Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

47 Comments

Friday November 17th, 2017 12:09 PM

Tak znamy to. Sabi może post o tym jak się nie dołować gdy po kilku miesiącach spokoju od pewnych lęków, objawów itp. Przychodzi dzień kiedy to wszystko wraca :/. Mnie dzisiaj przerosło 5 kroków do sklepu, a wczoraj mega atak podczas wieczornej kąpieli czego nie miałam już dawnooooo :/

Friday November 17th, 2017 01:02 PM

Aniu, ataki paniki nie wracają. Jak pojawił się po kilku miesiącach to oznacza, że po porostu się z nimi nie rozprawiłaś i teraz dają o sobie znać intensywniej. Zapewne była jakaś przyczyna – kłótnia, brzydka pogoda, trudne sprawy… 🙂

Friday November 17th, 2017 01:34 PM

Dzięki. Staram się by pogoda, kłótnia itp. nie miały wpływu na moje samopoczucie. Jestem przekonana, że czegoś jeszcze nie ogarnęlam w takim razie tylko kuźwa czego. I w takim razie jak sobie radzić w takiej sytuacji by się nie poddać ?

Saturday November 18th, 2017 08:57 AM

Ania, czy robiłaś koło życia? Co Ci wyszło?

Saturday November 18th, 2017 09:43 PM

Robiłam i zdaję sobie sprawę jak to u mnie wygląda ale wiem też, że nie mogę mojego samopoczucia przypisywać temu.

Sunday November 19th, 2017 08:51 AM

Żeby pokonać lęk trzeba spróbować naprawić to o czym mówi. Ciężko mieć dobre samopoczucie jak świat się wali 🙂

Sunday November 19th, 2017 11:27 AM

Mi już dawno się zawalił :/. I non stop coś dochodzi.

Sunday November 19th, 2017 11:33 AM

Trzeba działać, aby to zmienić 🙂

Sunday November 19th, 2017 12:03 PM

Dajcie link do tego koła życia 🙂

Monday November 20th, 2017 12:28 PM

Wczoraj się dowiedziałam, że moja siostra jest w ciąży i przyszło jest to łatwo. Koleżanka wyszła za mąż i poznała męża nawet go nie szukając. Mój brat bierze Ślub co wyszło bardzo spontanicznie, a ja jak sobie uzmysłowie ile zrobiłam by pokonać nerwicę i żyć normalnie to szok. I mimo tego wszystkiego nadal jestem w czarnej dupie :/.

Tuesday November 21st, 2017 02:00 PM

Aniu, a co to jest to “ile zrobiłam” ?

Tuesday November 21st, 2017 06:43 PM

Dwie terapie, które razem trwały 3 lata, przeczytanie sporo książek, metody niekonwencjonalne, które wymagały ode mnie sporo czasu bo przez dwa tygodnie przez 10 godzin siedziałam ze stopami na blaszkach i trzymałam w dłoni blaszki. Teraz się z tego śmieję. Wszelkie badania. Dieta, suplementacja, medytacja, bieganie też było i pewnie jeszcze coś pominęłam.

Wednesday November 22nd, 2017 08:20 AM

Ania, a czy biegałaś regularnie przez kilka miesięcy? Czy tylko wyrywkowo raz na czas?

Wednesday November 22nd, 2017 12:24 PM

Kilka miesięcy nie biegałam. Zaczęłam w złym okresie bo w zimie. Non stop coś mnie łapało. Problem z uchem odnawia mi się do dnia dzisiejszego :/. Mega bóle głowy prawie po każdym biegu no ale biegałam ale czułam, że coś robię źle i zbastowałam. Potem było z tym różnie. Teraz nie biegam bo mam zakaz. Muszę doprowadzić kostkę do ładu bo zaczęła żyć własnym życiem :/. Sabi orientujesz się może czy przy noszeniu stabilizatora możliwe jest uczucie ciepła w nodze ?. Niby kostka mniej puchnie ale nie wiem dlaczego kilka razy w ciągu dnia jest to uczucie gorąca w nodze :/.

Wednesday November 22nd, 2017 08:40 PM

Nie ma pojęcia nawet co to stabilizator 🙂

Wednesday November 22nd, 2017 09:45 PM

Orteza stawu skokowego 😉

Friday November 17th, 2017 12:19 PM

Ja staram się wtedy wstać od biurka i gdzieś iść. Idę albo do wc albo do pokoju obok na ploteczki. Ale są takie sytuacje np na spotkaniach że nie możemy wstać i wyjść….
I co wtedy?
Ja staram się skupić na pisaniu i zaczynam notować cokolwiek co oni tam mówią, ale zauważyłam że też się kręcę na krześle, co chwila zmieniam pozycje. Ciekawe jak to wygląda przed osobami które siedzą na przeciwko mnie, czy w ogóle to zauważają że się wiercę.

Friday November 17th, 2017 12:58 PM

Fajna strategia !

Friday November 17th, 2017 12:31 PM

Witam,a co w sytuacji,gdy ciężko wystać godzinę w Kościele?Mam z tym problem ,a jak nie chodzę,mam z kolei wyrzuty sumienia .Wierze w Boga,ale odkąd urodziła się moja córka mam tenproblem ,bo przestałam chodzic regularnie .No i włącza mi się jakiś niepokój ,jak muszę godzine siedzieć na Mszy. Drugie pytanko,czy czuć lęk ,to w jakiś sposób godzić się na przemijalność życia? Bo jednak normalnie. Iepanikujacy tak często o tych rzeczach nie myślą,może to głupie,e taka mnie refleksja naszła.Lozdrawim😀

Friday November 17th, 2017 12:57 PM

Spróbuj sobie ułożyć strategię jak w pracy. Może rozmawiaj wtedy z Bogiem? Odmawiaj w myślach modlitwę? Mimo, iż jestem niewierząca to jestem pewna, że Bóg nie osądza chorych lub matek, które nie mają czasu. Pamiętaj też, że adrenalina zaburza nasz sposób myślenia i wszystko wydaje nam się smutniejsze niż jest w rzeczywistości. Więcej ćwiczeń i spacerów na świeżym powietrzu na pewno poprawi humor.

Friday November 17th, 2017 01:28 PM

Ja w kościele też mam problem, a muszę chodzić z córką bo jesteśmy przed pierwszą komunią. Jest mi gorąco, nogi jak z waty. Ostatnio dwie niedziele nie byłyśmy, po prostu znalazłam wymówkę 😉

Saturday November 18th, 2017 01:33 PM

Sabina ,dziekuje za fajną radę.Co do ruchu, to zgadzam się, ale ja na krótkich dystansach walcze z zawrotami głowy, a po 20-30 minutowym marszu z obciązeniem typu wózek z córka -jakies 25 kg ,plus zakupy i wszystko potem tacham na pietro do domu, a i tak mam cienkie cisnienie 95/65 po tym wysilku, a tetno 85.ale to po propranololu,biore malenska poloweczkę, 5 mg- na tarczyce i szybki puls, a tak mi cisnienie po minimalnej dawce spada. a kiedys bralam leki na tarczyxce i chodzilam 10 km marszem dziennie i swietnie sie czułam, ale wtedy pracowalam.
do MONIKI-ja polecam spiew w chorze, serio.ja przez wieloletnie spiewanie w chorze , w mlodym skladzie mialam swietna forme.Po kilkugodzinnym spiewaniu PRZEPONA pracuje jak po dlugim biegu. i czlowiek uczy sie oddychac przepona, co pomaga. Teraz nie mam prob, ale zawsze jak chodze , lepiej sie czuje.

Sunday November 19th, 2017 08:56 AM

Anne, a w jakim chórze śpiewałaś? Ja właśnie szukam chóru, który zaśpiewa na moim przyjęciu weselnym 🙂

Sunday November 19th, 2017 03:33 PM

Ja śpiewałam w chórze kościelnym ,teraz mamy próby okazyjnnie w Dąbrowie Górniczej j ,repertuar gównie kościelny .Śpiewaliśmy na wielu ślubach w kościele tzn .śpiew stanowił oprawę ceremonii ślubnej .Jak coś ,to goracobpolecam😃😃😄,ale to w Dabrowie

Sunday November 19th, 2017 03:38 PM

Jaaaaaaaa! A ja szukam w Dąbrowie Górniczej i takiego chóru szukam! Czy to może być przypadek :)? hahaha Jak się nazywa Wasz zespół? Czy są na Was jakieś namiary? Zaśpiewacie mi 3 piosenki ? <3

Sunday November 19th, 2017 09:29 PM

A jaki termin ślubu? Dopytam i szczegóły prześlę na maila. A stronki nie ma ,ale dziewczyna ,która nas prowadzi znaczy nasz chór,też ma swój zespół z narzeczonym saksofonista ,więc jest trochę możliwości

Monday November 20th, 2017 07:42 AM

Napisałam do Ciebie @ 🙂

Saturday November 18th, 2017 06:01 PM

Witam! właśnie odkryłam tego bloga i jest naprawdę ciekawy. Gdy przeczytałam o panice w pracy od razu pomyślałam, że to o mnie.Mam dokładnie tak jak piszesz Sabinko. Tylko u mnie jeszcze dochodzą bóle głowy, zimne poty ścisk w policzkach i wiele wiele innych. Po przeczytaniu paru Twoich art. od razu poszłam biegać. Co prawda dałam radę tylko 17 min. ale zawsze coś. Niestety choruje na hashimoto i boję się, że mi nie pójdzie tak łatwo z moimi dolegliwościami nerwicowo lękowymi:(

Sunday November 19th, 2017 08:54 AM

No super! 17 minut to extra wynik. Ważne, by zaprzyjaźnić się z bieganiem na stałe 🙂 Hashimoto nie pomaga, ale dla chcącego …

Saturday November 18th, 2017 06:23 PM

Sabinko cały czas mam te zaburzenie wzroku
Ćwiczę, spaceruje i tak czasami mam
Co robić?
Przejdzie czy zmienić oczy? 😃

Sunday November 19th, 2017 08:52 AM

Samo przejdzie, nic się nie martw 🙂

Saturday November 18th, 2017 10:23 PM

Sabinko, czemu sztuczne oświetlenie może mieć wpływ na atak paniki? Zauważyłam, że jak jestem w jakimś pomieszczeniu i palą się jarzeniówki lub inne dziwne światła to robi mi się dziwnie przed oczami, kręci mi się lekko w głowie, co powoduje u mnie lęk. Tak samo jak zgaszę światło i jest całkiem ciemno to jakoś tak mi faluje przed oczami. Dziwne, że nawet to ma wpływ na nerwicę i zastanawiam się, jak to się dzieje. 😏

Sunday November 19th, 2017 08:50 AM

Agata, ma to związek z nadmiarem adrenaliny. Twoje ciało dba o to, abyś lepiej widziała przeciwnika, którego należy atakować lub uciekać. W związku z tym wzrok się wyostrza co oznacza jest wrażliwy na światło/ zmiany oświetlenia.

Sunday November 19th, 2017 08:02 AM

To dziwne , spełniam swoje marzenie a mój lęk zamiast malec się zwiększył . Napięcie mam w sobie teraz non stop …chyba boje się ze nie podołam i ze ludzie na wykładach zauważą ze coś ze mną nie tak 🙁 ale w głębi dyszy czuje ze robię dobrze i jestem szczęśliwa tylko ten lęk …:(. Co robić ??

Sunday November 19th, 2017 08:48 AM

Maggie, A czy dotarłaś do swojej przyczyny ataków paniki? Przyczyną było to, że chciałaś spełnić właśnie to marzenie, a tego nie robiłaś?

Sunday November 19th, 2017 06:22 PM

Jedna z przyczyn napewno było nie podążanie swoją ścieżka.. co teraz próbuje zmienić 🙂 kolejne przyczyny to słaba wiara w siebie ale chęć bycia najlepszym i lęk przed porażka i oceną innych

Monday November 20th, 2017 07:42 AM

Hmmm, a może warto dać sobie troszkę czasu? To nowa sytuacja, nowe obowiązki, stres związany z nieznanym? Ty jesteś ambitną kobietą i stawiasz sobie wysoko poprzeczkę. Zrób sobie może takie ćwiczenie, gdzie opiszesz swoje najgorsze obawy, które mogą się wydarzyć i zaakceptuj je. Np. Jeśli ktokolwiek miałby zauważyć, że masz atak paniki to niech i tak się stanie. Gdybym ja zauważyła, że cokolwiek dzieje się niedobrego z kimkolwiek z moim towarzystwie to od razu biegłabym do tej osoby z pomocą. Wcale nie pomyślałabym sobie niczego złego. A nie wiem czy wiesz, że studia są na liście top 7 najbardziej stresujących wydarzeń w życiu człowieka 🙂 A w okresie sesji wiele osób ma ataki paniki 🙂

Monday November 20th, 2017 08:14 AM

Dziękuje ! Z każdym kolejnym zjazdem jest w sumie trochę lepiej , masz racje z tym czasem i ta moja ambicja… bardzo się cieszę z tego ze je podjęłam i b mnie interesują tylko właśnie strasznie się obawiam egzaminów i tego jak mój zmęczony organizm zareaguje 🙂
Cóż , wypisze wszystkie najgorsze sytuacje i stawie im czoła ! Będzie co będzie a zdrowie jednak najważniejsze ! No i zawsze można poprawiać 🙂

Sunday November 19th, 2017 08:52 AM

Tez mam takie wrażenie, walcze cały czas, rozpisuje w zeszycie, cwicze a potrafie cały dzień mieć miękkie nogi. Jak schyle głowę to mi się wiruje…
I mam chwile zwątpienia czy ja dam rade?

Sunday November 19th, 2017 11:30 AM

Też mam w sobie napięcie non stop i ogólnie znowu kryzys ech.

Saturday November 10th, 2018 08:48 AM

Hej a jak sobie poradzić jak właśnie pracuje na kasie i nie mogę zejść?

Sunday November 11th, 2018 08:55 AM

A jak wygląda sytuacja w pracy jak dostajesz ataku paniki? Co się wtedy dzieje? Możesz opisać dokładniej?

Sunday November 11th, 2018 04:28 PM

Najczęściej obsługuje na siedząco kasę w sklepie spożywczym nie lubię tej czynności bo zwykle mam kolejki a w trakcie uciec nie mogę. Gdy pracuje na sklepie jest w miarę bo rozkładam towar zajete mam myśli na kasie nie.tam uderza mnie gorąco w głowie zczyna mi się koliwac pojawia się chęć natychmiasto we ucieczki wtedy wołam kogoś by ktoś otworzył druga kasę .myśli w głowie ze juz więcej nie przyjdę tutaj.i panika jak do domu dojdę jak się trzesę. Zazwyczaj nie wstaje nawet stamtąd bo wiem ze jak wyjdę to już nie usiade spowrotem

Tuesday November 13th, 2018 07:52 AM

Aga, spróbuj się nie bać, a wręcz atakować. Atak paniki nic nigdy Tobie nie zrobi. Jedyne co może się wydarzyć to właśnie to, co opisałaś: uderzenia gorąca, zawroty głowy itd. Ale przecież miałaś je wiele razy i dalej żyjesz, prawda? Idź na kasę z przekonaniem, że NA PEWNO będziesz miała kolejny atak i celowo przywołuj go do siebie. Jak Ci każe wołać kogoś na kasę to celowo nie wołaj. Jak Ci każe uciekać to go wyśmiej i siedź dłużej. Może spróbuj przywołać atak celowo w domu? I wtedy skacz, rób pajace, pompki – zobaczysz, że wtedy zniknie jak ręką odjął. Ataki paniki przychodzą do tych co się boją! Jak przestaniesz się bać to nic do Ciebie nie przyjdzie. Trzymam mocno kciuki za Ciebie!!!!! Bądź dzielna i pokaż kto tu rządzi.

Tuesday November 13th, 2018 01:08 PM

Dziękuję bardzo za słowa otuchy .Dziś to wypróbuję. Staram się czasem w domu celowo wywołać jak mam taki niepokój ale on wtedy nie przychodzi.

Tuesday November 13th, 2018 02:34 PM

No właśnie na tym to polega 🙂