzesz się do pracy w sposób uporządkowany. Robisz wiele błędów, które należy skorygować.

Sunday October 16th, 2016 09:57 AM

Chyba czas znowu iść na terapię eh do trzech razy sztuka.

Sunday October 16th, 2016 02:52 PM

Dokladnie.
Trzy słowa klucze;
Cierpliwość
Motywacja
Konsekwencja
Nie ma innej drogi;)

Wednesday October 19th, 2016 11:47 AM

Czyli analogicznie co mam robić gdy w domu robi mi się słabo :/?. Dzisiaj gotując obiad nagle ciemno przed oczami.Siadlam chwilę powiedziałam i dokonczyłam gotować ale już ze smutkiem. Staram się nie popadać w ataki paniki bo często jestem w domu sama więc wolę się nie nakręcać.

Sunday October 16th, 2016 08:01 PM

Co ta nerwica i hipochondria robią z człowiekiem… Wczoraj pisałam do Pani o tych snach, a dzisiaj cały dzień to przeżywałam, płakałam, martwiłam się. No i wieczorem, dosłownie pół godziny temu atak. Takiego jeszcze nigdy nie było. Zaczęło mnie piec w buzi, wręcz palić. Ręce tak mi się trzęsły, że nie mogłam trafić szklanką wody do ust. Wzięłam persen, przytuliłam się do mamy, złapałam za rękę i powoli przechodziło. Tylko dziwi mnie to okropne pieczenie twarzy, języka. Już nawet serce mi tak potem nie waliło. Teraz już tylko jestem cała rozdygotana, na pewno się już tak nie będę przejmować zwykłym zabiegiem, bo się wykończę. Dobrze tylko, że wiedziałam że to tylko kolejny atak paniki i nie byłam sama w domu, bo bym chyba zwariowała. A już myślałam, że jest trochę lepiej..

Sunday October 16th, 2016 08:12 PM

Będzie lepiej jak nie będziesz się bała kolejnego ataku. Dopóki się boisz lepiej nie będzie.

Sunday October 16th, 2016 08:31 PM

Dokładnie tak. Spanikowałam, aż nie mogłam wydobyć z siebie słowa. Ale przypomniałam sobie Pani słowa no i powoli przechodziło, jak zawsze z resztą. Dobra, już się nie użalam i nie zawracam głowy, trzeba się wziąć za siebie, a nie przeżywać. Miłego wieczoru, dziękuję jeszcze raz. <3

Sunday October 16th, 2016 09:35 PM

Spokojnej nocy bez koszmarów 😁

Sunday October 16th, 2016 11:25 AM

Sabi, napisalabys proszę posta o diecie dla niepanikujacych z przykładowymi daniami itp? Byłoby super , musze się zainspirować bo biorę się za swoje odzywianie;)

Sunday October 16th, 2016 01:16 PM

Pracuję nad tym 🙂 Będzie taki ze współpracą z dietetykiem.

Sunday October 16th, 2016 02:22 PM

Zdążyłam zadzwonić i już siedziałam blada na trawie.

Sunday October 16th, 2016 03:34 PM

Widzisz…i dalej to robisz. Nie da się mdleć i siedzieć na trawie. Jak ktoś ma zemdleć to mdleje i nawet nie wie kiedy. Sidła lęku duszą a Ty się dajesz. A co powinnaś? Nie bać się. A jak? Między innymi omówione to było na webinarium.

Sunday October 16th, 2016 02:24 PM

Dobry pomysł z dietetykiem. Sama nawet kiedyś myślałam by do kogoś takiego się wybrać. By stworzył mi dietę by choć trochę przytyć i powiedział co jeść przy nerwicy.

Sunday October 16th, 2016 01:17 PM

MAGGIE ja już kiedyś pisałam, że fajnie by było jakbyśmy się inspirowały wzajemnie co do jedzenia. Niby jeść zdrowo ale co ?.Ja niemmam pojęcia co jeść na śniadania i kolacje :/

Sunday October 16th, 2016 02:51 PM

Na śniadania najlepiej owsianke z owocami i orzechami lub nasionami. Na kolacje może jakaś sałatkę z kanapka pełnoziarnistą lub smoothie. To jest moja propozycja , ale ja nie jestem wzorem dobrego odżywiania ponieważ jestem za bardzo chaotyczna w tym zakresie i za mało konsekwentna.

Sunday October 16th, 2016 09:40 PM

MAGGIE i tak Dziękuję. Wiesz bardzo dużo i bardzo dużo mi pomagasz. Fajne propozycje. Ja tylko gdzieś słyszałam by owoce jeść w pierwszej połowie dnia. Ja jak na złość właśnie najczęściej jem wieczorem.

Monday October 17th, 2016 11:28 AM

Dokładnie tak jak pisze MAGGIE, na śniadania dobra jest owsianka. Ja na przykład gotuje płatki owsiane górskie na wodzie, później do tego dodaje zmielone siemię lniane, zmielone nasiona chia, wiórki kokosowe, orzechy, pestki nasion. Można też posłodzić daktylami, rodzynkami, żurawiną. Dodać różne otręby i owoce np granat, banan, kawałki jabłka, pomarańczy, mandarynek itp. Na śniadania dobra jest też kasza jaglana z owocami, albo kasza gryczana na słodko. Jak mi się nie chce gotować rano płatków albo kaszy to robię sobie jajecznicę z pomidorem a potem posypuje ją szczypiorkiem albo natką pietruszki. Albo ostatecznie kanapki na chlebie razowym z serkiem lub pastą do tego jakiś pomidor, zielenina, sałata. Fajnie jest też posypać je prażonym sezamem albo pestkami dyni i słonecznika 🙂

Monday October 17th, 2016 01:30 PM

Dziewczyny jakie Wy jesteście super! Po prostu rewelacja! Paula co słychać?

Tuesday October 18th, 2016 12:52 PM

Dzisiaj zrobiłam sobie jaglankę na mleku kokosowym i wiem jedno mleko kokosowe mi nie służy. Mój żołądek mówi nie. Odbija mi się tylko po tym :p.Nie wszystko jednak co zdrowe jest dobre dla mnie.

Sunday October 16th, 2016 04:52 PM

Sabinko poradz jak wstaje rano ogarniam dzieci do szkoly siebie do pracy jest ok kiedy przekraczam próg mojego zakladu pracy zaczynają sie zawroty nogi lataja jak galaretki wszedzie widze szarosc i wrażenie ze zaraz sie przewruce nie umie nad tym zapanowac.

Sunday October 16th, 2016 07:10 PM

Hmmm musiałabym poznać sytuację dokładniej. Mogą być różne przyczyny…

Sunday October 16th, 2016 07:46 PM

Ja prowadze salon fryzjerski kiedy wchodzi wiecej osób ja się blokuje kiedyś to nie był żaden problem potrafiłam ogarnąć w momencie dzis odmawiam klientów bo się boje ze ja zaraz padne przy fotelu .

Sunday October 16th, 2016 08:10 PM

To normalne. Wszyscy panikowicze tak robią. To zwykły nawyk napędzany lękiem przed lękiem.

Monday October 17th, 2016 03:02 PM

A jeszcze apropo diety na nerwicę to moim zdaniem nie ma idealnej diety na tę dolegliwość (a właściwie zaburzenie 😉 ) Ja testowałam różne diety np pół roku na weganizmie, z nadzieją że zmiana w odżywianiu pomoże w jakimś stopniu na lęki, ale tak naprawdę czułam się raczej tak samo jak teraz, nie było jakiejś zauważalnej różnicy. Na dzień dzisiejszy jem wszystko oprócz mięsa i ryb. No i staram się jeść to na co w danym momencie jest sezon. Teraz jest sezon na dynię i orzechy, więc robię zupę krem z dyni, ciasto dyniowe, placki z dynią i takie różne rzeczy ;P Bardzo też polecam przepis z bloga Sabi na pieczoną ciecierzycę 🙂 Mnie najbardziej w wychodzeniu z nerwicy pomaga zajęcie się czymkolwiek, regularny sport, zmiana myślenia i opieprzanie lęku i robienie mu na złość;P

Monday October 17th, 2016 03:27 PM

Sabi, u mnie z miesiąca na miesiąc czuje, że powoli jest coraz lepiej. Oczywiście zdarzają się gorsze dni, ale nie poddaje się i staram się nie użalać nad tym, że coś mi może gorzej pójść. Nie chcę już karmić nerwicy strachem i depresyjnym myśleniem bo to w niczym nie pomaga… Tutaj jest fajna stronka z jadłospisami i przepisami: http://zdrowe-odzywianie-przepisy.blogspot.com

Tuesday October 18th, 2016 01:51 PM
Thursday October 20th, 2016 04:48 PM

Pani Sabino, czy doszukiwanie się dziury w całym też może być objawem jakichś zaburzeń psychicznych/nerwicy? Już mówię o co chodzi. Zazwyczaj strasznie panikuję ze wszystkim i przed jakimiś ważnymi lub trudnymi dla mnie wydarzeniami doszukuję się takich “znaków”. Nie wiem jak to określić. Mam wrażenie, że coś pójdzie nie tak, że coś złego się stanie i doszukuję się we wszystkim takich ostrzeżeń od losu, z góry. Mam nadzieję że wie pani o co mi chodzi. Jeśli nie zrobię czegoś to na pewno coś złego się wydarzy i potem mam wrażenie że to wszystko się po kolei spełnia, a tak naprawdę nic się złego nie dzieje. Czasami też mam wrażenie, że przewiduję jakąś złą sytuację, jakby to nie był tylko zbieg okoliczności i czasami naprawdę zaczynam się bać. Mam nadzieję, że rozumie pani chociaż trochę o co mi chodzi. To też moźe być od nerwicy i zaburzeń lękowych czy to ze mną jest coś nie tak?

Friday October 21st, 2016 07:02 AM

Brzmi zupełnie jak ja kilka lat temu 🙂 Tłumacząc: adrenalina szuka sobie przyczyn sygnałów, które wysyłasz. Jest zagrożenie, ale go nie ma. I coś sobie musi wyszukać. Bez obaw.

Friday October 21st, 2016 12:10 PM

Uff, całe szczęście. Czasami to dostaję jakiegoś obłędu, niby na każdym kroku jakiś sygnał, przeczucia, nieraz nawet sny, a i tak nic się nie dzieje. I takie błędne koło. Muszę popracować nad tym, dziękuję 🙂

Friday October 21st, 2016 01:48 PM

Dlatego właśnie ataki paniki nazywają się ataki paniki 🙂