Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

15 Comments

Friday August 16th, 2019 10:51 AM

7 x 1 na 10 pytań!!!!

Friday August 16th, 2019 10:52 AM

Jestem w szoku, myślałam, że takie myślenie jest normalne. I faktycznie dużo osób mówi mi, że powinnam iść na urlop ;/

Friday August 16th, 2019 09:46 PM

Natrętne myśli były dla mnie najgorsze, gorsze niz objawy fizyczne, to bylo piekło. Ale wiecie co… życie to nie przypadek. Jakis czaz temu poronilam.(tak,tak wyszlam z nerwicy, idealnie zaczelo.sie układać a tu zonk, ale jedziemy dalej z tym zyciem… bo przeciez jest jak pogoda za oknem i czasem spriwadza do parteru), wiadomo, malo czasu minelo wiec glowa boli,’oeka i dymi od myslenia…od mysli typu dlaczego, co to będzie, strach przed następną ciążą. Jednak myślę, ze “zahartowanie” przez natrętne mysli z czasow nerwicy i oswajanie sie z nimi pomagaja mi w walce z racjonalnym myśleniem teraz. Programuje swoj mózg na dobry przyszly scenariusz, przynajmniej sie staram. Oj jest ciezko, jest 🙂

Monday August 19th, 2019 09:22 AM

Bardzo podoba mi się to co napisałaś. Najbardziej zdanie z wyrazem “programuje” 🙂 Niczym czarodziejka 🙂 Dodam tylko od siebie, że życie nie jest łatwe i zawsze wydarzy się coś, co nas zaskoczy. Trzeba wyciągać wnioski i uczyć się na błędach 🙂 To sekret do sukcesu 🙂

Monday August 19th, 2019 02:35 PM

Bloga czytam juz od jakiegos czasu, ale to moj pierwszy komentarz 🙂
Mialam dzis rozmowe kwalifikacyjna do ciekawego programu w pracy. Jakis czas temu, przed takim wyparzeniem pewnie zalewalby mnie natlok negatywnych mysli. Tymczasem wczoraj…bylam na spacerze w lesie, upieklam ciasto, ucielam sobie drzemke, a pozniej przygotowalam sie na rozmowe. Rezultat: brak spiny, sercowych rewelacji i negatywnych mysli. Rozmowa na ludzie a feedback pozytywny 🙂 Nie warto sie spinac.

Monday August 19th, 2019 07:54 PM

Cześć Ania, dzięki za pierwszy (i mam nadzieję nie ostatni) komentarz. Ogromne gratulacje za sukces w walce z natłokiem myśli. A po rozmowie jak – masz tą robotę? 🙂

Monday August 19th, 2019 10:03 PM

Dzieki! Odpowiedz dostane pod koniec sierpnia 🙂

Tuesday August 20th, 2019 08:24 AM

Trzymamy kciuki 🙂

Monday September 16th, 2019 12:56 PM

Dostalam sie do tego programu 🙂 🙂

Tuesday September 17th, 2019 06:43 AM

Wow, gratulacje! Super nowina.

Tuesday August 20th, 2019 06:25 PM

Ja musze sie pochwalić ze pojechałam na te zagraniczne wczasy i było to bite 2 tygodnie wolne od lękow i objawow somatycznych ,działałam tam jak karabin ,nawet raz niepomyślałam ze czegoś sie nieda ,niemożna ,niezrobie ;D Przyjechalam podładowana szcześciem i energia .Pierwszy dzień w pracy i deprecha .Czy to normalne po urlopie ,czy tylko panikowicze tak maja .Ta chwiejność nastrojów jest najgorsza ,raz euforia a raz totalny dół.

Thursday August 22nd, 2019 07:22 AM

Zarówno panikowicze i nie panikowicze mają depresję po powrocie do pracy z urlopu. Ja pracuję również w firmie, która zatrudnia około 250 osób i każda jedna ma po urlopie tygodniową depresję 🙂

Tuesday August 27th, 2019 11:21 AM

Hej,Sabi właśnie wczoraj doświadczyłam tego co tu napisane jest w poście. Zabolało trochę. Ponieważ w pracy mam znajomą.. która wczoraj już chyba nie wytrzymała mojego gadania na temat chorób. Zapytała się mnie czy wiem o tym,że co się z nią widzę to mówię tylko o chorobach ? Mówię jej,że tak już mam. Nie chciałam jej mówić,że mam taki problem ze sobą.. że wiecznie myślę o tym czy coś mi nie jest. No i mówi tak :”jak będziesz do mnie przychodziła na pogaduchy to od dziś nie ma rozmów o Chorobach,o tym co Cię boli,co Ci jest ” bo nie mogę już tego słuchać! Pozatym zapytała się ? Czy wiem o tym,że przyciągam do siebie źle rzeczy ?? Że myśląc cały czas o jedynym i tym samym czyli o chorobie ? To,że ja przyciągam do siebie. I w tym momencie wpadłam w panikę.. i boje się,że od własnej głupoty.. od tego,że nie mogę się ogarnąć olać to .. mogę być na coś chora… Co ja w takiej sytuacji mam zrobić Sabi ? Boje się tego.. od wczoraj czuje się jak na jakimś Haju 😢 jeszcze miałam od rana ciężki dzień.. nie umiem radzić sobie ze stresem w pracy i tak mnie zaczął boleć brzuch że musiałam lecieć do toalety.. czy to normalne ? Jelito drażliwe wiem że napewno mam na tle nerwowym.. ponieważ jak jestem spokojna wszystko jest dobrze. Jak tylko mam natrętne myśli na temat chorób,stres w pracy.. to zaczynają się problemy z brzuchem.. kłucie jelita, wzdęcia,zgada,gazy.. itd.

Wednesday August 28th, 2019 12:30 PM

Luśka, wszystkie te czarne myśli trzeba zapisywać i neutralizować. To jedyna skuteczna metoda na walkę z nimi. Zapisujesz negatywne myśli w swoim dzienniczku? Stres w pracy zawsze będzie i warto nauczyć się nad nim panować. Spróbuj od jakiejś książki, są też ćwiczenia na blogu – robiłaś? Problemy z układem trawiennym mogą być konsekwencją stresu. A na koleżankę się nie gniewaj. Po prostu zrób sobie postanowienie, że od dziś rozmawiasz tylko o pozytywnych rzeczach. Lub nie rozmawiasz w ogóle. Dzięki temu nie będziesz się również nakręcać.

Saturday September 7th, 2019 08:31 AM

Sabinko dziękuję za odpowiedź 😊 Mam książkę
Wykorzystaj Potęgę Podświadomości w Pracy. Będę miała teraz urlop postaram się zrelaksować. W tej chwili mam objaw Kluchy w Gardle.. paskudny. Cały czas próbuje przelknac ja.. ;( cały czas coś..