Sorry, this entry is only available in Polish.

Leave a Reply

 

2 Comments

Tuesday May 25th, 2021 08:41 AM

Od wielu lat działałam tak, że uciekałam do mojej strefy komfortu, nawet jak ćwiczyłam to nie za bardzo intensywnie, zawsze miałam mnóstwo całkiem mądrych argumentów i wymówek dlaczego czegoś nie robić, a trudno mi się było przyznać przed sobą samą że się po prostu ciągle czegoś bałam. I zamiast pokonywać ten lęk to zaczęłam się wycofywać z życia. I stało się, dopadła mnie nerwica lękowa, a ataki paniki spadły na mnie jak grom z jasnego nieba. Pierwsze moje kroki skierowałam do Pani psycholog, która kazała mi dbać o siebie i odpoczywać. Nie rozumiałam dlaczego im więcej odpoczywałam, brałam wolne w pracy to tym bardziej nasilały się ataki paniki. Kiedy zaproponowano mi leki wpadłam w jeszcze większą panikę bo nie czułam się jak psychicznie chora osoba. Nie chciałam brać leków ale bałam się że jak ich nie wezmę to będę się męczyć do końca życia. I wtedy trafiłam na Twojego bloga, który otworzył mi oczy. To było jak przebudzenie ze snu!. Bałam się iść biegać bo przecież umrę jak wyjdę na boisko, ale wyszłam, pierwszy, drugi, trzeci raz. Zmagałam się ze sobą bardzo, dwa kroki do przodu i gorszy dzień o krok do tyłu. podnosiłam się i szłam dalej. Zawzięlam się i przed dwa tygodnie biegałam codziennie, pomimo bólu mięśni i lęków …. i co! Po zaledwie dwóch tygodniach byłam w kościele i spokojnie siedziałam na całej Mszy Św.!!! Czuję ogromną różnicę w moim sposobie myślenia i ogromną motywację żeby trwać dalej!. Największą satysfakcję mam wtedy kiedy zaplanuję sobie bieganie i wychodzę pomimo brzydkiej pogody, okresu i wielu innych rzeczy! Pokonuje siebie i to wszystko DZIĘKI TOBIE SABINKO!!! DZIĘKUJĘ!!!

Thursday May 27th, 2021 09:46 AM

WOW!!!!! Ale super!Ogromne gratulacje