Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

12 Comments

Tuesday November 21st, 2017 03:40 PM

Ja mam teraz dużo na głowie, ogólnie studia, pisanie pracy magisterskiej, praca, planowanie ślubu. Nie nudzę się od wielu miesięcy WCALE. A czasami lubiłam się ponudzić…ataki paniki poszły w las. Ale czy uciekły na zawsze to nie wiem. Na pewno jest pod tym względem o wiele lepiej 🙂 m.in dzięki wcześniej temu blogowi. Teraz już nie czytam nowych wpisów, bo ich nie wykupuje, nawet jakbym wykupiła to by się może zmarnowały, bo nie miałabym czasu często tu regularnie zaglądać. Tak pewnie to wina nie za dobrej organizacji. Pomogłam też ja sama sobie. Nagle zdałam sobie sprawę z kilku rzeczy. Niektóre nawet drobne wydarzenia w życiu mogą nam nagle pokazać……, że niektóre rzeczy nie muszą być tym na co wyglądają. Wszystko zależy od podejścia. Owszem ataki paniki są straaaaszne czujemy się wtedy okrrrropnie, nawet okropnie to za małe słowo. Ale z drugiej strony gdy spojrzymy na to inaczej…. no to co się wtedy dzieje? W sumie nic (mimo, że w środku jest wojna). Trzeba zostać na polu bitwy i przeczekać w bezpiecznym miejscu. Lepiej w bezpiecznym miejscu, bo gdy ja kiedyś miałam ataki paniki to jak szłam to byłam w takim roztrzęsieniu, że bym mogła nawet pod samochód wejść. Negatywne myśli staram się też ograniczać.

Tuesday November 21st, 2017 03:43 PM

Czadowo! Marzę o tym, abyś już nigdy nie wykupiła Premium 🙂 Trzymam mocno kciuki!

Tuesday November 21st, 2017 06:35 PM

Ja zanim się rozbudzę to rozpalę w piecu, nastawię pranie, pościelę łóżko, ogarnę siebie i pokój i dopiero idę na śniadanko. Chyba robię to po to by odpuścił trochę lęk i bym trochę zgłodniała bo rano mam słaby apetyt :/. Zawsze jem śniadania ale fajnie jakbym jadła tyle co na kolację. Praktykuję wdzięczność tak naprawdę od kilku lat. Nie zapominam o innych i zgodzę się pomagać można w różny sposób. Ja oddaję ubrania w których już nie chodzę albo dekoracje, które nie są mi potrzebne. Zbieramy resztki jedzenia i oddajemy sąsiadce, która ma co dać jeść świnkom. Sabi Ty masz dzieciaka ?;)

Wednesday November 22nd, 2017 08:19 AM

Tak. Takiego prawie mojego mam 🙂

Thursday November 23rd, 2017 01:28 PM

🙂

Tuesday November 21st, 2017 11:12 PM

A jaka rada na nieżyczliwe koleżanki w pracy .Pracuje w takiej ekipie gdzie każdy każdego obgaduje i czeka tylko na czyjeś potkniecie żeby było o czym gadać.Co dziennie słysze uwagi że niemam dzieci to powinnam być codziennie uśmiechnieta,pełna energi a najlepiej robić za nie bo one maja dzieci ( wiecie najbardziej płacza te co maja dzieci na studiach heh) i sa strasznie zmęczone .I jak one sie obijaja to jest ok ale jak ja czasem coś zawale to jest afera i szeptanie po kątach że niedość że wygodna w życiu to jeszcze w pracy .Staram się odpierać te ataki ,ale zauwarzyłam że mnie to pużniej strasznie nakręca i póżniej moje nerwy już szaleja kiedy musze do tej pracy iść.

Wednesday November 22nd, 2017 08:27 AM

Weronika, to że ktoś coś mówi to nie oznacza, że tak jest. O mnie rodzina mówi, że jestem “wybredna”. A ja jestem doświadczona, a nie wybredna. I przykładowo, gdy idę do restauracji i serwują mi sałatkę grecką z serem feta, a dadzą tam ser feto podobny to jest dla mnie oczywiste, że za coś takiego nie zapłacę. A dla kogoś kto nie jadł prawdziwej fety nie zrobi to różnicy. Trzeba patrzeć na takich ludzi z wyrozumiałością i starać się zrozumieć ich ograniczony punkt widzenia. Koleżanki same zrozumieją, jak znajdą się w podobnej sytuacji do Twojej.

Wednesday November 22nd, 2017 03:46 PM

Weronika ja takie sytuacje olewałam. Gdy pracowałam jeden z moich pracodawców miał coś do mnie ale nigdy nie powiedział o co mu chodzi. Nigdy nie odpowiadał na moje Dzień dobry. Miałam totalnie to gdzieś i z uśmiechem każdego dnia mówiłam mu Dzień dobry i miałam czyste sumienie, że zachowuję się ok. Rób swoje i tyle 🙂

Wednesday November 22nd, 2017 07:20 AM

I jeżeli czasem zdarza sie jakies przeciwnosci, to nie wolno sie zniechecac, tylko dzialać dalej prawda? 🙂

Wednesday November 22nd, 2017 08:30 AM

Oczywiście. Przeciwności można traktować również jako cenne lekcje 🙂

Thursday November 23rd, 2017 10:07 AM

Wreszcie zrobię cos dla siebie :-). we wtorek pakuje walizki i jadę na 3 dni do spa. Zostawiam dzieci babci i jadę nabrać energii do źródełka. Ale już pewnie wiecie co dalej…. Zaczęły mnie brać wątpliwości. Po pierwsze jadę z towarzystwem które mało znam, jedziemy razem pierwszy raz. No i czy ja dam radę tam naprawdę odpocząć, czy będę się potrafiła zrelaksować a nie tylko myśli w głowie….
Aaa nie będę musiała prowadzić auta, zawiozą mnie 🙂

Thursday November 23rd, 2017 05:32 PM

O tym można się przekonać tylko w jeden sposób. Po prostu jechać 🙂