Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

11 Comments

Monday August 26th, 2019 02:55 PM

Hej,Sabinka powiedz mi w nerwicy lękowej pojawia się nerwica jelit lub jelito drażliwe ? Był u mnie klient dzisiaj rano.. tak mnie zdenerwowal,że aż wyprowadził mnie z równowagi.. zaczęłam się wewnętrzne telepać. Potem poczułam ból brzucha i gdy poszedł klient musiałam lecieć do toalety. Często też kłuje mnie lewa strona jelita koło pępka,biodra. Mam gazy,wzdęcia, zagage,czasem źle się czuje,mam zaparcia jak mam dużo stresu.
Mam też do Ciebie jeszcze inne pytanie. Czy to prawda,że jak my wpadamy w panikę i zaczynamy myśleć o jakiejś chorobie. To ja przyciągamy do Sobie ?? I będziemy chorzy ? Boje się tak tego strasznie.. że dziś zastanawiać się nad tym.. stwierdziłam,że od dziś zaczynam myśleć tylko pozytywne.. żeby wygonić ten natłok złych myśli. Boje sie,że przez moje mysli związane z chorobami spodowuja,że będę ciężko chorować. Chcę myśleć pozytywnie. Ale czy to mi się uda ?? Uda mi się .. myśleć jestem zdrowa, wszystko okej?? Chyba będę musiała to codziennie mówić sobie.. żeby wypędzić te źle myśli.. koleżanka mnie przestraszyła.. mówi ty tylko mówisz o chorobach.. nie da się Ciebie słuchać. Ty przyciągasz do do siebie będziesz chora albo już jesteś ! To tak strasznie wpłynęło na mnie.. siedzę w pracy nie mogę przestac myśleć o tym chce mi się płakać tylko. Ale jak to w pracy nie wypada xD czasem się mi zdarzy… Uronić jedna łezkę.. żeby było lżej mi. Czytam twojego Sabi bloga.. porad, ćwiczeń. Kurde.. i coś ostanio mi nie wychodzi nic.

Wednesday August 28th, 2019 11:16 AM

Luśka, Nie da się przyciągać do siebie choroby myślami. Gdyby tak było to można by też leczyć raka przyciągając myślami zdrowie 🙂 Oczywiście ciało i umysł to jedność więc myśląc pozytywnie będzie nam łatwiej mierzyć się z czymkolwiek. Poprzednie zdania to klasyczny przykład neutralizowania negatywnych myśli. Ćwiczysz w ten sposób z zeszytem? Ile swojego czasu każdego dnia poświęcasz na leczenie nerwicy? Warto również zmienić podejście do stresu tak, aby niegrzeczni klienci nie wpływali na nas aż w takim stopniu.

Saturday September 7th, 2019 09:53 PM

Dziękuję Ci Sabinko za odpowiedź. Próbuje ” rozmawiać” że sobą. Oczywiście w ciszy. Ostatnio nawróciły mi się objawy które już miałam. Teraz mam “kluskę w gardle”,”hiperwentylacje” denerwuje mnie to. Ale miałam napięty okres. Więcej stresu niz zwykłe. Tłumacze to sobie tak. I wiem,że muszę wrzucić na luuuz.. Na szczęście będę miała za niedługo urlop.. i wciąż będę odpędzać od siebie Nerwicę,czarne myśli.. bo martwię się,że w wolne dni mogę nie odpocząć psychicznie.. i będę wiecznie padnięta.

Wednesday August 28th, 2019 12:17 PM

Dzień dobry. Z lękami, atakami paniki i zamartwianiem się walczę od urodzenia córki czyli 10 lat! Raz było lepiej, raz gorzej. Byly leki przepisane przez psychiatrę, które brałam 3lata! I wcale nie czułam się rewelacyjnie. Postanowiłam z udziałem lekarza odstawić leki i sama się z tym uporać. Jakiś czas dawałam radę. Nigdy nie pozbyłam się ataków w 100%. Pojawiały sie rzadziej ale się pojawiały. Ostatnio od około 3 tyg. mam wrażenie, że przechodzę jakąś kumulację ataków. Dzień jest ok ale noce fatalne. Zdarza sie, że zasypiam dopiero nad ranem ok. 4-5 godz. Chwilowo nie pracuję więc nie upośledza to zbytnio mojego funkcjonowania w dzień gdyż zawsze mogę pospać do 9-10. Najbardziej zlości mnie to, że dzień jest ok. Np: Pojadę z “towarzyszem lękiem” do oddalonego 100km Szczecina i daję radę, zrobię zakupy i daję radę, idę na 2h spacer czy rower i daję radę itp. a noc to zupełnie inny biegun. Jak sobie z tym radzić w nocy, kiedy ataki odbierają Ci sen. Pozdrawiam serdecznie.

Thursday August 29th, 2019 07:32 AM

Olomi, A co robi nasza głowa kładąc się do łóżka? Analizuje zebrane informacje. To o czym myślisz cały dzień, będzie się “kodować” nocą. Warto zwrócić uwagę na swój plan dnia (czy jest aktywność, czy jest czas na pasję, czy aktywujesz zmysły) oraz definitywne wdrożyć aktywność w godzinach wieczornych, aby spalić trochę “stresu” z całego dnia. Zapiszę do w tematach do wpisów, aby rozwinąć temat szerzej. A tymczasem trzymaj się dzielnie 🙂 Ps. Jeśli ostatnio lęk się nasilił to musi gdzieś leżeć przyczyna – zmiana otoczenia? stresujące sytuacje? pms? przeprowadzka?

Wednesday August 28th, 2019 08:54 PM

Hej, ja piszę komentarz po niespełna rocznej przerwie.Jak ostatnio pisalam do Sabiny i do Was drodzy użytkownicy bloga niepanikuj.pl , bylam na etapie szukania pracy (jako młoda matka ).Pracę zaczęłam od listopada zeszłego roku. Byłam pospinana ,spanikowana ,z lekką anemią i trzyletnią przerwą na rynku pracy. Po prawie roku ,jestem z siebie niewymownie dumna. Bałam się wszystkiego ,dalej sie boję, ale zaczęłam prace w międzynarodowej korporacji( po zwyklej pracy przed urodzeniem dziecka), wiec początek był kiepski. Samw mlode dziewczyny w pracy, zdolniejsze językowo itp.
Plus dziecko w żłobku, choroby ,i jeszcze wzięłam na siebie studia zaoczne i czasem udzielalam koreprtycje.
Bywalo ,że nie mialam wolnego przez 21 dni z rzędu .Czy panikowalam?oczywiscie,dalei to robię .Głównie dlatego,ze rano jestem dętka mam niskie ciśnienie i lekko odplywam, a mam fobie,ze boję się zemdleć.
Mimo to codziennie wchodzę na 10 ,piętro drapacza w mojej pracy ,robię jakieś 250 schodów.
Teraz mam większy kryzys ,wiem Sabina ,powiedzialabys za malo ruchu, ale szczerze nawet w wakacje wstake przed ,5 i rano odwoze córkę do zlobka na drugi koniec miasta ,a czesto jestem z nią sama do 22.30 wieczorem.
Nie mam gdzie spalic adrenaliny ,praca siedząca ,a ja mam z całego dnia po prawie godzinnym powrocie z pracy tylko dwie ,moze trzy godziny z dzieckiem , a trzeba jeszcze ugotować itp.
Karta multi sport bez szans na uzycie.Moglabym olać dokształcenie ,ale przez problemy zdrowotne i to przewlekle ,nie będę mogła wykonywać prac fizycznej, bo zwyczjenie nie dam rady.
Jestem dumna ,ale tez ostatnio wypalona , jednak wolę pracować niż siedzieć w domu z dzieckiem.
Sabina dziękuję za wsparcie wtedy i za podkreslenie ,ze spełnianie marzen i praca doda mi skrzydeł .Moze teraz lekko opadam ,ale mysle ,ze zycie to sinusoida i są lepsze i gorsze dni .

Thursday August 29th, 2019 07:39 AM

Anne, fajnie słyszeć, że rozwinęłaś skrzydła. Moje serdeczne gratulacje! Wiesz…mama która pracuje zasługuje na wypoczynek i brzmisz jakby Ci się należała porządna porcja relaksu. Każdy czasem ma gorsze dni. Nawet Ci, którzy nie mają nerwicy 🙂 Trzeba wtedy odpocząć, zregenerować się i robić dalej swoje.

Thursday August 29th, 2019 05:36 PM

Właśnie , my walczący z lękiem widzę ze mamy mega problem z pozwoleniem sobie na odpoczynek , myślimy ze się lenimy i ze to prze nerwice jesteśmy zmęczone a tak na prawdę „normalni” tez przecież bywają przemęczeni ! To jest mega ważny temat moim zdaniem

Tuesday September 3rd, 2019 09:50 AM

Prawda. Wszystko kojarzymy z lękiem i nerwicą. Zamiast po prostu pomyśleć: dużo zrobiłem to jestem zmęczony.

Saturday November 2nd, 2019 05:43 PM

Hej, jestem tu nowa. Z nerwicą zmagam się od 2000r. Pojawia się co jakiś czas z coraz to mocniejszymi objawami. Nie raz zaleczane lekami i psychoterapią, hipnoterapią, jednak teraz jest mega nieznośnie. Kiedyś jeździłam po całej Europie, mieszkałam tu i tam, sama. Teraz nerwica podcięła mi skrzydła i boję się wyjechać poza miasto. Urlopów właściwie nie mam, nie biorę, bo nie czerpię z nich żadnych pozytywnych rzeczy. Kiedy mam jechać nad morze to tylko tam, gdzie jest szpital w razie W, hotele tylko z klimatyzacją, żeby mi duszno nie było. W aucie kilka ataków paniki, strach, niepokój. Teraz to już nawet w domu. Boję się, że mi się coś stanie, albo mojej córce. Oczywiście kilka razy zaliczony SOR łącznie z TK głowy, żeby się nie pojawiać za często na SOR to zahaczam też o szpital psychiatryczny. Przypisują SSRI i inne leki, których nie chcę brać nawet, jeśli jest ciężko – sporadycznie, kilka razy w roku biorę hydroksyzyne. Mam już dość, chcę odzyskać siebie. Chcę polecieć samolotem, pojechać gdzieś w ciepłe kraje na urlop i się nim cieszyć. Przede mną wielka szansa na lepsze życie, lepszą pracę, jednak przy nerwicy nie dam rady 🙁

Monday November 4th, 2019 09:06 AM

Elu, na konsultacji wszystko omówimy. Nie możemy pozwolić, abyś straciła szansę na lepszą pracę 🙂