Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

18 Comments

Wednesday August 23rd, 2017 10:27 AM

Życie zaczyna się tam gdzie kończy się lęk :). Łatwo powiedzieć trudniej w to uwierzyć. Atak paniki może sam w sobie nie jest niebezpieczny ale stres, który mu towarzyszy myślę, że na dłuższą metę już tak :/. Pokonuję lęki i wiem o tym ale cholernie drażni mnie to jak się czuję rano. No drażni mnie to.

Wednesday August 23rd, 2017 03:49 PM

Sabi gdzie kupiłaś pojemnik na sałatę ? :). Kiedyś czytałam, że warzyw przed schowaniem do lodówki lepiej nie myć ale jak się przechowuje w pojemniku to pewnie jest ok.

Thursday August 24th, 2017 07:19 AM

Ania, kupiłam w TK Maxx. Kosztował może z 20 zł i nawet nie wierzyłam w to, że faktycznie warzywa będą dłużej świeże. A tu taka niespodzianka! Kupuję dużo różnych sałat, pomidorki, rzodkiewki, ogórka, paprykę. Następnie kroję, myję i wrzucam do pojemnika w którym spokojnie z 7 dni mogą leżeć. A ja mam łatwy dostęp do umytych i pokrojonych warzywek 🙂 5 minutek i sałata gotowa. Kupiłam też słoiczek i robię domowe dresingi. Np. musztarda dijon, oliwa, cytryna. Pycha!

Thursday August 24th, 2017 08:53 AM

Mam nadzieję , że kupujesz organiczne warzywka 🙂 🙂 w lidlu jest sporo tego

Thursday August 24th, 2017 10:21 AM

Przyznaje się bez bicia, że nie zawsze 🙂 Ale obiecuję poprawę. Ceny są odstraszające. Ale zawsze przywożę od rodziców pomidory, rzodkiewki i takie tam. Oni dostają od sąsiada, a ja od nich.

Thursday August 24th, 2017 11:32 AM

To się chwali 🙂 bo jedzenie w dużych ilościach warzyw “sklepowych” nie musi być wcale zdrowe niestety

Thursday August 24th, 2017 12:09 PM

W sumie to już nic nie można jeść. Ani mięsa. Ani ryb. Ani nawet warzywek. Ciężko znaleźć przecier pomidorowy bez cukru 🙂

Thursday August 24th, 2017 02:42 PM

To prawda , trzeba zarabiać krocie i mieć czas na poszukiwania eko produktów 🙁

Thursday August 24th, 2017 10:46 AM

Kiedyś kupiłam bio cytryny w Lidlu i to były najgorsze cytryny. Pomijając, że na drugi dzień trafiły do kosza bo pokryła ich pleśń :/ Dobrze wspominam tylko banany bio, które kupuję jak jest promocja.

Thursday August 24th, 2017 10:47 AM

Dziękuję Sabinko ;). Może kiedyś i ja upoluję taki pojemnik ;). Choć przyznam szczerze, że w tym sklepie jeszcze nic nie udało mi się kupić 😉

Wednesday August 23rd, 2017 09:21 PM

Super wpis Sabinko! Uwielbiam czytać Twoje teksty! Zawsze pozytywnie mnie nakręcają 🙂 Dzięki, że jesteś! 🙂

Thursday August 24th, 2017 07:14 AM

Super! Do bojuuuuuuuuu! Nigdy więcej ataków paniki 🙂

Wednesday August 23rd, 2017 09:51 PM

Fajny wpis, ale mam pytanie. Czy mogłabyś Sabino napisać jakieś posty o lęku wolnopłynącym, czyli takim, który trwa cały czas w różnym nasileniu? Twoje posty są świetne, ale ja np. rzadko mam ataki paniki, a za to co jakiś czas czuję lęk i cały czas mam objawy nerwicowe. Już dużo się dowiedziałam z tego bloga i jutro poczytam dalej, ale chętnie dowiedziałabym się coś ogólnie o lęku na codzień, jeśli już takie posty były to przepraszam, jestem nowa. Pozdrawiam 🙂

Thursday August 24th, 2017 07:13 AM
Thursday August 24th, 2017 08:02 AM

Nie, muszę zobaczyć. Dziękuję! 🙂

Thursday August 24th, 2017 12:34 AM

Dziękuję za ten wpis. To prawda ze strach powoduje, że zatrzymujemy się w miejscu i myślimy czy warto za coś się brać. Przez ataki i przez strach i bardzo negatywne myśli i wiele innych czynników straciłam jedno dziecko. Potem trafiłam tu, wzięłam się do roboty i jestem tu gdzie jestem, Nie jest łatwo ale kto powiedział, że będzie. Pewnie, że martwię się o swoją ciążę ,ale za chwilę mam w głowie tylko jedno, że tym razem będzie inaczej, tym razem wszystko skończy się dobrze! Staram się walczyć ze wszystkimi czarnymi myślami na tyle na ile mogę. Będzie dobrze! Sama czuje ze tym razem jestem silniejsza psychicznie.

Thursday August 24th, 2017 07:11 AM

Nawet po samych komentarzach widać moc 🙂

Friday August 25th, 2017 11:56 PM

To chyba te ataki paniki są niebezpieczne skoro można od nich poronić 🙁