Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

51 Comments

Thursday May 4th, 2017 07:02 AM

A myślałam, że te wszystkie głupie myśli to jakaś choroba psychiczna. A widzę, że Ty też miałaś. Przepraszam, że to napiszę, ale bardzo mi ulżyło, że nie tylko ja się zmagam z tymi okropnymi myślami.

Thursday May 4th, 2017 07:04 AM

🙂

Thursday May 4th, 2017 09:18 AM

Oj tak kąpiele na początku nerwicy były straszne :/. Ja też miałam cały scenariusz .Dodatkowo mała łazienka i jeszcze piecyk gazowy. Teraz jest tak jak napisałaś .Zgadzam się z tym, że stan lękowy jest w głowie. Ostatnio miałam wiele sytuacji by się o tym przekonać. Np.Zawsze mdlałam przy pobieraniu krwi. I nie ważne kto tą krew pobierał i z kim byłam ale ostatnio powiedziałam dość! I zastasowałam inne myślenie. Nie skupiałam się na tym i potraktowałam to na luzie. Stwierdziłam, że czas wykreować zupełnie inny obrazek no i się udało. I tak zaczęłam kreować inny scenariusz jeśli chodzi np o wizyty u stomatologa. Czasami czuję się dziwnie bo mam wrażenie, że mój mózg szaleje i wygląda to jakby lęk jechał autostradą, a tu nagle non stop jakby czerwone światło.

Thursday May 4th, 2017 09:50 AM

Sabinko fajnie, że wszystko tak dokładnie opisujesz co się z Tobą działo i co robiłaś bo często mi się wydaje, że tylko ja tak miałam albo mam :). Co się działo w mojej głowie gdy bałam się wykąpać omg. Ale teraz wiem, że są osoby które też tak miały, a mimo to żyją normalnie :). Ba nawet jestem pewna, że żyją jeszcze lepiej niż wcześniej :***

Thursday May 4th, 2017 09:57 AM

🙂

Thursday May 4th, 2017 10:55 AM

A czy miałaś też problem z zasypianiem i w ogóle z bezsennością ,strach przed położeniem się do łóżka bo znowu nie zaśniesz? Jeśli tak,może kiedyś osobny wpis o tym?

Thursday May 4th, 2017 12:02 PM

Witam Iwonka, Miałam. Bałam się, że się nie obudzę. Nie mogłam spać i chodziłam wykończona. Lęk budził mnie w nocy, a szczęka skakała mi ze strachu. Zapisane na listę wpisów 🙂

Thursday May 4th, 2017 05:52 PM

Z zasypianiem i ja miałam problemy. Jak tylko się kladlam to zastanawiałam się czy dziś zasne….. i co oczywiście nie spałam pół nocy. Teraz jak się kładę to mówię sobie dziś będę spala dobrze do samego rana i pomaga ☺

Thursday May 4th, 2017 06:12 PM

A ja mówię niech mi ktoś wydłuży dobę 😉

Thursday May 4th, 2017 03:18 PM

Cześć.
Postaram się Wam opisać swoją historię jak 20 lat temu wkręciłem sobie na własne życzenie nerwicę lękową. Będzie o kofeinie, mazindolu i zarwanych nocach. Będzie to rodzaj ostrzeżenia i poradnik jak tanio załatwić się na lata 🙂
Mam nadzieje, że w najbliższych dniach uda mi się to zgrabnie opisać, żeby Was nie przynudzać.

Thursday May 4th, 2017 07:53 PM

Pablo czekamy!

Thursday May 4th, 2017 09:12 PM

No jakbym o sobie czytała z tą wanną. 😀 Z boku to się zabawnie czyta, ale jeszcze do niedawna odwalałam co wieczór ten sam rytuał. Teraz już jest trochę lepiej, ale ile razy zamiast się myć to ja siedziałam w zimnej wodzie i liczyłam tętno. 😂

Friday May 5th, 2017 06:43 AM

Hahaha no właśnie. A później się dziwić, że człowiek ma ataki paniki 🙂

Friday May 5th, 2017 07:00 AM

Ja robię to wszędzie. Ostatnio jak poszłam do kina do siadłam najbliżej drzwi, żeby w razie jak się coś stanie móc uciekać. Zastanawiające jest to, że nigdy nic mi się nie stało. I jak to sobie przetłumaczyć?

Friday May 5th, 2017 07:04 AM

Ataki paniki kochają schematy. Rób ćwiczenia opisane na blogu. Im więcej razy je zrobisz tym szybciej nauczysz się tych dobrych schematów 🙂

Friday May 5th, 2017 10:18 AM

NATALIA u mnie dużo czasu musiało minąć bym w ogóle z kimś poszła do kina. Początki były właśnie siedzenie przy drzwiach, spięta i tylko zerkanie na zegarek kiedy ten film się skończy. Jedna wielka masakra. Potem starałam się siadać dalej od drzwi i bardziej skupiać się na filmie. No i jest lepiej :). Ale dla mnie ogólnie walka z nerwicą to wielka sinusoida. Miałam już tak, że każdego dnia było więcej uśmiechu ale nagle coś się wali i już czuję, że znowu spadam w dół :/

Friday May 5th, 2017 08:16 AM

Witam wszystkich 🙂
Sabinko mam pytanie….zbliża się lato, dlaczego jak jest gorąco i duszno czujemy się gorzej?
Dla mnie optymalna temperatura to 20 stopni i takie może być lato 🙂

Friday May 5th, 2017 10:36 AM

Monia, mój narzeczony nigdy nie miał ataków paniki, a jak jest gorąco to również źle się czuje 🙂 Latem trzeba pić minimum 3 litry wody, bo odwodniony organizm cierpi 🙂

Friday May 5th, 2017 12:31 PM

MONIKA też tak mam ale staram się w tym roku nie nakręcac. Ogólnie cieszę się że maj jest chłodny :). Aczkolwiek wczoraj przynajmniej u mnie było bardzo ale to bardzo duszno. Musiałam coś koniecznie wczoraj wysłać na poczcie i omg. Byłam w trakcie przeziębienia i jeszcze z okresem. Kolejka na poczcie, a ja walczyłam sama z sobą. Do tego miałam mega nerwy sprawy rodzinne i właściwie myślałam, że tam ducha wyzionę. Ale uparłam się albo ja albo lęk. Dałam radę ale w domu pod prysznic bo byłam cała mokra.

Friday May 5th, 2017 05:36 PM

Sabi , czy jak się przesadzi z aktywnością fizyczna w ciężki dzień to potem mogą być nasilone objawy? Czy to tylko myśli lękowe związane z tą obawą?

Friday May 5th, 2017 07:05 PM

Oj można jak najbardziej mieć nasilone objawy. Jak przesadziłaś to lepiej odpocząć od treningów.

Friday May 5th, 2017 07:12 PM

No właśnie tak mi się wydaje ze przesadziłam, bo majowke spędziłam w górach i wędrówkach calodziennych po górach i jeszcze stres czy dam radę a nie chciałam wszystkim tłumaczyć co jest ze mną nie tak;)
Także dzisiaj mam jakiś taki rozedrgany organizm i wydaje mi się ze od tego. Ale wypoczynek naprawi szkody? 🙂

Saturday May 6th, 2017 08:28 AM

Ja ostatnio biegałam 20km szlakiem BUTa. Dziś jest 5 dzień odpoczynku, a mnie każdy mięsień boli i do tego czuję się zmęczona. Dla kogoś kto nie wędruje po górach regularnie jest to duży wysiłek. A objawy przemęczenia do złudzenia można przypisać atakom paniki. Za kilka dni przejdzie i będziesz jak nowa. Za to podniosłaś swoją poprzeczkę wytrzymałości i do tego poczęstowałaś swoją duszę cudownymi widoczkami 🙂

Saturday May 6th, 2017 08:30 AM

Dziekuje:*

Saturday May 6th, 2017 08:36 AM

🙂

Saturday May 6th, 2017 09:50 AM

Sabinka kochana nasza a doradź mi proszę w kwestii tego zmęczenia..jakie suplementy diety stosowałaś żeby się wzmocnić? Ja jestem ciagle zmęczona a czasem nawet bez sił jak”pijana”się czuje..Psychicznie czuje się dobrze pracuje nad myślami itd, ćwiczę min 3 razy w tygodniu a ciagle padam…wyniki mam bardzo dobre, dietę tez lekkostrawna a nie mam sił..nawet badanie błędnika robiłam i tez oki. Martwię się tym bardzo nie chce chorób wyszukiwać ale skad to straszne osłabienie? Co robić? Doradź proszę…

Saturday May 6th, 2017 10:04 AM

Maja, zmęczenie jest w zasadzie zupełnie zrozumiałe. Przecież ciężko pracujesz fizycznie i umysłowo, żeby pokonać ataki paniki. Czyli dajesz z siebie każdego dnia 300% energii! Ja też czułam się zmęczona, a właściwie totalnie wykończona 🙂 I ten stan wiecznego zmęczenia trwał około roku, także dosyć długo. A potem samo się wszystko unormowało. Brałam spirulinę, chlorofil w płynie, magnez i piłam bardzo dużo soków wyciskanych oraz soku z kiszonek. Wraz z tym jak wzrastała moja kondycja fizyczna to wzrastał również mój poziom energii. Starałam się też spać co najmniej 8 godzin. Nic się nie martw, wszystko się unormuje. To nie żadna choroba, tylko zwykłe zmęczenie od ciężkiej roboty (czego bardzo Ci gratuluję!).

Saturday May 6th, 2017 10:58 AM

To ja mam zupełnie inaczej bo u mnie największe zmęczenie występuje zaraz po przebudzeniu :/. Też jestem ostatnio padnięta bo dużo zbiegło się w jednym czasie ale i tak wiem, że dałam z siebie bardzo dużo.

Saturday May 6th, 2017 10:55 AM

MAJA, a robiłaś badanie na poziom witaminy D3 ?.Ja gdy pierwszy raz zrobiłam, a było to rok temu to mój wynik to 12 jednostek więc masakra. Po roku suplementacji jest nadal słabo bo 24 jednostki. Swoje zmęczenie więc zwalam na nadal niski poziom tej witaminy. U mnie jeszcze dochodzi stres bo brak pracy, miłości i ogólnie łatwo nie jest :/.Ja mam już od dłuższego czasu skierowanie na badanie błędnika ale ze względu na to, że się go boję to odwlekam :/.Możesz mi napisać jak to badanie przebiega i czy faktycznie jest takie straszne. Dzięki 😉

Saturday May 6th, 2017 11:01 AM

Taka ładna dziewczyna z Ciebie, że pewnie się miotłą musisz odganiać od facetów 🙂 Strzała Amora przyjdzie kiedyś i na Anię 🙂

Saturday May 6th, 2017 01:17 PM

He he Dziękuję Sabi ale prawda jest taka, że nie mam kogo tą miotłą odganiać :/ Oby ta strzała trafiła jeszcze przed 40 stką .

Saturday May 6th, 2017 01:21 PM

Może za mało się pokazujesz na mieście 🙂 Jestem pewna, że jak tylko się pokażesz to zjawi się sznur absztyfikantów 🙂

Saturday May 6th, 2017 05:16 PM

To zdecydowanie też :). A nawet jak wyjdę to wszystko aby szybciej. Do tego mała miejscowość no i mała pewność siebie :/.

Saturday May 6th, 2017 10:22 AM

Dziękuje Ci kochana..ja właśnie czuje wyrzuty sumienia jak jestem taka zmęczona mam jeszcze małe dziecko i wydaje mi się ze zawsze powinnam być w formie…ostatnio zamiast z tym walczyć to znajduje czas żeby zwyczajnie poleżeć sobie tylko mimo spania i leżenia wciąż jestem dalej padnięta..pomyśle o tej spirulinie i kieszonkach 🙂 Mam wielka nadzieje ze minie mi to jak Tobie bo wydaje mi się ze wszyscy maja sile oprócz mnie..wiecznie śnieta..może taka moja uroda😘Ściskam❤️

Saturday May 6th, 2017 10:30 AM

Każda mama to superbohaterka! Ja po przebywaniu z małym dzieckiem chociaż godzinę, jestem tak wyczerpana jak po maratonie! Mamuśka, trochę wyrozumiałości dla siebie 🙂 Dziecko to praca na 3 etaty. A jeszcze do tego ataki paniki…Jesteś wielka!

Saturday May 6th, 2017 05:24 PM

Aniu co do badania błędnika zupełnie nie ma się czego bać, ja poszłam spontanicznie sprawdzić za namowa cioci bardziej żeby to zmęczenie iuczucie bycia”pijanym” zweryfikować, choc zawrotów głowy nigdy nie miałam, najpierw siedzisz w okularach i sledzisz wzorkiem światełka w różnych pozycjach na koniec wlewają wodę na zmianę zimna i ciepła do uszu ale wyobrażałam sobie ze to taka relaksacja i było całkiem dobrze choć mysli lękliwe gdzieś w tyle głowy grasowały..zupełnie nie martw się badaniem i sprawdź..Sabinka dziękuje za wszystkie miłe slowa😘Myśle o chlorofilu w płynie i dla spokoju ducha zrobię pomiar witaminy D. Choć cała jesień ja suplementuje🙂😘

Saturday May 6th, 2017 08:08 PM

Dziękuję MAJA za wyjaśnienie badania :).Czas w takim razie w końcu to badanie zrobić. Ja mam zawroty głowy i jeśli to badanie wyjdzie ok to będzie znaczyło, że to od nerwicy. Witaminę D3 naprawdę warto zrobić. Ja suplementowałam, a mimo to mam słabe jej wchłanianie :/

Sunday May 7th, 2017 03:49 PM

Czy ataki paniki i lęk można pokonać bez leków

Sunday May 7th, 2017 06:51 PM

Tak! Ja nie brałam leków.

Sunday May 7th, 2017 09:04 PM

Podziwiam i brawo od niedawna śledze pani blog jest niesamowity dla nas nerwusow

Monday May 8th, 2017 07:24 AM

Zapraszam serdecznie 🙂

Tuesday May 9th, 2017 10:24 AM

P.Sabino mam pytanie jak kupie pakiet premium raz to to zobowiązuje że muszę Co miesiąc?

Tuesday May 9th, 2017 10:31 AM

Cześć Marta, absolutnie nie. Dostęp Premium po 30 dniach automatycznie wygasa i jeśli nie masz ochoty to nie musisz go kupować ponownie.

Tuesday May 9th, 2017 06:52 AM

Pani Sabino, Chciałbym Pani podziękować. Wykupiłem dostęp premium i robię systematycznie ćwiczenia od 15 dni. Każdego dnia siadam przed komputer, wchodzę na bloga i 30 minut robię ćwiczenia. Wizualizację mam rozpisaną i noszę cały czas ze sobą. Muszę przyznać, że moje samopoczucie poprawiło się o 100%. No i mogę iść do sklepu (żona się cieszy, że w końcu nie tylko ona będzie robić zakupy). Ostatnio byłem i kupiłem aż 3 produkty. Z każdym razem jest co raz lepiej! Chętnie zobaczyłbym jeszcze jakieś tutoriale Video.

Tuesday May 9th, 2017 11:36 AM

Dziękuję za info jestem nowa to niewszystko wiem a z lękami walczyła m 4 lata z pomocą lekarza i proszkami no niepowiem pomogło mi ale nie tak odrazu i niezbyt to wspominam bo po proszkach miałam wszystkie skutki uboczne na początku a wiadomo dla nerwusow to niezbyt no i niestety tetaz coś powróciło i szukam pomocy żeby spróbować bez leków i lekarza bo już jestem więcej świadoma niż za pierwszym razem co to lęk wiem że to w głowie i od nas bardzo dużo zależy.

Sunday May 14th, 2017 01:55 PM

Przez 9 miesięcy ciąży ataki paniki miałam kilka razy dziennie nie wspomnę o tym co działo się w nocy,na nerwice choruję od dziecka. Urodziłam drogami natury bez znieczulenia wiele godzin bólu, zmęczenie i te wszyskie okropne rzeczy które musi przejść kobieta w czasie porodu, nawet w 1%nie porównują się do ataków paniki. Poród to pestka!!! Jak żyć kiedy tak ogromny ból nie zrobił na mnie wrażenia a wyjście do sklepu ,wyjazd na wakacje czy załatwienie sprawy w urzędzie jest tak trudne,męczące i kosztuje mnie tyle wysiłku😭

Sunday May 14th, 2017 03:46 PM

Ela. Trzeba zmienić taktykę. Zamiast uciekać należy atakować. Gratulacje dla dzielnej mamuśki.

Monday May 22nd, 2017 04:01 PM

ELA Ty silna kobieta jesteś skoro poród to pestka :). Ja też często nie pojmuję tego o czym piszesz. Jednego dnia robię bardzo wiele. Ostatnio np. Spędziłam dwie godziny na fotelu dentystycznym. Po wizycie chodziłam po mieście. Bez obiadu. I ogólnie czułam się ok, a następnego dnia strach przed wyjściem do pobliskiego sklepu.

Monday May 15th, 2017 09:12 AM

Niestety jestem mistrzem w uciekaniu przed problemami,lata praktyki 😊ale na szczęście znalazłam się przez przypadek na nie panikuj i pierwszy raz w życiu poczułam że ktoś mnie rozumie, nie jestem sama, jest nadzieja!!!Brawo jesteś wielka. Uwielbiam tu zaglądać.Ale teraz oprócz czytania mam zamiar robić ćwiczenia i zacząć biegać, narazie drugi miesiąc chodzę na siłownię i biegam na bieżni to już coś 😊nawet nie sądziłam że tak może się poprawić samopoczucie,raczej myślałam że jak do tych ataków paniki dodam jeszcze wysiłek fizyczny to organizm nie wytrzyma,a tu niespodzianka.

Monday May 15th, 2017 09:51 AM

Super! Gratulacje (tej siłowni i biegania). Ruch fizyczny najlepszym lekarstwem na ataki paniki!

Thursday June 8th, 2017 02:27 PM

Jak postępować z lekiem jak się pojawia, czasem w wyniku jakiegoś wspomnienia które pojawią się na sekundę i nawet ciężko zarejestrować co to było. Pozwolić by ten lek był i przemial czy coś z nim robić, ja staram się stosować uwaznosci i jak pojawią się lek to pozwalać mu być, obserwować ale nie oceniać, czasem wychodzi. Jak już myślę że zaczyna dziać się lepiej to przychodzi jakąś myśl, więcej leku i wtedy ciężko mi nad tym zapanować.