Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

57 Comments

Sunday April 23rd, 2017 08:51 PM

Ja już nawet nie zwracam na to uwagi…. wiem, że zaraz to minie i jest wynikiem nagromadzonych emocji…. czekam aż się skończy…czasem nawet poganiam i mówię idź się w diabły 🙂

Sunday April 23rd, 2017 08:55 PM

No pięknie Kasia N! Brawo! Stosowałaś opisane ćwiczenie albo podobne?

Monday April 24th, 2017 07:53 AM

Ja byłam na terapii około 1,5 roku i to bardzo mi pomogło… może miałam dobrego psychologa. Długo zajęło mi zrozumienie, że to siedzi w mojej głowie. Niestety żyjemy w trudnych i stresujących czasach i ten układ nerwowy siada a potem wychodzą takie kwiatki. Widzę, kiedy jest więcej stresu i spraw nie załatwionych to lęki się wzmacniają i wychodzą jak złe duchy z pod ziemi. Wtedy zaczynam działać wszystko załatwiać i porządkować w życiu. Nie daję się też tym lękom… nie rozmyślam nad tym bo robiłam to kiedyś i raczej w dobra stronę to nie szło. Jestem stałym czytelnikiem Pani bloga bo jest bardzo wspierający .

Monday April 24th, 2017 08:00 AM

Sabina jestem 🙂 Pozdrawiam i gratuluję samodyscypliny. A co Ci wyszło z tego ćwiczenia? Jestem ciekawa.

Sunday April 23rd, 2017 09:27 PM

Mi najbardziej dokucza lek przed zawrotami głowy. Ostatnio często je miałam, odwiedziłam już lekarzy i niby wszystko dobrze, chociaż ostatnio powiedzieli że od kręgosłupa szyjnego. Może i tak..Ale jak kładę się spać, to już myślę, ze wstaje z zawrotami a mam takie plany i co wtedy…. tłumacze sobie ze nic..najwyżej przeloze swoje sprawy, nie zawiózł syna do szkoły. .świat się nie zawali😊 ale i tak kładę się z lękiem przed zawrotami.
Pozdrawiam wszystkich nerwicowcow

Monday April 24th, 2017 07:35 AM

Robiliśmy podobne ćwiczenie na konsultacjach. Okazało się, że większość moich lęków kreuje moja głowa i nigdy się nie sprawdzają 🙂 Bardzo fajne ćwiczenie. Pomaga sobie uświadomić kilka rzeczy.

Monday April 24th, 2017 11:26 AM

Hej Sabinko skoro czułaś pieczenie w przełyku to znaczy,że miewałaś zgagi? Bo mam takie uczucie jak ty miałaś.Zalezy czy się denerwuje.. Bo jak jestem spokojna a czasem jestem to nie czuje zgagi. Mysle,że to żołądek osłabiony jest nerwami.

Monday April 24th, 2017 11:33 AM

Tak. Często miałam zgage.

Monday April 24th, 2017 01:26 PM

U mnie największy lęk jest przed bólem zoladka i biegunka. Jak mnie łapię to od razu myślę jak będzie mi słabo i niedobrze. Ze będę musiała cały dzień leżeć bo nie będę miała siły na normalne funkcjonowanie. Jak już czuję ścisk w żołądku to zaczynam się nakrecac i dzień zmarnowany. ☺

Monday April 24th, 2017 01:33 PM

Chyba trzeba na to ćwiczenie ułożyć:)

Monday April 24th, 2017 02:34 PM

Super pomysł ☺

Monday April 24th, 2017 01:46 PM

Dziękuję za odpowiedź😊

Monday April 24th, 2017 01:53 PM

Do Agi : Nieprzejmuj się ja też mam problemy z brzuchem. Może masz podrażniony żołądek przez nerwice.Mnie rano mdli ostanio.. i też właśnie myślę potem tylko o tym i mam cały ranek zepsuty. I nie mogę jeść.. Potem jak widzę,że jest okej to mi wraca apetyt. I mogę jeść do samego wieczora.. 😉 ale schudłam przez nerwicę bo ważę 50 kg. I chciała bym jeść i jeść żeby coś przytyć.. Ale przy nerwicy się nie da.. Bo jak nakręcisz się to potem jeść się nie chce bo wszystko ścisnięte.Jak pozytywnie myślę to mogę jeść.. 😊 Ale powiem Ci,że miałam taki okres,że żołądek mnie bolał jak coś zjadłam teraz mi to przeszło.Teraz mam zgagę. No i tak na okrągło.. nawet już nie chce czytać na temat zgagi mam nadzieję,że mi przejdzie jak tylko się ogarnę😏

Monday April 24th, 2017 02:37 PM

Wiem właśnie. Mam zapalenie błony śluzowej zoladka. U mnie z tym jedzeniem jest różnie. Ostatnio mam apetyt i to spory. A dziś też cały dzień mam zgage i mi niedobrze. Na pewno minie i zapomnimy ze wogole nas to dotyczyło

Monday April 24th, 2017 04:35 PM

Mnie tez męczą zawroty głowy….
Sabinko może na to jakieś ćwiczenie ?

Monday April 24th, 2017 05:26 PM

Pomyślimy coś!

Monday April 24th, 2017 05:14 PM

Do Agi aha.. No mi też dziś było niedobrze rano i nie mogłam nic wsadzić do buzi. Potem mi przeszło i zaczełam jeść normalnie.Ale zażywam teraz antybiotyk to może dlatego.Albo poprostu psychika tak działa.. Bo mam tyle leków przy przeziębieniu że się zalamałam😏

Monday April 24th, 2017 05:26 PM

A kiełki sobie sadzi? Ja się zakochałam w kiełkowicy. Moja trawa przeniczna i kiełki jarmużu mają już 2 mm 🙂 Na odporność jak znalazł!

Monday April 24th, 2017 07:12 PM

Ja ostatnio też byłam przeziębienia Ale nie brałam tego do siebie. Chodziłam normalnie do pracy – byłam zajęta i jakoś poszło. Także staraj się nie myśleć i głowa do góry. 😃

Monday April 24th, 2017 07:13 PM

A ja mam lecieć za parę dni samolotem i już mam problemy ze spaniem i zamartwianiem się jak wytrzymam te 3,5 godziny. Może macie jakieś wskazówki jak sobie wtedy poradzić?

Monday April 24th, 2017 07:45 PM

A próbowałaś robić opisane ćwiczenie? Idealne na taką sytuację.

Monday April 24th, 2017 08:42 PM

Po przeczytaniu tego ćwiczenia, pomyślałam o tych wszystkich Paniach Kowalskich, które siedzą, lecą i nie myślą co się zaraz stanie. Lecą, bo Każda z nich ma pewnie jakiś cel w tym locie:) Oj chciałabym być wyluzowaną Kowalską a nie sparaliżowaną ze strachu Panią M:)

Monday April 24th, 2017 09:05 PM

Soróbuj rozpisać sobie to ćwiczenie, ale na samolot https://niepanikuj.pl/2017/04/20/jak-pokonac-atak-paniki-w-sklepie-w-8-krokach/ Ja latałam dużo razy z atakami paniki. W tym na Jamajkę. 16 godzin podróży. 11 w samolocie. Przeżyłam 🙂 Ważne, aby się nie nastawiać na to, że ten atak nie przyjdzie. Jeśli samolot leży poza Twoją strefą komfortu, to przyjdzie na pewno i trzeba będzie go pogonić w siną dal!

Tuesday April 25th, 2017 05:33 AM

<3

Friday April 28th, 2017 03:26 AM

Naljepsza jest na samolot muzyka. Sluchawki w uszy i wylaczasz sie . Przerobił em to. Działa! !!!!

Monday April 24th, 2017 07:31 PM

A ja dzisiaj miałam coś nowego. Ni stąd, ni zowąd zaczęłam tracić czucie w rękach. Siedzę i nagle czuję taką słabość, jakby krew odpłynęła. Dokładnie takie samo uczucie, gdy potrzymamy długo w jednej pozycji. Mogłam ruszać normalnie, ale to było bardzo dziwne. Od razu oblał mnie pot, zdrętwiała też twarz i spanikowałam. Rzadko mam drętwienia kończyn, a jak już to nie tak jak wtedy. Przeszło po 2-5 minutach, ale nie wiem co to. To też był atak paniki?

Monday April 24th, 2017 07:49 PM

Nie martw się. Takie wydarzenia rodzą się bardziej w Twojej głowie (z obaw, że coś poważnego się wydarzy) niż tak na prawdę mogą Ci zrobić. Próbowałaś ćwiczenie powyżej? Generalnie to bardzo fajna zabawa. Pokaże Ci w zabawny sposób jakimi ścieżkami stąpa umysł panikowicza.

Tuesday April 25th, 2017 11:10 AM

witam,czy można płacić kartą Visa Debit z Anglii albo przez Pay Pala?

Tuesday April 25th, 2017 11:34 AM

Można. Gdyby coś nie poszło to napisz do mnie maila na kontakt@niepanikuj.pl – wyśle Ci dane do zwykłego przelewu.

Tuesday April 25th, 2017 05:34 PM

Od 2 dni zrobiłam to ćwiczenie 7 razy już. To dużo? I faktycznie zanim zacznie się kolejna fala to zaczyna mi się lampka świecić, że znowu się nakręcam i muszę przestać.

Tuesday April 25th, 2017 08:26 PM

No pięknie! Zobaczysz co będzie za 7 dni!

Friday April 28th, 2017 03:24 AM

Pani Sabino. Mam do pani niecodzienne pytanie. Jestem wysokopulsowcen. Puls mam zawsze wysoki okolo 95 do 100 na minutę. W związku z tym lekarz przepisal mi blokery spowalniajace prace serca. Teraz pytanie. Czy maja one wplyw na ataki paniki poprzez zwolnienie akcji serca?

Friday April 28th, 2017 06:52 AM

Tomku nie mam pojęcia jak działają blokery 🙁 Może zapytaj lekarza? Ale nawet jeśli mają wpływ na ataki paniki to i tak możesz je pokonać. Wiem, że to okropne uczucie, ale trzeba się go nie bać. Pozdrawiam i dużo zdrówka życzę. Ps. Ja też mam zawsze wysoki puls. Gdy inni biegają średni zakres na tętnie 130 to dla mnie jest to 145 🙂 I nie ma w tym nic złego – taka uroda. A po bieganiu czuję się rewelacyjnie!

Friday April 28th, 2017 10:37 AM

Ja tez mam standardowo wysoki puls..po melisie się normuje🙂 Mój lekarz wiedząc ze to nerwicowe kazał zupełnie się tym nie martwić..gdybys stały puls miał powyżej 200 to faktycznie byłoby niepokojące..powodzenia i zaakceptuj puls, choć wiem ze czasem to nielatwe😜

Friday April 28th, 2017 02:36 PM

wysłałam rano pieniadze do dostep premium i nadal nie dostalam potwierdzenia . czy cos zrobiłam nnie tak?

Friday April 28th, 2017 03:05 PM

Witam serdecznie Anna! Od 11:40 Dostęp Premium jest już u Ciebie aktywny. Możesz się zalogować swoim mailem w polu “Podaj email” i klikając “Odblokuj Dostęp Premium”. Pewnie potwierdzenie wpadło do Spamu. Życzę udanej lektury i wielu godzin z ćwiczeniami! Akurat pogoda w sam raz na czytanie 😉

Wednesday May 3rd, 2017 05:36 PM

Zastosowałam już kilka razy. Pierwszy raz się nie udało. Następne były co raz lepsze. Praktyka czyni mistrza! A Ty ile razy robiłaś to ćwiczenie zanim zobaczyłaś efekty?

Wednesday May 3rd, 2017 05:44 PM

Maria, bardzo dużo razy. Jak już zobaczyłam, że działa to robiłam je jak szalona. Zapisywałam zeszyt za zeszytem. Trzymam kciuki za Ciebie.

Wednesday June 7th, 2017 07:21 PM

SABINKA chce wykupić dostęp a wyskakuje nieprawidłowy email

Wednesday June 7th, 2017 07:31 PM

Marta, wpisz z ręki maila (a nie kopjuj) i uważaj, żebyś nie zrobiła spacji na końcu. Jak nie pójdzie to napisz do mnie na kontakt@niepanikuj.pl. Zaradzimy coś 🙂

Wednesday June 7th, 2017 07:53 PM

SABINKA chce wykupić dostęp a wyskakuje nieprawidłowy email.. Wykupiłam SABINKA tylko przez komputer bo tel się nie dało
A teraz pytanie jak korzystać z tel nie tylko komputera kiedy będzie aktywne

Wednesday June 7th, 2017 09:10 PM

MARTA już jest aktywne. Wpisz swój adres mailowy na telefonie i będziesz mogła korzystać jak na komputerze.

Friday July 21st, 2017 08:28 PM

Uśmiałam się Sabino z niektórych obaw, które opisałaś w artykule. “czy tym razem zemdleję ? A jak zemdleję, to co ludzie pomyślą ..? “- jakby to było ważne ! Dziękuję ci, że jesteś. Dziękuję, za tego bloga. Dziękuję za pomysł na bieganie. Już teraz nie wyobrażam sobie tygodnia bez chociaż 30 min. biegania. Tak , to jeszcze nie godzina, to jeszcze nie codziennie ale organizm już się dopomina ” a może DOPAMINA 😉 “. Mam 49 lat. Pierwszy atak nastąpił w wieku 21 lat – po śmierci ukochanej, bliskiej sercu babci. Potem lekarze, psychotropy itp itd. Mózg szybko się nauczył- przychodzi lęk – weź pigułkę. Potem uzależnienie, obwinianie i cały ciąg negatywów na swój temat. Powoli robię postępy. Są lepsze i gorsze dni, ale jedno już w głowie się zakotwiczyło ” to tylko atak paniki, no witam, co chcesz mi dziś powiedzieć ? No co nowego pokażesz ? Że zdrętwieją mi najpierw pośladki ? Potem szybsze bicie serca i mdłości ? Drętwienie rąk ? Słabe kolana ? W najgorszym stadium, pieczenie pleców i trudności z łapaniem powietrza ? Znam to i przetrwam ! ” – Jutro wychodzę na rynek, potem marsz do apteki, potem delikatesy i na końcu wyjście do bankomatu – trzymajcie kciuki ! Pozdrawiam wszystkich tutaj bardzo serdecznie 🙂

Friday July 21st, 2017 08:38 PM

No pięknie. Dopamina się upomina. Udanych zakupów jutro i trzymam kciuki za dalsze postępy. Pozdrawiam ciepło z korków (wracamy z wakacji już od 4 rano).

Monday July 24th, 2017 08:28 AM

Dziękuję i krótka relacja. Pisałaś w którymś z artykułów o “czerpaniu wody ze źródełka” . W sobotę byłam na takiej pozytywnej fali, że mogłabym z domu wychodzić i 10 razy ! 🙂 W niedzielę z kolei wyszłam już tylko 1 raz i to na bardzo krótko. Powód ? W dni powszednie w drodze z i do domu mam tak zwane “podpórki”- czyli otwarte małe sklepiki, kiosk, ryneczek 50 m od chaty i w głowie zakodowane, że w razie czego-gdyby, tam mogę szukać pomocy ( na pewno wiesz, że nigdy o takową nie poprosiłam). W niedzielę niestety wszystko pozamykane i droga do Delikatesów wydawała mi się tak dłuuuuuga ….. 🙂 Staram się nie obwiniać i dzisiaj zacząć od nowa .. Pozdrawiam ciepło Ciebie i wszystkich tu obecnych 🙂

Monday July 24th, 2017 08:44 AM

No, no, no. Ale powiało pozytywnie. Super. Głowa do góry i pokaż kto tu rządzi 🙂

Wednesday September 20th, 2017 07:21 PM

Sabina, a co zrobić w sytuacji, gdy lęk atakuje w domu. Wymyślam sobie wciąż jakieś aktywności, co by nie było rutyny, no i też poniekąd to ucieczka przed lękiem, zeby jak najmniej przebywać w domu. Chcę iść np. pobiegać i w głowie jedna myśl, znowu chcesz uciec….czy mam siedzieć w domu, żeby się zmierzyć z gadem, czy wychodzić, ale mówić sobie, że i tak zaraz tu wrócę i pokażę gdzie raki zimują. Jakie ćwiczenia będą dla mnie najlepsze?

Thursday September 21st, 2017 07:30 AM

Hej, a jak Twoja sytuacja wyglądała zanim dostałaś ataków paniki? Staraj działać tak jak kiedyś – zupełnie normalnie. Ani nie uciekaj, ani nie zostawaj w domu na siłę. Zachowuj się tak jak kiedyś i tak jak akurat układa się dzień. Pamiętaj, że to właśnie myślenie w stylu komentarza, który zamieściłaś napędza Twój lęk. Takim myśleniem wysyłasz sygnał, że się boisz więc umysł cały czas pozostaje w stanie czuwania i szuka przyczyny takiego stanu. A wiadomo, że jak szuka to będzie chciał znaleźć i zacznie Ci podsyłać jeszcze więcej toksycznych myśli 🙂 Ataki paniki to lęk prze lękiem. W domu masz zapewne same rutynowe zajęcia np. sprzątanie, gotowanie itp. A podczas rutynowych czynności nasz umysł szaleje i nasila objawy. Zatem po pierwsze staraj się już nie rozważać czy zostawać czy nie, tylko funkcjonuj zupełnie normalnie jak kiedyś. Po drugie jeśli już przebywasz w domu to staw lękowi czoło. Jak objawy zaczną napływać to nie bój się ich -przecież zostałaś już w domu milion razy i żyjesz 🙂 Zacznij podskakiwać, machać rękami, tańczyć, robić przysiady….Pokaż, że się nie boisz. Przypuszczam, że w Twoim przypadku musiałabyś też nauczyć się radzić sobie, że ze stresem i bardzo o siebie dbać. Tzn. Nie uciekać przed szkoleniem (bo to nie rozwiązanie) i jako mama mieć czas dla siebie. Inaczej poziom adrenaliny będzie cały czas wysoki przez co trudno będzie odzyskać jasność myślenia. Trzymaj się dzielnie!

Sunday September 24th, 2017 12:27 PM

Dzięki Sabina za odpowiedź, nie mogłam jej znaleźć…myślałam, że jak udzielasz odpowiedzi info jest na emailu z odnośnikiem😆. A co masz na myśli pisząc nie uciekać przed szkoleniem? No i jakie ćwiczenia z bloga byłyby dla mnie odpowiednie, bo większość tyczy się raczej sytuacji w których lęki są poza domem. Nie wiem jak je zmodyfikować, które byłoby odpowiednie? Jeszcze raz wielkie dzięki!😀

Sunday September 24th, 2017 04:38 PM

Napiszę o tym wpis – OK? 🙂

Sunday September 24th, 2017 08:19 PM

Ok, czekam z utęsknieniem 😉

Saturday November 17th, 2018 09:57 PM

Zapisałam ćwiczenie mam w torebce napewno przyda się przed praca. DIE KUJE bardzo.pomaga mi twój blog

Monday November 19th, 2018 07:51 AM

Yeah!!!!!! I teraz czytaj, czytaj i czytaj 🙂

Saturday November 17th, 2018 10:02 PM

Dokładnie to samo moja głowa mówi mi przed.wszystkim co chce kilka razy dziennie mam takie toksyczne właśnie myśli ale teraz wiem ze trzeba koniecznie się przeciwstawiać bo nic złego się nie stanie.próbuje mocno każdego dnia dziś byłam w centrum handlowym nie sama ależ pół roku nie mialam takiego wypadu juz . Wspaniały czas jaka jestem z siebie dziś dumna ze nie zostalam w domu.. dziekuje ze tak nas wszystkich tu wspiera bez tych wskazówek tkwilabym dalej w tym wszystkim bez postępów nawet mininalnych

Monday November 19th, 2018 07:51 AM

<3

Saturday November 17th, 2018 10:05 PM

Jutro wyjeżdża do pracy za granice mój partner zostaje sama z dzieckiem w domu mam nadzieje ze przetrwam

Monday November 19th, 2018 07:56 AM

Oooooo to to typowe nakręcanie się….A jak powinno być? Czekaj no ataku paniki, bo jutro Ciebie tak dojadę, że Ci się odechce mnie atakować raz na zawsze. Zapisz czego się obawiasz, zaakceptuj i sprawdź po powrocie męża ile się sprawdziło, że tych czarnych myśli. Mogę się założyć, że 0% !!!