Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

64 Comments

Monday August 7th, 2017 06:10 PM

Sabi ja na,wakacjach staram soe aktywnie jak tylko się da ale niechęć i w głowie panika lęk zamartwiania jest a dziś pomyślałam bo mam lenia i niechęć do wszystkiego czy to nie depresja bo przeraża mnie wszystko oczywiście robię i funkcjonuje że nikt nie widzi po mnie nic że coś nie tak ale zero radości we mnie w sercu z wakacji i wogole jestem obojętna pomóż bo ciężko mi

Monday August 7th, 2017 08:46 PM

Moja droga, spróbuj koncentrować uwagę na tym co Cię cieszy i co jest fajne, a nie na niechęci. Twoim zadaniem jest po prostu robienie, a nie analiza czy to robienie to depresja. Jak żołnierz na misji 🙂

Monday August 7th, 2017 09:05 PM

Masz rację analizuje non stop i dziś czytam net od rana mimo że nie można przecież. A napisałabys jakbyś uważała że depresja. Ale Sabi dziwne jest to że nie odczuwam radości głupie takie to

Tuesday August 8th, 2017 07:04 AM

No widzisz…to jak masz się czuć dobrze na wakacjach jak myszkujesz po internecie 🙂 ładujesz adrenalinę do pieca, a piec aż huczy 🙂

Tuesday August 8th, 2017 09:52 AM

No masz rację wczoraj powiedziałam koniec z netem na,długoooo.i był miły wieczór.

Tuesday August 8th, 2017 10:10 AM

🙂

Tuesday August 8th, 2017 09:05 AM

Marta też mnie dzisiaj dopadła deprecha i zoobojętnienie :/. W niedzielę znajomy zaprosił mnie na grilla do swoich znajomych. Z zaproszenia skorzystałam i pojechałam 60 km. Na grillu było całkiem ok, choć nie do końca moje tematy ;). Ale najważniejsze by z kimś spędzić czas. Lęki się nie pojawiła ale pod koniec dnia rozbolała mnie głowa. I tak bolała jeszcze w poniedziałek, a dzisiaj coś tam jeszcze ćmi. Człowiek stara się jak może ale jakoś to wszystko czasami nie cieszy. Dzisiaj wizyta u stomatologa i muszę się ogarnąć. Ta nerwica już mi bokiem wychodzi.

Tuesday August 8th, 2017 10:16 AM

Aniu, ja tez cały dzien byłam na grillu a nastepnego dnia złe samopoczucie. to jest efekt tego małego żródełka o którym pisała Sabina , ale jak mam tego świadomość to jest mi dużo lżej i sobie to zracjonalizowałam i kolejny dzień był już w miarę w porządku.
Musisz się doceniać za takie rzeczy i rozumieć symptomy a nie się denerwować na nie bo to działa w drugą stronę.
Zrozumienie drogą do wyleczenia 🙂 moje motto na dziś : ) 🙂

Wednesday August 9th, 2017 11:23 AM

Dzięki MAGGIE pewnie masz rację ;). Wiesz człowiek chciałby już by było normalnie. Ważne, że mimo bólu głowy i deprechy nie odwołałam wizyty i wszystko zalatwiłam :). A u dentysty na wejściu usłyszałam Pani to zawsze taka uśmiechnięta :). Po wczorajszym sobie pomyślałam, a nerwica pewnie już trochę odpuści ale gdzie tam. Małpa wredna jest i tyle.

Wednesday August 9th, 2017 02:10 PM

Ania no to skoro do fryzjera chodzisz, do dentysty też to gdzie problem? 🙂

Thursday August 10th, 2017 08:04 AM

Tak Sabinko chodzę ale nadal nie jest to dla mnie takie “normalne” .Ogarniam to :). Gdzie jest problem ?.Problem jest ze wstawaniem rano i z porannymi myślami. Nawet teraz leżę i coś odebrało mi siły by wstać. Nadal częste bóle głowy, serca, mięśni itp. Szum w uszach, który często nie pozwala odpocząć. Często nie myślę o tym wszystkim i staram się robić co trzeba ale w dużej mierze jest to moja determinacja bo wiem, że nie ma innej drogi :/. Nadal nie pójdę na targ, na dłuższy spacer itp. Są dni kiedy trudno mi ogarnąć najbliższy sklep.

Thursday August 10th, 2017 08:05 AM

Ogólnie trochę do tej normalności brakuje :/

Tuesday August 8th, 2017 07:01 PM

Ja też od paru dni kiepsko. Niby zachowuje się normalnie ale moje myśli szwankuja. I sama siebie karce za te negatywne i wiem ze nie mogę się im poddać ale nie dają mi spokoju. Mam nadzieję ze to chwilowe i szybciutko przejdzie

Tuesday August 8th, 2017 08:47 PM

Aga, a może coś się zmieniło? Może nadchodzi jakieś wydarzenie? Masz więcej czasu wolnego? Zbyt dużo obowiązków?

Tuesday August 8th, 2017 09:05 PM

Od września zaczynam pracę . Tzn już tam pracowałam tylko na wakacje siedziałam w domu. Raczej nie boję się i chętnie chce tam wrócić bo dobrze mi się pracowało. Ani czasu wolnego nie mam za dużo ani obowiązków mi nie przybyło. ☺

Wednesday August 9th, 2017 07:17 AM

Hmmmm, a może coś zmieniło się w diecie? Albo jesteś przed okresem? Może pokłóciłaś się z kimś? Albo np. dowiedziałaś się o jakimś nieoczekiwanym wydarzeniu?

Wednesday August 9th, 2017 01:10 PM

Dowiedziałam się ze moją koleżanka jest bardzo chora i trochę mnie to zszokowalo. A i zauważyłam że coraz bardziej myślę o tym jak zachorowalam i jak się czułam wtedy. I to było rok temu. I tak myślę ze boję się tych objawów żeby nie wróciły. Niby wiem że mam się nie przejmować ale myśli same wracają.

Wednesday August 9th, 2017 02:12 PM

To myślę, że to ćwiczenie jest w sam raz na ten problem 🙂

Wednesday August 9th, 2017 03:55 PM

Dobrze że jesteś z nami 😙

Wednesday August 9th, 2017 06:29 PM

A Wy ze mną <3

Monday August 7th, 2017 08:43 PM

Miałam wizytę u profesora milion myśli, strachu co nie miara. A jak mam raka? Myśl przeciwstawna jaka zapisałam, głupia miesiąc temu miałaś usg! A jak nie będę mogła mieć dzieci? – przecież masz już jedno! Będzie kolejne tylko wyluzuj i nie zamartwiaj się! Potem rozpusalam sobie kilka efektów tej wizyty, między innym taki że będę musiała zrobić badania. Zgadnij co się okazało? Oczywiście idę na badania! A do swojego notesu zaglądam teraz raz na 2 dni. Każdy wieczór to czytanie książek. Coś co kocham i coś co mi nerwica i ataki odebrały,bo mi się nie chciało po kolejnym ataku. A teraz”trenuje głowę ” z bohaterami książek, wyobrażają sobie to co czytam. Super sprawa!

Monday August 7th, 2017 08:48 PM

Trzymam kciuki za wyniki 🙂 Co czytasz aktualnie?

Monday August 7th, 2017 09:28 PM

Dziękuję! Cien wiatru Carlos Ruiz Zafon. Kiedyś czytałam, ale teraz w biedronce pojawiła się znowu i uległam😊. Polecam!

Tuesday August 8th, 2017 04:51 PM

Mam pytanie , a czy jak teraz zaczęłam intensywnie wychodzić na przeciw tego czego się boje i być bardziej aktywna na codzień poza pracą to czy lęki mogą się tymczasowo nasilić ?

Tuesday August 8th, 2017 05:27 PM

Oj tak. Ale tylko tymczasowo.

Tuesday August 8th, 2017 06:22 PM

A ja mam pytanie głupie jak nie wiem 😂 chce mi się wina! Moge juz? 😆

Tuesday August 8th, 2017 08:51 PM

Hahaha Madzia, możesz cały czas. Tylko pamiętaj, że następnego dnia zmęczenie, odwodnienie, przyśpieszone tętno czy rozbicie będzie efektem alkoholu, a nie ataków paniki. Piłaś kiedyś wino bezalkoholowe? Ja kupuje czerowne w sklepach z winami i jest PYYYYCHA! Nie poznałabyś, że to bez alkoholu. Ja zwykle celuje w jakieś włoskie za 30 zł za butelkę i zdaje egzamin. I jeszcze jest bardzo dobre piwo bez alkoholu – Krombacher pszeniczny. Też jest pyszny i też bez alko.

Wednesday August 9th, 2017 07:36 AM

No właśnie miałam zadać podobne pytanie, tylko mi się alkoholu nie chce tylko kawy. Ostatnią chyba piłam jak się z Tobą Sabina widziałam, to chyba był marzec albo kwiecień.
To może chociaż jakąś latteeeee?

Wednesday August 9th, 2017 07:46 AM

Monia, kawę można pić cały czas. Ale, ale, ale…Pamiętaj, że choć jedna mała latte pobudza i nakręca lęk Jeśli potrafisz rozróżnić to pobudzenie i wiesz, że to nie od lęku tylko od kawy to możesz śmiało pić. Ja przez dłuuugi czas (bo chyba z 2 lata) za każdym razem jak napiłam się kawy z choćby małego shoota to od razu czułam się gorzej. A szczególne z rana, gdy poziom hormonów jest najwyższy. Dopiero gdy potrafiłam stanąć z lękiem twarzą w twarz i nie miałam już czarnych myśli to zaczęłam pić kawę na nowo.

Wednesday August 9th, 2017 08:18 AM

Czy umiem nie wiem, żeby się dowiedzieć chyba muszę spróbować.

Wednesday August 9th, 2017 04:23 PM

Sabinka ja już dzięki Tobie poznałam smak kawy bezkofeinowej która jest moim number one! Teraz kolej na wino “bez wina”😂. Popijam piwko karmi w te upały, poszukam teraz wina bez alkoholu, jak to dobrze madrego zapytać. Podasz nazwę tego winka😉

Wednesday August 9th, 2017 06:29 PM
Tuesday August 8th, 2017 06:38 PM

A ja zapisałam się na siatkówkę. Idę pierwszy raz w czwartek na 20. Skład 10 facetów i 2 dziewczyny ☺☺. Taki skład to tylko dla mnie 😉.
Znam tam tylko jednego faceta ale dam radę, najważniejsze żeby wprowadził mnie w grupę.

Tuesday August 8th, 2017 08:48 PM

WOW!!! Ale Ty działasz. Jak dynamit! Bardzo, bardzo fajnie. Dzięki swoim przygotowaniom dodatkowo zapobiegniesz jesiennej depresji 🙂 Najzwyczajniej nie będziesz miała na nią czasu:)

Wednesday August 9th, 2017 07:35 AM

Taki plan 🙂 muszę znaleźć zimową alternatywę na rower 🙂

Tuesday August 8th, 2017 07:24 PM

Dobry Wieczór Sabinko,
Mam pytanie a w zasadzie dwa małe ale ważne 🙂
1. Dlaczego mimo że robię coś setny raz podczas mojej przygody z atakami to czasami nadal się boje?
2.kiedy wykonuje większą aktywność, a teraz staram się robić właśnie coraz więcej bo jak rozmawiałyśmy na spotkaniu marze o takim planie dnia jak Ty czyli start o 5 koniec 23 😀
no ale robię coś i pożniej pod koniec dnia mam czasami okropny ból głowy najczęściej z jednej strony a dzień pózniej jakby kaca .. w sensie w momencie aktywnosci jest w miare ok a pod koniec dnia jest opadanie napięcia i głowa odpada .. dzień pozniej też.
co to znaczy? jak to zmienic, czy to się zmieni i kiedy odpuści? 🙂

Tuesday August 8th, 2017 08:46 PM

Hej Paula, 1. Zapytaj mnie o to za rok 🙂 Wtedy będzie to wystarczający czas na to, aby zaadaptować system nerowowy do zmian. Do tego dochodzi cała reszta np. toksyczne myślenie – jak sobie z tym radzisz? 2. Zmęczenie jest zupełnie normalne. Przecież dajesz z siebie 300% i mimo takiej poważnej dolegliwości pozostajesz aktywna. Samo minie jak nadejdzie czas i nic się nie martw 🙂

Tuesday August 8th, 2017 10:17 PM

Toksyczne myśli zapisuje od naszego spotkania
Wszyscy krzyczą ze mam nos w telefonie.
Czekam bo te bóle głowy to czasami koszmar i gorsze rozdrażnienie niż sam lęk
Dziękuje Sabinko za odpowiedz 🙂

Wednesday August 9th, 2017 07:16 AM

Wiem, wiem. Ale w sumie dajesz z siebie 300% więc nie ma się co dziwić, że głowa boli. Kup sobie chlorofil w płynie i popijaj w ciągu dnia. Do tego herbatka miętowa i będzie OK.

Tuesday August 8th, 2017 10:52 PM

Cześć Sabina,
Bardzo dużo pomogłaś mi dzięki twoim wpisom. Dzięki tobie odkryłem że siła napędową do wpadania w ataki pani (obłe), są natrętne myśli. Ostatnio wygrałem z bardzo silnym atakiem paniki. Bałem się że stracę kontrolę i wbiegnę pod koła samochodu. Mam natrętne myśli o zrobieniu sobie krzywdy, pomimo że ani razu do tego nie doszło, natomiast to wpływa na silne ataki paniki, że sobie zrobię coś, a jak zrobię to czy ktoś mnie znajdzie, itp.

Wednesday August 9th, 2017 07:14 AM

Hej, Cieszę się, że u Ciebie dużo lepiej. Zwróć uwagę na to, że to właśnie tego typu myśli (jak zapisane w komentarzu) napędzają lęk. To jest właśnie siła napędowa ataków paniki. Koniecznie rób ćwiczenie z zapisywaniem swoich myśli oraz myśli przeciwstawnych. Po kilku tygodniach poczujesz ogromną poprawę. Projekcja czarnych scenariuszy jest zupełnie normalna. Twoje myśli biorą się przecież z tego do czego aktywujesz swoje zmysły. Jeśli cały dzień myślisz o lęku, o tym że czegoś nie dasz rady zrobić, rozważasz czemu masz ataki paniki, nie żyjesz pasją, nie cieszysz się życiem to w sumie co tu się dziwić, że czarne scenariusze produkują się 🙂 Ja też myślałam milion razy, że stracę kontrolę nad sobą i np. skocze z mostu, wbiegnę na autostradę itp. Zgadnij czy choć raz coś takiego się wydarzyło? Oczywiście, że nie. Teraz z perspektywy czasu widzę, że najbardziej bałam się utraty kontroli nad sobą i cały czas skupiałam się na tym, czy przypadkiem już tej kontroli nie tracę. Co owocowało takimi właśnie czarnymi scenariuszami. Nic się nie martw. Biegaj, rób ćwiczenia, nie bój się ataków paniki (bo nic Ci nie zrobią) i cierpliwie czekaj na efekty. Im bardziej skupisz się na zwykłym życiu tym szybciej efekty przyjdą 🙂

Wednesday August 9th, 2017 11:53 AM

ja od pażdziernika chciałabym zacząć studia zaoczne , Sabi masz może jakieś rady jak się do tego mentalnie przygotować żeby mnie to nie przerosło ?:) Czy w najgorsze dni np przed okresem isc na zajęcia czy wtedy sobie odpuszczac?

Wednesday August 9th, 2017 02:11 PM

Iść i zachowywać się jak gdyby nigdy nic. Zobaczysz, że na fajnych zajęciach nawet nie będziesz miała czasu na zmartwienia 🙂

Wednesday August 9th, 2017 06:08 PM

Ja na urlopie nie jest źle czasami boję się jak serce zawali albo głowa tempa ale nie poddaje się niewolno widząc że daje rade rozumiem że niewolno się bać…

Wednesday August 9th, 2017 06:28 PM

A gdzie urlopik? Jaka pogoda?

Wednesday August 9th, 2017 08:37 PM

Zakopane moje ukochane pogoda od 2 dni Afryka. Sabi czy jak jest się b zmęczonym to może być głowa tempa i lęków więcej czy poprostu idąc pod prąd w dzień wieczorem.kryzys

Wednesday August 9th, 2017 09:04 PM

Od extremalnego zmęczenia może być więcej. Ale to nic nie szkodzi. Po prostu korzystaj z urlopu i ciesz się każdą chwilą:)

Wednesday August 9th, 2017 09:20 PM

❤❤❤

Sunday August 13th, 2017 12:19 PM

MAGGIE ja tez zaczynam studia od października 🙂
Dawaj znac jak tam 🙂

Friday August 11th, 2017 10:37 PM

Dziewczyny, czy któraś z Was brała antydepresanty i po jakimś czasie je odstawiła? Ja biorę od kilku miesięcy i teraz boję się przerwać. Tzn bohę się, że lęki i czarne myśli wrócą ze zdwojoną siłą…

Saturday August 12th, 2017 10:14 PM

A lekarz co mówi na odstawienie, lepiej ci jak je bierzesz

Monday August 14th, 2017 10:58 PM

Witam ja brałam odstawiłam i był koszmar ,teraz jestem na ćwiartce najniżej dawki która nic mi niedaje pewnie bo to znikoma ilość,a i tak boję się odstawić całkiem .I niema żadnych skutkow ubocznych jak sie powoli zejdzie z dawki ,poprostu w przypadku gdy leki działały ,dopadaja nas lęki że nie damy rady bez nich .I jak się człowiek zafiksuje to jest masakra.Ja wierze że kiedyś odstawie to dziadostwo.;)

Tuesday August 15th, 2017 08:46 PM

Ja też mocno wierzę 🙂

Tuesday October 10th, 2017 11:34 AM

Dobrze, że o tym napisałyście. Ja właśnie już prawie, prawie poszłam do lekarza po leki… Od 1,5 roku chodzę do psychologa i nie powiem, efekty są. Ale ostatnio mam jakieś nasilenie lęku (głównie w syt kiedy moja córka choruje – ona kaszlnie a ja przez 15 min dochodzę do siebie). I pani psycholog zapytałą czy nie łatwiej byłoby mi z lekami (zwłaszcza, ze musze funkcjonować tak zeby córki nie wystraszyć).

Bardzo się cieszę, że znalazłam to miejce. Poczekam chwilę z lekami i mam nadzieję, że sobie poradzę bez nich….

Sunday August 13th, 2017 08:01 AM

Lepiej… o wiele. Ale wiem, że to ogromny ‘syf’ dla organizmu i chciałabym spróbować bez… Skoro Wy wszyscy dajecie radę dzięki Sabinie to może i ja dam. Naczytalam się jednak baaardzo dużo o tym co się dzieje po odstawieniu i jestem przerażona. Dodatkowo razem z mężem marzymy o dziecku… ale biorąc pod uwagę przyjmowanie tabl i ogółem moją nerwicę, wiem, że nie będzie to łatwe. Ale nie tracę nadziei 🙂

Wednesday August 16th, 2017 09:47 PM

Weronika od dawna bierzesz te tabletki? Co się działo po ich odstawieniu?
Jak teraz wygląda Twoje samopoczucie?
Ja na maksa żałuję, że zaczęłam brać to dziadostwo. Jakbym od razu wiedziała na czym polega ta cała choroba i w jaki sposób można próbować z nią walczyć to nigdy w życiu nie namówiłby mnie nikt na przyjmowanie takiego świństwa. Ale… poszłam do dr a on od razu zapewnił, że po tych tabl będę czuła się o niebo lepiej (chyba oni wszyscy tak mówią…;/). …i jestem w kropce.

Thursday August 17th, 2017 09:08 AM

Oj biore już ok 4,5 roku.Lekarka zapewniała mnie że bedzie super i że to nieuzależnia.I było super 2 lata jak bralam, ale przy pierwszej próbie odstawienia po ok tygodniu dostałam silnych atakow nerwicy i depreche .Może niebede opisywać w szczegółach co mi sie działo ale było bardzo cieżko ogarnać mi wtedy jeszcze prace zawodową.Ale ja mam taka czarna myśl że bez tabletek niedam rady .(eutyroksu moge zapomnieć łyknać a jak zapomne anty to sie potrafie obudzić w srodku nocy hihi).Ale i na tabletkach miałam mega kryzysy które mijały z czasem bez zmiany dawki .Aktualnie zeszlam do cwiartki najmniejszej dawki ale niemoge pokonac tego milowego kroku i niewziaść wcale .A aktualnie jestem na urlopie ,mega intensywnym ,z mnóstwem zadań,niespodzianek po całych dniach poza strefa komfortu i jest ok.Staram sie,zmieniać myślenie ,ruszać sie ,zajmować czas żeby niemyśleć .A tabletki chyba jeszcze biore bo boję się że nieporadze sobie bez nich np.w pracy ,a jestem sama i niemogę jej stracić 😉

Thursday August 17th, 2017 11:23 AM

Weronika, dużo sportu, działaj z ćwiczeniami i spokojnie dasz sobie radę. Spróbuj doprowadzić do stanu, gdzie nie boisz się kolejnego ataku 🙂

Monday March 1st, 2021 10:29 PM

A jaka mysl przeciwstawna zapisac gdy boje sie balkonu, wysokosci boje sie, ze spadne lub zeskocze? Boje sie rowniez uzywac nozy, uzywam ale szybko i je odkladam, co napisac w takim przypadku?

Wednesday March 3rd, 2021 09:27 AM

Kasia, wielu panikowiczy ma takie myśli, ja też je miałam. Możesz spróbować na przykład tak: “W końcu umysł notorycznie poszukuje “zagrożenia”, którego każesz mu szukać. Dokładnie analizuje każdą sytuację, która może okazać się tym potencjalnym zagrożeniem. Ma dużo roboty 🙂 To zupełnie normalne, że tak robi. Chce mnie ochronić”.

Tuesday March 16th, 2021 10:00 AM

Pani Sabinko,
Czy myśli przeciwstawne lepiej zapisywać natychmiast po zapisaniu negatywnej, czy moge przez cały dzień spisywać negatywne myśli A wieczorem dopisać pozytywne, jak Pani robiła?

Tuesday March 16th, 2021 01:09 PM

Można tak i tak. Zależy jak wygodniej. Ja akurat miałam pracę w biegu więc zapisywałam myśli odrazu po pojawieniu się, a neutralizowałam dopiero wieczorem na spokojnie. Z czasem jak już nabrałam wprawy szło mi sprawniej, ale na początku kompletnie nie wiedziałam jak pisać myśli przeciwstawne 🙂

Wednesday March 17th, 2021 01:23 AM

Tak ja również mam problem z napisaniem pozytywnych, ale z czasem wejdą w nawyk☺️ dziękuję i mam jeszcze jedno pytanie, czy jak dana myśl pojawia mi się codziennie i będę ja tak notować w dzienniku, to czy do tej myśli lepiej dopisywać zawsze tą samą pozytywna, żeby się utrwaliła czy za każdym razem inną? Wiem, że może i pytam o pierdoły takie, ale póki co zbierałam informacje jak sobie z tym radzić i teraz gdy zaczynam wprowadzać to w życie To nie ukrywam, Że się w tym wszystkim trochę pogubiłam, A chciałabym zrobić to jak najlepiej 😊

Wednesday March 17th, 2021 02:14 PM

Super, że pytasz! Jeśli pojawia się jedna i ta sama negatywna myśl to najłatwiej ją neutralizować tą samą pozytywną. Wtedy Twój umysł łatwiej zapamięta ten schemat i z czasem ta pozytywna zacznie się pojawiać automatycznie. Na pewno uwzględnię te pytania w poradniku, który piszę.