Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

37 Comments

Monday November 13th, 2017 04:59 PM

Pytanko mam- a jakie koło awaryjne zastosować tu i teraz, gdy nie mamy czasu na przygotowanie lub nie jesteśmy w stanie przewidzieć, że atak nas dopadnie. Np.jazda autem, wizyta u kosmetyczki, itp. Czy stosowałaś jakieś metody, czy skupiałaś się przede wszystkim na długofalowym radzeniu sobie z problemem? 😊

Monday November 13th, 2017 09:58 PM

Hmmm na takie nagłe sytuacje też można sobie coś ułożyć. Np. zrobić print screeny z książek czy bloga, wrzucić do folderu i je przeczytać w danym momencie 10 razy. Itd. Trzeba też pamiętać,że atak paniki pojawia się poza naszą strefą komfortu i jak się w niej znajdujemy to my musimy atakować, żeby nie dać się zaskoczyć <3

Tuesday November 14th, 2017 12:43 PM

Ja polecam piosenkę na płycie o lęku. Ja miałam taką nagraną, właczałam na maksa i śpiewałam. Jak znajdę tytuł to napiszę.

Tuesday November 14th, 2017 12:53 PM

Już mi się przypomniało :). Marta Podulka piosenka Nieodkryty ląd. Bardzo Polecam może i u Ciebie się sprawdzi.

Tuesday November 14th, 2017 01:01 PM

U kosmetyczki natomiast zawsze wyobrażałam sobie miłe chwile i wizualizowałam jak będę się fajnie czuła jak uda mi się wytrzymać :).

Monday November 13th, 2017 10:02 PM

Karolina ja jak się bałam jechać autem lub gdzieś wyjść po prostu mówiłam sobie najwyżej zemdlejesz itp przecież dookoła jest dużo ludzi więc ci pomogą:) z czasem obracałam to już w żart i wyobrażałam sobie to bardziej jako parodię:) i przeszło 🙂 Powodzenia

Tuesday November 14th, 2017 05:19 AM

Czy przy nerwicy lekowej jest tak, ze to co sobie wymyślę w glowie, wydaje mi sie, ze wydarzy sie to naprawdę i mysle, ze to zrobie? Jak z tego wybrnąć…

Tuesday November 14th, 2017 07:59 AM

To jest właśnie to przeklęte koło lęku. Najlepiej w takim wypadku zapisywać te myśli, przypisywać im przeciwstawne i czytać każdego wieczora po kilkanaście minut. To działa jak “przeprogramowanie” swojego umysłu.

Tuesday November 14th, 2017 03:46 PM

A co robic gdy siedzę w pracy za biurkiem, czuje lęk serce bije szybciej, mam wrażenie ze zaraz zemdleje. Sabinko co wtedy robić?kiedy to minie?miałaś takie myśli?

Tuesday November 14th, 2017 05:59 PM

Justynka, następny wpis jest właśnie o tym 🙂

Tuesday November 14th, 2017 10:04 PM

Będę czekać , kiedy się pojawi:)??

Wednesday November 15th, 2017 10:27 AM

Justynko jutro będzie na blogu.

Tuesday November 14th, 2017 05:26 PM

Sabi, czy możesz wkleić linka do tego ćwiczenia z przeciwstawnym myśleniem? 😊 z góry dziękuję 😊

Wednesday November 15th, 2017 10:45 AM
Tuesday November 14th, 2017 08:39 AM

Ja tak właśnie mam :/ wstaje rano i już czuje ze mi wszystko w środku lata, ide zaprowadzić córkę do przedszkola i tam automatycznie się pocę, zawroty głowy, wracam do domu i już na sama myśl ze muszę się zająć mała córka w tym stanie to już mam cały dzień zwalony. Tak samo mówię sobie Ze chciałabym się czuć jak 3 tygodnie temu jak jeszcze byłam „Zdrowa”. Przez to ze mam w sobie negatywne emocje to nie umiem się cieszyć. Czasem już mam tak tego dość i takie myśli ze szkoda pisać. Analizuje cały dzień jak będę się czuć z tym złym samopocuciem :/ wiem ze złe robię ale mam wrażenie ze to jest już powyżej mnie to wszystko. Z dnia na dzień brak mi motywacji. To jest straszne ze dałam się poddać strachowi

Wednesday November 15th, 2017 10:46 AM

Na naszej konsultacji rozpracujemy temat 🙂

Tuesday November 14th, 2017 09:01 PM

U.mnie dziś gorszy dzień. Straciłam przez to pewność siebie :-(. Pojechałam z gościem firmowym do łodzi, ja jako kierowca i.przewodnik. Jazda w miarę, spotkanie na.miejscu gorzej. Co chwila kreciołki w głowie, raz ciepło raz zimno. Droga powrotna czym bliżej wawy tym gorzej. Wieczorem w domu DalaM sobie wycisk 40 min na orbitreku. I.potem prysznic i zawroty głowy i.mnie już teraz trzyma….
Mam dość w mordę…

Wednesday November 15th, 2017 10:28 AM

Jak nic zalatuje stresem 🙂

Wednesday November 15th, 2017 02:30 PM

No właśnie co z tym stresem przy nerwicy ? Jak go rozpracować ?

Wednesday November 15th, 2017 08:43 PM

Przy nerwicy to kwestia wyborów…Można mieć bałagan w domu, ale zaliczoną godzinę biegania. Mniej płatną pracę, ale więcej czasu dla siebie itd. Ja się wciąż uczę, praktykuję, staram zrozumieć. Szukam Chi i Zen:)

Wednesday November 15th, 2017 01:06 PM

Monika jak na gorszy dzień to całkiem nieźle.

Thursday November 16th, 2017 07:38 AM

Poszło nieźle ale potem pod koniec dnia taka aż zwałka 🙁

Wednesday November 15th, 2017 09:16 AM

SABINKO co ja znów narobiłam że nie mogę odczytać postu tylko same komentarze 🙂 a tu takie extra posty. Buziaki i wszystko po angielsku

Wednesday November 15th, 2017 10:36 AM

U mnie działa Twój mail normalnie 🙂 Może tym razem wstawiasz spację na początku wpisywania lub na końcu? 🙂

Wednesday November 15th, 2017 11:08 AM

Sabinko po wejściu na stronę widzę tylko tytuł i komentarze i posta brak. Ja jestem chyba ofiarą losu. Nie wpisuje meila bo nie mam postu buuuu

Wednesday November 15th, 2017 11:14 AM

Łojojoj, U mnie na 3 komputerach i 2 telefonach działa wszystko OK. Spróbuj wyczyścić ciasteczka w swoim komputerze, wyłącz go i włącz oraz zobacz na różnych przeglądarkach (z jakiej korzystasz teraz?)

Wednesday November 15th, 2017 07:00 PM

Sabinko mówisz żeby nie czytać żadnych stron google z chorobami itd. A czy czytając nie panikuj nie nakrecamy tez czytaniem artykułów i analizowaniem objawów?czy to nie jest to samo?moze trzeba zrobic calkowity reset internetu?

Wednesday November 15th, 2017 08:29 PM

Justynko, jest spora różnica między googlowaniem chorób, a czytaniem Niepanikuj. Tutaj uczysz się jak sobie radzić z lękiem. Zresztą… jeśli faktycznie odczujesz poprawę bez kompletnego resetu to śmiało tak zrób. Cokolwiek działa.

Wednesday November 15th, 2017 09:12 PM

Sabinko a masz coś na beznadziejna ex miłość
Która ciąąąąąągnie się ze aż kręci w głowie i siły odbiera? 🙂

Thursday November 16th, 2017 10:53 AM

C.Z.A.S 🙂

Thursday November 16th, 2017 11:52 AM

Ehhhhh 😃

Thursday November 16th, 2017 03:03 PM

Dzięki Sabi 😉 miałam na prawdę dobrych kilka dni wynajelam mieszkanko i byłam tak zajęta przeprowadzka ze zupełnie zapomniałam o leku to jest niesamowite 😉 prawda jest taka ze trzeba być cały czas czymś zajętym czymś co sprawia nam radość . Dziś do mnie wraca po malu rzeczywistość.. pogoda , gorszy dzień i mam też problem niekiedy z przełykaniem posiłku czy to objaw nerwicy? Dziś się zdenerwowalam i trochę spanikowalam dlatego od razu tu zagladam bo mi pomagają Twoje posty w uspokojenie się. Wierzę juz ze da się z tego wyjść i jakoś to ogarnąć trzeba tylko się odnaleźć w sobie.. 😉

Friday November 17th, 2017 07:45 AM

Pewnie, że się da! Trochę pracy nad sobą i wszystko będzie ok!

Friday November 17th, 2017 12:15 PM

Dziewczyny a jak macie okres to też ćwiczycie? Sabinko Ty biegasz?
U mnie dziś pierwszy dzień, czuje się jak zdjęta z krzyża a do tego jeszcze katar mnie męczy…. marzę tylko żeby walnąć się na kanapę i nakryć kocem 🙂
To moje wieczorne plany 🙂

Friday November 17th, 2017 01:00 PM

Ja zależy kiedy. Zwykle trudno znoszę “te” dni. Ale jak nie biegam to idę na dłuuuugi spacer z Suzie. I piję dużo mięty, szałwii i tymianku z imbirem na kilka dni przed. Kanapa i koc w tych dniach to moi najlepsi przyjaciele. I pudełko lodów 🙂

Friday November 17th, 2017 02:05 PM

Przed tak ale pierwsze dwa dni nie ćwiczę tylko dbam o siebie jak mogę , potem już jest z górki . U mnie najgorsze napięcie przed jak już się pojawi to luzik 😁

Friday November 17th, 2017 02:54 PM

W te dni to mi trudno funkcjonować w domu :/. Bieganie i długi spacer odpada. Gdy pracowałam w te dni najczęściej brałam wolne :/. Wiem, że są kobiety, które w te dni czują się dobrze ale ja do nich nie należę :/