Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

18 Comments

Friday January 26th, 2018 10:42 PM

A ja głupia jeszcze na studia poszłam 😆

Saturday January 27th, 2018 05:24 AM

No właśnie ja bym chciała być kimś innym niż jestem ,nerwica podyktowała mi wcześniej ścieżki na skruty ,którymi ślepo szłam bo myślałam że jak coś omine to będzie łatwiej .A było jeszcze gorzej .Naszczeście mam prace ,która jest absolutnie poza strefa mojego komfortu ale jest .Bo jak zostane kiedyś sama to musze za cos zyc a mam dwoje starszych schorowanych rodzicow i zero meża ,narzeczonego itp.To jest tez mysle jedna z przyczyn ,boje sie samotnosci ale nieumiem tego zmienić ,jak moja mama źle sie czuje to dostaje palpitacji bo boje sie ze ja zaraz strace i ze tego nieudzwigne sama .To zamartwianie sie to jest tragedia .Poszłam wczoraj w końcu do stomatologa a długo niebyłam bo sie boje strasznie i pani mi muwi ze 3 zeby napewno do kanałówki .Wyszłam zapłakana i sie zaczeło samoubiczowanie ,ze mogłaś isc wcześniej ,mogłaś je dokładniej myć ( dzieki nerwicy mam czasem zwlaszcza przed praca odruch wymiotny po wlozeniu szczoteczki do buzi ,i jak tu myc 2 min zeby ) .Kwintesencja tej wizyty było że wruciłam wczoraj do domu ,będac kłębkiem nerwów i cała noc niespałam bo przyśniło mi sie ze te zeby mi wypadaja 😀 Naprawde ciezki dzien a bylo raczej tak stabilnie ostatnio :(:( No nic lece właśnie do pracy ,a pożniej pobiegać na siłowni może wybije głupie myśli 🙁

Sunday January 28th, 2018 09:27 PM

WERONIKA co do dentysty to doskonałe Cię rozumiem. Przed nerwicą wizyta u stomatologa nie była dla mnie stresem i gdy tylko czułam, że coś jest nie tak to na drugi dzień już byłam na fotelu i nie ważne, że miałam np . okres. Teraz dentysta to stres głównie przez odruch wymiotny :/. W tamtym roku się przełamałam i sama nie wierzę, że udało mi się tak wiele. Mimo to nadal mam zęby do leczenia i nadal z tym zwlekam. Kosztuje mnie to dużo motywacji oj dużo ale wiem, że czas iść bo wiadomo, że z tym lepiej wcześniej. W takich sytuacjach czuję piętno nerwicy i cholernie mnie ona drażni.

Saturday January 27th, 2018 03:12 PM

Hejo to znów ja ☺ ostatnio mam gorszy okres nie ogarniam myśli lekowych. O czym nie pomyśle lęk i się wkręcam i wierze tym myślą 😖 i co z tym zrobić? Dół i bezradność dodam że te natrętne myśli zaczęły się od myśli ze rok temu miałam mega kryzys przez miesiąc siedziałam w domu bo się bałam wyjść itp i przerazila mnie ta myśl że
to teraz wróciło i że znów tak będzie że nigdy nie wyjdę z tego 🙏 cały czas rozpisuje myśli może coś robie nie tak? Ostatnio chyba doszłam do wniosku że nadal nie potrafię zaakceptować tego stanu i żyć mimo tych myśli. Sabi poratuj

Sunday January 28th, 2018 08:01 PM

Mało czasu na zmartwienia równa się lepsze samopoczucie. Trzeba mieć na uwadze, że mamy prawie luty. Organizm ledwo żyje po zimie bez słońca co odbija się na poziomie energii. Spróbuj sobie zapisać tą myśl: “Dół i bezradność dodam że te natrętne myśli zaczęły się od myśli ze rok temu miałam mega kryzys przez miesiąc siedziałam w domu bo się bałam wyjść itp i przerazila mnie ta myśl że to teraz wróciło i że znów tak będzie, że nigdy nie wyjdę z tego” i zamienić na pozytywną. Np. Rozbiłam ćwiczenia z Niepanikuj i wiem, że martwię się tym co dzieje się na prawdę w danym momencie, a nie tym co będzie w przyszłości.

Saturday January 27th, 2018 06:43 PM

Sabi pomóż z czarnymi myślami ;( powiedz mi czy to normalne że gdzieś tam się przewijają myśli ze zwariujemy albo boimy się ze możemy zrobić komuś krzywdę? Wiem że to nie możliwe przecież znamy siebie ale czemu to się pojawia? Nie mogę się normalnie zrelaksować tak jak kiedyś oglądać film czy poleżeć odpocząć bez tych okropnych myśli czy wszystko ze mną w porządku. Trudny jest odpoczynek bo jak masz chwile żeby się położyć to zaczynasz myśleć ..

Sunday January 28th, 2018 08:02 PM
Saturday January 27th, 2018 09:39 PM

Droga Pani Sabino, czy jest szansa na wpis o objawach zwiazanych ze spaniem? I jak radzic sobie z nerwica, ktorej nabawil sie czlowiek w skutek przebytych klopotow ze zdrowiem np. Tezyczki?

Sunday January 28th, 2018 08:03 PM

W takim wypadku najlepiej wyleczyć tężyczkę skoro ona jest powodem.

Sunday January 28th, 2018 08:26 PM

Ja miałam kompletny spadek formy i w pracy taka panike, że się trzęsłam. Mówię rusz tyłek wiec jeden dzień biegałam ,drugi biegałam ,trzeci i nagle ups ból stopy taki że zaczęłam kuleć 🙁 Ja to mam szczęście ,ale powiem wam ze taki intensywny wysiłek pomaga ,naprawdę wybija głupie myśli i pomaga w samopoczuciu .Szkoda że tylko na kilka godzin a później znowu jest jazda 🙁 Ale te parę godzin i tak jest zbawienne 🙂

Sunday January 28th, 2018 10:56 PM

Tezyczka wyleczona, lęki pozostaly.

Sunday January 28th, 2018 11:47 PM

Mój cel noworoczny: pokonać nerwicę. Jak to robię? Po prostu działam, wychodzę do ludzi, chodzę do centrum handlowego, chodzę do kina. Przed samym wyjściem nie czuję się najlepiej ale mowie sobie, ze to chwilowe i jak zajme głowę czyms innym np. zakupami to myśli pójdą w siną dal 😉Jest coraz lepiej bo udaje dzięki temu działaniu widzę, że mogę normalnie żyć. Oczywiście miewam gorsze dni ale wtedy myślę sobie, że jeszcze jestem panikarą więc normalne, że odczuwam ucisk na klatce czy szybsze bicie serca ale panika dopadła mnie już 84729485 razy więc kolejny raz znowu nic mi nie zrobi. To naprawdę działa! Atak się po prostu rozpływa a ucisk po kilku minutach ustępuje. I ja wierzę w to bardzo głęboko, że jak zmienie się na lepsze tzn. będę bardziej pozytywna, nie będę się stresować każda pierdołą i zaakceptuje lęki w 100% to one miną. Nie wiem czy to dobra droga ale mi pomaga ☺ dodatkowo dziewczyny niedługo wiosnaaaa 🌾🌼🌻

Monday January 29th, 2018 08:03 AM

Sabinko jak czytam to rozumiem i przestaje się bać a potem są dni ze masakra. Weekend był trudny bardzo może dlatego że za dużo wolnego czasu. Wyżylam się na chłopaku chciałam skończyć ten związek bo myślałam że muszę zacząć wszystko od nowa . Po prostu być sama i wtedy zacząć działać i się zmieniać. Ale on nie dał się. Przytulal mocno i mówił ze pomoże mi z tego wyjść ze bardzo mnie kocha i ze to nerwica mną kieruje teraz. Ja juz nie wiem.. czuje się w środku pusta nie wiem co czuje nic mnie nie wzrusza robie rzeczy nie przemyślane. Wymyśliłam sobie ze jak go zostawię to mi będzie łatwiej samej i bez żadnego planu ani nawet nie myślałam o jego uczuciach o tym jak go ranie po prostu chciałam to zakończyć. Pogoda dobija okres idzie jestem wykończona. . Nie ukrywam tez nie nie biegam a regularność ćwiczeń jest średnia po prostu nie mam siły…

Monday January 29th, 2018 08:39 PM

PMS- najgorzej! Dużo ruchu i mięty pomoże!

Thursday February 1st, 2018 01:46 PM

Witam
Wiesz masz rację z tym co piszesz. Że trzeba będzie zapłacić odpowiednią cenę za to. Moja nerwica i ataki paniki z którymi sobie nie do końca daje radę związane są ze śmiercią rodziców. Do tego wszystkiego żyłam w związku małżeńskim z alkoholikiem, ktory wszczynał awantury itd. Boję się tego wszystkiego ale widzę to światełko.

Thursday February 1st, 2018 07:32 PM

Światełko najważniejsze 🙂

Tuesday February 6th, 2018 04:55 PM

Czy ceną jaką musimy zapłacić może być np nasz wizerunek ? Którego się tak kurczowo trzymamy ?😉

Tuesday February 6th, 2018 06:53 PM

😉