Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

15 Comments

Tuesday March 12th, 2019 08:51 PM

Hej. Sabina czy jeżeli chodzi o ruch żeby walczyć z nerwicą lękową to czy 30 minut dziennie na rowerku stacjonarnym codziennie to za dużo, w sensie, że codziennie. Czytałam, że lepiej 3-4 razy w tygodniu po 40 minut. Powiem, że po 2.5 miesiąca 30 minut codziennie odczuwam fizyczne zmęczenie i ból nóg. Wcześniej byłam kompletnie bez ruchu praktycznie wszędzie autem i do tego kanapowiec. Może, ktoś z panikowiczów mi coś podpowie. Pozdrawiam 😉

Wednesday March 13th, 2019 10:53 AM
Wednesday March 13th, 2019 07:29 PM

Hej. Czy taka ciężka głowa tez u Was występuje ? Ja mam od kilku dni taką i takie bóle za oczami i na czubku głowy . Sabinko czy ty tez tak miałaś ?

Thursday March 14th, 2019 12:50 PM

Aktualnie na 7 osób z którymi pracuję w korpo narzeka na bóle głowy 🙂 W tym ja 🙂

Thursday March 14th, 2019 08:58 AM

Jeszcze mam takie pytanie , czyli jak rozumiem gdy nie będę dodawała „drugiego lęku” do sytuacji stresowej czyli tego lęku przed objawami stresu to nerwy powinny się zregenerować ? Nawet jak przeżywam sytuacje stresowe , ale świadomie ?

Thursday March 14th, 2019 12:49 PM

jakiś przykład?

Thursday March 14th, 2019 12:56 PM

Mam lekkie ataki paniki kiedy się wypowiadam przed klasą. Jeżeli nie będę się nimi martwiła i uczyła się odpowiednio podchodzić do stresu to te nerwy się zregenerują ? Zawsze byłam przejęta w takich sytuacjach ale teraz z nerwicą każda wypowiedz wiąże się z atakiem paniki niestety

Monday March 18th, 2019 08:07 AM

Atak paniki i stres przed wypowiadaniem się publicznie zaczynają się na tej samej ścieżce 🙂 Kwestia zrozumienia tego mechanizmu. Trzeba nauczyć się rozróżniać stres od ataków. Bo inaczej każdy stres przypiszesz atakom, a co za tym idzie dostaniesz w efekcie ataku paniki. Ale trzymam za Ciebie mocno kciuki i generalnie jestem bardzo dumna, że masz odwagę wypowiadać się publicznie.

Monday March 18th, 2019 09:56 AM

Dzięki! Czyli wychodzić stresowi na przeciw ale pamiętać ze to tylko stres a nie ataki paniki . ??

Tuesday March 19th, 2019 07:56 AM

Tak 🙂

Thursday April 11th, 2019 03:45 PM

Zgadzam się , że stres potrafi namieszać.W moim przypadku to przede wszystkim stres winny jest ataków paniki.Nie potrafię zapanować nad stresem.Najgorsze jest to że stresują mnie choroby bliskich i nie umiem sobie z tym poradzić.Niedawno zmarł mój kolega a teraz bliska osoba z rodziny jest w ciężkim stanie w szpitalu , lekarze nie rokują.Wiem że z takimi sytuacjami zmagają się inni i jakoś żyją. Ja mam problem , ponieważ boję się udarów,wylewów,ataków serca itp. ogólnie o moje zdrowie. Już był moment że wszystko sobie poukładałam,znam mechanizm nerwicy,wiem dużo.Niestety rozłożyła mnie śmierć kolegi /wylew/ a teraz ciotka po udarze w ciężkim stanie. Maskara jakaś.Znowu miałam atak paniki,już nie tak duży jak rok temu pierwszy raz , bo wiem że nic mi nie zrobi ale jednak.Znowu ta franca dała o sobie
znać. Od 7 m-cy chodzę na psychoterapię , nie biorę leków i brać nie będę. Ogólnie moje ataki zawsze są w domu , normalnie wszędzie wychodzę,jeżdżę autem,stoję w kolejkach nie mam z tym problemu.Atak najczęściej jest w nocy lub wieczorem.W bezpiecznym miejscu jakim jest dom 🙂 ironia losu 🙂 odkryłam że stres mnie rozwala, jakoś ciężko sobie z nim poradzić,Chodzę na jogę, medytuję, treningi Jacobsona,czytam,cały czas coś robię ….mam dość. Trudna zajawka ta nerwica .Trochę ćwiczę, nienawidzę ćwiczyć , trudno mi to przychodzi .Czy spacery pomogą ? Bieganie też mi nie wychodzi.Jakieś inne pomysły jak wyluzować 🙂 Szukam cały czas sposobu na moją nerwicę .

Monday May 13th, 2019 10:47 PM

To teraz mój przykład, który idealnie to opisuje.
Każdy telefon np od taty (tata jeździ taxi na nocki do pracy), nawet gdy jeszcze z nim nie rozmawiałam, wywoływał u mnie lęk w pewnym sensie, od razu byłam przekonana że mu się coś stało! Po czym odebrałam i tata chciał się tylko zapytać gdzie zostawiłam jakieś tam klucze haha. Tak samo gdy mama do mnie dzwoni, od razu pojawiaja sie mysli, o boze, cos sie na pewno stalo dlaczego ona dzwoni do mnie o takiej porze, przeciez zwykle o tej porze robi to i tamto, na pewno sie komus cos stalo i chce mi o tym powiedziec! Po czym odbieram od niej telefon i np chciala mi przypomniec ze jutro musze cos tam zalatwic. To jest wręcz absurdalne 😛 i tak działa zamartwianie się w nerwicy lękowej. Nic się nie stało, nie ma żadnych faktów a ty wymyslasz tysiace scenariuszy co mogloby sie stac. A potem okazuje sie ze to nie bylo nic zlego a nawet cos pozytywnego. Dlatego nie warto sie martwic na zapas tylko jak juz to po otrzymaniu jakiegos konkretnego faktu.
Na dzień dzisiejszy w tej kwestii zrobilam bardzo duzy postep i zatrzymalam ten proces w mojej glowie 🙂
Pozdrawiam

Tuesday May 14th, 2019 08:00 AM

A jak jak jak jak to zrobiłaś? Ile czasu nad tym pracowałaś?

Tuesday May 14th, 2019 11:41 PM

Na początku nie potrafiłam nic z tym zrobić. Po prostu samoczynnie takie myśli się pojawiały. Później terapeutka przemówiła mi do rozsądku. I zapytała dlaczego ja ciągle myśle negatywnie, albo np ciągle w rozmowie podkreślam swoje niedoskonałości na przykład często wyśmiewam się z siebie oczywiscie z dystansem że mam kilka kg więcej, i powiedziała czemu nie mogę myśleć że schudnę a ciągle myślę że mi się cos stanie itd. Dlaczego nie moge uwydatniac swoich zalet zamiast skupiać się na wadach non stop. I to mi dało do myślenia. Przemyślałam to i stwierdzilam ze jakim czlowiekiem sie przedstawiasz w sensie w rozmowie z innymi i relacjach takim beda Ciebie odbierac! Tak samo z moim narzekaniem, bardzo nad tym pracuje bo u mnie nie ma dnia zebym na cos nie narzekala. I wtedy uswiadomilam sobie ze moze tata lub mama dzwonia i chca mi cos powiedziec pozytywnego a nie od razu czarne scenariusze ze chca mi powiedziec cos zlego. Przeciez tego sie nie jest w stanie przewidziec. Neutralizowalam te mysli. Pracowalam nad tym az w koncu nie mysle o tym.

Wednesday May 15th, 2019 09:44 AM

Brawo!